bi_scotti
14.06.12, 14:47
Zbieram sie do tego tematu jak pies do jeza; wiem, ze gadanie/pisanie nie da nic ale od jakiegos czasu mam poczucie, ze musze, bo sie udusze ...
Nawet nie wiem jak ujac w slowa moj odbior codziennego news z Syrii. Jak wraca pamiec Balkanow, Rwandy, Darfur i to samo dolujace poczucie bezsilnosci i bezsensu.
Wiecej nie napisze, bo nic to nie zmieni, jestem swiadoma. Tak sie tylko chcialam podzielic i bo ja wiem, dac sygnal, ze jesli gdzies sie gromadza ludzie dobrej woli, ktorzy maja "pomysl" to ja chetnie dolacze. Bo moze jednak gdzies sie gromadza? Bo moze ktos jakis "pomysl" ma?