Dodaj do ulubionych

sluzba zdrowia

10.10.13, 09:54
Jezeli ktos z Was czyta papierowa GW (bo w wersji elektronicznej chyba tego nie ma) jest dzis w DF bardzo dobry artykul o szwedzkiej sluzbie zdrowia (ale o polskiej mozna by w przyblizeniu to samo napisac tylko z korekta na pare lokalnych dodatkowych problemow).
A ja sobie mysle o miejscach gdzie pacjent jest pacjentem danego lekarza (rowniez w szpitalu, w malej miejscowosci w niektorych krajach czesto lekarze maja praktyki indywidualne czy grupowe po kilku i pracuja w lokalnym szpitalu prowadzac tam (wespol z innymi oczywiscie, ale jako ten wiodacy lekarz znajacy pacjenta) "swoich" pacjentow. Mysle o absurdzie tego co opisane w felietonie i co czasem widuje sama i naprawde zastanawiam sie jak mozna bronic zestandaryzowanej opieki medycznej z jedna skladka, jedym providerem (u nas NFZ), bez konkurencji ubezpieczycieli i z procedurami ustalanymi przez urzednika na zasadzie oplaty za usluge jedna na raz (moja mama ostatnio idac do lekarza z problemami z kolanem i barkiem dowiedziala sie ze to musza byc dwa skierowania i dwie wizyty celem wlasciwego rozliczenia z NFZ i za jedna wizyta nie lzia). Czy tlko ja mam wrazenie ze wszystko to przekroczylo Sens zycia Monthy Pythona? I nawet Hrabal zostal w tyle. Moze Mrozek by sie kwalifikowal ale czasem i jego chyba by nie starczylo....
I mowie o systemie, nie o pojedynczych ajnych, kompetentnych i logicznie myslacych a nawet zyczliwych i nginajacych przepisy dla dobra pacjenta lekarzach, bo takich tez spotkalam. Ludzie w kazdej grupi sa rozni i lekarze nie sa wyjatkiem, ale system jest absurdalny
Obserwuj wątek
    • brysio76 Re: sluzba zdrowia 10.10.13, 10:12
      Hello, USA procedury i koszty też ustala urzędnik, tyle że prywatnej firmy ubezpieczeniowej, i jest on duuuuuuuuużo kosztowniejszy niż ten państwowy (koszty administracyjne NFZ 2-3 %, koszty prywatnych ubezpieczalni jakieś 25%). Co zaś do liczby badań i skierowań to w Ameryce zdarza że żeby zrobić zwykłą morfologię w szpitalu trzeba przejść nawet przez 8 szczebli w szpitalu (serio!)
      • mary_ann Re: sluzba zdrowia 10.10.13, 15:55
        brysio76 napisał:

        > Hello, USA procedury i koszty też ustala urzędnik, tyle że prywatnej firmy ubez
        > pieczeniowej, i jest on duuuuuuuuużo kosztowniejszy niż ten państwowy (koszty a
        > dministracyjne NFZ 2-3 %, koszty prywatnych ubezpieczalni jakieś 25%). Co zaś d
        > o liczby badań i skierowań to w Ameryce zdarza że żeby zrobić zwykłą morfologię
        > w szpitalu trzeba przejść nawet przez 8 szczebli w szpitalu (serio!)


        Bardzo się cieszę, że to napisałeś.
    • mary_ann Re: sluzba zdrowia 10.10.13, 16:16
      Oczywiście to, o czym piszesz, to są przykłady ewidentnych nonsensów.
      Niestety jestem okropną pesymistką, jeśli chodzi o rozwiązanie problemu służby zdrowia. Nie żebym uważała, że nic nie da się zrobić lepiej. Myślę jednak, że jest to obszar, w którym zawsze będzie mniej lub bardziej źle niezależnie od przyjętego wariantu - chociażby dlatego, że medycyna może coraz więcej, a kosztuje to też coraz więcej, niestety za tym postępem możliwości i kosztów nie postępują proporcjonalnie możliwości finansowe żadnego społeczeństwa.

      I tak, systemy mniej lub bardziej publiczne generują wieczny deficyt i mnóstwo patologii typowo urzędniczych, charakterystycznych dla sektora publicznego.

      System rynkowy też jest daleki od ideału - całą masę osób pozostawia na starcie za burtą (i niekoniecznie są to osoby, które "same sobie są winne"), do tego ma naturalną tendencję do promowania leczenia korzystnego dla ubezpieczyciela i placówek medycznych, niekoniecznie zaś dla pacjenta. Żeby było zabawniej, porównanie Kanady i USA pokazuje, że wolny rynek w sektorze medycznym wcale nie zmniejsza marnotrawstwa zasobów.

      Większość krajów, przynajmniej europejskich, próbuje zachować rozsądną równowagę między modelami. Na ile im się udaje, wynika moim zdaniem głównie ze stopnia zamożnościsad Warto wiedzieć, że taka np. Francja, której przeciętny Polak zapewne zazdrości poziomu opieki zdrowotnej, od lat boryka się z ogromnym długiem systemu Securité Sociale.

      Co nie znaczy, że nawet przy skromnych zasobach paru rzeczy u nas nie dałoby się zapewne poprawić...
    • sanciasancia Re: sluzba zdrowia 10.10.13, 16:35
      Od czasu kontaktu z amerykańską systemem zdrowotnym wolę jednak polski.
      Akurat nie przepadam za sprawdzaniem każdego rachunku, czy lekarz/ubezpieczyciel nie próbuje mnie oszukać.
      (Chociaż oczywiście lekarze są przyjemniejsi
    • brysio76 Re: sluzba zdrowia 22.11.13, 17:42
      www.pbs.org/newshour/rundown/2013/11/why-does-health-care-cost-so-much-in-america-ask-harvards-david-cutler.html
      Piękny przykład: prywatny amerykański szpital- 900 łóżek i... 1300 pracowników administracji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka