Dodaj do ulubionych

nerwowe marudne niemowle

30.10.08, 11:15
Dziewczyny, moja córka ma 5 mcy.
Urodziła się zdrowa i duża. Ma już dwa ząbki na dole. Martwi mnie fakt ze jest
prawie ciągle marudna i nerwowa. Moje pierwsze dziecko nie byo takie. Nie
poleży nawet 10 minut na brzuszku, ciągle wymaga obecności kogoś, jest
płaczliwa i wrecz upierdliwa. Karmię ją piersią. Czy ktoras z WAS ma rowniez
takie absorbujace dziecko ze caly dzien i noc zajmuje? Mi juz czasami sił
brakuje... Wpadam chyba w depresje. przez 3 miesiace pierwsze miala mega
kolki, potem majac 4 i pol miesiaca od razy dwa zeby jej wyszly. Myslalam ze
im starsza tym lepiej. juz m,yslalam ze kupic jej herbatke uspokajajaca z
Hippa ale xzy to cos da? Jutro ide z nia do lekarza. On zapewnia ze jest
zdrowa ale przeciez dziecko nie powinno pol dnia ryczec albo ciagle stekac z
nerwow????
Obserwuj wątek
    • betty842 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 13:42
      Moj mały taki był (małośpiący i dużopłaczący).Myślałam że jak
      zacznie siedziec to będzie lepiej (zabawi się sam) ale
      niestety.Potem liczyłam że jak zacznie chodzić to się poprawi-
      poprawiło się,z tym że zamiast płakać po prostu jęczał i
      marudził.Jak skończył 14m nastąpiła poprawa.Tak jakoś
      wydoroślał.Teraz ma 16m i jest dosyć grzeczny-pod warunkiem że całą
      swoją uwagę skupiam na nim(bawię się z nim lub pozwalam mu sobie
      pomagać w codziennych pracach).Jak mamy gości albo my do kogoś
      jedziemy mały zmienia się w aniołka,który sam się bawi i wszyscy się
      zachwycają jaki on to grzeczny jest.Może nie jest aniołkiem ale jak
      wspomnę jego pierwszy rok życia to jednak poprawa jest
      niesamowita.Twoja córeczka też napewno z tego wyrośnie!
      • karkista Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 13:50
        Dziękuję z pocieszenie. Mam nadzieję że jej to faktycznie minie i nie będzie
        taka marudna i nie będzie stękać co chwilę z nerwów... Pozdrawiam.
    • mikams75 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 13:51
      albo jest zmeczona i rozdrazniona i nie moze sie sama wyciszyc, albo potrzebuje
      wiecej bliskosci i nie da sie bez noszenia.
      Dodam, ze jak dziecko zaczyna marudzic, to mu ciezko skonczyc.
      Najlepiej zauwazac pierwsze objawy gorszego humoru i zapobiegac
      (utulic/zabawic/uspic itp)co zajmuje mniej czasu i energii niz uspokajanie juz
      wnerwionego niemowlaka.
    • kawusia111 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 13:56
      witaj! My mamy ten sam problem. Córka za niecałe 2 tyg skończy 4 m-
      ce. Jest bardzo absorbującym dzieckiem ciągle płacze i nie potrafi
      chwilkę sama poleżeć. Jestem wykończona i nie mam już sił. Naprawdę
      nie wiem co zrobić żeby przestała płakać - ciągłe noszenie na rękach
      nie zdaje egzaminu bo poprostu nie jestem w stanie ją nosić przez
      cały dzień. Dodatkowo zaczynają już jej ząbki wychodzić więc nie
      jest wesoło. Myślałam, że z biegiem czasu będzie lepiej ale po
      wpisie koleżanki powoli tracę nadzieje.
      • mala_cza_rownica Re: nerwowe marudne niemowle 21.11.08, 11:30
        ja wprawdzie nie mam tego problemu, bo moj dzieciaczek zadziwiajaco dlugo potrafi sam sie soba zajac, ale czasem zdarzaja sie gorsze dni smile
        kiedy juz nie mam sily jej nosic i nic nie jestem w stanie w domu zrobic -zakladam ,chuste. Taka zwykla elastyczna smile to rewelacyjna sprawa, dziecko mam ciagle przy sobie, a nawet odkurzyc mozna smile malej sie podoba, bo widzi tyle ciekawych rzeczy smile to rada dla umeczonych smile niestety nie wiem, kiedy marudzenie mija i czym moze byc spowodowane..
    • fernandes3 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 14:13
      czesc.ja tez mam takiego synka,10mies.dla swietego spokoju idz do lekarza,sprawdz i porob badania-nie zaszkodzi,a pomoc moze.moj mial przez dlugi czas nierozpoznane przez 3 lekarzy zakazenie drog moczowych.choc w twoim przypadku to pewnie nie to.a ty,moja droga,musisz znalezc czas dla siebie,i jak najwiecej odpoczywaj,popros rodzine o pomoc z mala-wiem co mowie,mam depresje poporodowa.
      • karkista Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 15:32
        Dzieki, myślalam ze takie dziecko jak moje jest jedyne ale widzę ze macie tez
        takie problemy jak moje. Dzieki dziewczyny!!!!
        • majula79 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 15:45
          Nie martw się to jest normalne. Moja córka jak była malutka była
          naprawdę grzeczna tak do godziny 17tej, potem był koszmar. teraz
          skończyła 5 m-cy i ciągle wymaga aby przy niej być, najgorsze, że
          nie chce wcale leżeć tylko trzeba ją sadzać i podtrzymywać, albo
          nosić na rękach. Zaczęła się budzić w nocy choć wcześniej
          przesypiała bez problemu całe noce.
          Jak widzisz to chyba normalne, musimy to przetrzymać. Ja staram się
          jak najwięcej z nią przebywać na dworzu, wtedy śpi jak aniołek i ja
          mam trochę spokoju.
    • lukrecja34 Re: nerwowe marudne niemowle 30.10.08, 17:37
      no cóż-mojej córci przeszło jak skończyła roczek i zaczęła chodzić.świat zrobił
      się nagle tak fascynujący,że brak jej czasu na marudzenie..
    • elunia1980 Re: nerwowe marudne niemowle 21.11.08, 11:15
      witam serdecznie.Mój synek 03.12.kończy trzy miesiące.Po urodzeniu nie
      wiedziałam że mam w domu dziecko był bardzo spokojny i grzeczny.Do czasu.Pewnego
      dnia zrobił się strasznie marudny i płaczliwy.Byłam przekonana że to kolki bo
      pamiętam jak to się odbywało przy córce.Wszystkie leki specjalne wyłącznie na
      receptę nie pomagały.Lekarz w końcu zlecił badanie usg i na posiew
      moczu.Okazało się że maluszkowi cofa się mocz z przewodu moczowego do nerki i
      przez to dostał bakterii e-coli.Już jest w połowie leczenia antybiotykowego i
      jest poprawa teraz tylko płacze i marudzi kiedy "wymusza" na ręce lub kiedy mu
      się nudzi.Pozdrawiam.
    • karolina.chonly Re: nerwowe marudne niemowle 21.11.08, 12:27
      No wiec mozecie smiac sie albo i nie, ale moje dziecko marudzi np. w
      zaleznosci od pogody - jest taka wrazliwa na jej zmiany!
      Ogolnie jest pogodna, ale czasem tez nie do zniesienia. I chyba
      wolalabym, zeby poplakala i sie uspokoila, ale ona wlasnie tak jeczy
      i marudzi jak stara babcia!! I to jak glosno!!
      Ale co ciekawe- jak skonczyla 4 miesiace (teraz ma 5,5) pojechalismy
      na prawie miesiac do Egiptu i mialam wrazenie, ze nie swoje dziecko
      zabralam!! Normalnie przez caly ten czas nie zajeknela, nie
      zaplakala, caly czas sie smiala i do wsyzstkich lgnela. Juz sie
      ucieszylam, ze moze jej sie cos zmienilo, ze "dojrzala" troszke...
      terefere - wrocilismy i juz na 3 dzien zaczelo sie znowu!! Czasami
      to mam glowe jak arbuz i mam ochote uciekac z krzykiem smile
      Dzieki Bogú za 2 tyg znow jedziemy smilesmile !!!
    • ithilhin Re: nerwowe marudne niemowle 21.11.08, 12:30
      hej!
      to minie, minie na pewno ale.. Ty pewnie chcialbys mies spokoj teraz bo jestes
      zmeczona. i na pewno odpoczynku potrzebujesz. moze co jakis czas zrobisz sobie
      samotne wyjscie - do sklepu czy fryzjera, do kina? masz kogos kto zostanie z
      mala? a jak nie to moze znajdziesz dziewczyny z dziecmi w podobnym wieku i
      bedziecie sie co jakis czas na kawce spotykac? dzieci w grupie jakos mnie j
      marudza smile
      no i trzecia sprawa: w ciuga dnia nos jak najwiecje dziecko - naladuje
      akumulatory i za jakis czas chetniej pobawi sie samo, bez Twoje fizycznej
      obecnosci. przestanie sie bac oddzielenia. aby rece nie bolay od noszenia
      polecam Ci noszenie w chuscie (ale takiej co obciaza dwa ramiona) albo w miekkim
      nosidle (lub ergonomicznym).
      na chuste wystraczy Ci dluugi kawalek materialu - jesli nie chcesz kupowac
      oryginalenj. wiazania znajdziesz w Internecie. w razie pytan - pisz smile
      ps. melise polecam. dla Ciebie, a mala wyssie z mlekiem od Ciebie. uspokaja nieco.
    • zolanna Re: nerwowe marudne niemowle 30.09.13, 08:31
      Cześć,

      proszę napisz, jak się teraz zachowuje Twój Malec? Ja mam podobny problem i już wymiękam.....
    • fenlucita Re: nerwowe marudne niemowle 28.02.17, 14:22
      Ja mam tez marudny egzemplarz, jak to w szpitalu ja nazwali wink tam stawiała cała sale na nogi, nikt nie mógł się ani chwili zdrzemnac. Wróciliśmy do domu i... Aniołek - radosna, pogodna, zaciekawiona wszystkim. Ale w pewnym momencie zaczęła być bardziej marudna, niespokojna przy jedzeniu, nie lubi zabaw tak jak wczesniej... Ciągle płacze, i nic jej nie zadowala. Zupełnie inne dziecko. I trwa to już 2tyg (ma 1,5 m-ca). Też mam już dosyć i się zastanawiam, czy to właśnie nie potęguje jej złego nastroju. No i dodatkowo jest dzieckiem, które bardzo mało spi. W ciągu dnia to tyle co na spacerze i parę 20minutowych drzemek. Też nie wiem, gdzie się podziała moja kochana Niunia smile
      • lidek0 Re: nerwowe marudne niemowle 28.02.17, 20:58
        A z napięciem wszystko w porządku?
      • portalrodzica Re: nerwowe marudne niemowle 01.03.17, 22:59
        Kochana,
        prawdopodobnie przez to, że źle sypia, to jest marudna w ciągu dnia sad Nasza spała jak aniołek przez pierwsze 2,5 m-ca: w nocy miała system 3h-jedzenie-5-6 godzin cięgiem!-jedzenie-2h - no śpiący ideał wink i myślałam, że po prostu nam się taki egzemplarz udał wink [po kolejnych miesiacach doszłam do wniosku, że to zasługa książki dra Karpa "najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" -POLECAM!!! i stosować się DOKŁADNIE do tego, co pisze). Potem stopniowo zaczęły się problemy, aż doszło do tego, że w 4tym miesiącu budziła się po 40 minutach, 20stu kilka razy potem czasem rpzespała z 2h, i znów pobudki co chwilę... nawet jak ją brałam o 3-4 w nocy do naszego łóżka, to spała neispokojnie, płacz (a nasze dziecko od początku prawie nie płacze)... myślałam, że zwariuję. Mówili, że to przez ząbkowanie (akurat naszej wyszedł pierwszy ząbek w 4,5m-cu), że przejdzie... no ale nie przechodziło, a żel na ząbkowanie nic nie dawał. Myślałam, ze może ma za sucho - zamontowaliśmy więc nawilżacz powietrza. Może za zimno, może za gorąco... nic nie pomagało, a ja byłam już u kresu.
        Wertowałam kilkanaście razy drugą książkę dra Karpa "najszczęśliwszy śpioch w okolicy" i nie mogłam znaleźć rozwiązania. W końcu do mnie dotarło: DUDNIĄCY, GŁOŚNY, BIAŁY SZUM. Dotychczas puszczaliśmy jej szum z laptopa (celestial white noise z youtube) i przez pierwsze 2,5 m-ca był wystarczający. Podgłośniliśmy go trochę, jak zaczęły się problemy ze snem, ale mierzyliśmy głośność swoją miarą i było...za cicho! (a było "już" na 70% mocy głośników laptopa). Podłączyliśmy dwa zwykłe, małe (po 2 W) głośniczki z tesco za 20zł (promocja była big_grin ) i od pierwszej nocy po podłączeniu - cud miód! Nie mogłam uwierzyć, moje dziecko znowu śpi! Głośność jest taka, że jest dla mnie nieprzyjemna. Nie zasnęłabym tam. Dudniący szum jakby wypełnia pomieszczenie. Dr Karp mówi o głośności odkręconego na maxa prysznica. Lepiej dać głośniej niż ciszej wink Polecam obie książki i SZSZSZUUUUM big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka