Odstawienie Luteiny... co potem?

13.09.12, 15:52
Meczy mnie to od rana, więc muszę zapytać.
W ostatnich 3 cyklach brałam Luteinę 50 (2x1 tab), bo po poronieniu miałam problemy z fl. Na naturalnych cyklach Progesteron był w granicach 10-11 - niby w normie ale już wiem, że za niski na starania. Po wsparciu wzrósł do 15-20.
I nagle gin oznajmia mi, że ten cykl będzie bez Luteiny, bo mój Progesteron jest ładny. Zamurowało mnie. Zastanawiam się czy nie pomylił wyników. Boję się powrotu do poprzednich wyników.
Biorę jeszcze Bromergon na lekko podwyższoną Prolaktynę (29-37).
Czy te 3 cykle mają jeszcze wpływ na ten bierzący?
Czytałam też, że Luteina to żadna rewelacja, że żadko kiedy pomaga, że nie jest cudownym lekiem na niski Progesteron i owocną ciążę... i teraz sama nie wiem co o tym myśleć.
    • silvanana Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 13.09.12, 17:37
      Ja myślę, że masz ok progesteron. I nie ma się co faszerować lekami - nadmiar leków może zaszkodzić i przeszkadzać w zajściu w ciążę. Ja bym odstawiła. Sama jestem w sytuacji, że lekarka mnie chce nafaszerować Duphastonem (Progesteron 0,7 ng/ml kilka miesięcy temu, ale 3 dzień cyklu), ja się bronię - póki co faktycznie biorę jedną tabletkę dziennie, bo nie wierzę, że ma pomóc.
    • kropiatka Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 13.09.12, 21:03
      Ja bym odstawila, nie wyglada wcale tak zle. Nie wiem jakie u Ciebie sa normy, ale jak sprawdzilam na moim tescie to byly 1.7 do 27 w fl i 8.8-48.6 w pierwszym trymestrze. Wg tego Twoj bylby calkiem niezly, miescilby sie nawet w normie na I trymestr. Odstaw na miesiac i zbadaj znowu w 7 dpo i zobaczysz jak bedzie. No i sprawdzisz przy okazji dlugosc fl. Jest duza szansa ze nie bedziesz musiala go brac i dobrze. Znajoma miala krotkie fl i brala progesteron przez kilka miesiecy, ale nie czula sie z tym dobrze wiec odstawila. I zaszla w ciaze wlasnie w tym cyklu bez progesteronu.
      • njut Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 14.09.12, 08:17
        silvanana a na jakim poziomie jest Twój Progesteron i jaka norma?
        Ja jak dotąd ufałam gin, bo wydaje mi się, że jako specjalista od niepłodności wie co robi. Staram się na tyle długo, że mimo iż jestem przeciwniczką brania leków to w przypadku starań jestem w stanie się poświęcić wink
        kropiatka u mnie norma to 0,95-21 i moje wyniki:
        1. naturalny cykl: 9,58 / 11,4 / 10,6
        2. przy Luteinie (2x1 tab): 19,3 / 15,2
        No i zbadam Progesteron w tym cyklu bez Luteiny - ciekawa jestem jak wydzie.
        A fl to mam i tak długą 15-17 dni smile
        • malpkap Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 14.09.12, 11:55
          Myślę, że Twój progesteron bez luteiny jest może być za niski na utrzymanie ciąży. Z resztą z luteiną tez nie ma szału - 15 minimum powinno być. Ja np. mam ponad 26 bez żadnych leków.
          • njut Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 14.09.12, 12:54
            malpkap dokładnie o to mi chodziło. To nic, że w normie skoro jak się okazuje przy staraniach wynik w normie to za mało. Musi się mieścić w bardziej zawężonych przedziałach. Mój się nie mieścił więc dostałam wparcie, po wsparciu szału nie było a tu nagle gin mówi, żeby odstawić bo Progesteron jest dobry... mówi to ten sam gin który zadecydował o jego podaniu uncertain
            • malpkap Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 14.09.12, 12:59
              Dziwne uncertain
              Ja też ogólnie nie jestem zwolennikiem brania leków, tym bardziej, że jestem po leczeniu szpitalnym z powodów gastrologicznych i każdy lek osłabia mój żołądek... ale na chłopski rozum - progesteron to jeden z najważniejszych czynników i do zajścia i do utrzymania ciąży przez pierwsze 3 miesiące, więc bałabym się odstawićuncertain masz możliwość skonsultowania z innym lekarzem?
              • kotkowa Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 18.09.12, 12:07
                Ja bym zostala na Luteinie, nie wiem dlaczego lekarz zmienil zdanie, moze myslal, ze Twoj wynik jest bez Luteiny? Ja mialam przed I ciaza poziomy ok 15-16 i dostalam Luteine, ale mialam tez plamienia przed @. Luteina na pewno nei zaszkodzi, a moze zdecydowanie pomoc w implantacji i utrzymaniu wczesnej ciazy.
                • jessica1986 Re: Luteinya - odświeżam wątek :) 31.10.12, 11:17
                  kochane. wiem, że wątek stary, ale nie chcę zakładać nowych więc z racji, że teraz będę zapodawać sobie po owulce luteinę z zaleceń lekarza i mam pytani do kotkowej i do dziewczyn które ją brały:

                  kotkowa napisała:

                  > Ja mialam przed I ciaza poziomy ok 15-16 i d
                  > ostalam Luteine, ale mialam tez plamienia przed @. Luteina na pewno nei zaszko
                  > dzi, a moze zdecydowanie pomoc w implantacji i utrzymaniu wczesnej ciazy.


                  jak długo brałyście luteinę i czy faktycznie pomogła w staraniach??
                  • kotkowa Re: Luteinya - odświeżam wątek :) 31.10.12, 13:40
                    Przed I ciążą brałam 1 cykl po owulacji i od razu była ciąża smile Wcześniej brałam sam Bromergon na prolaktynę przez 3 cykle i nic. W ciąży brałam Luteinę długo, aż do 30 tygodnia, bo wciąż mój progesteron był niski, miałam też skurcze.
                    Teraz biorę Luteinę od początku starań, ale moje ciałko żółte bardzo źle pracuje i sama Luteina już nie pomaga, tzn. progesteron podnosi czasem jak trzeba, a czasem za słabo, ale oprócz progesteronu mam strasznie niski estradiol po owulacji, więc muszą być dodatkowe leki. Ale Luteina u mnie to podstawa i wiem, że w ciąży (jak w nią zajdę) znowu będę długo ją brała.
                    • jessica1986 Re: Luteinya - odświeżam wątek :) 31.10.12, 14:00
                      kotkowa napisała:

                      > Przed I ciążą brałam 1 cykl po owulacji i od razu była ciąża smile

                      Aaaale fajnie! Jejciu jak ja lubię takie opowieści o tak szybkich efektach w staraniach big_grin Chciałabym powtórzyć Twoje pierwsze doświadczenia z Luteiną i, żeby i mi się szybciutko udało w pierwszy cyklu z tym lekiem smile
                      • kotkowa Re: Luteinya - odświeżam wątek :) 31.10.12, 15:14
                        Jessica, wiem, że takie historie strasznie pocieszają smile I życzę Ci ogromnie, żeby i Tobie Luteina tak pięknie pomogła!
        • silvanana Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 18.09.12, 15:14
          1,7 w 3 dniu cyklu. Innego nigdy nie badałam. Podobno niski, ale w normie.
        • jessica1986 Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 31.10.12, 11:40
          njut napisała:
          > No i zbadam Progesteron w tym cyklu bez Luteiny - ciekawa jestem jak wyjdzie.

          Njut zbadałaś wtedy progesteron bez luteiny? Pamiętasz jaki Tobie wyszedł? Spadł z powrotem nisko, czy się polepszył?
          • njut Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 31.10.12, 15:07
            W cyklu kiedy odstawiłam PRG wyszedł ok 16, na Luteinie miałam 19 i 16 a przed leczeniem 10-11. Wynik niezły ale nie rewelacyjny. Na pewno temp po odstwieniu są niższe, nie mam wyraźnego skoku tylko tempka pnie się powoli.
            W tym cyklu poproszę gin o powrót, może Duphason dla sprawdzenia...
            • kotkowa Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 31.10.12, 15:12
              Njut, tylko pamiętaj, że Duphaston nie wychodzi we krwi - wynik będziesz miała tylko swojego progesteronu, bo Duphaston zawiera dydrogesteron, inny związek, pochodną progesteronu, który nie jest wykrywany w badaniu na progesteron.
            • jessica1986 Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 01.11.12, 10:05
              njut napisała:

              > W cyklu kiedy odstawiłam PRG wyszedł ok 16, na Luteinie miałam 19 i 16 a przed
              > leczeniem 10-11.

              Njut czylu luteina ładnie podniosła Tobie Twój własny prog. Ja myślałam, że to jest takie sztuczne podniesienie jego wartości i, że nie wpływa na poprawę tego produkowanego przez organizm... a tu proszę smile
              Kotkowa Ci bardzo za miłe słowa smile Czy mogłabyś napisać kilka słów więcej jak to wychodzi właśnie w badaniach w 7dpo. Luteina podnosi prog. i wynik na luteinie można brać za wiarygodny?
              • kotkowa Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 05.11.12, 14:20
                Hej, luteina podnosi wynik, ale badanie ma sens, bo widać na ile lek działa i czy poziom jest już dobry smile Ona go nie podniesie jakoś bardzo mocno, decydujący i tak jest Twój własny progesteron.
                • jessica1986 Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 05.11.12, 15:01
                  Dziękii kiss


                  kotkowa napisała:

                  > Hej, luteina podnosi wynik, ale badanie ma sens, bo widać na ile lek działa i c
                  > zy poziom jest już dobry smile Ona go nie podniesie jakoś bardzo mocno, decydujący
                  > i tak jest Twój własny progesteron.
    • lidek0 Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 01.11.12, 15:45
      Ja po odstawieniu wszystkich leków zaszłam w ciążę a miałam za wysoką prolaktynę i za niski progesteron przed.
      • eksel Re: Odstawienie Luteiny... co potem? 05.11.12, 18:09

        Najpierw sie przywitam, dzien dobry smile I od razu podlacze sie pod watek:
        Czy miesiaczka po odstawieniu luteiny jest normalna? Pierwszy miesiac biore progesteron na uregulowanie cykli (po stracie ciazy na poczatku roku moje cykle wahaly sie od 35 do 60 dni I byly bardzo obfite I bolesne). Mialam brac od 15 dnia cyklu przez 10 dni I tak tez sie stalo wink W srode czyli 24 dnia cyklu mialam doslownie 2 plamki krwi na bieliznie, w czwartek az do poznego popoludnia doslownie nic. Przez kolejne dni I noce bardzo niewielkie krwawienie (lub obfite plamienie ;p). Dzis tylko jedna plama I o dziwo – plodny sluz! Zglupialam kompletnie… W dodatku nie bolalo mnie tak jak na okres, tylko tak delikatnie… Czy to plamienie to moglo byc okoloowulacyjne? Normalnie przed ciaza moje cykle to 33-35 dni, juz sama nie wiem co mam myslec…
    • kiecha3 podepne się pod ten wątek... 03.11.12, 05:29
      a co byście zrobiły na moim miejscu:
      cykl na clo, monitorowany (wiem ze oba jajeczka pękły), lutka 3x1 odkąd widać było pęknięcie... 13 dnia wyższych test ujemny, to samo 14 i 15... a brak @... co jest??
      zawsze na lutce miałam tak, ze okres przychodził.. a tu cisza...
      • silvanana Re: podepne się pod ten wątek... 03.11.12, 13:30
        a bierzesz, czy odstawiłaś luteinę?>
      • lidek0 Re: podepne się pod ten wątek... 03.11.12, 13:36
        Sprawa prosta: robisz betę i jak ciąża bierzesz dalej luteinę, jak brak ciąży odstawiasz lek, lekarz powinien Ci to powiedzieć
        • kiecha3 Re: podepne się pod ten wątek... 03.11.12, 16:52
          lekarz powinien Ci to powiedzieć


          lekarz kazał mi brać lutke przez określony czas, zrobić test i jak ujemny to ja odstawić... tak też zrobiłam 13 dnia wyższych wykonałam test - ujemny i już nie brałam lutki... 14 dnia nadal cisza.. ani plamienia, ani nic... to dziwne, bo wcześniej mój organizm reagował na ltke wydłużeniem FL o jakieś góra dwa dni.. a teraz cisza... więc wczoraj (14 dFL)
          znów wzięłam lutkę - pomyślałam że skoro jednak nie mam żadnych symptomów okresowych to może test się mylił... niestety wczoraj po południu i dziś rano nadal ujemne testy - dziś bez lutki cały dzień.... nadal cisza... jakby mój organizm zapomniał o @ big_grinD
          • silvanana Re: podepne się pod ten wątek... 03.11.12, 20:16
            Nie wiem, jak po luteinie dopochowej, ale po Duphastonie okres sie ma pojawic do 7 dni. Czasem sie pojawia po 1 dniu bez leku, a czasem po 7. W sumie z tą dopochwową powinno być podobnie..
            • kiecha3 Re: podepne się pod ten wątek... 04.11.12, 06:20
              tak też się stało.. wczoraj wieczorem juz plamienie, dziś już @ sad

              niepotrzebnie sobie nadzieje robiłam ;/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja