Witam! Podczytuje to forum od jakiegos czasu, dopiero dzis
postanowilam do was dolaczyc. Mam 26 lat i jedno poronienie(9tydzien)
w lipcu 2006.Po stracie ciazy moj gin twierdzil, ze tak sie zdarza,
a ja jestem zdrowa i mloda wiec jeszcze bede miec dzieci.Nie wiem na
jakiej podstawie tak twierdzil, bo poza toksoplazmoza nie zalecil mi
zadnych badan (wynik byl ok). Dwa lata pozniej nadal trwam w
zawieszeniu-marzac o naszym groszku...Nic sie nie zmienia-tylko kraj
sie zmienil(mieszkamy teraz z M w UK). Po rozpaczy, zalu do swiata,
cierpliwosci, ktora sie konczy i nadziei, ktorej coraz mniej
postanowilismy sie przebadac. I w tym miejscu chcialabym sie
zapytac, czy ktoras z Was podjela sie badan na terenie UK, jesli
tak - to jak to wygladalo? Otrzymalam skierowanie od GP na badanie
moczu i krwi U&E,LFT,TFT,FBC oraz LH i FSH w 21 dniu cyklu. Powinnam
te badania zrobic w przyszlym tygodniu i przyznam szczerze,ze nie
bardzo wiem,co oznaczaja te nazwy i co bede wlasciwie badala. Jezeli
ktoras z WAS moglaby mi troszke przyblizyc ten temat bylabym
wdzieczna. Mam wrazenie, ze wiecej sie moge dowiedziec od WAS niz od
lekarzy tutaj.
GP poinformowal mnie, ze od wynikow tych badan bedzie zalezalo co
dalej.Boje sie tych wszystkich badan, podejrzewam jednak, ze cos
moze byc nie tak. Cykle mam regularne ok 26 dni. W tym miesiacu
robilam testy owulacyjne Clearblue digital - nie wykazaly one
owulacji

.Bez tych testow bylabym pewna, ze owu byla, sluz piekny i
jajnik dal o sobie znac)Czy ktoras miala taki przypadek, ze test nie
wykazal, a owu jednak byla?bo ja juz sama nie wiem co myslec

Mam nadzieje, ze was nie zanudzilam i nie wyrzucicie mnie z tego
powodu...
pozdrawiam
Gosia