jooska2
09.12.10, 16:04
Jestem załamana naracającymi katarami u syna-2,5 l. Kata siedzigdzies wysoko w zatokach i mało co leci. Od tego czesto ma zapalenie uszu.ujemu obkurczyc Lymhomyosotem.
dodam ze ma przerosniety 3 migdal, ktory prob
ostatnio zapalenie leczone przez 5 dni antbiotykiem. nie pomogł. antybiotyk pzedlzuony o kolejne 5 dni !
pare dni po odstawieniu wysoka gorączka, trudna do zbicia przez kilka dni, wysokie crp i znow antybiotyk-inny.w/g mnie to bylo zapalenie zatok, choc lekarz moiwl ze niedoleczone ucho. (????)
tydzien przerwy i znow zaczyna sie katar. :( juz jest zółto-zielony.
ucho jeszcze nie chore,ale mam czarną wizje.
w nocy kaszle jak glut spływa.
syn jest bardzo oporny na przemywanie woda morska i odciganie. dmucha slabo. w sumie to mu sie nei dzieiw bo non stop ma cos przy nosie majstrowane , albo krople,albo frida, albo marimer. ucieka jak widzi cokolwiek do nosa.
jestem zalalmana ta iloscia antybiotykow. nie chce go faszerowac kolejnym.
wczoraj zaczelam dawac L52 i sinuspax. ale w zasadzie nie wiem czy dobrze robie, bo o homeopatii nie mam pojecia.mam nadzieje ze mu nie zaszkodziłam.
zaczelam tez podawac syrop z czosnku.
zamowialm tez mercuris complex 39 i echinacee, wszytsko tego samego producenta.
nie znam zadnego lekarza , ktory by sie znal na homeo.
poradzcie co robic bo odchodze od zmysłow.