bobusie
16.06.12, 12:26
Witam, proszę o poradę i wsparcie. Mój syn 6 lat zaczął wymiotować w pon. rano, potem dołączyła się gorączka i ból gardła. Po południu wizyta u homeo - diagnoza angina. Dostaliśmy mercurius solub. 200 i notakehl w kroplach. Po powrocie do domu zauważyłam wysypkę, po kilku dniach czerwony malinowy język - szkarlatyna. Od poniedziałku zatem na zlecenie homeo mercurius i belladonna 200 oraz notakehl w iniekcji (na 3 dni zastrzyki). Stan dziecka polepszył się już w środę - energiczny, brak temperatury. Niestety wczoraj przed południem bolał go brzuch, usnął. Wstał wesoły i tak do wieczora. W nocy znów wystąpiła temperatura - jest do dzisiaj waha się od 37 - 38,5. Rano dałam jeszcze mercuriusa z wody. Dzwoniłam rano do naszej lekarki - nie przyjmie nas bo sobota, mamy iść do normalnego lekarza. Tak też zrobiłam - diagnoza: szkarlatyna, powiększone węzły chłonne, gardło trochę czerwone z lekkimi nalotami - ale informacja o groźbie powikłań. Przepisany Ospen na 8 dni. I teraz moje pytanie - czy jest szansa, by mały się wykaraskał w tej sytuacji bez antybiotyku czy ospen to najlepszy wybór już w tej chwili? Tak się boję, że znowu wpadniemy w błędne koło antybiotyków:(