07.07.04, 13:06
Witaj.
Napisałaś,że astria wyjechała... wiesz może na jak długo? Miała mi odpisać
wczoraj a tu nic... a ja czekam i czekam...:(((
pozdrawiam
agnieszka
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: do beba2 07.07.04, 13:14
      Dziś napewno jej nie będzie, a potem wyjeżdża na jakiś tydzień. Nie wiem
      dokładnie kiedy.
      W sumie też się zdziwiłam, że ci nie odpisała, bo na GG mówiła, że zaraz wyśle
      do Ciebie odpowiedź...
      Cierpliwości, może jej coś wypadło...
      • agnieszkas5 Re: do beba2 07.07.04, 13:28
        no dzięki... ale tak czekałam....
        trudno będe zmuszona poczekać jeszcze...
        • akownik Re: do beba2 07.07.04, 16:53
          A na czym polega dolegliwosc?
    • akownik Re: do beba2 07.07.04, 17:02
      Jezeli ten problem to skaza bialkowa to droga ktora stosowalem z
      poewodzeniem/tak powiedziala mi mama dziecka/byla nastepujaca:drenaz
      watroby,odpowiednia dieta.Na koncu byl lek konstytucyjny.I co najciekawsze dla
      mnie to leczenie odbywalo sie na odleglosc.
      • agnieszkas5 do akownik 07.07.04, 23:18
        ojojoj. Witam tym zadziwieniem... co to jest drenaż wątroby???? Bo brzmi
        koszmarnie... i mało zachęcająco... Nie wiem kim jesteś? Coś mi się zdaje, że
        lekarzem, ale jeszcze nie doczytałam się dokładnie....
        Ja przeżywam koszmarny dysonans poznawczy w związku z leczeniem mojej córki (po
        odkryciu tego forum) i chyba zmienię homeopatę... heheh chyba na pewno :)
        Czy pisząc, że leczenie odbywało się na odległość w przypadku tamtej skazy
        białkowej sugerujesz może, że mojej córce też mógłbyś pomóc na
        odległość???....
        pozdrawiam
        • beba2 Re: do akownik 07.07.04, 23:25
          Akownik, to Marek, a Marek to homeopata z 20 letnim chyba stażem.
          Pociągnij go za język, niech się trochę pomęczy ( tu tez będzie na odległość).
          Marek, pomocy ! Bebusia Cię grzecznie prosi i Agusia tyż :)))
          • agnieszkas5 Re: do akownik 07.07.04, 23:36
            heheh oj beba2 :)
            Mnie się tragedia w sumie nie dzieje, ale jest tak, że córkę leczę u tego
            homeopaty od roku i czterech miesięcy.. teraz jak sobie poforumowałam z astrią1
            to mi do głowy przychodzą jeszcze inne pomysły co do ewentualnych pogorszeń
            stanu mojej córki. Pisałam o tym, ze się przeziębia często nadal, ale coś
            ostatnio tez z moczem sie działo (było białko) ostatnio miała poważniejszą
            infekcję z wysoką gorączką i potem katarem i kaszlem, ale wylazła z tego bez
            cudów "medycyny konwencjonalnej" ino pojawiły sie brzydkie kupy.... taakich to
            my jeszcze nie widzieli u córki... no i tak się zastanawiam nad odstawieniem
            tych wszystkich homeopatysiów, ale się boję, że problemy sie pogorszą i nie
            chciałabym zostać tak zupełnie bez żadnego lekarza... więc szukam teraz takowej
            pomocy... może też w podjęciu decyzji czy odstawiać te leki czy nie... i
            ewentualnie co dalej?....i od tego bym chyba drogi akowniku zaczęła...
            eeh tak mnie beba2 podkręciła.... że sie rozpisałam :o)
            co Ty na to?
            • beba2 Re: do akownik 07.07.04, 23:38
              Wklej tu Markowi historię choroby... i czekaj cierpliwie :0)
              • agnieszkas5 Re: do akownik 07.07.04, 23:42
                beba2, a skąd wiesz, ze akownik to marek-homeopata a nie na przykład leszek-
                leśniczy?...:))))
                Mam opisać szczegóły? Wygląd dziecka też? Podać leczenie dotychczasowe czy jak?
                Podpowiedz, skoro spać nie możesz...:))
                • beba2 Re: do akownik 07.07.04, 23:54
                  Pisz wszystko :)
                  A skąd wiem, to nie powiem :0)
                  Nie no Marek udzielał się od dawna na innych forach homeo.
                  A czy nie leśniczy to nie wiem , hihihihi.
                  • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 08.07.04, 00:30
                    No troszku nabałaganiłyśmy tu z beba2..... ale tearaz w takim razie opiszę
                    sytuację mojej córeczki z nadzieją, że cos mi wstępnie chociaz poradzisz
                    akowniku :o)
                    Moja córeczka ma w tej chwili rok i pięć miesięcy. Dość dużą głowę... bo to
                    chyba ma znaczenie przy typach... mój "homeopata" wytypował ją na calcarea
                    carbonica, przynajmniej na pierwszej wizycie, później nie pytałam...... Jest
                    drobna, bardzo sprawna fizycznie, generalnie bardzo radosna. Chyba jakoś w
                    trzecim tygodniu życia wysypało jej calusią buzię i zaczęła straszliwie ulewać
                    (karmiłam piersią, nabiał jadłam). Gdy miala 5 tygodni pojechaliśmy do
                    homeopaty - orzekł skazę białkową. Przepisał:
                    calcarea carbonica 9ch
                    antymonium crudum 9ch
                    aethusa cynapium 5ch
                    Wysypka zeszła pięknie, ulewanie ustąpiło. Ja jadłam nabiał! Gdy miala trzy
                    miesiące wyjechaliśmy i przerwaliśmy leczenie na kilka tygodni...niestety lekka
                    wsypka wróćiła (ale naprawdę namiastka tamtej) no ale ulewanie wróciło takie
                    samo... Wróciliśmy i my... do homeopaty. na wizyty chodziłysmy co dwa miesiące,
                    leki brała przez 3 tygodnie potem tydzien przerwy znów 3 tygodnie leków i
                    kolejna wizyta.
                    Przepisywał kolejno: magnesia carbonica 5ch, silicea 9ch ( pediatra orzekł
                    początki krzywicy), aethusa cynapium 5ch.
                    potem: magnesia carbonica 5ch, calcarea fluorica 9ch, podophyllum peltatum 9ch,
                    chamomilla 15ch (ząbkowanie źle troszku znosiła zwłaszcza nocami była
                    niespokojna)
                    kolejna wizyta: chamomilla 15ch, magnesia muriatica 5ch, calcarea fluorica 9ch,
                    antimonium crudum 9ch, oscilococinum.
                    Mojej corce do niedawna zdarzały się też twardawe kupy, zwłaszcza pierwsza kupa
                    w ciągu dnia była taka.
                    Do pól roku nie chorowała. Gdy miała pół roku przeziębiła się, potem, średnio
                    co jakieś dwa-trzy miesące przeziębionko, ale lekutkie, chociaż katar długo.
                    kolejna wizyta:
                    kalium sulfuricum 9ch, euphorbium (chyba w tedy była z katarem) chamomilla,
                    calcarea fluorica 9ch.
                    Potem pojawił sie jakby odparzenie na zewnętrzncyh wargach sromowych... i ja
                    mam wrazenie , ze to po przedwakowaniu żółtego sera, do dziś wraca w formie
                    zminimalizowanej, ale wraca.
                    no to doatliśmy:
                    calcarea carbonica9ch,podophyllum peltatum, apis 9ch, oscilococinum, l-52 ( bo
                    była przziębiona akurat)
                    kolejny katar i kolejna wizyta: lymhomyosot, magnesia muriatica 5ch, sulfur
                    jodatum 9ch.
                    no tu się zaczęło... od tego momentu a było to jakies trzy miesiące temu córka
                    byla przeziębiona 4 razy. Pjawiło się białko w moczu, ketony, bakterie nieliczne
                    na kolejnej wizycie (po trzech przeziębieniach) dostała: mercurius solubilis
                    9ch, juniperus comp, lymphomyosol, calcarea carbonica.
                    Po czym dostała gorączki i własnie kończy kolejna infekcję tym razem z forączką
                    (półtorej dnia) katarem moze lżejszym niz dotąd, ale za to z kaszlem.
                    Poza tym zaczęła w tej chorobie robić kupy rzadkie z niestrawionym
                    żarełkiem... nigdy takich nie robiła!!!!! Miała raczej tendencję do twarszych
                    kup.
                    I tyle... i teraz nie wiem, co dalej bo jakoś mi sie tow szystko nie
                    podoba...aaa i jeszcze od tej infekcji (rozpoczęła się jakies 9 dni temu) córka
                    ma kiepski apatyt i troszku w zwiazku z tym schudła... ale wiązałam to z
                    chorobą, a teraz zaczynam się obawiać, ze to może nie choroba, ale źle dobrane
                    leki.... dotychczas córka jadła chętnie...
                    Oj, ale opisałam.... mam nadzieję, ze nie po próżnicy :o)....
                    Będe wdzięczna za wszelkie uwagi Twoje akowniku, co do dalszego leczenia lub
                    zaprzestania leczenia może???.... mojej córki.
                    I dobranoc... idę spać :o)
                    • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 08.07.04, 18:12
                      jeju teraz to już zaczynam sie naprawde martwić... moja córka kupy od paru dni
                      robi mniej luźne ale niestrawione żarcie jest dalej a dzisiaj jeszcze doszła
                      duża ilość śluzu. Akwonik!!! Ratunkuuuu!!!!
                      • beba2 Re: do akownik- juz naprawdę! 08.07.04, 18:24
                        Rany Boskie - tylko tyle mi przyszło do głowy jak zobaczyłam ile leków Twoja
                        mała wzięła w swym krótkim jeszcze zyciu. Mój Kamil przez prawie 6 lat nie
                        wziął nawet jednej piątej.
                        Dla mnie to kretyn nie homeopata i niech się obraża, ale też zrobi jakiś
                        porządny kurs, zanim się weźmie za leczenie kogokolwiek.
                        Ojojoj...
                        Ja ( ale to tylko moje zdanie ! ) w takiej sytuacji odstawiłabym wszystkie leki.

                        Co to za leczenie : oscillo i L52, po co tego tyle ???
                        O reszcie nie wspomnę.
                      • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 12:59
                        no nie wiem akowniku czy dotarłeś tu... hmmm do tych moich postów... Jeżeli
                        tak, daj proszę chociaż sygnał czy mam czekać na Twoją pomoc czy raczej nie....
                        moja córka od wczorajszego wieczora do rana zrobiła chyba z 5 kup, wszystkie
                        jakieś takie jasne - żółtawe i niestrawione żarcie i śluz tez był, generalnie
                        kupy nie były bardzo luźne czy wodniste... raczej lekko luźniejsze niż
                        normalna kupa, ale ze dwie to zrobiła po prostu przez sen. Oj i nie wiem co tu
                        począć dalej, dzisiaj idziemy do pediatry, ale w niego to nie wierzę ;o)... od
                        przyszłego tygodnia muszę zacząć poszukiwania homeopaty dobrego... nie iwem ile
                        to potrwa ... eeeh. Beba jeeżeli to czytasz to odstawiłam homeopatysie... nic
                        nie daję córce... już nawet sama nie wiem co bym mogła jej dać doraźnie i czy w
                        ogóle coś dawać... baaardzom zrezygnowana.... co nie znaczy zalamana, ino już
                        nie wiem co o tym wszystkim mysleć... Czy to może byc wirusowe, wcześniej
                        miała silną infekcję wirusową (górne drogi oddechowe) i zy to ciag dlaszy czy
                        jak? ... Czekam cierpliwie... choc chyba nie bardzo cierpliwie :o)... pozdrawiam
                        • akownik Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 16:03
                          Bardzo przepraszam ze nie odpisuje od razu.Moj domowy komputer ciagle czeka na
                          neostrade.Nic nie poradze.
                          Jestem homeopata dyplomowanym,ukonczylem odpowiednia szkole.
                          Ja tez bym wszystko odstawil i dal dziecku przez dwa dni do picia miete,ona
                          skroci dzialanie poprzednich lekow i niejako oczysci przedpole.Drenaz watroby
                          to inaczej jej oczyszczanie,sprzatanie.Nie robi sie tego operacyjnie tylko
                          lekarstwami.Nie jest to jednak homeopatia klasyczna.Ja nawet nie widzialem
                          twojego dziecka.Jesli mozesz przyslij zdjecie na skrzynke gazetowa.Jezeli ma
                          duza okragla glowe to typ byl okreslony chyba prawidlowo na CALCAREA
                          CARBONICA.Po miecie mozesz podawac w potencji 30CH po dziesiec granulek co
                          tydzien.Do tego podaj BERBERIS D6 trzy razy dziennie po tyle granulek/lub
                          kropli/ile dziecko ma lat.Co do resty daj mi sie zastanowic.
                          • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 16:06
                            pięknie dziękuję. Zdjęcie prześlę wieczorem dzisiaj. pozdrawiam i czekam
                            spokojnie :o)
                        • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 17:43
                          Agnieszko, witaj :)
                          ja mam synka w wieku Twojej córci (z 8 lutego) i powiem Ci, że on miał bardzo
                          podobne objawy "kupne", ale to po "skomplikowanej" szczepionce, przynajmniej
                          tak mi sie wydaje, że to szczepionka.
                          Powiedz, czy szczepiłaś córeczkę przeciw śwince,odrze i różyczce ??
                          Jeśli tak to czym MMRII czy PRORIXem?
                          • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 17:56
                            no własnie ... szczepiłam... mmrII eeeh, ale to było 19 maja... sądzisz że to
                            po tym? Wcześniej nic jej nie było.. A jeżeli tak to, co to teraz oznacza?
                            Dzięki za zainteresiowanie :)
                            • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 10.07.04, 02:23
                              Nie wiem, Agnieszko, nie wiem, ale tak wzbudzam czujność Twoją, bo objawy
                              bardzo podobne i te katary, podziębienia, i te kupy, "odparzenia" niby
                              pieluszkowe gdzie miał na jąderkach i pachwinkach otwarte rany po wodnistych
                              krostkach, itd...
                              Mój synek też był przed tą szepionką radosny, pogodny, spokojny, żwawy, itd
                              potem diametralnie się zmienił, hm, nic dziwnego, jak cierpiał... pocieszające
                              jest, że w ostatnich dniach zdecydowanie wraca do "siebie"
                              A czy obejrzałaś córcię dokładnie, czy np. nie miała/ma place minikrostek za
                              uszami, ropiejące oczka (dwa z objawów odry), węzły chłonne pod uszkami
                              (świnki) itd...? Pisałaś coś o wysypce - może to objaw różyczki? Ta wysypka
                              różyczkowa zaczyna się w zasadzie na karku, szyji, "wchodzi" przez włosy na
                              czoło i "schodzi" przez całe ciało i na nóżkach kończy się
                              Nie pamiętam w tej chwili, może już pisałaś; czy miała gorączkę? jaką? przez
                              jaki okres?
                              Piszę o tym wszystkim, żeby sprawdzić i/lub wyeliminować opcję reakcji
                              poszczepionkowych. Teoretycznie jakiekolwiek objawy powinny ukazać się w ok 10-
                              14 dni po szczepionce, natomiast ja wiem z praktyki, mój Łukaszek zaczął
                              chorować (temp., katar, tracił kondycję, radość, zaczęły się wariacje kupne,
                              przestał chcieć jeść cokolwiek, itd.) już dwa dni po MMRII. Były takie dwa dni,
                              że już myślałam, że to po chorobie a to się dopiero zaczęło: czyli po prawie 3
                              tygodniach od szczepionki, pojawiła się świnka, dwa dni potem różyczka i
                              następnego dnia zapalenie spojówek, ...aż do dziś. I nikt nie jest w stanie
                              powiedzieć co to? dlaczego? dlaczego objawy trzech chorób jednocześnie? itd?
                              Trzymaj się :) bądź czujna :) jakbyś chciała wiedzieć coś więcej - pytaj :o)
                              • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 10.07.04, 02:26
                                Hm, w żadnym wypadku nie chcę podważyć diagnozy lekarza, ale może coś przeoczył
                                lub pokazało się po wizycie? :) czujności nigdy za wiele :)
                                • astria1 Re: do akownik- juz naprawdę! 10.07.04, 07:56

                                  • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 10.07.04, 09:21
                                    Astria ;)) już Ci odpowiadam :) byłam na jednej wizycie u homeopatki obok mnie
                                    mieszkającej, potem ona za dwa dni była u mnie z własnej inicjatywy (policzyła
                                    50%), potem do niej dzwoniłam, powiedziała, że nie może teraz rozmawiać i
                                    zadzwoni później, no i kontakt się urwał. szczerze? nie nalegałam na kolejne
                                    spotkanie/rozmowę :( Póki co choróbsko małego poległo :o)))) jak już pisałam w
                                    którymś poście, za kilka dni (2-3) wypadamy na ogródek !!:))))
                                • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 10.07.04, 09:29
                                  Witaj. Szczepionkę moja córka miała 19 maja. Gorączkę dostała 24 czerwca.
                                  Wcześniej żadnych wysypek ani ropy ani krostek nie miała, na węzłach chłonnych
                                  się nie znam.... A ta wysypka, o której piszesz to była jak córka miała
                                  zaledwie kilka tygodni...więc to zupełnie inna bajka. Odparzenia warg sromowych
                                  to też już dawna sprawa, która powraca... No nie wiem, córka ma dobry humor aż
                                  za dobry hheh bo mnie tak wesoło chwilami nie jest jak jej :)
                                  Dziękuję Ci za zainteresowanie. Czy jednak diagnoza: powikłania po mmrII coś
                                  zmieni? Czy należy inaczej postępować wówczas z dzieckiem? Bo my na razie
                                  przyjmujemy, ze to wirus, który najpierw zaatakował układ oddechowy a i zaraz
                                  potem pokarmowy. To według naszej pani doktor bardzo typowe.. więc czekamy,
                                  dajemy lakcid i trzymamy dietę. Pozdrawiam :)
                                  • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 11.07.04, 13:51
                                    Witam Cię :)
                                    hm, no wiesz :) wlazłam ja sobie na sąsiednie forum e-dziecko, znalazłam tam
                                    dużo informacji nt szczepień MMRII i komplikacji po nich. W związku z tym
                                    zakres moich obserwacji synka znacznie zwiększył się, co by nie przegapić
                                    najdrobniejszych a ważnych sygnałów :) tfu, tfu, narazie nie wiele
                                    niepokojącego dzieje się, poza ubytkami zębów przy dziąsłach. Tu nasuwa mi się
                                    pytanie: czy te objawy nie dotyczą również całego układu kostnego? We środę
                                    wybieramy się do dentysty dziecinnego i pediatry na konsultacje oraz na badania
                                    Łukaszka różne, co by wykluczyć najgorsze (tym razem wybieram się do Centrum
                                    Damiana, no i nie wiem czy zdążę wszystko jednego dnia, ale wybieram się
                                    również z maluszkiem do przychodni homeop., ciekawa jestem opinii lekarzy). :)
                                    No i tak się z naszymi maluszkami mamy, trochę trosk, trochę radości...:)
                                    Jakoś leci :o) tym czasem przed nami wakacje, tylko żeby pogoda była o.k. :)
                                    • very_martini Re: do akownik- juz naprawdę! 11.07.04, 19:09
                                      Malani, powiedz mi, jak Was traktuja w Damianie, bo u mnie Damiana ma na razie
                                      4 wieeeeelkie minusy (ginekologia, laryngologia, ortopedia, okulistyka) i dwa
                                      plusy - czysto i wzbudzajacy zaufanie rentgen. Reszta - no comments...


                                      16%VOL
                                      22%VAT
                                      (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
                                      • malani Re: do akownik- juz naprawdę! 11.07.04, 19:36
                                        Hej Martini :)
                                        Jak do tej pory nie mam zarzutów i dlatego tam dalej biegnę..., tzn. 1,5-2 lat
                                        temu mąż pojawił się tam z zapaleniem ucha - po kilku dniach już funkcjonował
                                        bez nawrotów; ja któregoś dnia przebiegłam przez kilka: przychodni, klinik a
                                        nawet byłam w szpitalu położniczym przy Madalińskiego w celu zrobienia
                                        zastrzyku, który zresztą miałam przy sobie (i nawet strzykawkę jednorazową) hm,
                                        co tu dużo mówić... dopiero w Damianie przy Wałbrzyskiej z uśmiechem,
                                        życzliwością panie na miejscu zajęły się mną; potem nagła wizyta u stomatologa -
                                        bezboleśnie, fachowo - do tej pory plomba siedzi i nic nie dolega; + opinie
                                        innych znajomych, dlatego chcę się wybrać tam z dzidziuszkiem posłuchać opinii.

                                        Natomiast przykre doświadczenia mam z Medicoveru przy Marynarskiej i tego
                                        miejsca nie polecam, żeby było śmieszniej, również nie mam zastrzeżeń co do
                                        rtg, o przepraszam i laryngolog była "sensowna", wizyta u niej nie trwała 5
                                        minut lecz 45min. A "cała reszta" ........nie będę się wyrażać.
                                        • very_martini Re: do akownik- juz naprawdę! 11.07.04, 19:51
                                          No ja mam jak na razie same zle doswiadczenia, ale chodze tam, jest czysto i
                                          obsluga w miare kulturalna, a mnie zazwyczaj potrzebne sa diagnozy niezbyt
                                          skomplikowanych przypadkow, bo jestem niespomplikowana:), wiec mnie nie zabija.
                                          Ale ale jednego z ortopedow maja ewidentnie niedouczonego, jednego
                                          laryngolologa chama, jakas pania okulistke lenia, ktorej nie chce sie robic
                                          badan (ze sprzetem, jaki ma w gabinecie, to kwesita 2 - sic! - minut) i
                                          ginekologa sprintera (wizyta okolo 6 minut, z rozbieraniem i wypisywaniem
                                          recept i nieodpowiadaniem na pytania). Heheh. Moze ja zle trafiam, na szczescie
                                          kontakty z lekarzami mam mocno ograniczone:)

                                          16%VOL
                                          22%VAT
                                          (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
                    • akownik Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 16:05
                      Bylo0 by dobrze jednak pojsc do homeopaty.Gdzie mieszkasz?
                      • agnieszkas5 Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 16:09
                        we wrocławiu
                        • akownik Re: do akownik- juz naprawdę! 09.07.04, 16:17
                          mOZE DZIEWCZYNY CI PODPOWIEDZA KTO TAM JEST WART POLECENIA.
    • very_martini Re: do beba2 09.07.04, 19:45
      Sa panowie na liscie, Gonia byla u tego pana na M:) i jak na razie zadowolona

      16%VOL
      22%VAT
      (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
      • akownik od akownika do agnieszkas5 12.07.04, 12:59
        Proponuje CALCAREA CARBONICA 30CH 10 granulek co tydzien,moga byc rozpuszczone
        w wodzie tylko musi wypic jednorazowo/wydaje sie ze to jej lek konstytucyjny/,
        MERCURIUS SOLUBILIS 9CH raz dziennie jako lek skazowy/sklonnosc do okreslonych
        chorob/i BERBERIS D6 3X8 jako lek oczyszczajacy watrobe.Poza tym nie podawac
        mleka ani niczego co z niego pochodzi.Prosze pisac jak przebiega kuracja moze
        byc tu a moze byc na skrzynke.Z forum moga skorzystac tez inni,ale jesli uzna
        Pani ze sa to informacje zbyt osobiste to na skrzynke.Pozdrawiam.
        • agnieszkas5 Re: do akownika 12.07.04, 13:07
          Dziekuję, mam parę pytań: mercurius solubilis 9ch ile granulek? a ten berberis
          to kropelki? i trzy razy po osiem kropelek? A nabiału żadnego jak długo ma nie
          jeść? I jak długo te leki przyjmować? pozdrawiam
          • akownik Re: do akownika 12.07.04, 14:47
            Mercurius solubilis 9CH raz dziennie po trzy granulki a BERBERIS D6 3x8
            granulek.Nabial odstawic na stale.Jak dlugo brac to sie okaze.Musimy byc w
            kontakcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka