14.09.05, 20:20
4małe kocięta,znalezione ,jeden ma nietolerancję mleka,karmione Gerberem z

kurczaka+witaminy.Kocięta są chowane bez mamy więc pewnie mają słabszą
odporność

jak można wzmocnić im odporność na choroby wirusowe np;koci katar,choroby

jelit.Szczepić je można dopiero za kilka tygodni ,małe mają ok.3-4 tygodnie.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: kocięta 14.09.05, 23:00
      oscillococcinum, tak chyba będzie najprościej. w podstawówce dawałam szkolnym
      szczurom:)
      o oscillo na uodpornienie było dużo, wklep w wyszukiwarkę. kotkom bym podawała
      tak, jak ludziom, tylko kulki rozpuszczone w wodzie of kors. Łatwiej i
      ekonomiczniej - jedną fiolką rozpuszczoną w szklance wody możesz obdzielić całą
      czwórkę i dopić resztę sama:)

      16%VOL
      22%VAT
      • alcia15 Re: kocięta 17.09.05, 00:08
        very_martini napisała:

        > oscillococcinum, tak chyba będzie najprościej. w podstawówce dawałam szkolnym
        > szczurom:)
        > o oscillo na uodpornienie było dużo, wklep w wyszukiwarkę. kotkom bym
        podawała
        > tak, jak ludziom, tylko kulki rozpuszczone w wodzie of kors. Łatwiej i
        > ekonomiczniej - jedną fiolką rozpuszczoną w szklance wody możesz obdzielić
        całą
        >
        > czwórkę i dopić resztę sama:)
        >
        > 16%VOL
        > 22%VAT
        A thymuline też można?
        • beba2 Re: kocięta 17.09.05, 09:28
          Można, o ile zwierzak zapada głównie na infekcje drog oddechowch.
    • granna Re: kocięta 15.09.05, 13:08
      JA szczepię swojego psa tylko na wściekliznę, coby sie nikt nie czepiał. Jak
      przestałam szczepić na te wszystkie cuda co radzą weterynarze to pies przestal
      chodzić z ciągle kapiącym nosem i kasłać i nie przeziębia się jak poleży na
      zimnej posadzce przez chwile :)) A chórb przeciwko, którym był tak zabezpieczany
      tez rzecz jasna nie złapał :)
      • papryca Re: kocięta 15.09.05, 16:57
        hmm.. mówisz..
        sama bym swoje ogony przestała szczepić trylko zastanawiam się czy zaprzestanie
        nie jest groźniejsze od "nieszczepienia" wcale...
        ile miał Twój psiak jak przestałaś go szczepić?
    • alcia15 Re: kocięta 17.09.05, 11:52
      Dzięki za dotychczasowe rady,mam jeszcze jedno pytanie;jedno kociątko jest o
      wiele mniejsze ,wygląda na młodsze i tak się zachowuje,ma też kłopoty z
      trawieniem,nie moiże nic mlecznego ,je teraz Gerbera z kurczaka+ marchewkę,jest
      lepiej .ale nadal je mało,jest leciutki,mniej się bawi niż pozostali ,najwięcej
      śpi,czy można go jakoś wzmocnić,coś na apetyt,na lepsze trawienie
      itp ,poradzcie coś i czy ew można ten środek łączyć z odpornościowym.(jest też
      wielkim poieszczochem,najlepiej śpi na rękach)

      A i jeszcze czy homeopatycznie można odrobaczać?Weterynarz nie chce na razie
      ich odrobaczać bo twierdzi ,że niesie to pewne ryzyko,a małe były znalezione i
      mogą być zarobaczone.
      • marciszonka Re: kocięta 17.09.05, 12:48
        Zakupiłabym mu odzywkę dla niemowląt. Jakąś kaszkę ryżową. I robiła to na gęsto
        na bazie wody. Tylko kaszka musi być stricte ryzowa, bezmleczna, bo niektóre
        zawierają mleko w proszku. Albo po prostu zmielić ryż w młynku do kawy (czystym,
        oczywiście), dodać ociupinkę cukru i wio, niech wcina. Tak samo można kaszę
        jaglaną, płatki owsiane.
        To są klasyczne "podpasacze":-)
        Do tego mu możesz wmieszać tego indyka i będzie młócił, aż mu się będą uszy
        trzęsły. Nie martw się. U mnie na cztery kocięta też ostatni był taki "inny", bo
        się zaklinował w czasie porodu, musiałam mu pomóc wyjść. Ale i tak był mniejszy
        i tez wolał spać mi na rękach niż z kotami:-) Obecnie jest bykiem, nie kotem.
        Piękny wielki egzemplarz.
        Po prostu musisz mu zarzucić coś co mu będzie szło w masę, ze tak powiem. Trochę
        bardziej kaloryczne jedzenie niż warzywa z chudym mięsem.
        Ma w ogóle apetyt?? Dużo pije?
        Czy jest żywotny, rozbrykany?
        Ma miękki brzuszek kiedy go położysz na grzbiecie? (oczywiście nie po jedzeniu)
        Bo jak kolega jest taki, jak Ci tu wymieniam, to bym się nie martwiła, on
        zwyczajnie musi wyrównać.
        A jeśli jest apatyczny, nie ma apetytu itd, to znaczy, że przyczyna jest głębsza
        i tu mnie dziwi, że weterynarz podszedł tak ostrożnie. Przecież nie tylko robaki
        mogą być winne. Jest masa przyczyn i on powinien umieć kota tak zdiagnozować,
        żeby Ci pomóc. I podać Ci sposoby podpasienia tego malucha.
        • alcia15 Re: kocięta 20.09.05, 15:10
          Mała ma nietolerancję białek ,dobrze znosi jedynie mięso z kurczaka(domowe)

          + gotowana marchewka ,próby wprowadzenia Bebika sojowego (2R-z ryżem)powodowały

          rzadkie,brzydkie kupy.Za tydzień,dwa mamy ociupinkę podać jej ryżu, potem ew
          (jak będzie dobrze) żółtka. Malusia rośnie ,wolniutko,ale rośnie ,tylko chuda
          bardzo.Zaczyna się bawić ,łazić po pokoju .Wygląda na młodszą i tak się
          zachowuje .Mocno lgnie do ludzi.(reszta kociąt też uwielbia ludzi ,ale ta
          szczególnie).No i jest najbardziej usmarowana jedzeniem,reszta już ślicznie
          się myje ,a ta dopiero zaczyna-zawsze kilka dni później coś robi niż reszta.

          Może ktoś mi doradzi jak mogłabym ją wzmocnić homeopatycznie?
          • akownik Re: kocięta 20.09.05, 15:22
            Koty nie potrzebują ryżu,marchwii gotowanej ani bebika sojowego.Jako
            drapieżnikom wystarczy im surowizna.Próbowałaś dawać surowe mięso z kośćmi z
            domowego kurczaka?
            tylko gotowane kości kurczaka są groźne dlaprzewodu pokarmowego psa czy
            kota.Lubia też surową wątrobę z kurczaka/próbowałaś im to dawać?Możesz zmielić
            wątrobę z kurczaka,surową,z surową marchwią,cukinią,pomidorem,trochę
            czosnku/.Kilka chorych psów i kotów uratowało się dzięki takiej diecie.Może
            warto spróbować?
            A z homeopatii spróbuj Calcarea carbonica 9CH raz dziennie po trzy kulki prosto
            do pyska.
            • alcia15 Re: kocięta 20.09.05, 15:39
              TYlko to małe kociątko,ma ok 4 tygodni,kilka dni były bez matki i opieki

              (ktoś włożył je do kartonu i zostawił przy lasku-małe dzieci podkarmiały je
              czym popadnie z butelki dla lalek)

              Nie wiem jak ją karmić tym surowym mięsem +kości_posiekać na miazgę,kości
              zmielić?A nie załapie sanmonelli,bo to osłabione kocie.

              Calcarea carbonicum 9CH-zamówię
              • akownik Re: kocięta 20.09.05, 15:51
                Wiek kota nie ma znaczenia.mięsa ani kości nie musisz mielić.Mięso możesz
                pokroić na małe kawałki a kości daj w całości.Zacznij od kości ze skrzydeł.Są
                nieduże,będzie mu łatwiej.Jeśli mięso zdrowe to salmonelli tam nie ma.
                Jakby co to przyślij go do mojego kota to twojemu wytłumaczy:))).On już tak je
                od dawna.
                • alcia15 Re: kocięta 20.09.05, 16:21
                  To gdzie kupić takie mięso ,żeby bezpiecznie go podać kociusiowi?

                  On do tej pory jadł ,że strzykawki z wentylkiem ok 6-10 ml na raz (mięso
                  +marchewka +wywar z kurczaka),to ile mu teraz dawać,na początek wciskać mu do
                  pyszczka ,bo z palca nie chce zlizywać.

                  A przegłodzenie nie wchodzi w rachubę i tak jest malusi i słabiutki.
                  • akownik Re: kocięta 20.09.05, 16:53
                    Ja kupuję w sklepie drobiarskim.Zostawiłbym go sam na sam z mięsem,nie
                    wciskałbym nic na siłę.
                    • akownik Re: kocięta 20.09.05, 17:49
                      Odrobaczyć spróbuj dając pestki dyni lub Cina D6 trzy razy dziennie po pięć kulek.
                      • renste Re: kocięta 21.09.05, 09:49
                        Korzystając z okazji ja też chciałabym zasięgnąć porady:).
                        Mam 8letnią kotkę perską.Ostatnio weterynarz stwierdził,że wydzielina z oczu
                        kotki to najpewniej za przyczyną chlamydii.Trochę mnie to przeraziło,bo mam
                        2miesięczne niemowlę w domu i całą ciążę kotka była z nami w domu.Z drugiej
                        strony,persy już tak (podobno)muszą mieć i nasza kotka ma od początku,ale może
                        teraz rzeczywiście jakby więcej.Tak więc może wet.chciał sobie podreperować
                        budżet(zwykł wynajdywać różne dziwne dolegliwości).Zapisał jakiś antybiotyk do
                        oczu.
                        I przyszło mi do głowy,że może jakieś kulki możnaby zastosować...
                        Co Wy na to?
                        • akownik Re: kocięta 21.09.05, 11:16
                          Zrobił jakieś badania,czy tak na oko dał diagnozę?
                          • renste Re: kocięta 21.09.05, 16:52
                            na oko oczywiście,dlatego nawet nie wykupiłam tego antybiotyku.Dodatkowo od
                            kilku dni kociskop drapie się w okolicach uszu.uszy ma w miare czyste(tzn.nie
                            ma świerzba na moje oko,ale kiedyś już miała)a z domu nie wychodzi więc pcheł
                            też nie mogła się nabawić,chayba ,że z tarasu(na trzecim piętrze).
                            Sądzisz,że to może być coś innego?Nie chlamydia.I co radzisz?
                            • akownik Re: kocięta 22.09.05, 11:48
                              Na świerzba jest kilka leków homeopatycznych dobieranych w zależności od objawów.
                              Na pewno możesz podać kotu jedną dawkę/trzy kulki/Psorinum 9CH i powtórzyć ją po
                              15 dniach.Mojemu kotu nigdy nic z oczu nie ciekło.Coś podobnego miał mój
                              pies.Była to w miarę gęsta,przeźroczysta wydzielina,która ustąpiła pod wpływem
                              leków przeciwko gronkowcowi i paciorkowcowi oraz Staphysagria.Nie wiem jednak
                              czy u Twojego kota jest to to samo.Nie zmieniałaś mu ostatnio jedzenia?
                              • renste Re: kocięta 22.09.05, 14:24
                                Prawdę rzekłszy to się zaczęło trzy miesiące temu,jak w domu pojawiło się
                                niemowlę.Myślałam,że to swoiste "kocie łzy",bo kotka była zazdrosna,obrażona i
                                ewidentnie czula się odrzucona.Już kiedyś coś takiego przerabialiśmy,jak
                                kupiliśmy drugą ,maleńką koteczkę.(po trzech tygodniach "kocich łez"i wojen
                                daliśmy za wygraną i koteczka daliśmy znajomej:().Wtedy wszystko ustało.
                                Teraz ta wydzielina jest rzadka jak woda i ma zabarwienie czerwonawe-raczej
                                brudne bordo.Od czasu do czasu trafi się kawałek śluzu w tym samym kolorze.

                                Jak byłam w ciąży kotka jadła tylko puszki.Teraz je wieprzowinę surową i bardZo
                                sobie chwali.No i humor jej się poprawił znacznie.

                                Myslisz ,że to może być świerzb przy w miarę czystych uszach?
                              • frdi Re: kocięta 18.08.14, 17:00
                                Hej, mam nadzieję, że tu jeszcze zaglądasz. :)

                                Piszesz, że zależy od objawów: potrząsanie głową, drapanie się po uszach, niewielki brud, ataki falami - dwa dni gorzej, potem znów lepiej. Stosowany był Advocate i trochę tylko ulżył, stosowany dwa razy już. Kot nie daje się dotknąć do ucha, wpada w histerię, dlatego ten homeopatyczny lek byłby świetny...

                                A czy te granulki koniecznie muszę rozpuścić i podać bez jedzenia? Jakbym podała z kilkoma kroplami sosu z kociej karmy, to znacząco zminiejszyłoby się działanie?
                                • akownik Re: kocięta 18.08.14, 17:15
                                  Do kogo skierowane jest Twoje pytanie?
                                  • frdi Re: kocięta 18.08.14, 17:25
                                    Do Ciebie, Akownik. :) Chcę wyleczyć świerzbowca usznego u kota. Tak się ucieszyłam, że homeopatia może pomóc, że się wypowiedziałam hchaotycznie, więc jeszcze raz od początku:

                                    Kot waży 3,5 kg, dorosły. Ze świerzbowcem już trochę walczymy. Advocate podawany już dwukrotnie przyniósł trochę ulgi. Kot potrząsa głową, drapie się po uszach, ma tam trochę brudu. Wydaje mi się, że inwazja nie jest zbyt duża. Próbowałam zakrapiania oliwką, żeby dranie wydusić, ale kocisko sie później na mnie gniewa i nie ma mowy o regularnym działaniu. Więc zostaje mi tylko homeopatia, jak nie, to codzienne czyszczenie siłą przez weta, bo sama nie dam rady... Z Advocate już nie chcę eksperymentować, nie zadziałał...

                                    Podpowiedz mi proszę jaki środek podać. :)
                                    • frdi Re: kocięta 18.08.14, 17:28
                                      Już po tym zakraplaniu oliwką (podstepem, bo jak ma świadomość co chcę zrobić, to ucieka) wiem, że sama mu uszu nie wyczyszczę. A u weta kot się stresuje jak nie wiem, nawet po jednej wizycie, a co dopiero po serii wizyt i czyszczeniu siłą uszu... Chcę spróbować tej homeopatii, żeby mu stresu zaoszczędzić.
                                      • akownik Re: kocięta 18.08.14, 19:42
                                        W tej chwili za mało wiem o Twoim kocie by próbować cokolwiek sugerować.
                                        • frdi Re: kocięta 19.08.14, 15:18
                                          rozumiem. Jakich informacji jeszcze potrzebujesz?
                                          • akownik Re: kocięta 19.08.14, 15:48
                                            Skąd wiesz, że to jest świerzb? Kto to powiedział? Które ucho jest bardziej zaatakowane? Czy coś z nich cieknie (ciekło)? Kiedy jest gorzej (ciepło, zimno, w dzień, w nocy...)? Czy jest jakaś wysypka? Czy problem dotyczy tylko uszu? Czym go karmisz, czy kiedyś miał już podobne objawy, czy macie w domu inne zwierzęta...?
                                            Tyle na początek.
                                            • akownik Re: kocięta 19.08.14, 15:48
                                              Ile czasu to już trwa?
                                            • frdi Re: kocięta 20.08.14, 14:42
                                              Trudno mi powiedzieć jak długo, kot jest przygarnięty, kiedyś tylko go dokarmiałam, co najmniej z 6 miesięcy to już trwa. Najpierw tylko go dokarmiałam, widziałam, że potrząsa głową, ale nie byłąm w stanie nic zrobić, bo uciekał ode mnie bardzo, nie udało mi się też go złapać do klatki. Najpierw sama "zdiagnozowałam", ale nie miałam pewności oczywiście. Jak kot mi zaufał to pognałam do weta, wet potwierdził moje przypuszczenia, leczenie zaczęło się dwa miesiące temu, przyniosło efekt, tyle że nie pełny. Myślę, ze oba ucha podobnie zaatakowane. Nic nie cieknie, choć jak kot potrząsa głową to słychać jakiś dźwięk, nie wiem, może to tylko odgłos poruszającej się małżowiny usznej. Gorzej jest, gdy jest ciepło. I poza tym tak jak pisałam są takie fazy kilka dni lepiej, ze dwa dni lub trzy gorzej, tak w kółko, tylko raczej różne są odległości czasowe między lepiej a gorzej, czasem długo, kilkanaście dni jest lepiej. Wysypki nie ma. Ach, wydaje mi sie, że przed podaniem Advocate uszy były żółtawe, teraz są różowawe (w środku) i myślę, że właśnie obecny kolor jest naturalny, jakoś tak... zdrowiej to wygląda. Problem dotyczy wyłącznie uszu. Obecnie żadnych zwierząt nie ma. Karmię suchą karmą zbożową RC, czasem sparzone mięso drobiowe, mokra animonda.
            • alcia15 Re: kocięta 22.09.05, 15:32
              Calcarea carbonica 9CH, kupiłam imam do Ciebie Akownik pytanie


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=21528003&a=21553914
              że jest polecany dla otyłych ,a mój kociak to chudzina, maże lepiej to

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=15653752&a=15717405
              tylko nie wiem w jakiej potencji.

              Napisz co myślisz na ten temat?

              Acha i czy można łączyć Cina z Calcarea/Silicea? Kotki też kilka dni temu

              dostały osillococcinum ,tak mi poradzono na tym forum(raz w tygodniu)

              • akownik Re: kocięta 22.09.05, 15:59
                Calcarea carbonica nie była ze względu na otyłość czy chudość.Możesz ją połączyć
                z Silicea 9CH,podając np to pierwsze we wtorek a to drugie w piątek.Można
                jednocześnie podawać Cina.
                • alcia15 Re: kocięta 22.09.05, 17:00
                  Dzięki.
                  • margot11 Re: kocięta-oczy 01.10.05, 21:58
                    Malusia bardzo urosła i trochę nabrała ciałka,je nadal gotowanego wiejskiego
                    kurczaka+ociupinka marchewki i ryżu,witaminy.Narazie nie chcę jej zmieniać
                    diety,żeby nie zachamować rozwoju.
                    Ostatnio trochę ropieją jej oczki-dostała kropelki z antybiotykiem(gentamecyna)
                    co mogę jej podać homeopatycznego?
                    Oczki po śnie są lekko sklejone-wydzielina taka zielonkawa.

                    Planuję za 1-2 tygodnie kotki zaszczepić(są bez mamy-boję się o taką kocią
                    chorobę co atakuje jelita- jakoś na p)Jak mogę przygotować kotki na szczepienie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka