Dodaj do ulubionych

a zatem katarek

02.12.06, 22:40
coby sie zanadto nie rozwodzic:
- wczoraj rano u 3.5 letniej corki zolty, ciagnacy sie, galaretowaty katar,
wydmuchala wszystko co mogla, w przedszkolu ponoc nie smarkala ale czort ja
wie, zmienia wersje co chwile :)
- po przedszkolu wieczorem zaczelo sie gorzej, wydmuchiwane gluty
podraznialny skore pod noskiem (byly przezroczysto - zolte, odrobinke
zielone), gorzej sie zrobilo po jedzeniu, doszla dziwna wysypka na buzi
(zeszlo po alantanie), dostala pol engystolu.
- noc spokojna, spala na brzuchu (a normalnie lubi na plecach), odkrywala
sie, chrapala
- rano (dzis)nos zatkany, katar poszedl z jednej dziurki (zolty), druga sie
zatkala, odetkala po sterimarze cu (poszlo zolte, potem zielone a potem po
jakims czasie zolte znowu - o matko jakiz ten post kolorowy ;)), odkaszlnela
zolte cos z gardla, potem juz nie kaslala, czasem sporadycznie raczej sucho
- w dzien pogodna, nie ma temp, szaleje, padla o 17 i spala do 19 (nie
kaslala), bardzo duzo je.
-teraz sie boje troszke nocy i ew. splyniecia kataru i reakcji oskrzeli
(zwykle tak to sie konczylo, choc teraz widze, ze Mala sobie niezle radzi)
o naszych przygodach z leczeniem pisalam tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=51382391&a=51382391
nasza homeo jest na jakims sympozjum, nie mam z nia kontaktu :(
- nie wiem co jej dawac (i czy dawac) - widze, ze po euphorbium katar
sie "zabiela" ale nie wiem czy nie lepiej, zeby tylko sterimarem psikac,
pasuje mi do tego zoltego hepar...ale oczywiscie mam ALE...?
i tak oto z malego (nooo, nie takiego malego) kataru wyszedl mi elaboracik i
prosba o pomoc :)
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: a zatem katarek 02.12.06, 22:52
      Masz Ty talent do malarskich opisów, hehehe :-)
      A teraz serio - jak rozumiem córka jest na Natrium Mur. jako konstytucji tak? Bo
      jeśli tak to czy próbowałas po prostu podać dodatkowe dawki tejże. Z wody
      oczywiście jeśli bierze kulką.
      Bo dla mne to najbezpieczniejsze wyjście dopóki nie nastąpi poniedziałek. Bo jak
      dobrze znosi ten stan to znakiem tego najepiej by było w myśl naszych ostatnich
      zasad poczekac do kontaktu z homeopatą. I to jest moje pierwsze pytanie.
      • e-malka Re: a zatem katarek 02.12.06, 23:10
        Zuza brala natrium 30ch przez 3 tyg (2 razy w tyg), potem zaczela miec mega
        zolte cos w nosie (w sumie podobne do tego co teraz, tyle ze nie mialam
        wrazenia ze to infekcja a raczej oczyszczanie), homeo kazala zamienic na hepar
        sulfur 15 ch przez 2 tyg), dodatkowo podczas tejze infekcji kazala przez 5 dni
        podawac pyrogenium 9ch (raz dziennie) i mercurius solubilis 9ch (2 razy
        dziennie)
        no i od dwoch tyg byl spokoj, a nawet dziecko nieprzerwanie maszerowalo do
        przedszkola (rekord od wrzesnia w nieprzerwanym chodzeniu)
        stad ta moja mysl o heparze... choc mam wrazenie, ze np. po natrium lepiej
        spala a od zmiany na hepar budzi sie w nocy i przylazi do nas do lozka :)
    • omamamia1 Re: a zatem katarek 02.12.06, 22:58
      ja nic z profesional homeo ci nie poradze bo raczkuję w temacie.Dałabym oscillo
      lub dolicocil,na katar mojemu 3 latkowi daje zawsze w pierwszej dobie cynk i
      czarny bez i końskie C i czekam jak sobie poradzi.Zamykam sie także z nim w
      łazience i robię saune i wdychamy,na noc pulmex baby i czosnek(ali- baby lub
      bobolen)to tyle.
      • marciszonka Re: a zatem katarek 02.12.06, 23:03
        Dokładnie - omamamia dobrze prawi z jedną uwagą : Pulmexu nie wolno, bo jest na
        kamforze więc antydotuje kulki - ja dorzucę jeszcze 4 razy dziennie Echinaeę
        ratiopharmu, olej lniany do posiłków.
        • beba2 Re: a zatem katarek 03.12.06, 11:01
          Jeśli natrium, to z wody. Mozna próbować w myśl zasady, ze konstytucja nie
          zaszkodzi, ale tez pomóc nie musi.
          Hepar można podać jeśli wydaje Ci się, ze to nadkazenie bakteryjne. Jesli nie
          wystepuje gorączka, to mało prawdopodobne, zeby to bakteria szalała.
          • e-malka Re: a zatem katarek 03.12.06, 11:28
            no wlasnie, masz racje... szczeglonie, ze noc przespana i dopiero ja ok. 7
            obudzil suchy kaszel - i tak pokasluje sobie od czasu do czasu (tak co pare
            minut, dwa pokaslywania, nie odksztusz nic) choc jak sie nakreci to nawet do
            odruchu wymiotnego. Dalam rumex, do buziaka, zeby sie ten kaszel nie nasil.
            Katar zmienil sie w bardziej lejacy,mniej zolty, latwiej sie wydmuchuje, mam
            wrazenie, ze ma mniej zapchany nosek...
            a natrium z wody ile razy podawac? i w jakiej proporcji?
            acha, i co zrobic jak ten kaszel sie nasili (niekoniecznie musi to u nas
            oznaczac nasilenie "choroby", czasem kaszel ukatywnia ta nieszczesna
            nadreaktywnosc) - czy wtedy podawac rumex z wody czesciej po prostu? i ile na
            ile ;)?
            oczywiscie jutro do homeo.
            • beba2 Re: a zatem katarek 03.12.06, 14:54
              Wydaje mi się, ze natrium ( 3 kulki na pół szklanki) wystarczy 3-4 razy
              dziennie po łyżeczce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka