Dodaj do ulubionych

Przechowywanie leków homeopatycznych

24.01.07, 11:12
Prosze, podzielcie sie wiedza na temat wlasciwego przechowywania lekow homeo
(granulki, ampulki).
Otoz osobiscie przechowywalam je w szafce w kuchni(w miejscu ciemnym i
suchym, z dala od lodowki, telewizora, komputera wg zalecen) ale (niestety
nie pomyslalam o tym) w odleglosci 2-2,5m od szafki stoi mikrofalowka, ktora
jest raczej rzadko uzywana. Czy fale mikrofalowe mogly zneutralizowac lek
homeopatyczny?
Nastepna sytuacja: po zakupie w aptece leku wkladam go do torebki, w ktorej
byl wlaczony telefon komorkowy, w czasie powrotu do domu nie odbieralam
rozmow i nie dzwonilam. Czy bliska obecnosc leku a tel. komorkowego mogla
zneutralizowac leki homeo?
Bo na te pomysly wpadl homeopata, u ktorego lecze dziecko, motywujac tym brak
poprawy, a nawet pogorszenie po 8 m-nym leczeniu.
Dzieki za odzew.
Pozdrawiam.
JuliaS.
Obserwuj wątek
    • emilatys Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 24.01.07, 17:01
      Powiem Ci że ja leki homeo przechowuję podobnie. I u nas działają
      • agaschm Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 24.01.07, 17:23
        Ja też podobnie przechowuję, i działają :)
        • moniawit Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 24.01.07, 20:57
          nie sądze by miało to jakiś wpływ..moze gdyby były nararzone przez dłuższy
          czas... w aptece tez sa sa podobne warunki...
    • kitka05 Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 24.01.07, 23:16
      Co do mikrofali, to nie umiem Ci odpowiedzieć, ale odnośnie telefonu komórkowego, to mój homeo też mi mówił że szkodzi, jak równiez komputer. Nie stwierdził jednak żeby całkowicie straciły swoje właściwości. Również dotykanie kuleczek rękoma jest niewskazane. Co do pogorszenia stanu zdrowia Twojego dziecka, to raczej bym stwierdziła, że lekarz źle dobrał lekarstwa, a nie wiedząc jak sie wytłumaczyc to wykombinował że źle przechowujesz leki. Czy mogłabyś ujawnić u kogo sie leczysz?
      • julcia_55 Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 25.01.07, 09:17
        Leczyłam 3,5 roczne dziecko (bo juz zrezygnowalam)u dr.Hortmanowicza z Anina
        (ul.Stradomsla 38). Przez 8 m-cy jezdzilam do tego lekarza, i przy kazdej
        wizycie twierdzil, ze wyleczy mi dziecko na stale, ze bedzie wyleczone a nie
        zaleczone, bo nie mial dotychczas w 40-letniej praktyce nie wyleczonego takiego
        przypadku. Mala ma problemy ze skora, zmiany wskazuja, ze najprawdopodobniej na
        tle alergicznym lub huk go wie co to za paskudctwo, nie jestem w stanie tego
        znalezc. Badania IGE calkowite ma w normie, testy z krwi IGE swoiste wychodza
        b.male poziomy bialka mleko krowiego i jaja kurzego. Wyeliminowanie z diety
        tych skladnikow nie pomogalo. Przy kazdej wizycie u dermatologa lub alergologa
        dawali mi steryd, wiec stwierdzilam sprobowac metod niekonwencjonalnych.
        Polecil mi tego lekarza ktos z rodziny. Niestety na tym lekarzu nie zle
        sie "przejechalam", i wydalam "kupe" pieniedzy: pierwsza wizyta 200zl, kazda
        nastepna 100, leki 200-250zl, kosmetyki 150-200zl. A na ostatniej wizycie
        stwierdzil, ze nie moze pomoc mojemu dziecku, i ze jest pierwszym przypadkiem w
        jego praktyce kiedy nie mogl pomoc, oraz powiedzial, ze to najprawdopodobniej
        moja wina, bo nie wlasciwie przechowywalam leki (mikrofalowka i komorka), co
        moglo spowodowac, ze sie zneutralizowaly. Chociaz tym samym sam sobie
        zaprzeczyl, bo poprzednio urzadzonko na podstawie ktorego diagnozuje (elektroda
        w jednej raczce, a potem dotyka drugim "takim czyms" kilka punktow u raczek i
        nozek), ze system odpornosciowy dziecka jest w normie (wiec dowod tego ze leki
        dzialaly), a na poczatku byl zachwiany, i to jego zdaniem bylo przyczyna zmian
        skornych, oczywiscie po drodze przez te 8 m-cy wynalazl lamblie, grzyby,
        problemy z watroba. Na koncu powiedzial, ze nie moze pomoc mojemu dziecku i
        zebym poszukala innego lekarza, byc moze on popielnia jakijs blad. Przepraszam
        za chaotycznosc mysli, jestem poprostu zdenerwowana i zla. A wiec naciagac,
        zdecydowanie NIE POLECAM. Przykre. Najbardziej mnie boli stracony czas i czuje
        sie oklamana i oszukana.
        Pozdrawiam wszystkich.
        Julia.
        • 5_monika Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 09.02.07, 15:04
          julcia_55
          co dalej, leczycie się u kogoś ?
        • mikafu Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 14.02.07, 16:38
          Wiesz co Julcia, ja tez bylam u tego Pana doktora, tez mi polecano go jako
          dobrego. Dzieciom mojej kolezanki ponoc pomogl. Ja sie jakos nie przekonalam co
          do leczenia mojego dziecka. Wiec zmienilam. On po pierwsze nie jest pediatra.
          Po drugie jest dosc drogi, ale to powiedzmy najmniejszy klopot jesli idzie o
          zdrowie dziecka. Po trzecie komunikacja jest moim zdaniem trudna. Ja czulam sie
          ciagle, jak jakis niedouczony tluczek, zadajac pytania. Co do efektow tez nie
          jestem przekonana... Choc dosc szybko zrezygnowalam. Zmienilam na Pania doktor
          Dalecka (pediatra, homeopata), opisywana tutaj na forum. I jak na razie jestem
          zadowolona. Ona ma chyba tez niezle osiagniecia, jesli idzie wlasnie o leczenie
          alergii. Nie robi paniki z tymi pasozytami i innymi gadami.

          Pzdr
          mikafu
          • fammoni o dr. Hortmanowiczu 02.03.07, 15:44
            ja też byłam u tego pana z synkiem i jak na razie efektów leczenia nie widzę :(
            ale mały bierze leki dopiero od 2 tygodni
            też został mi polecony przez kogoś, kto od wielu lat się leczy...jako wspaniały
            lekarz a długoletnią praktyką i świetnymi osiągnięciami
            nie miałam specjalnie kłopotów w rozmowie chociaż ostrzegano mnie wcześniej, że
            wizyta jest dosyć specyficzna a sam kontakt z dr. do łatwych nie należy

            na razie ...bez sensacji...czekam na efekty i zastanawiam się nad dalszym
            sensem wizyt ???
            • 5_monika Re: o dr. Hortmanowiczu 02.03.07, 15:46
              musiałambym poszukać w skrzynce gazetowej, ale też chyba miałam 2 złe opinie,
              pewnie gdzieś tam mam przebieg leczenia włącznie z lekami.
              pzdr
    • zaisa Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 09.02.07, 01:07
      Obawiam się, że w naszym zelektryfikowanym i zelektronifikowanym świecie nia ma
      szans na przechowywanie leków z dala od sztucznych pól elektromagnetycznych. Bo
      chyba o to głównie chodzi.
      Współczuję doświadczeń. Powodzenia w znajdowaniu lekarza a przede wszystkim - w
      leczeniu córki.
    • figga1 Re: Przechowywanie leków homeopatycznych 27.06.07, 00:18
      No to mnie zaciekawiło. Mój mąż bardzo źle się czuł. Bolały go wszystkie stawy.
      A pracuje fizycznie. Jakieś stany podgorączkowe. Prawie nie mógł chodzić.
      Zrobił mnóstwo badań także i nic nie wykryto. Teraz leczy się na lambdię u tego
      lekarza. Na razie kilka dni. Spóchła mu noga i nie może na niej chodzić tzn..
      stopa. Myślicie. że źle robimy lecząc się u niego i czy wiecie co to może być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka