ik_ecc
16.05.08, 17:15
Dzien dobry,
Szukalam w archiwach o wymiotach, znalazlam watek o jelitowce, ale
nie wiem czy to co ma moja corka to jelitowka.
Od poniedzialku (dzisiaj piatek) corka (prawie 3 lata) narzeka na
bolacy brzuszek. W poniedzialek rano troszke zwymiotowala - bardzo
niewiele. Poza tym czula sie dobrze, biegala, byla wesola,
zachowywala sie normalnie.
We wtorek narzekala na bolacy brzuch i miala lekkie rozwolnienie,
ale poza tym wygladala normalnie.
W srode narzekala na bolacy brzuch, miala rano rozwolnienie, a kolo
poludnia zwymiotowala to co jadla rano (widzialam cale niestrawione
kawalki jedzenia). Potem spala ponad 3 godziny (nietypowe) i
wieczorem wygladala ok. Miala bardzo wodnista kupe.
W czwartek rano zwymiotowala zaraz poprzebudzeniu, po czym przespala
3 godziny i reszte dnia byla bardzo slaba. Miala lekka goraczke, ok
37,5C. Mowila ze jest glodna, chciala mleko (pije sojowe mleko, nie
moze jest nabialu). Nie dalam jej mleka tylko b. slaba herbate,
troche suchej bulki. Nie zwymiotowala tego, chociaz troche sie
zanosilo. Byla bardzo slaba, ciagle siedziala, a gdy przeszla kilka
krokow, musiala sie polozyc i na chwile przysnac. Kolo 2pm zasnela i
spala do 5pm. Po przebudzeniu czula sie duzo lepiej, byla glodna,
zjadla troche ryzu, pila slaba herbate. Wieczorem skakala po lozku,
pokrzykiwalam byla wesola i energiczna. Pila i robila siusiu, nie
byla wiec odwodniona. Nie zrobila caly dzien kupy, a w sumie troche
zjadla.
Dzisiaj rano znow zwymiotowala, najpierw kolo 7am, potem dalej
spala, znow zwymiotowala ok 10am i dalej spi (jest 11am). Wmiociny
sa zolte, nie ma w nich jedzenia.
Spi bardzo niespokojnym snem, przebudza sie, placze, krzyczy, znow
zasypia. Ale w nocy spala w miare ok.
Narzeka na bolacy brzuszek, pokazuje miejsce nad pepkiem.
Kazde wymioty zaczynaja sie kaszlem.
Nie wiem czy tak wyglada jelitowka? Myslalam, ze jelitowka wyglada
intensywniej - duzo wymiotow, biegunka, goraczka. To co ma moja
corka wydaje sie troche bardziej "niezdecydowane"
Co radzicie?