Dodaj do ulubionych

Homeopatia a homeopatia

01.07.09, 15:16
Czy to jest tak, że jedni homeopaci dobierają lek do konkretnej
choroby a inni do konkretnego pacjenta? Jeśli do pacjenta, to
rozumiem, że jeden lek, stosowany dlugo i na stałe a inny w
przypadku choroby dokładany do tego pierwszego na czas tego
schorzenia? Nie chcę zadawac oczywistych pytan, jesli gdzies to już
było, to proszę wskażcie drogę, poczytam sobie.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Homeopatia a homeopatia 01.07.09, 15:57
      > Czy to jest tak, że jedni homeopaci dobierają lek do konkretnej
      > choroby a inni do konkretnego pacjenta?

      > a inni do konkretnego pacjenta?

      To jest homeopatia klasyczna. Było trochę na forum, jest sporo w
      necie, głównie na obcojęzycznych stronach.
      A tę drugą wersję to nie wiem, jak określić. Obiło mi się o uszy
      określenie "szkoła francuska", ale nie wiem, czy ono funkcjonuje.

      > rozumiem, że jeden lek, stosowany dlugo i na stałe a inny w
      > przypadku choroby dokładany do tego pierwszego na czas tego
      > schorzenia

      To już zależy od homeopaty, niektórzy leczą tylko i wyłącznie lekiem
      konstytucyjnym, inni podają też inne leki, jeśli kogoś na przykład
      użre osa i ma spory obrzęk.

      16%VOL
      22%VAT
      • alfa36 Re: Homeopatia klasyczna 01.07.09, 18:03
        Dlismy jeden lek (zadalam pytanie o lek bo nie mogę namierzyc opisu-
        barium filicata c 200). Ale... wlasciwie poszlismy z powiększonym
        migdałem i .... nie zapytalam o dietę, a sporo czytalam o diecie
        przy powiększonym migdale. Mialam zapytac, bo juz kiedys poszlismy
        do homeo (ale nie klasyka), ktory glownie wlasnie na diecie opieral
        swoje leczenie+leki izopatyczne (ktorych ta pani doktor - klasyczna,
        nie zna). czy to jest tak, że sobie mozemy folgowac (m.in. jesc
        nabial) i tylko te zapisane kulki brac? Lekarka nic o diecie nie
        mowila...
        • very.martini Re: Homeopatia klasyczna 01.07.09, 23:38
          Nie folgujcie sobie, z odstawienia nabiału będą same
          korzyści, podejrzewam. Homeopaci w większości nie
          zajmują się dogłębnie dietą, bo to dziedzina równie
          rozległa jak homeopatia. Dieta jest istotna i koniec,
          jeśli sporo o niej czytałaś, w wiarygodnych miejscach,
          to spróbuj wprowadzić na własną rękę. Krzywda się
          dziecku nie stanie.

          16%VOL
          22%VAT
          • 30mama Re: Homeopatia klasyczna 02.07.09, 00:49
            Dokładnie jak wyżej napisane.
            Ja wrocę do tego co napisałaś. My mamy jeden lek. jak młody chory to też go
            podajemy tylko częściej plus dodatkowo z wody. Ale czasami bywa że wystąpi
            wysoka gorączka lub inne objawy z ktorymi lek sobie nie radzi-wtedy na czas
            choroby zmieniamy na inny.
            Czyli: jak młody wstaje nagle chory to automatycznie od rana zwiększam mu jego
            konstytucje. Czyli dodatkowo daję lek rano(bo ma na noc) plus cały dzień z wody
            + wieczorem(to co zawsze bierze). Wieczorem dzwonię do lekarza(bo od 21-22 są
            konsultacje). I on decyduje. zazwyczaj każe po prostu dzwonić codziennie i
            informować lub w razie jakbym widziała że jest gorzej i lek nie skutkuje.
            rzadko zmieniamy lek przy chorobie. Zrobiliśmy to raz jak kilka dni była wysoka
            gorączka.
            • alfa36 30mama 02.07.09, 10:11
              30mama napisała:
              > Ja wrocę do tego co napisałaś. My mamy jeden lek. jak młody chory
              to też go
              > podajemy tylko częściej plus dodatkowo z wody. Ale czasami bywa że
              wystąpi
              > wysoka gorączka lub inne objawy z ktorymi lek sobie nie radzi-
              wtedy na czas
              > choroby zmieniamy na inny.
              Ten inny zlecił Wam homeopata na pierwszej wizycie, czy w momencie
              kiedy dziecko zachorowało poszliscie na wizytę i dostaliscie inny?
              • 30mama Re: 30mama 02.07.09, 11:02
                Jak syn jest chory to dzwonię do homeo, mówię jakie objawy, co mu dolega i on
                decyduje czy zostajemy przy naszym leku czy potrzebny inny. Wtedy to była
                Belloadonna -podana po konsultacji z lekarzem.
                jak młody lekko podziębiony lub ma tylko katar to nie kontaktuje się z
                lekarzem-zwiększam dawki konstytucji i to pomaga. dzwonię jak naprawdę się
                rozchoruje lub dodatkowo ma gorączkę.
                Bez konsultacji podaje rownież Arnicę jak młody się obije oraz Apis jak wystąpi
                u niego mocna reakcja alergiczna.
                Ale Na początku leczenia homeopatycznego wszystko konsultowałam z lekarzem i nic
                nie dawałam na własną rękę
          • black_halo Re: Homeopatia klasyczna 04.05.10, 22:43
            Mnie po leku konstytucyjnym przeszla wszelka ohota na nabial. Od czasu
            do czasu skubne koziego serka ale jak widze zolty to zbiera mi sie na
            wymioty.
      • falka32 Re: Homeopatia a homeopatia 12.07.09, 22:00
        > A tę drugą wersję to nie wiem, jak określić. Obiło mi się o uszy
        > określenie "szkoła francuska", ale nie wiem, czy ono funkcjonuje.
        >

        HAAA w końcu wiem coś, czego nie wie Martini!
        Homeopatia kliniczna to się nazywa!
    • wiola1234 Re: Homeopatia a homeopatia 02.07.09, 08:44
      Niezygnuj z diety, u mojej corki wprawdzie nie bylo problemu z
      przerosnietym migdalem, ale ciagle miala katarki ktore w efekcie
      powodowaly zapalenie ucha + wysiek, wprowadzenie diety bez cukrowej,
      bez nabialowej oraz bez glutenowej pozwolilo naprawde zredukowac
      problem czestych infekcji, ja widze same pozytywy. A przy tym musze
      powiedziec ze na zdrowej diecie corka tez ladnie sie rozwija i wcale
      nie wyglada na chudzielca ;)
    • piama2 Re: Homeopatia a homeopatia 02.07.09, 12:02
      Ja leczę dziecko u homeopaty klasycznego i mamy jeden lek, który
      stosujemy według wskazań lekarza. Jeśli jest jakaś infekcja to ten
      sam lek tylko z wody, jeśli przez 3-4 dni infekcja nie przejdzie
      wtedy lekarz dobiera inny lek, do konkretnych objawów, a potem
      wracamy do tego naszego leku. Zdarzyło się, że lekarz zmienił nam
      ten podstawowy lek i przez ponad pół roku mielismy inny lek i też
      stosowaliśmy go podobnie jak konstytucyjny. Dlaczego tak jest nie
      wiem.
      • very.martini Re: Homeopatia a homeopatia 02.07.09, 13:31
        > wracamy do tego naszego leku. Zdarzyło się, że lekarz zmienił nam
        > ten podstawowy lek i przez ponad pół roku mielismy inny lek i też
        > stosowaliśmy go podobnie jak konstytucyjny. Dlaczego tak jest nie
        > wiem.

        Bo lek konstytucyjny nie jest dany razna zawsze, jak to opisał mój
        homeopata, częto jest tak, że jeden lek otwiera człowieka na
        kolejny. Ktoś tu na forum sparafrazował Shreka - Ludzie są jak
        cebula, mają warstwy:)

        16%VOL
        22%VAT
        • molla7 Re: Homeopatia a homeopatia 03.07.09, 08:51
          tez jesteśmy u klasyczki, która zawsze używa okreslenia nie konstytucja a "lek, kórego w danym czasie pacjent potrzebuje".
          częto jest tak, że jeden lek otwiera człowieka na
          > kolejny. Ktoś tu na forum sparafrazował Shreka - Ludzie są jak
          > cebula, mają warstwy:)
          my tak przeszlismy od silicei do lycopodium
          • alfa36 molla 03.07.09, 23:54
            Napisz proszę, jak wyglądało to "przechodzenie". Czy na drugiej
            (kolejnej) wizycie homeopata pytala o coś więcej? Czy może Tobie się
            coś przypomnialo? Czy dziecko (bo leczysz dziecko?) zaczęło inaczej
            się zachowywac? Po jakim czasie znieniono lek?
            • very.martini Re: molla 04.07.09, 00:07
              Ja nie Molla, ale mam nadzieję, że napisać mogę:) Pamiętam sprzed
              lat, (miałam 14- 15) że u mnie pierwszą, najwyraźniejszą zmianą po
              leku była zmiana upodobań kulinarnych, kochałam chleb i bułki, a
              potem zdecydowanie zaczęłam gustować w "mokrym", co doprowadziło
              bezbolesnego i pożądanego w sumie spadku wagi. I zmiana psyche na
              plus - odważyłam się wyleźć z kąta. O ile z odkrytego niedawno
              powodu/ powodów nie udało mi się wyleźć z choroby zasadniczej, to i
              tak jest to już duży plus i jak się uporam z tym, co znalazłam, to
              myślę, że kulkami się wyciągnę;)

              16%VOL
              22%VAT
              • black_halo Re: molla 04.05.10, 22:50
                Ja myslalam, ze jestem w ciazy - zmiana byla dosyc nagla i naprawde
                na widok nabialu mialam odruch wymiotny. Dzisiaj powiedzmy moge zjesc
                niektore rzeczy ale wiekszosc jednak nie.

                A co to znaczy "mokre" jedzenie?

                Niedano okrylam, ze przcyzna permanetnych pryszczy (mam 26 lat) sa
                drozsze. Kiedys myslalam, ze ostre przyprawy i czekolada ale jednak
                nie. Poprawa cery odkad nie jadam wyrobow na drozdzach (chleb, bulki,
                drozdzowki, paczki) jest szokujaca.
            • molla7 Re: molla 04.07.09, 20:20
              alfa36 napisała:

              > Napisz proszę, jak wyglądało to "przechodzenie". Czy na drugiej
              > (kolejnej) wizycie homeopata pytala o coś więcej? Czy może Tobie się
              > coś przypomnialo? Czy dziecko (bo leczysz dziecko?) zaczęło inaczej
              > się zachowywac? Po jakim czasie znieniono lek?


              to były takie skokowe zmiany. Jakiś czas silicea pomagała, w pewnym momencie stwiedziłam, ze działanie jakby się wyczerpało-nastepowala jakaś zmiana i nic więcej, bez spektakularnej poprawy, np zmieniało się natezenie kaszlu, pory jego największej intensywności lub czynniki wpływające na pogorszenie.
              potem były etapy i tuberculinum i calium carbinicum bodaj, no lycopodium-4 leki raptem w ciągu ponad roku chodzenia na wizyty do tego samego lekarza
              przy takich większych sensacjacjh jesteśmy na wizycie, i zazwyczaj dana sytuacja wprowadza jakąś nową daną, juz teraz nie pamietam co tam powiedziałam sobie mimochodem z obserwacji które mi się rzuciły na oczy. a Pani doktor, buch... do kompa z repertorium, w eurii mówi, no tak to tez pasuje...bo ja mam wrażenie, ze ona jak nas widzi w drzwiach gabinetu to wie jaki lek jest potrzebny a wywiad to potwierdza:)
              zmian zachowania dramatycznch nie odnotowałam, ale bywało kiedyś tak sobbie a teraz dziecko mam do rany przyłóz bardzo współpracujące, troskliwe.
              • alfa36 Dzięki dziewczyny 06.07.09, 23:33
                Dopiero zaczełam dawać lek, ponoc to dobra pora, bo wakacyjna i
                bezprzedszkolna. Mam dawac 2 razy w tygodniu. Kulka rozpuszczona w
                polowie szklanki wody i pdwanana dwa razy dziennie po 1 lyżce. To
                chyba bardzo malo. Czy mogę rozpuscic tę kulkę wieczorem? zeby
                dobrze się rozpusciła? Mogę zamieszac?
                • 30mama Re: Dzięki dziewczyny 07.07.09, 00:29
                  Możesz rozpuścić kiedy chcesz i najlepiej w letniej wodzie-szybko się rozpuści.
                  Możesz mieszać tylko pamiętaj żeby metalowych łyżeczek nie używać.
                  • alfa36 Re: Dzięki dziewczyny 07.07.09, 00:41
                    Dzięki. A i pomyliłam się, mam dawac tylko 2 razy w tygodniu.
                    Ciekawe, jak moje dziecię zareaguje na homeopatię.
                    • 30mama Re: Dzięki dziewczyny 07.07.09, 09:18
                      Ale najlepiej rozpuścić kulkę przed podaniem-żeby w tej szklence długo nie
                      stała. jak będziesz drugi raz dawała-czyli w następnym dniu tygodnia to zrób nową.
                      jak dawałam młodemu w czasie choroby lek z wody to korzystałam ze zrobionego 2
                      dni. Poźniej wylewałam i robiłam nowy.
                      • nina_74 Re: Dzięki dziewczyny 19.07.09, 23:28
                        pytanko techniczne:

                        a czy maluchowi mozna podawac kulki bezposrednio do dzioba? i czy dzialaja,
                        jesli maluch je brutalnie rozgryzie?

                        do tej pory rozpuszczalam w kieliszku z malutka iloscia wody, ale ostatnio cos
                        ciezko mi "wycyrklowac" z czasem przedjedzeniowym i daje malej bezposrednio
                        • very.martini Re: Dzięki dziewczyny 19.07.09, 23:36
                          Można, niech je sobie nawet pogryzie,
                          ważne, żeby nie połykał jak tabletki,
                          ponieważ wchłaniają się w jamie ustnej.
                          Dzieci zazwyczaj ciamkają kulki - bo to
                          słodkie.

                          A woda z rozpuszczonymi kulkami może
                          trochę postać, nic się nie stanie.

                          16%VOL
                          22%VAT
                          • alfa36 Ogrzebuję wątek, który.. 02.05.10, 23:48
                            sama zalozylam, jak trafilismy do homeo klasycznego w czerwcu 2009
                            r. Od tej pory mlody wlasciwie choruje prawie tyle, co
                            wczesniej.Moje podejscie nieco się zmienilo... w każdm razie teraz
                            zdarza mi się poslac dziecko z katarem do przedszkola. Mlody
                            podobnie jak w czasie "przed homeo" ma przewlekly katar, tez zlapal
                            zapalenie ucha, tym razem przytrafilo sę nam zapalenie drog
                            moczowych, ktorych jednak kulkami nie udalo się nawet podleczyc
                            przez 4 dni, więc zdecydowalam (homeo na to przstala), ze podam
                            furagin (nie bylabym stanie prztrwac dlugiego weekendu). aczęlismy
                            od barium slicata, potem calcium sulfuricum, miesiąc temu, przy
                            zapaleniu uszu lek zmeniony na pulsatillę, teraz przy zapaleniu drog
                            moczowych na sliceę (4 dni) i przy braku poprawy na lycopodium.
                            Mlody wciąz ma zaparcia (od urodzenia). Wlasciwie dwukrotnie
                            odnieslismy sukces: belladonna pomogla na gorączkę przy grudniowej
                            grypie i w styczniu incydent tylko z gorączką.
                            I pytanie: czy może się zdarzyc, ze na moje dziecko homeo nie
                            dziala? Jak dlugo moze trwac wychodzenie na prostą?
                            Moje dziecko
                            nie chorowalo ciężko, poszlismy z przerostem migdala (ktory kolejny
                            laryngolog po jakims czasie uznal jednak za nieprzerosnięty)i
                            przewleklymi katarami.
                            Nasza homeo pomogla wielu (rowniez z tego forum). Jej ostatnie
                            zdanie na temat mojego dzieka to, ze on "skacze po objawach". W
                            ktorymś poscie zasugerowano mi zmianę lekarza, ktory zapalenie drog
                            moczowych leczy siliceą...
                            • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 03.05.10, 07:57
                              homeopatia działa tylko wtedy jeśli jest lek dobrze dobrany. widzisz
                              sama po twoim dziecku, że leki nie działają bo są moim zdaniem (nie
                              wiem na podstawie jakich objawów dobierane) żle dobrane!! homeopatię
                              cechuje solidność, nic na chybił-trafił. mogę ci zaproponować
                              homeop.terapię wzmacniającą dla dziecka.(trwa 3 miesiące).
                              • alfa36 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 03.05.10, 20:06
                                Nasza homeo to typowy klasyk. Szczerze mowiąc ti mi latwiej byloby
                                zroumiec lek dobrany do objawow, ale trafilismy do klasyka i tyle.
                                Zastanawiam się, czy moze ja sama zle przedstawiam zachowanie mojego
                                synka.Mialam problem z odpowiedziami na niektore pytania przy
                                wywiadzie. Czy tylko ja?
                                Teraz na przyklad mlody pokasluje, najpierw wyglądalo na to, ze o
                                okreslonych godzinach (4 rano, 4 po poludniu), a teraz już 12 w
                                nocy...a w dzien niewiele co prawda ale caly dzien. I tyle...
                                Co t za teraia wzmacniajca? Na czym polega?
                                • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 04.05.10, 07:10
                                  jedynie klasyk rozumie i leczy naprawdę homeopatycznie ale to musi
                                  być taki prawdziwy klasyk z prawdziwego zdarzenia i
                                  wykształcenia.homeopatia leczy zawsze dobierając lek do objawów
                                  chorego, kto leczy inaczej nie leczy homeopatycznie i wtedy są takie
                                  skutki leczenia jak u twojego dziecka.terapia uodparniająca
                                  tzn.dziecko bierze odpowiednio dobrane leki(kuleczki) przez okres
                                  3miesięcy.
                                  • alfa36 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 04.05.10, 12:57
                                    'homeopatia leczy zawsze dobierając lek do objawów
                                    chorego, kto leczy inaczej nie leczy homeopatycznie i wtedy są takie
                                    skutki leczenia jak u twojego dziecka"
                                    Home, u ktorego leczę dziecko przeprowdzila dlugi wywiad i
                                    dobrala "kulki na stale". To, ze jest problem z ukladem moczowym
                                    wyszlo z badania ogolnego moczu, a to, ze badanie zrobilam wyniknęło
                                    przypadkiem: mlody od jakiegos czasu lapal się za siusiaka, a
                                    ostatnio wspomnial o bolu (kiedy tylko lapal się (jeszcze przez
                                    wielkanocą)w badaniu nic zlego nie wyszlo; teraz wysz;y bakterie i
                                    inne cuda). Poza tym objawow nie ma innych (tylko, że chyba
                                    przeziębil się- ma katar i troche kaszle). A jesli chodzi o siliceę,
                                    ktorą dostalismy tydzien temu, to wypisz wymaluj moje dziecko.... a
                                    jednak nie podzialala...Teraz mamy lypo....(nie zapamietalam nazwy),
                                    ale o tym leku w necie duszo info nie ma. Dzis dzwonilam do homeo,
                                    kazala zrobic badanie moczu i tlumaczyla mi, ze czasem choroba
                                    musi "wybrzmiec".
                                    A terapię udoparniajacą to już chyba przeszlismy- traflismy do homeo
                                    w czerwcu 2009, tuż po zakonczeniu roku szkolnego, w wakacje i
                                    jeszcze we wrzesniu mlody byl zdrow- bral wtedy barium...
                                    Owszem, moglabym zmienic homeo (i byc moze tak zrobię). Tylko
                                    zastanawiam się, czy jest szansa, ze moje dziecko zareaguje na
                                    leczenie.
                                    • akownik Re: Ogrzebuję wątek, który.. 04.05.10, 14:56
                                      Z homeopatami klasycznymi (dajemy jeden lek dobrany do możliwie
                                      największej ilości objawów i czekamy aż skończy swoje działanie) jest
                                      pewien poważny problem. Oni zwykle opierają się tylko na objawach i
                                      nie zalecają badań. A przed czymś takim przestrzegał już sam
                                      Hahnemann. On sam nie dość, że był klinicystą to jeszcze podawał na
                                      raz więcej niż jeden lek (to była sugestia jego najlepszych uczniów).
                                      I przestrzegał przed podawaniem jednego leku, np w potencji setnej i
                                      czekaniu, bo jak mówił, może to być groźne dla zdrowia i życia
                                      pacjenta.
                                      Żeby nie być gołosłownym, historyjka opowiedziana przez mojego
                                      wykładowcę: do homeopaty klasycznego zgłosił się pacjent z bólem
                                      gardła. Gardło było czerwone, więc pacjent dostał Beladonnę. I co?
                                      Pacjent umierał na raka.
                                      To pod uwagę tym wszystkim, którzy tak wyrywają się do homeopaty
                                      klasycznego. Same objawy to nie wszystko.
                                      • alfa36 akownik 05.05.10, 09:36
                                        Rozumiem, ze trzeba wyważyc... Tylko jak to zrobic? Szukalam homeo
                                        dlugo, znalazlam dzięki forum,wydawalo się byc idealnie. Teraz
                                        pierwsza porażka. Czyli powinnam szukac dalej. Wlasciwie przez ten
                                        prawie rok oprocz katarow i grypy, mlody mial zapalenie ucha.
                                        Wszystkie te choroby mogą minąc same (ucho rok temu wyleczyl mi bez
                                        antybiotyku pediatra, oczywiscie bylismy pod kontrolą laryngologa).
                                        Kurcze... cieżko jest mi tak czekac...
                                      • m.war Re: Ogrzebuję wątek, który.. 05.05.10, 11:08
                                        a jak to jest z potencjami? homeopaci klasyczni operują często wysokimi
                                        potencjami, czy to prawda że te lepiej działają?
                                        • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 05.05.10, 12:52
                                          jednoznacznie nie mogę odpowiedzieć tak czy nie ale z własnej
                                          praktyki wiem,że wysokie potencje wiele razy zadziałały nie w
                                          porównaniu lepiej niż niskie np. hep.sulf.200 bardzo nieznaczne
                                          dział.natomiast 1000i wyżej znakomite.długoletnia praktyka i ciągła
                                          nauka jest nieunikniona chcąc tak naprawdę homeopatycznie
                                          leczyć.np.wczoraj dziewczynka 6letnia ogólne przeziębienie, ból
                                          gardła, trochę kaszel itd.phytol.1M -dzisiaj wszystko o.k.pozdrawiam!
                                      • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 05.05.10, 11:20
                                        mniej filozofii więcej wiedzy można by zawołać! nie wiem jak i kto
                                        uczył pana homeopatii no bo przecież ten przykład z gardłem jest nie
                                        do zaakceptowania jak i też to, że klasycy nie zalecaja badań jest
                                        absolutną bzdurą.homeopatia leczy zawsze całego człowieka a nie
                                        chorobę.cóż pomogą dziesiątki badań i nawet wiaderko leków jeśli
                                        leki będą żle dobrane?? tu na forum mamy takiego psełdo homeop.
                                        leczenia najlepsze przykłady. najprostsze przypadki i to z badaniami
                                        są maglowane w tą i tamtą strone, (im więcej leków to podobno
                                        lepiej) gdzie jeden dobrze dobrany lek załatwiłby sprawę w ciągu
                                        doby! klasycznie leczyć to jest trochę więcej jak powierzchowne
                                        cytaty, to jest prawdziwa homeopatia,życzę aby pan też kiedyś miał
                                        możliwość obserwacji działania dobrze dobranego pojedynczego leku,
                                        pozdrawiam
                                        • akownik Re: Ogrzebuję wątek, który.. 06.05.10, 14:56
                                          trend21- bardzo słuszne zawołanie, można by powiedzieć. Wskaż mi więc
                                          jakieś choćby drobne źródełko wiedzy. Postaram się tam zajrzeć i
                                          zaczerpnąć trochę ożywczego eliksiru.
                                          Pozwolisz więc, że twoje słowa zastosuję i do Ciebie. Zasugeruję
                                          przeczytanie różnych książek pisanych przez homeopatów. Np niejakiego
                                          Zawiślaka i jego "Homeopatię klasyczną", gdzie opisuje dlaczego
                                          Hahnemann był przeciwny stosowaniu potencji innych niż LM. Jeśli
                                          chcesz być homeopata klasycznym podążaj śladami Hahnemanna. Stosuj
                                          tylko potencje LM. Jednak zwykle najlepiej jest korzystać ze źródła
                                          wiedzy a w tym wypadku z korespondencji Hahnemanna do uczniów, jak i
                                          pism samego Hahnemanna, Warto też zajrzeć do VI wydania Organonu.
                                          Poza tym, cóż to za argument, że na drugi dzień pacjent poczuł się
                                          lepiej. Czyżby chodziło tylko o jednodniową poprawę? Na tym ma
                                          polegać wyleczenie? Z moim przykładem nie musisz się zgadzać. Mamy
                                          widać różne doświadczenia i obserwacje.
                                          Oczywiście, że nawet wiadro leków nie pomoże jeśli są źle dobrane. To
                                          samo można jednak powiedzieć i o jednym leku. Też musi być dobrze
                                          dobrany.
                                          • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 06.05.10, 17:19
                                            akownik-napisane było OK a nie "poczuł sie lepiej" ok tzn.czuje sie
                                            dobrze.wczoraj było ok dzisiaj jest ok i jutro będzie ok poprostu
                                            dziecko jest zdrowe.oczywiście, że uzywam potencji LM i to bardzo
                                            często.jeśli chodzi o wysokośc potencji to podaję taką, o której
                                            wiem, że szybko zadziała i wyleczy człowieka.moim celem jest zawsze
                                            tylko i wyłącznie zdrowy człowiek!!! uzywam prawie zawsze lek
                                            pojedynczy wtedy mam pod kontrolą cały przebieg choroby i moge
                                            szybko reagować jeśli jest coś nie tak.książek pisanych przez
                                            homeopatów mam b.dużo i każdą wolną minute siedzę "w nich".
                                            wszystkie książki mam w języku niemieckim. w j.polskim mam tylko
                                            wykłady h. mat.med.moge podac kilka tytułów: e.b.nash leitsymtome in
                                            der homoeop.therapie, reper.der leitsympt.,lokale leitsympt.c.
                                            hering.kurzgefasste hom.arzneimittellehre,k.staufer klinische
                                            homoeop.arzneimitt. itd. itd. jest jeszcze dorcsi 6 tomów
                                            boericke,enders. to tyle pozdrawiam i życzę sukcesów.
                                            • akownik Re: Ogrzebuję wątek, który.. 06.05.10, 18:05
                                              Ja na co dzień w gabinecie muszę używać angielskiego. Nie znam języka
                                              kikamba, wtedy byłoby mi łatwiej.
                                              W Twoim wykazie książek zabrakło Hahnemanna.Przeoczenie, czy też ich
                                              nie masz.
                                              powtórzę raz jeszcze: powróć do źródeł. czytaj Hahnemanna. VI wydanie
                                              Organonu, korespondencję Hahnemanna z jego uczniami. Dowiesz się
                                              wtedy dlaczego nie zalecał używania innych potencji niż LM i dlaczego
                                              podawanie innych potencji jest potencjalnie groźne dla życia
                                              pacjenta.
                                              Jeśli koniecznie chcesz być homeopatą klasycznym postępuj według
                                              zaleceń Hahnemanna.
                                              I nie zapominaj, że wiedza o zdrowiu człowieka zmienia się.
                                              Wykorzystaj to i nie opieraj się tylko na starociach.
                                              • trend21 Re: Ogrzebuję wątek, który.. 06.05.10, 21:33
                                                hahnemann nie zalecał innych potencji tylko LM i takie sławy jak
                                                dorsci, boericke, kent,hering,voegeli,nash i inn. sa homeopatyczne
                                                starocie a wiedza o zdrowiu człowieka jest nowoczesna i można ją
                                                tylko leczyć czytajac książke p. zawiślaka i korespondencję
                                                hahnemanna z jego uczniami to nic tu dodać i nic ująć. jest poprostu
                                                tak jak jest.ja pozostanę jednak przy moich starociach ale za to ze
                                                zdrowymi ludżmi! są też ludzie, którzy nie reagują na LM i co wtedy?
                                                może coś nowoczesnego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka