Dodaj do ulubionych

Halloween ???

31.10.11, 17:26
Czy obchodzicie to święto?
Czy pozwalacie swoim dzieciom chodzić od domu do domu i dzwonić do upadłego?
Czy ktoś im w ogóle otwiera i cokolwiek daje?
Czy taka zabawa - na siłę wprowadzana - ma sens?
Bo chodzą i dzwonią. Do obcych domów. Raczej bez opieki dorosłych. Mniejsze i większe dzieciaki.

Zabawa na siłę jak to na siłę zabawa. Dla mnie średnia. Choć pamiętam, że w zeszłym roku, jak dopadło mnie na ulicy wykupiłam się drobną kwotą na batony. Bo to dzieci są jednak.
W tym roku nie otwieram. Nie mam słodyczy w domu. W tym roku jestem złą jędzą całkowicie nieamerykańską. Nienowoczesną.
I chcę spać.
Więc proszę nie dzwonić do urwania dzwonka.
Obserwuj wątek
    • maryshaa Re: Halloween ??? 31.10.11, 18:40
      Coż nie mam dzieci... dyni wydrążonej też w domu nie mam. Idę zaraz na cmentarz józefowski ze znajomymi. Jutro pójdę do Otwocka, bo tam mam pochowaną rodzinę, pewnie kupię więcej zniczy i będę stawiać tam gdzie jest jeszcze ciemno, poza tym 1 listopada urodził się mój tata, więc siłą rzeczy u mnie w domu to raczej radosny dzień bez dyni a z tortem smile
      ... Ani mnie halloween grzeje ani ziębi, kto chce niech się bawi, kto nie niech się nie bawi. Ja tam słodyczy w domu nie mam, bo mam za grubą d... więc jak ktoś zadzwoni to się będzie musiał wysilić na psikusa... ale u mnie chyba nie chodzą smile Medialną nagonkę na halloween lub jego zacięte bronienie, uważam za na równi zabawne. Niech sobie każdy robi na co ma ochotę. Dopóki niczego innym nie narzuca się na siłe jest ok.
      • muffinek2 Re: Halloween ??? 31.10.11, 19:09
        mój 10-letni syn po raz pierwszy poprosil mnie kilka dni temu, ze chce isc do dobrego kolegi z okazji halloween, zgodzilam sie z ciezkim sercem, bo dla mnie to jakies "swieto" bez sensu, jestem ciekawa jego wrazen, maja tez niby przyjsc do naszego domu (bo to b. blisko), zobaczymy, no pewnie, ze ich wpuszcze...

        wiec z jednej strony halloween troche mnie irytuje, a z drugiej strony tak sobie mysle, ze kiedys zwyczaj stawiania choinki na gwiazdke tez nie byl nasz (czyli "polski" - prszyedl do nas z Niemiec jakis czas temu), ale tak sie zadomowil, ze kazdy (pewnie nawet niewierzacy) bedzie go bronil, bo to czesc naszych zwyczajow, wiec kto to wie - moze za lat 50 lub 100 wszyscy wielu bedzie zwiazanych z halloween
        • kami-lla Re: Halloween ??? 31.10.11, 19:30
          mnie dzisiaj zirytował !
          Nie mam w domu cukierków ani żadnych slodyczy - dieta surprised)
          dzwonek do drzwi... otworzyłam i na hasło "cukierek albo psikus" odpowiedziałam, ze ani jedno ani drugie... zamknęłam drzwi i...moje drzwi zostały obrzucone surowymi jajkami !!!!!!!!!! i to juz nie jest śmieszne halloween !!!
          • muffinek2 Re: Halloween ??? 31.10.11, 19:37
            ups, współczuję
            podrastająca młodzież wyżywa się, to jest właśnie bez sensu, że może polskie dzieci nie rozumieją chyba o co może chodzić

            kami-lla napisała:

            > mnie dzisiaj zirytował !
            > Nie mam w domu cukierków ani żadnych slodyczy - dieta surprised)
            > dzwonek do drzwi... otworzyłam i na hasło "cukierek albo psikus" odpowiedziałam
            > , ze ani jedno ani drugie... zamknęłam drzwi i...moje drzwi zostały obrzucon
            > e surowymi jajkami !!!!!!!!!!
            i to juz nie jest śmieszne halloween !
            > !!
          • surmia Re: Halloween ??? 31.10.11, 19:41
            Ojojoj, to brzydko. Mnie jacyś halloweenowcy w zeszłym roku w ramach psikusa zostawili pod furtką dynię. Nawet się ucieszyłam smile
        • surmia Re: Halloween ??? 31.10.11, 19:37
          Pewnie, że może za ileś tam lat to łażenie po domach przyjmie się i u nas. I nawet tak sobie myślę, że muszę w przyszłym roku kupić jednak wór słodyczy i powiesić na furtce. To będzie test na Halloween po polsku. Pierwsza osoba, która przyjdzie - weźmie wszystko czy jednak pomyśli o następnych świętujących i tylko się poczęstuje? Ciekawe. Bo w kraju tego święta panują bardzo ładne zasady dotyczące słodyczy. I są one przestrzegane. I to ma sens, tam, w Hameryce.
          Dzisiaj - po jakimś 11 - 12 dzwonieniu do furtki (nie jakimś tam nieśmiałym dzwoneczku pojedynczym, po długodystansowym dzwonku, silnym kciukiem naduszonym i trzymanym aż palec zaboli) mam dość.
          Wyszłam do pierwszego dzwonka. A mam baaaaardzo daleko do furtki. I ciemno jest. i schody. W ogóle jesień. Więcej nie wychodzę.

          Ja bym się bała puścić małolaty tak po ciemku bez opieki. Brrr....
          • wostr Re: Halloween ??? 31.10.11, 20:04
            No właśnie. Pracuję sobie spokojnie przed chwilą na komputerze, cisza, spokój i nagle dzwonek, mimo że nikogo się nie spodziewam. Patrzę, a tam jakiś pstrokaty tłumek przed furtką i drugi biegnący ulicą. Nie mam daleko do furki, ale weź tu teraz słodycze wynajdź jakieś... Coś tam się znalazło w końcu.

            Ale na, chyba zupełnie niespodziewane, pytanie "Ale o co w ogóle chodzi?" otrzymałem z początku jedynie chwilową ciszę, chyba z niedowierzania, że rzeczywiście nie wiem o co chodzi. A że pierwszy raz coś takiego w życiu widziałem...

            Mam nadzieję, że już żadnego dzwonka dziś nie usłyszę. I że nie będę musiał czegoś z tego powodu czyścić.
            • hanelorka Re: Halloween ??? 31.10.11, 21:43
              A ja Halloween bardzo lubię. Moje dzieci uwielbiają te przebieranki i zabawę w straszenie. Co roku chodzą po okolicy, ale zawsze z kimś dorosłym, kto dyskretnie kontroluje sytuację. Zresztą staramy się wybierać znajome domy i nie niepokoić wszystkich jak leci. Tego dnia z zawsze mam w pogotowiu jakieś słodycze, może dlatego nikt nie zrobił nam dotąd niefajnego psikusa. Wszyscy chcemy, żeby nasze dzieci uczyły się angielskiego. Angielski tak, ale elementy anglosaskiej kultury już nie. Nie rozumiem negatywnego szumu wokół Halloween. Przecież to tylko zabawa, nic więcej. Swoją drogą kolędnik może przebrać się za diabła, ale mała dziewczynka za babę jagę albo chłopiec za szkieletora już nie. Ja tego nie kupuję. Halloween podoba mi się tak samo jak zbieranie wielkanocnych czekoladowych jajek w ogrodzie, choć to też nie polska tradycja. Ale fajna. I o to chodzi.
              • anula349 Re: Halloween ??? 31.10.11, 22:41
                Fajna zabawa - zależy dla kogo. W zeszłym roku po tym jak nie daliśmy cukierków, na ścianie domu wylądowało jajko, a klamka od furtki została czymś wysmarowana. To już jest zwykła łobuzerka, a nie zabawa dzieci. Dzisiaj też odmawiałam, ja halloween nie obchodzę, to nie jest nasze święto. A mojego dziecka też nie będę puszczała na żebry po cukierki.
    • emzetaa Re: Halloween ??? 31.10.11, 22:58
      Godzina 10:00
      Wyglądam przez okno - Jakaś postać biega w prześcieradle po ulicy. Ale do nikogo nie dzwoniła - po prostu sobie biegała i machała rękami jak nietoperz hehe
      Godzina 22:00
      Dzwonek do furtki. Patrze, a to ta sama postać (sama). Przez domofon mówię: "Co jest?"
      Dziecko krzyczy "cukierek albo psikus!"
      Powiedziałam "niech będzie psikus" i odłożyłam słuchawkę.
      Szczerze, nie chciało mi się do niego iść. Z resztą u mnie się żadna słodycz w domu nie utrzyma długo.
      Psikusa nie było, ani na furtce, ani w skrzynce. Poszedł straszyć dalej smile

      Osobiście nic do tego "Halloween" nie mam. Myślę, że w Polsce nie zna się jakiejś głębszej symboliki tego "święta". Po prostu przyjęło się twarzy z dyni i łażenie po domach z tekstem "cukierek lub psikus". Moje zdanie.
      Kiedyś coś czytałam, że to szydzenie ze zmarłych itd. W TV nie padają raczej takie zarzuty.
      Myślę, że zrobi się (o ile już nie jest) coś na miarę Walentynek. Po prostu dobry marketing, reklama. Okazja do wydania kolejnych pieniędzy na plastikowe serduszko lub zgniłą dynię.

      W każdym bądź razie - ja tych dzieciaków ganiać z wiatrówką nie będę. Ja osobiście wolę siedzieć w cieple w domu niż naśladować wampiry, duchy i kościotrupy w MTV smile
      • emzetaa Re: Halloween ??? 31.10.11, 23:01
        Aha, zapomniałam dodać, że młodzież po swojemu obchodzi Halloween (i chyba lepiej niż te dzieciaki) - właśnie u sąsiadów trwa w najlepsze impreza (w strojach oczywiście), zaś drugi sąsiad leczy kaca po wczorajszym wieczorze w stylu Halloween.
        • 0bywatelx niech się bawią 01.11.11, 08:03
          niech się dzieciaki bawią, szkoda, że tak mało dzieci jest poprzebieranych. Jeszcze całe życie poważne przed nimi, przyda się im trochę radości. Polacy ze wszystkiego robią maryrologię, dla mnie bardziej bardziej upiorne są sztuczne kwiatki made in China i tandetne znicze, fukuśne granitowe pomniki na Święto Zmarłych i paniusie w futrach przy grobach zmarłych lustrujące jak w tym roku ubrane są sąsiadki przy grobie obok i jaką mają ondulację, wypucowane samochody na parkingu. Odarte zostało to święto ze swojej refleksyjności, a stało się festiwalem próżności i pustym obowiązkiem.
          Dlatego wolę to całe before party.
          • mare_kkk Re: niech się bawią 01.11.11, 10:51
            "Polacy ze wszystkiego robią maryrologię, dla mnie bardziej bardziej upiorne są sztuczne kwiatki made in China i tandetne znicze, fukuśne granitowe pomniki na Święto Zmarłych i paniusie w futrach przy grobach zmarłych lustrujące jak w tym roku ubrane są sąsiadki przy grobie obok i jaką mają ondulację, wypucowane samochody na parkingu. Odarte zostało to święto ze swojej refleksyjności, a stało się festiwalem próżności i pustym obowiązkiem."
            Nikt nigdy lepiej tego bałwochwalstwa nie ujął.
            Szczere gratulacje.
            pzdr
            • kami-lla Re: niech się bawią 01.11.11, 19:30
              dokładnie tak jak piszesz !
              cho pogoda sprawia, ze nia pokazu mody najnowszych futer wink

              nie mam nic przeciwko przebierańcom, imprezom tematycznym... ale jak to w naszym kraju bywa - nie ma żadnej tolerancji. Jeśli nie daje cukierka to jestem narażona na wandalizm i obrzucenie jajami moich drzwi sad długo można by pisać... było minęło do kolejnego roku.... szkoda jednak, że w pędzie za światem zatracamy to co jest istotne i ważne ..Carpe diem quam minimum credula postero... czekając co nam przyniesie powszechna globalizacja !
              • 111majka Re: niech się bawią 01.11.11, 19:53
                Ja halloweenowego PanaDynia wydłubałam. W tym roku pierwszy raz smile
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/eg/kf/aq4r/MAYhlKSVMHng5ehYhX.jpg
                • duchaaa wandale... 01.11.11, 20:29
                  Każdą ideę można spierniczyć... moje dziecię małe koniecznie chciało się przebrać i pomalować, dawałyśmy cukierki biegając w tę i z powrotem do furtki, a dziś rano... cóż... znaleźli się jednak niezadowoleni, zniszczono furtkę - nie jajkami czy mazią, ale zniszczono... smutne sad
                  • gosia61341 Re: wandale... 01.11.11, 20:49
                    Dopóki chodziły dzieci po osiedlu nie miałam nic przeciw. Szczęśliwie słodycze zawsze mam w domu więc spoko....ale jak jednego roku do mych drzwi zapukało dziecko z pijanym tatusiem to przestało mi się to podobać....dzieciaki niech się bawią oczywiście w granicach przyzwoitych godzin....niech sypią mąkę czy ryż na wycieraczkę, ale niech to będą dzieci i dziecinne psikusy.
                    Jak to święto będzie dalej wyglądało w dużej mierze zależy od rodziców którzy godząc się na udział swych dzieci w tej zabawie wcześniej wytłumaczą swym pociechom gdzie kończy się dobry smak a zaczyna chamstwo.
                    Pozdrawiam wszystkich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka