giełda wymiany roślin

31.07.07, 16:17
Mam do oddania spore ilości dąbrówki rozłogowej, sadzonki orlika, goździki,
barwinka, rogownicę, różniaste skalniaki i ze dwie bardzo małe juki.
Wszystkie roślinki są wieloletnie, niewymagające. Niektóre rozrastają się jak
szalone (dąbrówka, barwinek, rogownica).

Chętnie się wymienię na inne byliny, chociaż jeśli ktoś chciałby którąś z
wyżej wymienionych roślinek, a nie ma nic na wymianę to z przyjemnością
sprezentuję smile
    • doomi Re: giełda wymiany roślin 31.07.07, 16:20
      aha, mam jeszcze firletkę zwaną lepnicą. Zabójczo kwitnie w maju smile
      Pewnie sobie będę przypominać co jeszcze mam więc wyciągajcie łapki wink
      • muffinek2 Re: giełda wymiany roślin 31.07.07, 23:10
        jejku, doomi, same piękności...
        może się odważę, choć nic na wymianę, póki co nie mam
        • marius68 Re: giełda wymiany roślin 01.08.07, 10:28
          Bardzo fajna idea.
          Popieram w całej rozciągłości.
          Niestety bylin u mnie niewiele, a zasadzone iglaki nie chcą się w żaden sposób klonować.
          Więc tylko będę w tym roku życzliwie kibicował temu pomysłowi.
          Pamiętam jeszcze jak mieliśmy działkę na Bemowie to najlepiej rosły te rośliny które dostaliśmy od
          sąsiadów.
          Mariusz
          • doomi Re: giełda wymiany roślin 01.08.07, 12:14
            To co muffinek, chcesz wszystkiego po trochu? Tylko teraz przemyśl, czy jakoś
            się spotkamy we dwie, czy też wpadniesz na najbliższe forumowe spotkanie i
            wręczę Ci bukiet na przywitanie wink

            Marius, chcesz coś z wymienionych, czy byliny Cię nie interesują bo nie do
            końca zrozumiałam.

            A zrewanżować się zdążycie wink
            • marius68 Re: giełda wymiany roślin 01.08.07, 13:06
              Chciałem tylko powiedzieć że niewiele mam na wymianę.
              A byliny z chęcią przyjmę jak coś Ci zostanie.
              Mariusz

            • muffinek2 Re: giełda wymiany roślin 02.08.07, 22:18
              doomi napisała:
              > To co muffinek, chcesz wszystkiego po trochu? Tylko teraz przemyśl, czy jakoś
              > się spotkamy we dwie, czy też wpadniesz na najbliższe forumowe spotkanie i
              > wręczę Ci bukiet na przywitanie wink
              to miłe być przywitaną bukietem, ale może jednak wolałabym umowić się z Tobą,
              10 sierpnia? godzinę wskaż, miejsce omówimy mailowo, można do mnie pisać na
              maila gazetowego
              • doomi Re: giełda wymiany roślin 02.08.07, 22:34
                Od dwóch dni mam cholerne problemy z netem, ale spróbuję jutro wysłać do Ciebie
                maila. 10 mi pasuje, mailowo omówimy szczegóły.

                Mariusz, dla Ciebie też będę miała sadzonki smile Albo w ten weekend, albo w
                przyszły je podrzucę.
                • muffinek2 Re: giełda wymiany roślin 02.08.07, 23:03
                  > Od dwóch dni mam cholerne problemy z netem, ale spróbuję jutro wysłać do >
                  Ciebie maila.
                  tym bardziej dzięki doomi
                  • marius68 Re: giełda wymiany roślin 03.08.07, 10:09
                    Wszystkie okrywowe przyjmę z wdzieńcznością.
                    W sobotę jadę do rodziców na Roztocze, ale zostaje moja małżonka.
                    To może zadzwonię.
                    Pozdrawiam
                    Mariusz
                    • doomi Re: giełda wymiany roślin 22.08.07, 12:36
                      Co słychać u "moich" roślinek? wink
                      zaadoptowały się w Waszych ogródkach?
                      A swoją drogą właśnie uświadomiłam sobie, że oboje mieszkacie na tej
                      samej ulicy big_grin
                      • marius68 Re: giełda wymiany roślin 22.08.07, 13:51
                        Doomi
                        Wielkie dzięki za roślinki.
                        Większość się przyjeła.
                        Mariusz

                        • doomi Re: giełda wymiany roślin 22.08.07, 13:56
                          I tego mi było trzeba, jakiegoś miłego akcentu, bo dzisiaj dzień mam
                          jakiś do poopy wink
                          rogownica może po posadzeniu sprawiać nędzne wrażenie, nie wyrywać
                          ino przyciąć wink a na wiosnę będzie jak nówka sztuka!
    • muffinek2 jak one rosną 20.09.07, 20:44
      to będą pytania ogrodnicze:

      1) które berberysy u nas w Józefowie warto zasadzić - czy każdy ładnie rośnie?

      2) chciałabym zasadzić kokornak przy ogrodzeniu - czy to ładnie w okolicy sosen?
      albo glicynia? czy ktoś coś o tym wie praktycznie? no i jeszcze się naczytałam,
      że to są rośliny trujące, więc choć piękne i szybko rosnące może nie są dobre, z
      racji obecności dzieciaków?
      • zuzazuzazuza Re: jak one rosną 21.09.07, 10:23
        Jesli mozna, z wlasnych doswiadczen:
        1. Berberysy sa bardzo odporne na susze i jalowa glebe, wiec bez
        problemu powinny u nas rosnac. Teraz jest tyle pieknych odmian, ze
        na pewno wybierzesz cos ladnego. Ja ma kilka, ktore maja duze owoce,
        pozostajace na zime na krzakach- dla ptakow. Berberysy dobrzez nosza
        przycinanie-latwo sie je formuje, ale sa kolczaste- zwlaszcza
        tradycyjne, stare odmiany- swietne na zywoplot..
        2. Kokornak to bardzo duze pnacze, moze byc dosc ekspansywne.
        Podobnie glicynia. Na byle jakie gleby raczej poleca sie
        wiciokrzewy. jesli chodzi o pnacza, to do srednich ogrodow nie sa
        polecane dlawisz, rdestownik i chmiel- jesli sie ich nie ogranicza,
        moga zarosnac i zadlawic wszystko w okolicy..
        • surmia Re: jak one rosną 21.09.07, 11:05
          Kokornak jest śliczny. Najładniejszy ten na posesji obok bazarku w Falenicy. No
          zachwycający jest. I każdy może go obejrzeć!
          Co do glicynii to radzę uważać. Mam tę roślinkę u siebie i wiem już, że jest
          bardzo silna. Potrafi nieźle zgnieść słabą podporę. Muszę jej zrobić nową, bo
          teraz wisi na drucie. I jeszcze nie kwitła, małpa, rzecz jasna. Mam nadzieję, że
          w przyszłym roku zakwitnie. Tnę ją według rad ogrodniczych. Zostało mi jeszcze
          podcięcie korzeni. To ma ją zmusić do wypuszczenia kwiatków. Na razie ją
          oszczędziłam. Czekam.
          • muffinek2 Re: jak one rosną 22.09.07, 11:56
            surmia napisała:
            > Kokornak jest śliczny. Najładniejszy ten na posesji obok bazarku w Falenicy.
            No zachwycający jest. I każdy może go obejrzeć!

            no właśnie tam go wypatrzyłam i oniemiałam, chyba zaryzykuję i posadzę jednak u
            siebie
            • doomi Re: jak one rosną 23.09.07, 11:06
              Ja oprócz wcześniej wymienionych poleciłabym jeszcze milin i
              hortensję pnącą. Mam oba pnącza i są super. Milin właśnie kwitnie
              chociaż ma dopiero rok, a hortensja ma fajne przyrosty.

              Surmia, też mam glicynię i wisterię - obie trzylatki, a kwitnąć nie
              chcą sad wisteria mi zresztą co roku nieźle przemarza. A ja bym
              chciała mieć taką cudną jak na tym uroczym drewnianym domu na 3 maja
              blisko kościoła. Cudności...

              A kokornaka to majka miała w starej chałupce. Faktycznie robił
              wrażenie smile
              • surmia Re: jak one rosną 23.09.07, 12:20
                A ja sądziłam, że glicynia i wisteria to to samo?!?!?!?! Milin posiadam również,
                ale to właśnie on mi marznie i nie kwitnie. Nie wiem co robisz ze swoim, bo
                ponoć miliny kwitną dopiero jak się dobrze zadomowią - 3-4 lata. Swego czasu
                były do kupienia w sklepie przy Piłsudskiego takie ładne, szczepione na starych
                podkładkach, kwitnące milinki. Drogie.

                Glicynia nie marznie, siedzi już 4 lata, grubieją jej pędy i zakwitła w zeszłym
                roku i raz i to jakoś tak rachitycznie. W tym roku pędy jej przemarzły
                całkowicie podczas tego wiosennego zamrożenia. Jestem pewna, że miała tam
                mnóstwo pączków kwiatowych. Odbiła bez problemu, ale kwiatki (utworzone
                jesienią) zdechły...

                O jakim Ty piszesz domku drewniaku z wisterią? Muszę obejrzeć...bo nie wiem
                który to...Znam za to wisterię u sióstr zakonnych. Ale im też nie kwitnie. Choć
                sądzę, że tam to wina wschodniej wystawy.
                • surmia Re: jak one rosną 23.09.07, 12:39
                  A....mam do oddania daturę. Sporą, ok. metra, rozgałęzioną. Różową. Pachnącą.
                  Może ktoś chce?
                  • doomi Re: jak one rosną 23.09.07, 14:42
                    > Może ktoś chce?

                    Ja smile

                    • doomi Re: jak one rosną 23.09.07, 19:52
                      Ta cudna wisteria jest pod numerem 92 o ile dobrze pamiętam. Tylko trzeba dobrze
                      wzrok wytężać bo przód posesji jest nieźle zarośnięty.
                      Wisteria pnie się po dachu i całym boku drewnianego domu. Nie radzę patrzeć w
                      tamtym kierunku jadąc rowerem bo można fiknąć tak jak ja smile

                      A to już mój milinowy roczniak
                      img411.imageshack.us/img411/1641/milinjk4.jpg
                      Z mojej (nie?)wiedzy wynika, że glicynia
                      img519.imageshack.us/img519/8278/glicyniaxa2.jpg
                      i wisteria to dwie różne roślinki
                      img504.imageshack.us/img504/1559/wisteriaeh0.jpg
                      Ale mogę się mylić i nabyłam coś innego smile
                      • surmia Re: jak one rosną 23.09.07, 21:26
                        ok. Datura jest twoja. Umówimy się przez maila gazetowego.

                        A co do glicynii, to faktycznie jedno to glicynia, a to drugie to nie wiem.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Glicynia
                        www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/4030.html
                        Milin ma zadatki na skończoną piękność. Jak on już po roku takie kwiaty
                        wypuszcza to co potem będzie?
    • hanka31 Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 25.09.07, 21:46
      Mam do oddania wielka dature zółta .Mieszkam w Michalinie. Kto jest
      zainteresowany prosze o kontakt. Mam tez do oddania przewrotnika
      Alchemilla Mollis , Wisteria i glicynia to to samo. Wisteria to
      nazwa łacińska.
      • muffinek2 Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 09:19
        hanka31 napisała:
        > Mam do oddania wielka dature zółta .Mieszkam w Michalinie. Kto jest
        > zainteresowany prosze o kontakt. Mam tez do oddania przewrotnika
        > Alchemilla Mollis , Wisteria i glicynia to to samo. Wisteria to
        > nazwa łacińska.

        tego przywrotnika to chętnie, jak możemy się umówić? napiszę do Ciebie na maila
        gazetowego?
        • doomi Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 09:37
          Surmia, dzięki wielkie za roślinkę smile
          ma już nowiutką donicę i pięknie się prezentuje!
          A w ogóle to fajna babka jesteś, tak jak myślałam smile

          Co do glicynii/wisterii to zwariować można. Rozumiem, że ta druga
          którą mam to jakaś inna odmiana? Bo jedna jest taka klasyczna,
          zresztą u surmii obejrzałam i mam taką samą. Ale ta druga?
          W necie znalazłam taką samą jak moja
          www.woliera.pl/cms/images/upload/Glicynia.JPG
          • surmia Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 10:28
            Uważam, że ta którą masz to w ogóle nie jest wisteria - ta o trójklapowych
            listkach. Już kiedyś widziałam taką roślinkę ale nie mogę sobie przypomnieć. A
            to co wrzuciłaś w ostatnim linku to mi wygląda na szeflerę. W każdym razie różni
            się bardzo od tego co widziałam na fotografii Twojej roślinki. Twoja ma ostre
            końcówki liści i meszek pod spodem, a ta druga nie. To daje do myślenia...

            Nawzajem doomismile))) Też tak myślałam o Tobie.

            Cieszę się, że datura znalazła nowy domek. A co do hodowli, to w necie jest
            zatrzęsienie informacji na ten temat. Znajdziesz.
          • doomi Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 10:36
            No właśnie moja jest dokładnie taka sama, zimuje w gruncie bez
            problemu i nie przemarza w przeciwieństwie do wisterii. Faktycznie
            na moim zdjęciu wygląda inaczej, ale dlatego, że wrzuciłam fotki
            młodych przyrostów, bo reszta zdjęć wyszła rozmazana. Ta roślinka
            nie ma meszku... kupiłam ją na allegro od sprawdzonej osoby i według
            opisu powinna kwitnąć na żółto. Zresztą przypomniałam sobie, że
            dokładnie takie same coś, kwitnące pięknie w dodatku widziałam przy
            factory w ursusie. Nie wiem czy tam robisz zakupy, ale teraz po
            powiększeniu parkingu wyjeżdża się z innej strony i w szpalerze
            rośnie tam kilka takich glicynii w formie drzewek. Ze dwa miesiące
            temu pięknie kwitły długimi żółtymi kwiatostanami. W przyszłym roku
            postaram się je sfocić. Zresztą może i moja wyda wreszcie jakieś
            kwiatostany i będziemy mogły ją ocenić.

            A na zdjęciu z netu to faktycznie wygląda jak szeflera smile
            • doomi Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 10:44
              www.denbosrand.be/plant%20in%20de%20kijker/AkebiaQuinata.jpg
              zobacz, to wygląda niby trochę jak akebia...
              tu do poczytania więcej
              www.ogrody.cvd.pl/pnacza.php
              • surmia Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 10:59
                Już wiem co to jest to o klapkowatych liściach, co ma być glicynia, czy też
                wisterią. To złotokap. Miałam to u siebie, ale wyrzuciłam.Uważaj, to trujące.
                • surmia Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 11:03
                  wpisz w google - Laburnum anagyroides
                  • doomi Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 11:05
                    BINGO! <cmok>
                    www.drzewapolski.pl/Drzewa/Zlotokap/Zlotokap.html
                    To to! A już się napaliłam że mam akebię...
                    • surmia Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 11:18
                      hehe...to mi spokoju nie dawało. Tym bardziej, że już to gdzieś widziałam...u
                      siebie w ogrodzie. smile)))

                      Akebię zawsze możesz nabyć. Tylko, że akebia to pnącze, a złotokap piął się
                      raczej nie będzie.
                      • doomi Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 11:20
                        > Akebię zawsze możesz nabyć. Tylko, że akebia to pnącze, a złotokap
                        piął się
                        > raczej nie będzie.


                        No właśnie pędzę przesadzać, bo posadziłam przy pergoli i się
                        dziwiłam, że jakieś takie drzewkowate toto smile
                        • surmia Re: giełda wymiany roślin tez oddam dature 26.09.07, 11:27
                          tak to jest z zakupami na allegro... zamawiasz psa dostajesz tygrysa...
                          • doomi floksów poszukuję 22.02.08, 15:18
                            Mhm, wiosnę czuję, plany robię, poszukuję smile
                            Floksów naszych pięknych polskich kwiatów... kolor obojętny wink
                            Jakby ktoś miał, to mam sporo dóbr wszelakich na wymianę.
                            • surmia Re: floksów poszukuję 22.02.08, 16:05
                              No proszę...na Ciebie też padło...ja dwa lata temu latałam za floksami jak
                              dzika. Nabyłam na bazarze w Falenicy. Cztery ciemne kolory - cudo. Mogę się
                              podzielić, ale nie wcześniej niż w przyszłym roku, bo muszą się rozkrzewić.
                              Tylko białego i różowego z ciemniejszym środkiem mogę dać.
                              Uwielbiam floksy. A ten zapach wieczorem...

                              Jakby ktoś miał pomarańczowego (podobno takie są) - to duszę sprzedam za sadzonkę...

                              A tak właściwie, to piszemy o tych floksach, które zwą się też płomykami, takich
                              dość wysokich, tak? Bo są też płożące floksy. Tyż pikne.
                              • doomi Re: floksów poszukuję 22.02.08, 16:37
                                Tak, o wysokie mi chodzi smile
                                No to się zgadamy kiedy będzie trzeba surmio.
                                A może chcesz płożącego sadzonkę? bo mam całkiem sporą ich czuprynę
                                na skalniaczku.
                                • doomi floksy 03.03.08, 15:58
                                  Są w Obi smile
                                  W wielu naprawdę kolorach kłącza floksów wypatrzyłam i zakupiłam w
                                  Obi na Radzymińskiej.
                                  • surmia Re: floksy 03.03.08, 21:37
                                    Trzymam kciuki, żeby kolory które kupiłaś okazały sie takimi, jakie wybierałaś.
                                    Ja się kiedyś na floksy w woreczku (gołe kłącza czy też korzenie) nacięłam.
                                    Kupowałam pomarańczowe a wyszły białe. A białych nie lubię. Byłam wściekła.

                                    Propozycja z różowymi pachnącymi słodko nadal aktualna. Z białymi też - jeśli
                                    lubisz białe. Myślę, że jakoś tak pod połowę marca będzie je można odkopać. No,
                                    może trochę później.
                                    • doomi Re: floksy 03.03.08, 22:32
                                      No wiesz surmia, nie odmówię smile
                                      Zwłaszcza, że do tej pory byłam raczej dawcą wink
                                      • doomi poszukuję bodziszka 05.06.08, 13:21
                                        kolor, gatunek obojętny,
                                        w okolicznych sklepach brak sad

                                        mogę się wymienić na różności z ponad 100 gatunków bylin smile
                                        • surmia Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:11
                                          he he, mam bodziszka. Białego niestety...oddam za paprocie.
                                          • doomi Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:21
                                            smile
                                            Dlaczego niestety?
                                            Paprocie chcesz teraz czy na jesieni?

                                            a tak na marginesie to ze dwa tygodnie temu poszedł do Ciebie mail
                                            częściowo roślinkowy i nadal czekam na odpowiedź smile
                                          • marius68 Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:22
                                            surmia napisała:
                                            > he he, mam bodziszka. Białego niestety...oddam za paprocie.

                                            doomi jak nie masz paproci to użyczę swojej, w podziękowaniu za
                                            zeszłoroczne roślinki.
                                            Mariusz
                                            • doomi Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:24
                                              Paproci mam mnóstwo, ale napisz może jaką masz to surmia się pewnie
                                              ucieszy jeśli mamy inne smile
                                              • marius68 Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:29
                                                doomi napisała:
                                                > Paproci mam mnóstwo, ale napisz może jaką masz to surmia się pewnie
                                                > ucieszy jeśli mamy inne smile

                                                Szczerze to nie wiem jak się nazywa.
                                                Kupiłem wczesną wiosną od starszej Pani przed bazarkiem w Falenicy.
                                                Mariusz
                                                • surmia Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:39
                                                  Ucieszę się okrutnie smile))))

                                                  "Niestety", bo niezbyt lubię białe kwiatki. Takie zboczenie troszkę...no dobra!
                                                  - wstydzę się.

                                                  Fakt, nie oglądałam poczty gazetowej już długo, długo...jakoś mi nie po drodze.
                                                  • surmia Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:41
                                                    paprocie chętnie wzięłabym już, bo miejsce czeka, ale co? Uważasz, że mogą paść?
                                                    A jakbym podlewała bardzo mocno? Ja tak bardzo chciałabym żeby mi się zalęgły w
                                                    ogródku paprocie...
                                                  • doomi Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:46
                                                    Surmia, to dam Ci teraz jak już masz miejsce (znam to uczucie kiedy
                                                    czegoś brakuje) wink
                                                    A jak padną nie daj bosze, to dam Ci ponownie na jesieni.
                                                    Teraz następne pytanie: chcesz już w pełni rozwinięte pióropusze czy
                                                    takie ledwo wychylające się z ziemi ślimaczki?

                                                    Mariusz, ja też nie wiem jak nazywają się moje, w każdym razie rosną
                                                    w ogrodzie ponad 20 lat!
                                                  • surmia Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:48
                                                    oj, doomi jakże sie wstydzę (przeczytałam pocztę). Miło było bardzo. Jak ktoś ma
                                                    sklerozę, to mu nic nie pomoże, łaziłam, łaziłam, miałam podziękować i co?
                                                    Roślinność kwitnącą kupiłam od razu, w najbliższy poniedziałek po okazaniu.
                                                    Idę walić głową w ścianę ze wstydu...jak ten skrzat z Harrego Pottera. Zgredek?
                                                  • surmia Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:51
                                                    Ja nie wiem, a co lepiej? Ślimaczki pewnie delikatniutkie, co? Czy właśnie
                                                    odwrotnie? Jak Ci wygodniej. Będę wdzięczna za każdą gałązkę.

                                                    Czy paprocie mają gałązki???
                                                  • doomi Re: poszukuję bodziszka 05.06.08, 15:58
                                                    Hi hi, no coś tam mają smile

                                                    W takim razie przechodzimy na priva żeby się dogadać co i jak smile
                                        • zuzazuzazuza Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 09:45
                                          Widzialam wczoraj sadzonki kwitnace w Daglezji, w sierpniu sluze
                                          blado niebieskim i mocno niebieskim wielkokwiatowym a takze
                                          ciemnofioletowym- zalobnym, ktory ma ladny rysunek na lisciach...
                                          • doomi Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 11:37
                                            Dzięki wielkie, popędzę do daglezji w takim razie smile
                                            przyznać muszę, że ostatnio ten sklep omijam, bo
                                            jak widzę te wszystkie samochody zaparkowane pod sklepem
                                            to mi się odechciewa.

                                            A w sierpniu nie omieszkam się odezwać wink
                                            widziałam na forum ogrody że masz całkiem ładny ogródeczek
                                            i mnóstwo różności wszelakich, ale może znajdzie się coś
                                            czego jeszcze nie posiadasz smile
                                            • zuzazuzazuza Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 12:57
                                              ja do daglezji wpadam tylko pod wieczor w dni powszednie..
                                              a do mnie zapraszam, na sierpien planuje porzadki w bylinach, bo za
                                              gesto posadzilam i bede rozdzielac...Chetnie podziele sie
                                              nadmiarem...
                                              mam rozne byliny w nadmiarze: irysy trawolistne, trzykrotki,
                                              bodziszki w kilku kolorach no i kilka niby zwyklych roslinek ale
                                              wersji np. z kolorowymi liscmi..
                                              floksy mam z bialym brzegiem i sloneczniczek i zywokost i wiazowke i
                                              tojesc i miete i skalnice w kropki i rózne miodunki ...
                                              i tylko irysy z bialymi paskami zniknely w tym roku i juz ich nie
                                              mam sad
                                              ja natomiast poszukuje (chyba maz mi skosil) margarytek czyli
                                              zlocieni- zwyklych bialych, ktore teraz kwitna...Niestety nigdzie
                                              nie moge trafic na takie zwykle byliny..
                                              Zapraszam, zapraszam...
                                              • surmia Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 13:17
                                                A mogłabym dostać ciemnego bodziszka? W zamian oferuję np. piękny bluszcz
                                                hedera, taki z wielkimi liśćmi. Bardzo atrakcyjny. Dużo mam. Mogę też podarować
                                                sadzonkę wiciokrzewu żółtego.
                                                • doomi Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 13:27
                                                  Fiu fiu, się nam giełda rozrasta smile

                                                  Mam te białe margerytki smile i trzy kolory macierzanki, kozłówkę,
                                                  przetacznik kłosowy, pysznogłówkę, liliowce miniaturowe, ostróżki,
                                                  floksy płożące (szukam czerwonego), żagwin, liatrę kłosową, złocień
                                                  różowy, wilczomlecz mirtowaty, odętkę, goździki w pięciu kolorach,
                                                  lobelie ogrodową czerwoną i różową, piaskowiec, z traw rozplenicę
                                                  japońską i red bairon, mech głodek i w ogóle masę skalniakowatych
                                                  (kilka gatunków rozchodników), kroplika pomarańczowego, kilka
                                                  kolorów orlika, dzwonek karpacki, firletkę różową, zawciąg
                                                  nadmorski, pięciornik krwisty i tak dalej.

                                                  Mogę dać wszystkiego po trochu, bo ja się lubię dzielić, a roślinki
                                                  chyba też to lubią smile

                                                  Zuza - ja reflektuję na miodunkę na pewno!
                                                  • zuzazuzazuza Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 13:46
                                                    Ojoj, to ja odsadzam miodunki, a usmiecham sie do margarytek wink i
                                                    zlocienia rozowego, bo tez mam go na mojej liscie marzen wink
                                                • zuzazuzazuza Re: Biały i rózowy bodziszek 06.06.08, 13:45
                                                  No pewnie, odsadze bodziszka, bedzie do odbioru za kilka tygodni, a
                                                  chetnie zamienie sie na wiciokrzew zolty, bo taki wielkolistny
                                                  bluszcz tez mam, jest rewelacyjny...
    • zuzazuzazuza A co powiecie o żurawkach? 06.06.08, 13:56
      oczywiscie zapomnialam: moja ostatnia miłość: żurawki i żuraweczki-
      bordowe, zielone, zielone we wzroki, szare we wzorki, bordowo-szare..
      Odsadzić?
      Tylko cytrynowa i brzoskwiniowa po kilku probach ciagle nie udaje
      sie tak łatwo...
      • doomi Re: A co powiecie o żurawkach? 06.06.08, 14:44
        Odsadzić smile mam tylko zwykłą bordową i zieloną kwitnącą na różowo.
        Traktuję je trochę po macoszemu, ale to chyba wina ekspozycji, bo
        siedzą stłamszone wśród innych cudności.
        • zuzazuzazuza Re: A co powiecie o żurawkach? 06.06.08, 15:20
          No to mam co robic wink
          Tylko zeby jeszcze troche deszczu zasililo nasze uprawy....
      • muffinek2 Re: A co powiecie o żurawkach? 06.06.08, 17:01
        ojojoj, toż one są piękne, poszukałam w Internecie i oniemiałam,
        lubię rośliny o ładnych liściach

        i mówicie, że one ładnie rosną w naszym Józefowie? na działce leśnej
        przeżyją i będą cieszyć?


        zuzazuzazuza napisała:
        > oczywiscie zapomnialam: moja ostatnia miłość: żurawki i żuraweczki-

        > bordowe, zielone, zielone we wzroki, szare we wzorki, bordowo-
        szare..
        > Odsadzić?
        > Tylko cytrynowa i brzoskwiniowa po kilku probach ciagle nie udaje
        > sie tak łatwo...
        • zuzazuzazuza Re: A co powiecie o żurawkach? 09.06.08, 09:22
          Sprobuj mufinku a nie pozalujesz.. u mnie wobec braku zim, niektore
          maja liscie praktycznie przez caly rok...i nawet przy ostatnich
          upalach dzielnie sie trzymaja, co drugi dzien podlewam je dosc
          obficie, a te o najwiekszych lisciach planuje przesadzic w bardziej
          cienisty zakatek...
          ja najpierw mialam tylko te purpuro- czekoladowe, ktore daja
          wspanialy efekt kolorystyczny przy kompozycjach, potem dokupilam
          zielone i te z kolei cudnie kwitna..maja duzo rozowych, wysokich
          kwiatostanow, ktore ladnie sie komponuja np. z ciemnofioletowa
          szalwia...
          • gramolem szukam 'anginki' = geranium 09.06.08, 09:50
            pachnie intensywnie jak sie go poruszy, kiedys bardzo popularny,
            odstrasza owady, stosowany podobno w ziołolecznictwie, mnie to
            odstraszanie owadów zainteresowało, jesli ktos ma ta rosline prosze
            o kontakt! dzieki
    • surmia Zawilec japoński - szukam i szukam... 27.08.08, 11:47
      Może ktoś ma w ogrodzie takiego zawilca?
      Widziałam toto w malborskim ogródku przed blokami, w takim miejscu, że aż dziw,
      że rósł. No cudo! Nigdzie go nie ma. W Daglezji to w ogóle nigdy tego nie mieli.
      Na Allegro jest, ale jakoś tak jeszcze się wstrzymuje przed zakupem wysyłkowym.

      Ofiaruję w zamian np. sadzonki żółtego wiciokrzewu, sadzonki roślinki, która
      przypomina bluszcz, ale to nie bluszcz i w dodatku na jesień się przebarwia na
      czerwono, czekoladową żurawkę, różowy floks płomyk, dąbrówkę rozłogowa, taki
      fajny wypełniacz do kompozycji bluszczykowo - listkowy - biało - zielony, który
      miał być jednoroczny a rośnie sobie spokojnie już któryś rok i nie wiem co
      jeszcze - można wybrać na miejscu - jeśli jest podzielne, to się podzielę.

      Albo chociaż dajcie cynk, w którym pobliskim sklepie mogę kupić zawilca
      japońskiego...

      Oczywiście wiciokrzew dla zuzyzuzyzuzy też stoi i czeka.
      • doomi Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 27.08.08, 12:41
        Surmia, jadę w niedzielę na targi "zieleń to życie", jeśli chcesz
        mogę się za tym zawilcem rozejrzeć (w niedzielę wystawcy wyprzedają
        część ekspozycji).

        A tak przy okazji, może ktoś reflektuje na buduleję skrętolistną? u
        mnie puszczona jako pnącze przy starym pniu drzewa i ma w tej chwili
        ponad 3 metry. To jedna z niwielu odmian, która kwitnie na pędach
        zeszłorocznych, zabójczo kwitnie w maju i czerwcu.

        Tak sobie myślę, że może tej wymiany byśmy dokonały przy grillu z
        okazji zakończenia lata? smile Ktoś chętny?

        A tak w ogóle przepraszam, że się tak w wątku czerwienię, niestety
        nie mam na to wpływu, wkurza mnie to strasznie.
        • surmia Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 27.08.08, 13:33
          Właśnie też się nad tymi targami zastanawiałam, ale nie wiem do dziś, czy będę
          miała możliwość obejrzenia ich.
          Gdybyś więc, była tak miła (a jesteś przecież bardzo miła smile) i mogła zakupić
          dla mnie takiego zawilca - byle nie białego (choć wszędzie raczej tylko różowe)-
          to byłabym bardzo wdzięczna. Gdyby tam oczywiście był. Mogę podrzucić pieniądze
          przed niedzielą.

          Na grilla w miłym towarzystwie chętna jestem zawsze. smile)))

          Wklejam linki do zawilców - może ktoś ma to w ogródku ale nie wie, że to zawilec
          japoński ????

          www.swiatkwiatow.pl/zawilec-japonski---anemone-hupehensis-id299.html
          www.sadzonki.abc24.pl/default.asp?kat=21150&pro=180780
          • doomi Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 27.08.08, 14:03
            Jak wypatrzę - zakupię, dla siebie też smile
            Surmia nie lubi białych kwiatów, Surmia nie lubi białych kwiatów -
            zapamiętane!

            Jeśli nie uda się w niedzielę dam Ci namiary na sprawdzonego
            sprzedawcę na allegro, który ma swoją szkółkę roślin. Chętnie coś z
            Tobą zamówię, przesyłka wyjdzie taniej.

            A jak paprocie?
            • surmia Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 27.08.08, 14:32
              Fajnie!
              Paprocie trochę zbrązowiały, ale od środka puszczają młode. Na wiosnę z
              pewnością wystrzelą zielenią soczystą. Znaczy - żyją. Tzn. mam taką nadzieję, bo
              z paprociami u mnie to jakoś tak dziwnie.

              Z tym allegro, jeśli masz sprawdzonego sprzedawcę (cokolwiek to znaczy smile) to
              może faktycznie wypali? Bo ja MUSZĘ mieć tego zawilca. Cudny ci on jest na żywo...

              Rozumiem, że kasę w razie czego masz? Nie dowozić przed niedzielą? To chyba nie
              są zbyt kosztowne roślinki - sądząc po cenach na allegro.
      • zuzazuzazuza Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 28.08.08, 09:19
        hej,
        po urlopie jakos trudno wygospodarowac czas na ogrodkowe prace..
        ale planuje na ten weekend rozdzielanie wszystkich obiecanych
        roslinekwink
        ja mam zawilca, ale jeszcze malutki jest- nie do podzielenia,
        kupilam na allegro- wiosna i jest Ok. Moge polecic sprzedawce..
        • surmia Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 28.08.08, 12:15
          Jeśli chodzi o Ciebie zuzazuzazuza, to chyba bardziej na miejscu jest pytanie
          "czego nie masz?"
          A jaki przyszedł z tego allegro? Jakiej wielkości, ile listków. A ładnie się
          rozrasta?

          Na razie cała nadzieja w doomi i jej umiejętnościom wypatrywania roślin . Może
          się uda? Jeśli nie - allegro.
          • zuzazuzazuza Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 28.08.08, 13:41
            No właśnie... czego nie mam...wiecej czasu na ogrod na przyklad wink

            A jesli chodzi o zawilce japonskie to mam rozowe zwykle (taki ladny
            lekki roz)-maja delikatne kwiaty, ciemne liscie, ladnie i wysoko
            rosna chociaz nie krzewia sie tak bardzo jak widzialam w zachodniej
            Polsce. Dokupilam sobie jeszcze w tym roku i mam rozowo-wrzosowego z
            pelnym kwiatem- ale jest jeszcze watly i nizszy.
            jakbyscie chcialy dokupic przez allegro to ja chyba jeszcze tez...
            Jak zamawialam to przyszły sadzonki w doniczkach- sadzone wiosna,
            zakwitły na jesieni..(ale od sprawdzonego sprzedawcy brałam, co mam
            od niego mnostwo roznych bylin)
            A teraz juz czas myslec o wiosnie- krokusy, hiacynty, te wszystkie
            sniezniki, szafirki i zawilce greckie.... Ogladalam juz dzis rano...
            • surmia Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 28.08.08, 14:22
              Te zawilce są przepiękne. No i kwitną jesienią, gdy sporo kwiatów już przekwitło.

              Doomi, jakbyś pytała o japońskie to pytaj też o ogrodowe i omszone. Są bardzo
              podobne do japońskich. Jakby co, to bierz wszystkie!

              A w najbliższym - wrześniowym "Moim pięknym ogrodzie" będzie o japońskich artykuł.

              Kusi mnie to allegro. A ten pełny różowo-wrzosowy to musi być bajkowy...
              • zuzazuzazuza Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 28.08.08, 15:31
                Zrobie zdjecie i wrzuce na forum ogrodowe- jutro albo w sobote... sa
                piekne i rzeczywiscie ładnie sie wpisuja we wrzosowo- marcinkowo-
                hortensjowe fiolety jesienne...
                • doomi Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 31.08.08, 20:25
                  No niestety surmia, różne piękności widziałam, a zawilców niet sad
                  Ale się obkupiłam że ho ho, chyba Was nie będę drażnić i nie napiszę
                  co upolowałam wink
                  Byłam za to bardzo pozytywnie zaskoczona, bo w tym roku przeważająca
                  większość wystawców prowadziła wyprzedaż powystawową. W zeszłym roku
                  tylko nieliczni łaskawie zgadzali się coś sprzedać.
                  A stoisko z pnączami... ech poezja zmysłów!
                  • surmia Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 01.09.08, 11:11
                    No to szkoda! Chyba się wstrzymam w takim razie z zawilcem do wiosny. Ciężko
                    będzie, ale co robić. Na wiosnę będą w tym ogrodniczym przy Piłsudskiego. W tym
                    roku też były, ale przegapiłam. Tzn. zauroczyły mnie po fakcie.

                    Doomi, a nie uważasz, że takie niedopowiedzenie (o tym co kupiłaś) jest gorsze
                    niż najgorsza prawda? No, w każdym razie ja jestem rozciekawiona do czerwoności...
                    • doomi Re: Zawilec japoński - szukam i szukam... 01.09.08, 11:32
                      Hi hi, zamiast opowiadać, to ja Ci Surmia po prostu pokażę, zaraz
                      roześlę Wami info co, gdzie i jak smile
    • hanka31 Re: giełda wymiany roślin oddam hoję 29.08.08, 22:37
      Mam do oddania hoję , duza roslina , kwitnie co roku.


Pełna wersja