Dodaj do ulubionych

Sztuka prostoty

04.05.12, 22:11
Czy ma ktoś może Sztukę prostoty D.Loreau w pdf i mógłby się podzielić? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • etna22 Re: Sztuka prostoty 05.05.12, 08:33
      oj ja tez bylabym zainteresowana-moze na 2 prosby znajdzie sie jakas dobra duszasmile
      etna22@wp.pl
      • malwina.113 Re: Sztuka prostoty 05.05.12, 09:03
        ja planuję tego poszukać w bibliotece, może znajdę...
        • marzeka1 Re: Sztuka prostoty 05.05.12, 09:38
          Nie mam, niedawno kupiłam w księgarni za 29,90.
          • moleslaw Re: Sztuka prostoty 07.05.12, 14:05
            Ja mam ale niby na czym ( legalnym) miałoby to podzielenie się polegać? Jest też u mnie w bibliotece np.
            • malwina.113 Re: Sztuka prostoty 07.05.12, 15:07
              ja wypożyczę z biblioteki, okazało się, że jest smile
              • bluelilu Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 07:01
                Mnie się już udało wypożyczyćsmile. Jeden z rozdziałów zatytułowany jest "POCZUJ NA NOWO CO TO GŁÓD"! Już nie mogę się doczekać , kiedy do niego dotręsmile. Przedstawiony w tej książce sposób na oszczędzanie będzie chyba ekstremalny...
                • beatrix_75 Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 09:24
                  przeczytałam tę książkę ...niektórzy moga poczuć sie rozczarowani , ponieważ cudownego sposobu , a tym bardzoje extrmalnego na oszczedzanie tam nie ma wink
                  Książka przekonuje , jak niewiele rzeczy jest nam potrzebych by osiągnać zadowolenie , bez ilu jestesmy w stanie się obyć i dlaczego .
                  smile Ale przeczytać warto
                  • malwina.113 Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 09:57
                    ja własnie ze wzgledu na ten przepis na minimalizm chce to przeczytać smile ja to chce wprowadzić w życie, może nie jakoś drastycznie, ale troche oczyscic przestrzeń i umysł smile

                    ale musze skończyć najpierw to co zaczełam, a jeszcze z 300str mi zostało
                    • beatrix_75 Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 10:33
                      sama co pewien czas odgruzowauje mieszkanie ( jestem troche zbieraczem i gadżeciarą wink i nic na to nie poradze , taki charakter....choć ostanio pracuje nad tym
                      wiec wszsytko zalezy od tego , jacy jestesmy , przykładowo :niektórym wystarczy do szczescia 1 notes , ja mam ich kilka , to samo tyczy sie analogicznie innych rzeczy .
                      W każdym razie życzę powodzenia ,musisz być jendak konsekwentna w tym postepowaniu , jedniorazowa akcja ro za mało , sztuka prostoty ma sie stac sposobem na zycie
                      ale sie wymądrzam wink
                • mimi_chicago Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 15:21
                  > Mnie się już udało wypożyczyćsmile. Jeden z rozdziałów zatytułowany jest "POCZUJ
                  > NA NOWO CO TO GŁÓD"! Już nie mogę się doczekać
                  Chyba wypozyczylas "Sztuke umiaru"
    • sawa1983 Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 10:36
      Książka rozczarowuje. Sa blogi o minimaliźmie, które pokazują na czym to polega. W książce nie ma tam nic o oszczedzaniu w dosłownym znaczeniu, bo to, że się kupuje mniej nie oznacza, że to wychodzi taniej. Autorka jest zdania, że należy się wyposażyć w rzeczy bardzo dobre jakościowo niż szmatki jednorazowe. Tak więc jest zdania, że lepiej kupić baaardzo drogą torbę na kilkanaście lat (??!!) niż takie na jeden sezon. Nie wiem czy są torby, które są w stanie tyle wytrzymać. Jest zdania, że najlepsze na wszystko co związane z urodą jest olejek z awokado i że wcierany w skórę chroni osoby starsze przed łamaniem kości (ta teoria nie jest niczym konkretnym potwierdzona). W Sztuce Umiaru autora nie ma absolutnie umiaru, bo prawie 300 stron jest o tym, ze trzeba jeść mniej i tak więc u kobiet 3 posiłki wielkości małego grejpfruta, u mężczyzn 3 posiłki wielkości dużego grejpfruta. Śniadania można omijać i stawiać na jakość jedzenia, i tak np. idąć na wesele autorka piła tylko szampana i jadła pasztet z gęsich watróbek co ją uchroniło przed wzrostem wagi. Wszystko pisane tonem rozkazującym "porzuć przyzwyczajenia, zmień nawyki, pomyśl, jedz mniej, etc."
      Autorka jest zachwycona kultura japońską i prostotą, ale nie jest pewna czy da się to przerzucić na rynek europejski, zwłaszcza na polski rynek.
      • mimi_chicago Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 15:34
        sawa1983 napisała:
        Książka rozczarowuje. Sa blogi o minimaliźmie, które pokazują na czym to polega
        > . W książce nie ma tam nic o oszczedzaniu w dosłownym znaczeniu, bo to, że się
        > kupuje mniej nie oznacza, że to wychodzi taniej.
        Minimalizm nie rowna sie wcale oszczedzaniu. Co do tego, ze powinno sie kupowac lepszej jakosci przedmioty, ale za to rzadziej akurat sie zgodze. Moj dziadek zawsze mowil, ze biednych ludzi stac tylko na najlepsze. Przyznam, ze mnie ten rozkazujacy, wszechwiedzacy ton tez irytowal. Po przeczytaniu "Sztuki prostoty" nie mialam ochoty siegnac po "Sztuke umiaru" ani "Sztuke planowania".
        • sawa1983 Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 18:28
          Rozumiem i zgadzam się z tym, że minimalizm to nie sztuka oszczędzania, zwłaszcza w sensie finansowym. Napisałam to w odpowiedzi na wcześniejszą wypowiedz kogoś, że cieszy się na myśl o tej książce, bo pewnie zdobędzie kilka nowych pomysłów jak zaoszczędzić.
          Jestem zdania, że kupno dobrej jakościowo torby, płaszcza butów, patelni, żelazka etc. to inwestycja a nie tylko wydatek. Lepiej mieć jedną dobrą jakościowo koszulę niż dziesięć szmatek.
          Kupiłam trzy książki... z czystej głupoty i niby oszczędnoścismile. Wszak zamawiałam w księgarni internetowej i sugerowałam się opiniami i pewnego rodzaju "autorytetem" autorki.
          • astrum-on-line Re: Sztuka prostoty 10.05.12, 21:50
            Mnie "Sztuka prostoty" jakoś nie powaliła.
            Jakoś nie dowiedziałam się z niej niczego nowego ani odkrywczego.
            Niestety autorka sama nie stosuje w prostoty i minimalizmu w tym co pisze, albo ma płacone od ilości znaków i najbanalniejsze prawdy rozwleka do niemożliwości. Dobiło mnie czytanie co kilka stron (kilkanaście razy w książce) o tym, że mam odczuwać dyskretną przyjemność w kontakcie z podszewką w mojej torebce. I parę innych tak samo powtarzanych banałów.
            Gdybym kupiła tą książkę to bym uważała pieniądze za zmarnowane, na szczęście dostałam ją w prezencie. Przeczytałam i stoi na półce. Jako tysiąc któryś przedmiot w moim domu.
            • salamandra71 Re: Sztuka prostoty 11.05.12, 12:02
              Dzieki za recenzję smile zatem poczekam sobie jak ktoś odda w naszej bibliotece ta książkę a nie będę walczyła na allegro. Pozdrawiam smile

              astrum-on-line napisała:

              > Mnie "Sztuka prostoty" jakoś nie powaliła.
              > Jakoś nie dowiedziałam się z niej niczego nowego ani odkrywczego.
              > Niestety autorka sama nie stosuje w prostoty i minimalizmu w tym co pisze, albo
              > ma płacone od ilości znaków i najbanalniejsze prawdy rozwleka do niemożliwości
              > . Dobiło mnie czytanie co kilka stron (kilkanaście razy w książce) o tym, że ma
              > m odczuwać dyskretną przyjemność w kontakcie z podszewką w mojej torebce. I par
              > ę innych tak samo powtarzanych banałów.
              > Gdybym kupiła tą książkę to bym uważała pieniądze za zmarnowane, na szczęście d
              > ostałam ją w prezencie. Przeczytałam i stoi na półce. Jako tysiąc któryś przedm
              > iot w moim domu.
              >
              • chce.oszczedzac Sztuka umiaru i sztuka planowania 11.05.12, 12:46
                Chętnie bym się z kimś wymieniła, oddala mu "Sztukę umiaru" a przyjęła "Sztukę planowania" smile Może być korespondencyjnie.
                • listopad2009 Re: Sztuka umiaru i sztuka planowania 11.05.12, 12:55
                  Ja mam wszystkie trzy (zainspirowana którymś wątkiem) - kupiłam jakieś 2 miesiące temu....

                  Śmiać mi się chciało jak autorka pisała, że jak się nie podoba wyposażenie domu (np. meble) to trzeba sobie kupić te drogie wymarzone - buhahaha - rada wprost dla naprawdę oszczędzających ... podobnie o ubraniach...

                  Sztuka umiaru mi się podobała (choć ilość garstkowa jedzenia to troszke smieszna), teraz czytam sztukę planowania, sztukę prostoty przeczytałam połowę.

                  To są rady raczej dla tych, co nie wiedzą co z pieniędzmu zrobić (przynajmniej na początku), choć sztuka umiaru fajna jest... widać fascynację japonią, ale nam do tego jakby daleko...

                  I jak czytam ile list (sztuka planiwania) miałabym robić, to chyba na nic innego czasu by mi nie starczyło.

                  Tak czy owak polecam, ale przesyłania w .pdf nie polecam, bo to przecież zwykła kradzież....

                • chce.oszczedzac Re: Sztuka umiaru i sztuka planowania 12.05.12, 11:37
                  Celem doprecyzowania: mam papierową wersję Sztuki umiaru (książka kupiona w księgarni) i chciałabym się wymienić na Sztukę planowania również w wersji papierowej. Zamienianie się książkami to nie kradzież smile
                  • leigh7 Re: Sztuka umiaru i sztuka planowania 12.05.12, 12:44
                    mogę się wymienić smile. o ile sztuka prostoty mnie zachwyciła, o tyle sztuka planowania dużo mniej. a sztuki umiaru nie czytałam smile
                    • chce.oszczedzac Re: Sztuka umiaru i sztuka planowania 12.05.12, 15:48
                      ciesze sie, przejdźmy na priva, napiszę do Ciebie maila na adres gazetowy
      • daga_1 Re: Sztuka prostoty 11.05.12, 22:43
        Kiedyś było takie powiedzenie: ludzie biedni powinni ubierać się drogo. To znaczyło, że jak się ma mało pieniędzy, to nie kupuje się rzeczy byle jakich i na chwilę. Ja zawszę kupowałam dobre, skórzane buty i chodziłam w nich parę lat, to samo z torebkami. Bo nie stać mnie było na kupowanie co roku nowych, słabych butów i torebek. Tak samo z ubraniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka