Dodaj do ulubionych

Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się"?

07.05.09, 17:26
Wiadomo, każdy stara sie zaoszczędzić, niektóre towary w dyskontach są
naprawdę ok i nie warto przepłacać, ale czasami... moja kuzynka stara sie
maksymalnie zaoszczędzić, na wszystkim. Wczoraj kupiła lody Opera z Biedronki
1 litr 2zł. z groszami i kawy 3w1 Tesco, firmowe. Jestem odporna na rózne
zamienniki, ale tego narawdę nie dało sie zjesc ani wypić. Lody miały smak
tynku, nie slodkie, zamarzniete na kamień- czyli maksymalnie dużo wody,
zamiast tłuszczu, a w kawie porobiły sie urocze krupy. Teraz męczy te lody-"bo
szkoda wyrzucić...". Nie wiem, czy we wszystkich Biedronkach i Tesco jest ten
sam producent? Czy moze u Was te produkty są jakieś lepsze, zjadliwsze? A może
Wam też sie kiedyś trafiły takie zakupy?
Obserwuj wątek
    • maplawczerwonym2 Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 07.05.09, 21:35
      oj, trzeba uwazac - zdarzylo sie kilka razy wink

      ja jestem bardzo zadowolona z Lidla (generalnie) a w Biedronce
      czytam kto wyprodukowal i jesli to dobra firma - kupuje

      ale to troche ryzyk-fizyk
    • solejrolia Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 01:48
      najtańsze proszki do prania- nie dopierają, to raz, śmierdzi w całym
      mieszkaniu, to dwa.
      zapach dla mnie jest o tyle istotny, że suszarkę przez zimne miesiące stawiam w
      pokoju, (bo latem to na balkon, i z głowy), a poza tym nie mam w zwyczaju używać
      zmiękczaczy itp dodatkowej chemii.
      od dłuższego czasu kupuję proszek E, i jak na razie jest ok.

    • linn_linn Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 07:54
      Jesli lody kosztuja 2 zl. za litr, nie moga byc dobre. Matematycznie nie moga
      byc dobre / cena pudelka, skladnikow, transport, zarobek producenta i innych:
      nie ma sily /.
      Polecam moje:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,42092609,42587922,0,2.html?v=2
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,39502198,39578484,0,2.html?v=2
      Przynajmniej wiadomo co sie je.
      • zajonce Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 08:52
        zdjecie spowodowalo slinotok
        niestety, nie posiadam maszynki, ale pomysl genialny!
        • linn_linn Re: lody bez maszynki 08.05.09, 10:54
          Jesli nie posiadasz, to mam specjalny sposob: lepszy od samego miksowania i
          zamrazania.
          muvara.blogspot.com/2007/08/come-preparare-il-gelato-senza.html
          1. w czasie przygotowywania lodow wlozyc / moim daniem warto to zrobic sporo
          wczesniej / do zamrazalnika puste pudelko z pokrywka / najlepiej metalowe
          nierdzewne /
          2. przelozyc mase lodowa do pudelka zwracajac uwage, aby nie wypelnic jej do
          konca - lody zwieksza swoja objetosc w czasie mrozenia
          3. zamknac i wstawic do zamrazalnika
          4. po godzine / nawet 1,5 / wyjac pudelko / masa lodowa bedzie juz troche
          zamarznieta, szczegolnie przy sciankach /: wymieszac energicznie mase lodowa
          rozbijajac powstale juz krysztalki lodowe; najlepiej zmiksowac calosc na wolnych
          obrotach
          5. wstawic pudelko do zamrazalnika na godzine / 1,5 godziny / i po tym czasie
          zmiksowac ponownie
          6. zostawic lody w zamrazalniku na mn. wiecej 2 godziny: po tym czasie powinny
          byc gotowe

          Uwaga:
          Czas zalezy od dzialania zamrazalnika i poczatkowej konsystencji masy lodowej. W
          razie potrzeby miksowanie powtorzyc jeszcze raz i przedluzyc mrozenie.

          Rada:
          Od czasu do czasu dobrze jest skontrolowac proces mrozenia: lody powinny
          wchlonac jak najwiecej powietrza, aby byly gladkie i kremowe
          • zajonce Re: lody bez maszynki 08.05.09, 14:27
            no to ruszam do roboty wink

            dziekuje!!
    • zajonce Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 09:04
      weszlam na ta strone, ktora polecasz przy zjeciu - suuuper..
    • beatrix_75 Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 16:20
      logicznie biorac te lody dobre byc nie mogły za ta cene

      ja tez czasami ryzykuje kupując zamienniki -czasem są niezjadliwe

      ale skrajnie niskie ceny ( w stosunku do wagi /objętosci)
      budza moją czujnośc .

      Nie powiem ,zdarzyło sie ,ze będąc w jakims amoku smile
      coś podejrzanego kupiłam - ale były to tylko rzeczy "przemysłowe ".
      • lektorka Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 16:51
        Ja też chciałam zaoszczędzić i przeglądałam sobie butki na Allegro,
        spodobały mi się, kupiłam, cena atrakcyjna. A tutaj masz ci babo
        placek! Buty śmierdzą chińską gumą, klejem lub czymkolwiek, od 4 dni
        stoją na balkonie i nie wiem co z nimi zrobić. To czółenka, więc nie
        wrzucę ich do pralki, ale mogę zaryzykować i wrzucić je do miski z
        wodą i mydłem. Może macie jakieś pomysły?
        • eny79 Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 20:14
          na ten smród nie ma zadnej rady. Pozostaje tylko kosz. Tez tak raz kupiłam....
        • ladyacid Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 21:38
          Reklamacja smile
    • elen.ce Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 19:58
      Ja się kilka razy nacięłam. Np. lody - nie były jakieś wstrząsająco
      tanie, ale tańsze niż algida - marki własnej POLOmarketu (nie
      pamiętam juz dokładnej nazwy). W smaku nic specjalnego, ale też nie
      syf najgorszy. zostawiłam na talerzyku trochę i po jakiejś godzinie
      gdy przyszłąm do kuchni ten kawałek, który zostawiłam był
      nienaruszony - tzn. nie rozpuścił się. został że tak powiem gąbkowy
      szkielet, a wyciekła żółtawa woda. Ohyda.
      Teraz zawze kupuję algidę.
      Patrzę zawsze na skład i niestety większośc tńszych rzeczy ma jakieś
      dodatki konserwujące, których w lepszych produktach nie ma. Ot,
      chocby oliwki zielone by tesco - 4 różne E, oliwki goya żadnego E w
      składzie.
      A ostatnio kupiłam też oliwki tyle że czarne, również tesco -
      sprawdziłam skład z lepszym produktem - taki sam więc zaryzykowałam.
      I co? i mam cały słój oliwek w lodówce, bo się ich jeśc nie da.
      Smakują jak mydło uncertain
      O oliwie z oliwek zielonej tesco już pisałam - ona chyba obok
      prawdziwej oliwy nie stała...
      W ogóle jeśli chodzi o tesco to się skutecznie zraziłam.
    • woman-in-the-city Re: Czy kupując tańsze produkty "nacięliście się" 08.05.09, 20:55
      Jeśli chodzi o lody to nieznanych firm nie kupuję, wolę kupic te sprawdzone,
      owocowych nie lubię, wiec wybór mam mniejszysmile
      Co do chemii to proszek z Lidla nigdy mnie nie zawiódł, a piorę najczesciej w 40
      st. i w opcji "szybkie pranie". Mowa o proszku Maxi Trat, który nawet
      upierdlowe zabrudzenia z dziecięcych ubranek dobrze spiera, a kosztuje smieszne
      pieniądze. Proszek pachnie, ale ja i tak uzywam pachnacych i jednocześnie
      zmiękczajacych tkaniny płynów do płukania, nie lubię szorstkich w dotyku ubrań,
      czy reczników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka