szycha216 05.06.04, 15:51 Czy nie jest tak, że większość uwagi poświęcamy usprawiedliwieniom, ich formuowaniu i analizie, dla sytuacji byłych, przyszłych i obecnych ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
merdicius Re: Usprawiedliwienia 05.06.04, 18:31 Usprawiedliwienie własnej małości czy tchórzostwa jest dobrodziejstwem dla ludzkości, gdyż w przeciwnym razie żylibyśmy przygnieceni poczuciem winy. W końcu każdy ma coś na sumieniu. Tak więc, raduj się, o czcigodny, że taka mozliwość została Ci dana. W przeciwnym wypadku, jako człowiek wrażliwy (bo innych chyba na tym forum nie ma) dawno byś zwariował, nie mówiąc o niebezpieczeństwie czyhającym ze strony innych, bardziej grzesznych, więc choćby nawewt i mniej wrażliwych, to w sumie bardziej obciążonych wyrzutami sumienia. Odpowiedz Link
szycha216 Re: Usprawiedliwienia 06.06.04, 16:05 Zastanawia mnie raczej nie sens usprawiedliwień, lecz ich ilość w stosunku do innych czynów/myśli. Może przez to ginie twórczość ? Odpowiedz Link
kamfora Re: Usprawiedliwienia 06.06.04, 16:26 szycha216 napisał: > Zastanawia mnie raczej nie sens usprawiedliwień, lecz ich ilość > w stosunku do innych czynów/myśli. > Może przez to ginie twórczość ? A sama twórczość czemu miałaby służyć? Nie wydaje mi się, żeby właśnie usprawiedliwienia zajmowały lwią część tego czasu który przeznaczamy na refleksję. Ale...właściwie nie zastanawiałam się nad tym... Odpowiedz Link
mariposa cokolwiek robisz, staraj sie miec powod 28.06.04, 18:43 byc moze to tylko zlota mysl "forest'a gump'a" )) czlowiek chce miec racje byc madry chce zawsze podejmowac trafne decyzje wiec kazda decyzje stara sie usprawiedliwic tysiacem argumentow za samo usprawiedliwienie sie to jeszcze nie wszystko - jeszcze trzeba znalezc zrozumienie / poparcie w oczach innych czyzby BLAD byl az tak straszny? m. Odpowiedz Link
malvvina Re: cokolwiek robisz, staraj sie miec powod 28.06.04, 21:10 nigdy sie nie usprawiedliwiam ! i nie tlumacze polecam - zmienia zycie przeciez nie musze miec racji (bo wole miec swiety spokoj )) Odpowiedz Link
scand Re: Usprawiedliwienia 30.06.04, 09:13 > Czy nie jest tak, że większość uwagi poświęcamy usprawiedliwieniom, > ich formuowaniu i analizie, > dla sytuacji byłych, przyszłych i obecnych ? Większość uwagi ? Nie sądzę , gdyż w większości nasze usprawiedliwienia nie są znowuż aż tak twórcze, a raczej standardowe i brane z otoczenia pierwsze lepsze z brzegu, co nie zabiera aż tak dużo czasu Odpowiedz Link
szycha216 Re: Usprawiedliwienia 07.07.04, 23:52 scand napisał: > Większość uwagi ? Nie sądzę , gdyż w większości nasze usprawiedliwienia nie są > znowuż aż tak twórcze, a raczej standardowe i brane z otoczenia pierwsze lepsze > > z brzegu, co nie zabiera aż tak dużo czasu Wypowiedziane przez Ciebie słowa to nic innego, jak zbitka 3 wzajemnych usprawiedliwień (na upartego, analizując przyczynowość możnaby pewnie doszukać się ich więcej) I co powiesz na to? Odpowiedz Link
scand Re: Usprawiedliwienia 08.07.04, 09:29 Usprawiedliwienia ? Hmm.. jeśli tak to jesteś głębokim psyhologiem Ja raczej traktowałem to jako obserwację. Przecież usprawiedliwienia muszą mieć wartość społeczną a skoro tak to muszą byc brane wg standardów społecznych. Ludzie raczej nie rozumieją rzeczy zbyt wyrafinowanych i jednostkowych a poprzez usprawiedliwnia staramy się przecież do nich dostosować. Odpowiedz Link
szycha216 Re: Usprawiedliwienia 09.07.04, 03:01 scand napisał: > Usprawiedliwienia ? Hmm.. jeśli tak to jesteś głębokim psyhologiem Psychologiem to jestem sobie swoim..., a czy przy tym głębokim, tego nie wiem. (Ciekawe czy głęboki sobie-psycholog potrafiłby dotrzeć głębi swojej psychologii (nie mylić z głębią psychiki)) Nie czepiałem się psychiki (bo skądże znowu) tylko literek, jeśli się jednak głęboko z treścią identyfikujesz, przepraszam. > Ludzie raczej nie rozumieją rzeczy zbyt > wyrafinowanych i jednostkowych a poprzez usprawiedliwnia staramy się przecież > do nich dostosować. Ludzie rozumieją wszystko jeśli tylko chcą (oczywiście jeśli rówież mają dość dowagi, chęci i wiary aby chcieć) Sam jestem człowiekiem, więc wiem o czym mówie Odpowiedz Link
kamfora Re: Usprawiedliwienia 09.07.04, 08:23 szycha216 napisał: > Ludzie rozumieją wszystko jeśli tylko chcą (oczywiście jeśli rówież > mają dość dowagi, chęci i wiary aby chcieć) > Sam jestem człowiekiem, więc wiem o czym mówie Ja też jestem człowiekiem i z przykrością stwierdzam, że mimo najszczerszych chęci - nie wszystko rozumiem. Oczywiście - można przyjąć, że nie starcza odwagi i wiary, ale to już by było "usprawiedliwianie" Odpowiedz Link
scand Re: Usprawiedliwienia 09.07.04, 09:00 Myślę ze obszar niezrozumienia jest równie ważny jak obszar rozumienia. Oczywiscie że nie ma nikogo kto by wszystko rozumiał. Rozumieć znaczy tez umieć przewidywać , a więc taka osoba zrobiłaby świetną karierę jako .. wróżka Odpowiedz Link
scand Re: Usprawiedliwienia 09.07.04, 08:57 Zgadzam się że ludzie jeśli chcą to wiele mogą. ( porównaj Schopenhauer "Swiat jako przedstawienie i wola") Co do utozsamiania się - nie , nie ma w tym "głebokosci" - trudno jej w końcu oczekiwać w takich "czatach", które są raczej pewnego rodzaju grą , jak sie wydaje , bez większych konsekwencji. Odpowiedz Link
kamfora Usprawiedliwienia czy przekonania? 25.07.04, 21:37 Tak sobie teraz pomyślałam, że usprawiedliwienia to nic innego jak inna nazwa przekonań. Uważa się za rzecz podziwu godną być wiernym swoim przekonaniom. Czy ten podziw dotyczy wszystkich przekonań?. Chyba tylko tych, które są naszymi przekonaniami. Inne przekonania - nazywamy usprawiedliwieniami... Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 08:52 Usprawiedliwienia są próbą wytłumaczenia motywów i przyczyn pewnych postaw i konfliktorodnych działań. Przy założeniu dobrej woli i czystych intencji bywają czymś korzystnym i unożliwiającym rozładowanie napięć między ludźmi, grupami lub społecznościami czy nawet narodami. Nieodzowne przy tym jest uzupełnienie wiedzy i zrozumiemie uwarunkowań zaistniałych napięć i niegodziwości oraz próba przerwania wzajemnego obwiniania się za rzeczywiste i wyimaginowane winy. Konieczna jest do tego dwustronna wola uznania swoich błędów, przyjęcia wyjaśnień i świadomość, że mogą one naprawdę wytłumaczyć wiele sytuacji, od dawna prowadzacych do oddalania się porozumienia. Wymaga to negocjacji prowadzonych przez osoby taktowne, wzajemnie się sznujace i darzące zaufaniem. W przeciwnym wypadku usprawiedliwienia nie prowadzą do pozytywnego rozwiazania problemów. Potrzebne jest do tego odpowiednie miejsce i pewność, że jakieś nedpowiedzialne osoby nie będą w stanie zrujnować dobrej atmosfery prowadzonych rozmów. Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 19:44 Trudno niekiedy znaleźć usprawiedliwienie na to, że świadomie zmienia się charakter miejsca, w którym spotykający się ludzie starają się mówić o sprawach dotyczących wszystkich ludzi. Takie rozmowy są możliwe przy zachowaniu troski o to, by nie prowadzić rozmów, w których nie racje, lecz jedynie emocje są ważne. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 20:05 witekjs napisał: > Takie rozmowy są możliwe przy zachowaniu troski o to, by nie prowadzić rozmów, > w których nie racje, lecz jedynie emocje są ważne. Bardzo bym chciała, żeby żaden z poruszanych tu tematów nie skłonił nikogo do porzucenia rozumu na rzecz złych emocji. Uważam, że to świetne miejsce na poćwiczenie Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 20:10 Uważam podobnie jak Ty. Wydaje mi się jednak, że nie wszyscy o tym myślą i są w stanie nad tym panować. Zawsze jest to ryzykowne i mogące prowadzić do poważnych perturbacji... ) Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 20:48 witekjs napisał: > Wydaje mi się jednak, że nie wszyscy o tym myślą i są w > stanie nad tym panować. Pewnie masz rację Ale...w końcu tu sami dorośli ludzie. Czy naprawdę trzeba cenzurować tematy? Ja się nie czuję upoważniona. Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 26.07.04, 21:18 Przecież nie o cenzurowaniu mówię! Po prostu mam ochotę wyburczeć się trochę. Martwi mnie, że niekiedy ludzie chcą dażyć do napięć a ja wiem do czego to prowadzi. Ot i wszystko. Nic chyba nie poradzimy... Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 27.07.04, 08:29 witekjs napisał: > Przecież nie o cenzurowaniu mówię! > Po prostu mam ochotę wyburczeć się trochę. Martwi mnie, że niekiedy ludzie chcą > > dażyć do napięć a ja wiem do czego to prowadzi. > Ot i wszystko. Nic chyba nie poradzimy... > Witek > Są jednak tematy, które mogą zdominować i zniszczyć charakter każdego forum. Myślę, że zgodzisz się ze mną co do tego. Przykladem tego jest w Forum Nauka "dyskusja" ciagnieta przez jedną osobę, na temat wiary i nauki. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Usprawiedliwienia 27.07.04, 19:39 witekjs napisał: > Są jednak tematy, które mogą zdominować i zniszczyć charakter każdego forum. > Myślę, że zgodzisz się ze mną co do tego. Wybacz, ale nie zgodzę się co do tego Jeśli ludzie dają się wciągnąć w dyskusję na jakiś "drażliwy" temat, to znaczy, że temat ich interesuje, a dyskusja jest potrzebna. Oczywiście zakładam, że jest to dyskusja, a nie obrzucanie się nawzajem inwektywami (jeśli nastąpi to drugie i to w wykonaniu stałych forumowiczów - to nie mówiłabym wtedy o n i s z c z e n i u charakteru forum, a raczej o ujawnieniu charakteru uczestników dyskusji, czyli de facto u j a w n i e n i u charakteru forum). (No...zgódź się ze mną )) Odpowiedz Link
witekjs Re: Usprawiedliwienia 27.07.04, 19:52 Zgadzam się z Tobą...w niemałym stopniu. Chociaż wiesz, że profilaktyka jest najważniejsza w "trosce o zdrowie społeczeństwa" ) Witek Odpowiedz Link