W zasadzie (

to od tego należałoby zacząć właśnie.
Co to takiego? Nie, nie - nie chodzi mi o definicję encyklopedyczną.
Bo przecież tych definicji jest całe mnóstwo. Tak na dobrą sprawę
to pewnie każdy rozumie moralność na swój sposób. No i o to mi chodzi, o to
specyficzne rozumienie moralności. Z czego się bierze? Nie o to, czy ktoś się
stosuje, czy nie stosuje, czy uważa się za wysoce moralnego, czy też nieco
mniej...i nie o to, czy członek grupy X jest bardziej moralny od członka
grupy Y.
Co to takiego, według Ciebie, są zasady moralne?.
No i wypada, żebym ja pierwsza powiedziała, co myślę.
A więc najkrócej: zasady moralne to ograniczenie sobie wolności,
niezależne od obowiązującego w danym kraju prawa, powodowane miłością do kogoś
albo strachem przed kimś/czymś.