mu_ndek
25.08.14, 01:35
O „bycie bytu” czy raczej – o mamusiu! (Łoł mem-usiu!) I nic się tu nie dzieje nawet Scan na przymusowych wewnętrznych wakacjach? Nie - przegląda stare wątki.
Człowiek (to takie określenie małpy na wyrost) się oddali na niezasłużony w żadnym razie odpoczynek a tu ciiiiiszszsza?
Wyjaśnienia sztuki czy fenomenów chlastania harcerskiego po gębach – odłogiem?
A naokoło odchodzi oranie wszędzie do głębi nieświadomych schematów - postępuje niby ebola niepowstrzymana tudzież inny putin – a przemiana idei w cholerę ideologii ciągle nieodgadniona?
Ps. To wszak kawiarenka i oprócz miłych pogawędek prawie towarzyskich jest obowiązek parcia do wyjaśnienia bytu w swej najgłębszej bytowości tak czarnej jak kawa lub nicość.
( by_t owanie tymczasowe)