27.04.05, 20:19
Przypomniał mi się dowcip z czasów... prehistorycznych.
<<Uczony badał słuch muchy:
Oberwał musze skrzydła, położył ją delikatnie na stole i mówi: "idź!". Mucha
zaczęla iść.
Oberwał dwie nogi, położył na stole i mówi: "idź!". Mucha znowu zaczęła iść.
Oberwał następne dwie nogi, położył muchę na stole i mówi: "idź!". Mucha nic.
Uczony notuje: "Po oberwaniu skrzydeł i czterech nóg mucha ogłuchła".>>

Mamy podobne oczy, podobne uszy
te same informacje "wlatują" do naszych (podobnie zbudowanych) mózgów...

Jak to się dzieje, że wyciągamy nieraz wnioski prawie "na miarę" owego
"uczonego"?

To wszystko powyższe bez kontekstu,
(a właściwie w kontekście, ale zupełnie nie filozoficznym smile
Obserwuj wątek
    • scand Re: Wnioski 28.04.05, 09:05
      Pluralizm smile)
      • oldpiernik Re: Wnioski 28.04.05, 10:23
        ignorowana ignorancja?
        ;0)
        • scand Re: Wnioski 28.04.05, 10:26
          Ignorancja aby być wartościową nie powinna byc ignorowana.
    • ardjuna Re: Wnioski 28.04.05, 19:15
      kamfora napisała:

      > Uczony notuje: "Po oberwaniu skrzydeł i czterech nóg mucha ogłuchła".>>

      Przepraszam, że się wtrancę, ale Twój uczony nie wyciągnął wniosku, on tylko
      stwierdził goły fakt. Wniosek naukowy powinien być taki, że narząd słuchu
      badanej muchy znajduje się w nogach. Z punktu widzenia nowoczesnej entomologii
      jest to być może wniosek zbyt uproszczony, jednakowoż - z punktu widzenia tzw.
      filozofii - wykazuje wiele znamion prawdopodobieństwa.
      Dziękuję za uwagę.
      smile
      • kamfora Re: Wnioski 28.04.05, 22:19
        ardjuna napisał:

        > Przepraszam, że się wtrancę, ale Twój uczony nie wyciągnął wniosku, on tylko
        > stwierdził goły fakt.

        Wtrancaj się ile wlezie, ale weź łaskawie pod uwagę, że to nie "mój" uczony wink

        > Wniosek naukowy powinien być taki, że narząd słuchu
        > badanej muchy znajduje się w nogach.

        No toż cały czas staram się naświetlić jak mogę najlepiej, że to błędny wniosek
        był, tego uczonego znaczy. Więc trzy plusy dla Ciebie, żeś to "światło"
        zobaczył, i następne trzy, żeś sformułował nowy, "poprawny" i na dodatek
        uproszcwniosek smile)

        > Z punktu widzenia nowoczesnej entomologii
        > jest to być może wniosek zbyt uproszczony, jednakowoż - z punktu widzenia tzw.
        > filozofii - wykazuje wiele znamion prawdopodobieństwa.

        Jak bardzo nowoczesna jest ta entomologia? Bo słyszałam, że przedwczoraj
        znowu unowocześnili jakiś punkt widzenia ;-?)


        > Dziękuję za uwagę.

        Cała przyjemność po mojej stronie smile)
    • procesor Re: Wnioski 29.04.05, 10:12
      Ot, przycinamy wszystko by pasowało to tej układanki którą już w mózgu sobie
      wcześnej układaliśmy..

      No i nasz mózg jakos musi sobie radzić z taka ilością bodźców, że odcina dużą
      część bysmy mogli funkcjonowac - być może też odcina coś co powstrzymałoby nas
      przed dojściem do tak "slusznych" wniosków.

      Mam wrażenie że takie wnioskowanie wychodzi nam zwłaszcza w kontaktach
      miedzyludzkich - błędne odczytywanie kodów jest powszechne.
      Czego nie raz doświadcza sie pisując na forum. smile
      • jaro_ss Re: Wnioski 29.04.05, 10:28
        Uczony posługiwał się implicite modelem ruchu....
        To znaczy założył - bodziec - reakcja ruch...

        I modelu nie zmienił pozbawiając muchę narządu ruchu....

        Wnioskowanie takie wbrew pozorom jest częste, np. "wprowadzenie ograniczenia do
        50 km/h zmniejszyło ilość wypadków"...

        Albo słynny "wrost wskaźników gospodarzych" za MIllera, raport otwarcia SLD i
        inne....

        Dlatego, to co weryfikujemy, to nie gołe fakty, ale teorie naukowe....

        W przypadku przysłowiowego uczonego i muchy - widać, że obserwacja faktów, bez
        aparatu naukowego - prowadzi do nikąd....

        Od zarania dziejów ludzie widzieli pewne faky: ruch, swiatło słoneczne,
        zjawiska geologiczne.... problemem nie było tylko istnienie tych zjawisk, ale
        zgudowanie teorii, która czyniłaby zrozumienie tego zjawiska użytecznym...

        Osiągnięcia epoki brązu w dziedzinie kalendarza i astronomii są olbrzymie, ale
        od tego zależało być albo nie być ówczesnej cywilizacji rolniczej....

        Przecież odmierzanie czasu było ich głównym problemem, a nie mieli możliwości
        odmierzania mechanicznego....

        Dopiero posiadanie teorii pozwalało na wiązanie zdarzeń z ruchem gwiazd....

        Ale to chyba inna bajka....
      • scand Re: Wnioski 25.02.15, 18:51
        >Ot, przycinamy wszystko by pasowało to tej układanki którą już w mózgu sobie
        > wcześnej układaliśmy..

        > No i nasz mózg jakos musi sobie radzić z taka ilością bodźców, że odcina dużą
        > część bysmy mogli funkcjonowac ..

        Funkcja najważniejsza. Istotne jest to żeby mózg pracował a nie żeby robił coś "słusznego" z jakiegoś zewnętrznego punktu.
    • krytyk2 Re: Wnioski 28.02.15, 18:28
      mysle ,ze cos na rzeczy ma odwaga do-myslania wszystkiego do końca.Odwaga ,której towarzyszy przekonanie, ze stać nas na wyciąganie nowych oryginalnych wniosków. Głowną barierą jest lęk i kompleksy
      • scand Re: Wnioski 22.10.15, 17:53
        Główną barierą dlla nie-do-myślania jest czas czy też raczej jego brak stąd wiele myśli i projektów pozostaje w nas nie-dokończonych.
        Kwiaty, które nigdy się nie rozwiną.
        • krytyk2 Re: Wnioski 08.01.17, 22:52
          dzsiaj mam zupełnie inna odpowiedx na postawione przez Kamfore pytanie.Otóż sprawa jest znacznie prostsza:kazdy z nas jest zupełnie innym kosmosem doswiadczeń.Jak dalece te różne doswiadczenia zmieniają perspektywę widzenia może świadczyć ów przykład z mucha
          • scand Re: Wnioski 23.02.17, 18:17
            Język jednak jest medium łączącym mimo egzystencjalnej odrębności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka