Dodaj do ulubionych

Tożsamość nędzy egzystencjalnej

05.01.07, 21:08
krytyk2 napisał:
> dla mnie wybaczenie wynika bezposrednio z dokladnie odwrotnego
> doświadczenia:poczucia głębokiej tożsamości nędzy egzystencjalnej z osoba
> błądząca ,krzywdząca mnie.Jest to dla mnie jedno z najpiekniejszych doznań -
owa identycznośc moja i czyjas dotknięcia dna..

Czyli Twoim zdaniem masz możliwość wniknięcia w struktury myślowe drugiego
człowieka?
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: Tożsamość nędzy egzystencjalnej 06.01.07, 01:43
      nigdy nie zaryzykowalbym takiego okreslenia jak "wniknięcie w struktury myślowe
      drugiego człowieka"i nigdy bym nie pokusil sie o takie stwierdzenie faktu.
      Pewne rzeczy,pewne stany emocjonalne sa proste i mozna je po prostu
      nazwać.Smutek,bez względu na przyczynę ,bedzie smutkiem.Radośc bedzie
      radością.Poczucie winy -[poczuciem winy.Myśli i slowa chyba tylko w technicznym
      opanowywaniu przyrody maja swoja autonomię.Dla mnie reszte stanowi swiat
      emocji.Nawet tzw zycie spoleczne ,jego skomplkowane struktury gdzies u podstaw
      zmierzaja do jednego-jedności emocjonalnej pomiedzy ludxmi ,solidarności...
      Dlatego jest to proste kryterium dobra i zla,skuteczności i
      nieskuteczności,jednosci i poroznienia lub oddalania sie ludzi od siebie.
      Wierze w zmysłow prawdę,wierze w prawde łez,wierze w prostotę tego swiata.

      • mu_ndek Re: Tożsamość nędzy egzystencjalnej 08.01.07, 13:32
        krytyk2 napisał:

        > nigdy nie zaryzykowalbym takiego okreslenia jak "wniknięcie w struktury
        myślowe
        >
        > drugiego człowieka"i nigdy bym nie pokusil sie o takie stwierdzenie faktu.
        > Pewne rzeczy,pewne stany emocjonalne sa proste i mozna je po prostu
        > nazwać.Smutek,bez względu na przyczynę ,bedzie smutkiem.Radośc bedzie
        > radością.Poczucie winy -[poczuciem winy.Myśli i slowa chyba tylko w
        technicznym
        >
        > opanowywaniu przyrody maja swoja autonomię.Dla mnie reszte stanowi swiat
        > emocji.Nawet tzw zycie spoleczne ,jego skomplkowane struktury gdzies u
        podstaw
        > zmierzaja do jednego-jedności emocjonalnej pomiedzy ludxmi ,solidarności...
        > Dlatego jest to proste kryterium dobra i zla,skuteczności i
        > nieskuteczności,jednosci i poroznienia lub oddalania sie ludzi od siebie.
        > Wierze w zmysłow prawdę,wierze w prawde łez,wierze w prostotę tego swiata.
        >

        To pewnie jest jakaś prowokacja (?) bo idea prostoty godna niższych organizmów
        powiedzmy pajęczaków kończy się zazwyczaj jeszcze prostszą ideologią a te
        nieustannie KOMPLIKUJĄ losy świata. Tyle wieków ucieczki od emocjonalnej
        prostoty i jak psu w ... .( psy to już bardziej skomplikowane emocjonalnie
        organizmy niż pajęczaki i pewnie mi wybaczą tę chwilę słabości i prostotę mojej
        emocjonalnej wypowiedzi)
        Biorąc rzecz bardziej konstruktywnie proponuję : więcej prostoty w oryginalnych
        metaforach poetyckich i bardziej wyrafinowany gust w sferze myśli.


        • krytyk2 Re: Tożsamość nędzy egzystencjalnej 08.01.07, 22:31
          Mundek ,zal mi ciebie...Skomplikowany i przeintelektualizowany jesteś bardzo...
          Może kiedys uda ci sie wyrwac z tej wieży z kosci słoniowej intelektu,czego ci
          serdecznie zyczę-bo jak powiedzialem -żal mi ciebie,ot cosmile
    • sotia . 09.01.07, 00:15
      Z mojej strony Off Topic...

      Pozdrawiam, i do zobaczenia w innych wątkach smile






    • sotia Re: Tożsamość nędzy egzystencjalnej 09.01.07, 00:22
      smile

      P.s Teraz bedę musiała się trzy razy zastanowić, zanim zadam jakieś pytanie smile
      Pozdrawiam Was serdecznie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka