Gość: en10219 IP: *.ciao.com 04.08.09, 10:37 transport - najszybciej chyba jednak pociagiem do Berlina i dalej samolot. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: men1979 Walencja. Przepis na orszadę IP: 81.15.236.* 06.08.09, 15:37 NIE MOGĘ PATRZEĆ NA TEN TYUŁ horchata !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadgh Re: Walencja. Przepis na orszadę IP: *.Red-88-25-51.staticIP.rima-tde.net 06.08.09, 17:07 Tytul jest jak najbardziej w porzadku! Horchata to po polsku Orszada wlasnie! Pozdrowienia z Andaluzji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid Walencja. Przepis na orszadę IP: *.b-ras1.cld.dublin.eircom.net 06.08.09, 17:27 Bogactwo architektury: starej i nowej; miasto wielu smaków i wielu rozrywek; nowoczesność i historia. Dobra komunikacja, z lotniska prosto metrem wszędzie. Polecam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz bylem,widzialem i....wracam !!! IP: *.smgr.pl 07.08.09, 08:19 i tam zamieszkam,prawdopodobnie na stałe viva Espania,Valencia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noPL Walencja. Przepis na orszadę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 19:01 Chyba przepis na Valencię, a nie Walencię, MONDZIOŁY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aficionado Re: Walencja. Przepis na orszadę IP: *.globalconnect.pl 06.08.09, 22:11 Przepraszam? Jesteśmy w Polsce, mówimy po polsku. Hiszpan ma pisać 'en Warszawa' zamiast 'en Varsovia'? 'en London' zamiast 'en Londres'? 'en Москвa' zamiast 'en Moscú'? Ah, nie mogę napisać 'bez komantarza', bo już taki napisałem. (en = w) Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Przepis na orszadę 06.08.09, 19:05 Można też KRK-MUC-VLC. Ostatnio da się też KRK-MAD-VLC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senior Walencja. Przepis na orszadę IP: 84.77.234.* 06.08.09, 20:23 ale do walencji nie warto jechać (chyba że ktoś bardzo chce oceanarium zobaczyć). Katedra jak na hiszpanskie standarty kiepska; bajke o graalu sobie odpuśćmy, zresztą i tak go ledwo go widać, stare miasto podobnie. Do takich miejsc jak Santiago de Compostella, Salamanca czy Granada w ogóle porównania nie ma... a i mniej znanych i ładniejszych jest mnostwo choćby Astorga czy Tarragona najważniejsze to chyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $$$$$ $$$$ IP: *.altec.pl 06.08.09, 23:04 dodatkowy zarobek przy ocenianiu stron: za rejestrację otrzymujesz 6$, ocena każdej strony od 1$. -> tnij.org/praca_ocena <- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Walencja. Przepis na orszadę IP: 195.164.0.* 07.08.09, 08:21 po polsku orszada?? czyzby to byl nowy polski przysmak, ktory doczekal sie polkiej nazwy? HORCHATA to HORCHATA i juz Odpowiedz Link Zgłoś
bolovox Podróż 07.08.09, 10:39 Lufthansą można dolecieć za 650 zł z przesiadką 30min w Monachium czy Dusseldorfie. Wychodzi prawie jak bezpośredni lot - nie trzeba się tłuc pociągiem ani samolotami tanich przewoźników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cabrona Re: Podróż IP: *.0-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.08.09, 15:01 tak, tylko ten tani easy jet, ktorym sie ludzie tluka, kosztuje maks. 200 zl do berlina. a wczesniej autobus lub pociag... W cenie lufthansy przynajmniej dwie osoby sie potluka do walencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mundurowa Re: Podróż IP: *.narwik.waw.pl 08.08.09, 08:44 albo ryanair z gdańska, cos kolo 600 zł w obie strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mundurowa Re: Podróż IP: *.narwik.waw.pl 08.08.09, 08:45 sprostowanie, to jest do alicante, a z alicante do walencji juz niedaleko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Walencja. Przepis na orszadę IP: *.spray.net.pl 08.08.09, 21:38 bardzo przyjemne miasteczko, ale 'horchaty' nie polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rubieta Re: Walencja. Przepis na orszadę IP: *.access.telenet.be 13.08.09, 09:54 Ha, bo najlepsza horchata jest nie w Walencji, ale we wiosce nieopodal o nazwie Alboraya, Horchateria Daniel. Z horchata serwowania w centrum Walencji w Santa Catalina itp nie ma nic wspolnego, chyba tylko "nazwe". Autor piszac tak obszerny artykul, moglby sie juz wysilic i sprawdzic nazwy wlasne zeby uniklac bykow ktorymi nadzgany jest ten artykul. :D a pozatym Walencja jest super :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adv Walencja dla japończyków IP: *.chello.pl 27.01.10, 18:15 To jest Walencja dla japońskich turystów biegających z aparatem za budynkami. Żeby zobaczyć prawdziwe miasto trzeba pójść zobaczyć rozwalaną obecnie dzielnice Cabanyal, z jej wąskimi uliczkami, gośćmi którzy siedzą na zewnątrz i grają w dominom ,zaniedbanymi kamieniczkami obłożonymi kafelkami. No , ale aparat polecam jednak zostawić w domu:) Odpowiedz Link Zgłoś