xavier111
09.09.04, 18:24
Poniewaz dla wielu mniej lub bardziej niezorientowanych w swiecie w którym
zyjemy osób Portugalia to taka prowincja Hiszpanii, proponuje zabawe pól
zartem pól serio - stworzenie przewodnika dla matolków - jak odróznic te dwa
kraje. Na zasadzie:
- jesli wszyscy wokol ciebie rytmicznie klaszcza w rece, to jestes w
Hiszpanii.
- jesli wydaje ci sie ze wszyscy wokól ciebie mowia po rosyjsku, to jestes w
Portugalii.
- jesli wyczuwasz w jedzeniu smak i zapach swiezej kolendry, to jestes w
Portugalii.
- jesli jedziesz samochodem na portugalskich numerach i wszyscy na ciebie
trabia, to jestes w... Hiszpanii.
- jesli jedziesz samochodem na jakichkolwiek numerach i wszyscy wokol trabia
jedni na drugich, to jestes w Portugalii.
- jezeli po poludniu idziesz ulica i wszyscy wokól ciebie niosa plastikowe
bialo-zielono-czarne reklamowki, to jestes w Hiszpanii. (Corte Inglés
oczywiscie)
- jezeli jedziesz metrem i trzy czwarte pasazerow to Murzyni, jestes w
Portugalii.
- jezeli zwiedzasz kraj od dwoch tygodni i nie spotkales jeszcze zadnego
Polaka, to jest to.. Portugalia oczywiscie.
- jezeli idziesz do parku w sloneczny dzien i jest tam pelno mlodych ludzi
opalajacych sie na trawie, czytajacych ksiazki, grajacych w gry, itp, to jest
to Hiszpania.
- jezeli idziesz do parku w sloneczny dzien i nie ma tam nikogo oprocz paru
starych dziadkow grajacych w karty czy cos w tym rodzaju i opalajacej sie
szwedzkiej studentki, to jest to Portugalia.
- jesli jedziesz samochodem przez pustkowie, 20 km od najblizszych zabudowan,
i nagle widzisz stara babcie idaca poboczem jakby nigdy nic, to jestes w
Hiszpanii.
Kto da wiecej?