nie ma daneli więc myśle że nie obrazi się kiedy ja zacznę ten wątek
zważyłam się i... ważę 58kg... 4,5kg poszło... :]
ale znowu za mało zjadłam

no ale jutro sie już poprawie
śniadanie: jajka 2 na twardo + pomidor
lunch: 20 orzeszków ziemnych
obiad: 120g wieprzowiny, pomidor, papryka, 3 pieczarki
wyszlo jakieś 615kcal!!! to strasznie malo.
a poza tym musze sie pochwalić... dzisiaj był zjazd rodzinny u wujka i nie
tknęłam ani pysznej szarlotki, ani napoleonki, ani pizzy.... nic po prostu
nie jadlam.
ale powiem wam jedno... wcale sie z tego nie ciesze... raczej mam dolka... po
prostu ja juz mam chyba jakies problemy psychiczne od tych diet...naparwde...
w kazdym razie powodzenia dziewczyny i wytrwałości życzę!!! damy rade w końcu
7 dni za nami :]