Czesc dziewczyny,
Wrocilam z wakacji i oczywiscie wracam na plaze

Przez ostatnie 4 tygodnie moj jadlospis byl dosc nietypowy:
sniadania - platki owsiane z kiwi albo nic
lunch - miska ryzu z surowa ryba albo miska rosolu z makaronem gryczanym,
tofu, surowym jajkiem i szczypiorkiem
kolacja - podobnie jak lunch
i nie bylo by problemu gdybym sie na tym zatrzymala, niestety po kolacji
wypijalam likier sliwkowego (nie piwa, nie winka - ja musialam likier i to
czesto cala butelke) i zajadalam sie czipsami (ktorych przeciez tak bardzo
nie lubie) i czekolada - CODZIENNIE, do tego prawie wogole warzyw i owocow...
po powrocie do domu waga pokazala +2.5 kg - czyli nie az tak zle jak sie
spodziewalam, to pewnie przez to ze bardzo duzo chodzilismy - az mi nogi
odpadaly
Dzisiaj ostatni dzien wolnosci - przed chwila wrocilam z zakupow, lodowka
pelna serkow i warzyw. Jutro zaczynam znowu 1 faze. Zobacze jak mi
pojdzie ... chce byc na 1 fazie 7-10 dni i pozniej powolutku wlaczyc owoce....
Przejzalam forum i widze duzo nowych twarzy ale rowniez kilka starych
plazowiczek
Soniu - gratuluje wytrwalosci

Zobaczysz ze wszyscy padna jak wrocisz na
swieta do domu
Mostena, zagladasz tu jeszcze czasami? Jak tam twoje wyniki?
Buziaczki
Agi