Dodaj do ulubionych

Wracam na plaze

12.12.04, 06:00
Czesc dziewczyny,

Wrocilam z wakacji i oczywiscie wracam na plaze smile
Przez ostatnie 4 tygodnie moj jadlospis byl dosc nietypowy:
sniadania - platki owsiane z kiwi albo nic
lunch - miska ryzu z surowa ryba albo miska rosolu z makaronem gryczanym,
tofu, surowym jajkiem i szczypiorkiem
kolacja - podobnie jak lunch
i nie bylo by problemu gdybym sie na tym zatrzymala, niestety po kolacji
wypijalam likier sliwkowego (nie piwa, nie winka - ja musialam likier i to
czesto cala butelke) i zajadalam sie czipsami (ktorych przeciez tak bardzo
nie lubie) i czekolada - CODZIENNIE, do tego prawie wogole warzyw i owocow...

po powrocie do domu waga pokazala +2.5 kg - czyli nie az tak zle jak sie
spodziewalam, to pewnie przez to ze bardzo duzo chodzilismy - az mi nogi
odpadaly smile

Dzisiaj ostatni dzien wolnosci - przed chwila wrocilam z zakupow, lodowka
pelna serkow i warzyw. Jutro zaczynam znowu 1 faze. Zobacze jak mi
pojdzie ... chce byc na 1 fazie 7-10 dni i pozniej powolutku wlaczyc owoce....

Przejzalam forum i widze duzo nowych twarzy ale rowniez kilka starych
plazowiczek smile

Soniu - gratuluje wytrwalosci smile Zobaczysz ze wszyscy padna jak wrocisz na
swieta do domu smile

Mostena, zagladasz tu jeszcze czasami? Jak tam twoje wyniki?

Buziaczki

Agi
Obserwuj wątek
    • agi6 Dzien 1 13.12.04, 12:53
      Witam, jestem znowu na plazy....

      poranne wazenie - 64.2 czyli jakies 2.5kg w gore od czasu kiedy przerwalam
      diete. No coz, mam zamiar to szybko nadrobic smile Motywacje mam dobra -
      Sylwester, no i przez ostatnie 4 tygodnie jadlam wszystko wiec przynajmniej
      przez jakis czas nie powinno mi brakowac

      Jutro postaram sie zmierzyc miarka i sprawdzac rowniez wymiary jako ze jak
      wszystkie wiemy waga jest zlosliwa i czesto klamie...

      Dzisiejszy jadlospis:
      sniadanie - 100g twarozeku, ogorek, pomidor, 3 plasterki szyki, 3 plasterki
      mozerelli, garsc lisci szpinaku z oliwa sezamowa
      przekaska: 2 kostki czarnej czekolady
      lunch: 3 plasterki sera
      przekaska: ziarna slonecznika i orzechy
      kolacja: kawalek kalafiora i brokula zapieczone z serem, 1 jajko sadzone,
      kapustka duszona z kminkiem i boczkiem

      1 kawa, 3 zielone herbaty i 1 litr wody - znowu pije za malo wody sad

      pozdrawiam
    • agi6 Dzien 2 15.12.04, 03:17
      niestety chyba prawda jest ze najlatwiej jest robic 1 faze po raz pierwszy,
      czlowiek jest wtedy jakby bardziej odporny na pokusy. Dopiero 2 dzien a ja juz
      poluzowalam sad Na szczescie tylko winko ale ..... sad za to jestem dumna ze po
      winku udalo mi sie nie ulec slodyczom smile

      poranne wazenie - 0.5kg
      sniadanie - 100g twarozku, ogorek, pomidor, 3 plasterki szynki i 3 sera,
      czerwona papryka, kielki
      przekaska - kawa i 2 kostki czarnej czekolady
      lunch - miseczka rosolku z awokado, szczypiorkiem i ciecierzyca
      przekaska - 3 plasterki sera
      kolacja - losos z rusztu z cytryna, szparagi, salatka grecka
      deser: 1/2 deserku z ricotty, 1 kostka czarnej czekolady, i te nieszczesne 3
      kieliszki czerwonego wina....

      mam tylko nadzieje poniewaz jakby sie nie napchalam po tym winku to moze jakos
      waga nadal bedzie spadac.... prosze...
    • agi6 Dzien 3 15.12.04, 23:41
      Witam smile

      poranna waga - 0.4kg (= - 0.9 )- postanowilam wpisywac rowniez calkowity spadek
      bo to bardziej motywuje niz drobne wahania smile

      sniadanie - jak wczoraj - twarozek, ser, szynka, warzywa
      przekaska - 2 plasterki sera
      lunch - duszone warzywa (brokuly, fasolka, pomidory, fasola, papryka, cukinie,
      baklazany) z odrobina serem, ugotowalam caly gar to bedzie na kilka dni
      przekaska - orzeszki i 2 kostki czarnej czekolady
      kolacja - szparagi, ryba, kalafior, kapustka, tofu i 2 krewetki tempura - z ta
      kolacja to dosc duza porazka, porcja niby mala - ot po lyzce kazdego, bardziej
      na sprobowanie ale tempury raczej nie wolno (maka), tofy bylo w jakiejs
      marynacie i nie jestem pewna czy tam miodu nie bylo ale kit, bylo pyszne smile
      najgorsze ze zjadlam to wszystko o 22.30!!! troszke za pozno jak na moj gust..

      zobaczymy co bedzie jutro....
    • agi6 Dzien 4 16.12.04, 12:49
      .... ano jutro waga poszla troszke w gore ale czego sie mozna bylo spodziewac
      po kolacji zjedzoniej okolo 11? przeciez organizm nie mial czasu tego strawic.
      Swoja droga zauwazylam jakby lekka poprawe trawienia - oby tak dalej. Pamietam
      ze jak pierwszy raz robilam 1 faze to mialam troche z tym klopotow...

      poranne wazenie + 0.6 (= - 0.3 - nadaj jestem na - smile )

      po przebudzeniu - szklanka cieplej wody z sokiem z 1 cytryny
      snadanie - jak zwykle - twarozek, szynka, ser, warzywa
      lunch - duszone warzywa z wczoraj + ser + jajko
      przekaska 1 - 2 kostki czekolady
      przekaska 2 - 2 plasterki sera
      kolacja - ciasteczka rybne nadziewane serem + stir fry z krczaka z fasolka,
      cukinia i czerwona kapusta

      dzisiaj pilam zdecydowanie wiecej wody - czyli jest poprawa smile
    • agi6 Dzien 5 18.12.04, 23:58
      poranne wazenie - 0.6kg HA! (suma -0.9)

      po wstaniu: szklanka cieplej wody z sokiem z cytryny
      sniadanie: jak zawsze
      lunch: duszone warzywa z serem i jajkiem
      przekaska: orzeszki pistacjowe (nie wiem ile ale wiecej niz 20...)
      kolacja: stir fry z kurczaka z fasolka, czerwona kapusta, groszkiem, cukinia i
      czerwona papryka

      nastroj nadal ok ale przez kolejnych kilka wieczorow mamy proszone kolacje wiec
      zobaczymy jak to bedzie....
    • agi6 Dzien 6 19.12.04, 00:08
      poranne wazenie -0.3kg (suma -1.2kg)

      po wstaniu: sok z cytryny
      sniadania: standard
      lunch: 2 plasterki pasztetu z 2 ogorkami kiszonymi
      przekaska: 3 cukierki bez cukru i kawalek wafelka bez cukru - cukierki super,
      wafelek smakuje jak kawalek tektury...
      kolacja: losos z grilla, salatka grecka, szparagi
      deser: 3 kieliszki bialego wytrawnego wina, mala garsc winogron, 6 czeresni -
      no coz, znajomi jedli ciasteczka wiec ja bidula nie mialam zamiaru siedziec i
      sie patrzec smile

      Bylam dzisiaj na swiatecznych zakupach smile lodowka i zamrazalnik pelne, ah juz
      sie nie moge doczekac smile
      • bakalandia Re: Dzien 6 19.12.04, 11:35
        tez nie moge sie doczekac swiat... ale ja sie ich strasznie boje zebym tylko za
        bardzo nie przytyla... mam nadzieje ze przed swietami stane na ta wage i ona w
        koncu pokaze 52 kg.. sad pozzdrawiam i zazdroszcze jedzenia szparagów, które w
        polsce niestety teraz są niedostępne uncertain
        • agi6 jak oszukac zoladek.... 20.12.04, 11:07
          Nie martw sie za bardzo, jak bedziesz troszke pilnowac co jesz to powinno byc
          ok. Rowniez od srody moze postaraj sie nie byc na bardzo restrykcyjnej diecie
          zeby nie bylo szoku dla organizmu w czasie wigilijnej kolacji smile Ja obiecalam
          sobie ograniczyc sie tylko do 3 pierogow no i zjesc tylko po jednym kawalku
          ciasta - bez dokladek. poza tym bede miala maly talerz - zeby nie nakladac
          duzych porcji smile i nie bedzie dokladek smile dam rade - przed wigilia duszkiem
          litr wody zeby zapchac zoladek no i po wigili pewnie napije sie figury smile

          Co do szparagow - zamienie je wszystkie na swieta ze sniegiem !!! u nas wczoraj
          bylo prawie 40 stopni - zero atmosfery swiatecznej. Staralam sie sluchac koled
          ale nie pomoglo sad W swieta najbardziej teskni sie za domem i przyjaciolmi.

          Pozdrawiam
    • mostena Re: Wracam na plaze 19.12.04, 01:27
      Zagladamwink Chwilowo rzadko, bo jestem w Pl. Moje wyniki? Ooo, nie chcialabys
      wiedziec, ile przytylam. Ale to w zadnym wypadku nie wina South Beach (ani
      mojego jadlospisu), ale kompulsow, z ktorymi walcze. Chwilowo jestem w Polsce,
      po powrocie do Anglii (w polowie stycznia), zamierzam przejsc pierwsza faze.
      Wygladam dobrze, znacznie lepiej niz przed wyjazdem - to dzieki cwiczeniom i
      diecie rowniez. Kupilam sobie dzisiaj krotka spodniczke, pierwsza od lat. Aha,
      i zwazywszy na to, co sie dzialo przez ostatni miesiac, przytylam relatywnie
      malo, i nie widac tego po mnie.
      pozdrawiam
      • agi6 Re: Wracam na plaze 20.12.04, 11:09
        Witam i gratuluje smile
        Ja nadal oscyluje wokol spodniczek do kolan, najlepiej w formie litery A smile
        Zycze milego pobytu w domciu... i zazdroszcze....
    • agi6 Dzien 7 20.12.04, 11:19
      Poranne wazenie +0.1 (suma -1.1kg) nie jest zle jak na pozna kolacje i winko smile

      po wstaniu - sok z cytryny
      sniadanie: jajecznica z 2 jajek, 3 plasterki sera, 3 szynki drobiowej, pol
      ogorka, pomidor, kilka plasterkow czerwonej papryki, garsc kielkow.
      lunch: ryba, plasterek sera, ogorek, pomidor, lyzka kapustki
      przekaska: kawa i 3 male kawalki wafelka bez cukru
      kolacja: ryba z piekarnika z salatka grecka
      deser: galaretka 0% cukru, owoce (2 lyzki mieszanki pokrojonych), 1 kieliszek
      bialego wina

      Jak na temperature +40C to i tak bylam dumna ze wmusialam w siebie tyle
      jedzenia. Oczywiscie porcje byly malutkie ale roznorodne. Jak tak dalej bedzie
      to chyba zrezygnuje z lunchu - nie jestem w siebie nic w stanie wcisnac. Po
      prostu nie czuje glodu - niby wiem ze trzeba jesc zeby postrzymac metabolizm
      ale jak tu jesc w takiej temperaturze? Po prostu bede jadla troszke wieksze
      sniadanie i wczesniejsza kolacje, o smile
    • agi6 Dzien 8 20.12.04, 11:26
      poranne wazenie -0.1 (suma -1.2kg) jak na pierwszy tydzien super. Jakby tylko
      udalo mi sie utrzymac ta wage na po swietach to bedzie bajka. Nic przede mna
      jeszcze 4 dni do wigili, moze uda sie zjechac jeszcze z kilogram - pol. Od
      srody postaram sie powolutku wprowadzic wegle (choc ja je niby powoli jem -
      owoce, wino) coby nie bylo szoku w czasie swiat.

      po wstaniu - sok z cytryny
      sniadanie: jak wczoraj - jajecznica z wedlina, serem i warzywami
      przekaska: kawa i 3 male kawalki wafelka bez cukru - czekoladowy jest
      zdecydowanie lepszy niz cytrynowy
      kolacja: maly kawalek ryby i garsc fasolki szparagowej
      deser: 6 cukierkow bez cukru i 2 plasterki sera smile
    • agi6 Dzien 9 21.12.04, 13:14
      poranne wazenie -0.7kg hip hip.... (suma -1.9kg) coraz lepiej, coraz lepiej ale
      od dzisiaj wprowadzam troszke wiecej owocow (bo wina bylo dosyc w zeszlym
      tygodniu a i pewnie na swieta bedzie jeszcze wiecej smile)

      po wstaniu: sok z cytryny
      sniadanie: jajowa z 2 jajek, pomidora, oregano, mleka i sera + warzywa,
      szyneczka drobiowa i mozzarella
      przekaska: kawa i 4 lyche
      lunch: 3 plasterki sera
      kolacja: 1 maly szszlyk z kurczaka, kawalek rybki, kawalek tofu, jajko na
      twardo, garsc fasolki szparagowej, plasterek sera i pomidor - smieszne
      polaczenia, ogolnie dosc duzo bialka smile
      deser: 5 cukierkow bez cukru i kawaleczek wafelka bez cukru

      udalo mi sie dzisiaj troszke pocwiczyc i spalilam 400cal na biezni smile

      Dziewczyny czy nie znacie jakis dobrych cwiczen na biodra? niby chudne ale mam
      wrazenie ze biodra sa jeszcze wieksze niz byly. Przymiezalam moja sukienke na
      wigilie i kiedys wazylam wiecej i w nia spokojnie wchodzilam a teraz mam za
      bardzo opieta na biodrach - wygladam jak gruszka. Prosze pomozcie...
    • agi6 Dzien 10 23.12.04, 01:38
      poranne wazenie -0.4kg wow (suma -2.3kg) teraz tylko utrzymac ta wage do
      sylwestra smile

      po wstaniu: sok z cytryny
      sniadanie: jajecznica + ser + warzywa
      przekaska: kawa i 4 lyche
      przekaska: brzoskwinia
      lunch: ryba z grilla z salatka grecka i 5 malych frytek
      przekaska: kawa i 4 kostki gorzkiej czekolady
      kolacja: 100gr twarozku, 2 plasterki sera, kilka paseczkow czerwonej papryki,
      pol ogorka i kilka malych paseczkow wolowiny
      deser: 10 winogron i kolejne 2 kostki czekolady

      poszlam dzisiaj na plaze zeby troszke sie opalic przed swietami i sylwestrem.
      Teraz buzkie mam w paski (musialam nierowno rozsmarowac krem) ale to zejdzie smile
      Od jutra przygotowania do wigili, bede musiala zrobic rybe i sernik na zimno
      zeby galareta sie pozadnie sciela smile musze sie pilnowac zeby nie podjadac w
      czasie gotowania.

      dziewczyny jak wy sobie dajecie rade z podjadaniem w czasie gotowania?
    • agi6 Po Swietach..... 28.12.04, 12:43
      czesc dziewczyny

      Swieta za nami. Przed chwila wrocilam z campingu - 3 boskie dni na plazy w
      potokach wina i przy pysznym grilu. To jest to co nam bylo potrzebne po
      swietach. Jestem brazowa i ..... gruba sad Juz czuje ze mnie te kilka dni
      rozpusty bedzie niezle kosztowalo sad
      Zaraz ide spac a rano wazenie i cos czuje ze bede musiala przeprowadzic sie do
      silowni na kilka dni sad ale bylo warto smile

      Pozdrowienia dla wszystkich szczesliwych brzuszkow smile
      • agi6 Re: Po Swietach..... 29.12.04, 11:27
        no tak mam +2.5 kg ale mam nadzieje ze jutro bedzie troszke mniej
        staram sie teraz jesc na granicy 1 i 2 fazy - nie chce za bardzo dociskac bo
        bedzie sylwester i znowu alkohol i grill wiec nie chce przeginac i napedzac jojo
        narazie powolutku z jedzonkiem i zaczne silownie (to znaczy dzisiaj jakos nie
        zdazylam ale jutro bede grzeczna dziewczynka)

        Aha - zrobilam kutie i byla pyyyyychhhhhaaaa smile wielkie dzieki za przepis smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka