jestem na 1 fazie po raz drugi i musze wam powiedziec ze tym razem w ogole
nie czuje sie jak na diecie, w ogole mnie nie ciagnie do zakazanych rzeczy,
nie jestem glodna, nie waze sie codziennie z zapartym tchem i ogolnie rzecz
biorac czuje sie z tym swietnie (mam nadzije ze rezulaty tez beda
obiecujace...

Zamierzam teraz plazowac na pograniczu 1 i 2 fazy jakis czas i
mam nadzije ze spadek waga przyjdzie sam, tak prawde mowiac to takie
odzywianie chyba juz mi wchodzi w krew po malu

No a 2 dzien plazowania wygladal nastepujaco:
Sniadanko: twarozek z warzywkami + 2 kawki z mleczkiem
Lunch: salatka grecka
przekaska: duze cappuccino
kolcaja: 1 talerz zupy grzybowej (bez makaronu), 1 kielbaska drobiowa i kilka
plasterkow wedliny (niestety byla to bardzo pozna kolacja)
No i to by bylo na tyle.
Pierwszy raz zamierzam sie zwazyc w sobote - zobaczymy czy wskazowka sie cos
ruszy

buziaki