Dodaj do ulubionych

moje plazowanie :)

06.01.05, 16:25
jestem na 1 fazie po raz drugi i musze wam powiedziec ze tym razem w ogole
nie czuje sie jak na diecie, w ogole mnie nie ciagnie do zakazanych rzeczy,
nie jestem glodna, nie waze sie codziennie z zapartym tchem i ogolnie rzecz
biorac czuje sie z tym swietnie (mam nadzije ze rezulaty tez beda
obiecujace...smileZamierzam teraz plazowac na pograniczu 1 i 2 fazy jakis czas i
mam nadzije ze spadek waga przyjdzie sam, tak prawde mowiac to takie
odzywianie chyba juz mi wchodzi w krew po malu smile
No a 2 dzien plazowania wygladal nastepujaco:
Sniadanko: twarozek z warzywkami + 2 kawki z mleczkiem
Lunch: salatka grecka
przekaska: duze cappuccino
kolcaja: 1 talerz zupy grzybowej (bez makaronu), 1 kielbaska drobiowa i kilka
plasterkow wedliny (niestety byla to bardzo pozna kolacja)
No i to by bylo na tyle.
Pierwszy raz zamierzam sie zwazyc w sobote - zobaczymy czy wskazowka sie cos
ruszysmile
buziaki
Obserwuj wątek
    • bakalandia Re: moje plazowanie :) 06.01.05, 19:10
      hej soniu!!!!!
      jak miło cie tu znowu widzieć smile wszystkiego najlepszego w nowym roku smile
      ja przez ten tydzien plażuje na pograniczu 1 i 2 fazy bo jem owoce big_grin i jakos
      sie nie moge na razie przestawic... ale od przyszlego tygodnia zrobie sobie
      przynajmniej kilka dni 1 fazy... na razie jestem na forum bardzo rzadko bo nie
      mam czasu mam tyle poprawek w szkole ze glowa mala uncertain ale w ta sobote sobie
      odbije... pozdrawiam smile milego plazowana smile)
      p.s. teraz na śniadanie tez sie na twarozek przerzuciłam smile
      buziaki paaaa
    • agi6 Re: moje plazowanie :) 07.01.05, 02:55
      czesc dziewczyny

      milo widziec wszystkich w dobrych nastrojach po swietach i sylwestrze.
      Ja tez zdecydowalam sie na 2 faze - jem owoce w malych ilosciach, czasami
      brazowy ryz i czerwone winko. I..... nie tyje smile a nawet nadal powolutku waga
      schodzi w dol smile
      czy zycie nie jest piekne?

      zycze wszystkim powodzenia
    • sonia25 Re: moje plazowanie, Dzien 3 07.01.05, 10:31
      czesc dziewczynki
      milo was znowu uslyszec a moze powiennam powiedziec poczytac smile Ciesze sie ze
      tez jestescie w dobrych nastrojach i mam nadzije ze bedziemy sie nadal wspierac
      w Nowym Roku i osignemy to co sobie zalozylysmy.
      Ja chyba nadal pisac o moim plazowaniu dzien po dniu bo bardzo mi to pomaga i
      to tez juz mi chyba weszlo w krew smile
      No a wiec Dzien 3:
      Sniadanko: niesmiertelny twarozek z warzywami
      przekaska: 3 cukierki bez cukru
      lunch: salatka grecka
      przekaska: 2 plasterki wedliny
      koclaja: zupa grzybowa+ piers z kurczaka z grilla z papryka i 2 pomidorkami
      deserek (prawie jak kolejna kolacja ale cos mnie glod przycisnal wczoraj
      wieczorem) - 1 kostka czekolady bez cukru, serek ze slodzikeim i kakaem, 3
      morele suszone - sporo tego wyszlo ale co tam...

      buziaki i pozdrowienia
    • sonia25 Dzien 4,5,6 10.01.05, 09:34
      a wiec w sobote bylo wazenie i pierwszy kilogram polecial - wiem ze to nie za
      wiele ale juz taki moj los, ze ja chudne bardzo wolno wiec i tak jestem
      zadowolona.
      W weekendzik troszke zaszalalam bo upieklam sernika (mialo byc dla gosci ale
      sama sie skusilam az na 3-4 kawalaki) - pocieszam sie jedynie ze sernik byl
      tylko z dozwolonych skladnikow , no moze poza maslem ale i tak dodalam go mniej
      niz trzeba bylo.
      szeglowego menu za te 3 dni nie pisze bo juz nie pamietam tak dokladnie co
      jadlam ale wymyslilam fajny przepis na warzywka po chinsku - jak ktos
      zainteresowany to podam przepis...
      buzka
      • agi6 Re: Dzien 4,5,6 10.01.05, 10:46
        ja poprosze smile
        • sonia25 Re: Dzien 4,5,6 10.01.05, 12:25
          warzywka po chinsku:
          podsmazyc korzen imbiru pokrojony w paski 2 zabki czosnku i 1/2 papryczki
          chilli na oliwie (ja robilam na czosnkowej), potem dodaj 2 lyczeki oliwy z
          orzechow wloskich i do tego dodac warzywka jakie lubisz - np brokuly, fasolke
          zielona, papryke, pieczarki, cukienie , cykorie itp (raczej twarde warzywa) i
          szybko podsmazyc i do tego do smaku - olej sezamowy, sos sojowy, sos ostrygowy
          i na koniec garsc pokorjonej kolendry i prosto na talerz . Caly proces
          podsmazania jest bardzo szybki zeby warzywa sie nie rozgotowaly i zeby byly
          chrupiace.
          Smacznego
          • sonia25 Dzien 7 11.01.05, 16:48
            Dzis krociotko:
            sniadanie: twarozek z warzywkami
            przekska: 2 cukierki bez cukru
            lunch: salatka grecka
            przekska: 2 plasterki wedliny
            kolacja: salatka na cieplo z feta wg. przepisu Agi - rewelacja
            deserek: kilka plasterkow brzoskwini z puszki
            • bakalandia Re: Dzien 7 11.01.05, 18:00
              hej soniu.. jak tam plażowanie ?? ja od dwoch dni z powrotem na dietce...
              wczesniej nie pisalam bo nie mialam kompletnie czasu... no i sie objadalam
              slodyczami.. sad no ale mam nadzieje ze teraz juz bedzie dobrze.. smile pozdrawiam
              zyczac powodzenia smile paa
              • wiktoriakroczewska sałatka z serem feta na gorąco 12.01.05, 08:38
                Soniu mogłabym prosić o przepis na tą sałatkę na ciepło?

                Thx a lot
                WK
                • sonia25 Re: sałatka z serem feta na gorąco 12.01.05, 10:47
                  Przepis nie jest moj tylko Agi 6 ale pozwolilam go sobie skopiowac tutaj:

                  Rozgrzac patelnie bardzo mocno, dodac oliwy (2 lyzki), dodac 1 czerwona cebule,
                  1 czerwona papryke (w mala kostke) i 2 zabki czosnku (posiekany). Smazyc
                  mieszajac przez 2 - 3 minuty az rzeczy zaczna mieknac. Dodac pomidorki (250g
                  tych malutkich wielkosci czeresni, przepolowionych a jak nie ma to okolo 3-4
                  duzych pomidorow pocietych w kwadraciki), szpinak (kiedys zrobilam z mrozonym i
                  tez bylo dobre ale jak jest wybor to dadaj swiezy) i bazylie (1/2 kubka).
                  Smazyc az szpinak zrobi sie mieki.
                  Podac na talerzu, posypane drobniutko pocieta feta
                  Mozna rowniez na poczatku dodac pokrojone w kostke tofu i podsmazyc az sie
                  zarumieni i dopiero wtedy dodac papryke i pomidorki - w tej wersji nie dodawaj
                  juz fety.
                  Goraco polecam!!!

                  A moj dzien 8 wygladal nastepujaco:
                  Sniadanko: twarozek z warzwkami i 2 kawki z mleczkiem
                  przekaska: 2 cukierki bez cukru
                  lunch: salatka grecka
                  przekaska: kawa+ bialy ser chudy i papryka
                  kolacja : kolejny przepis Agi: salatka z tofu i szpinakiem na cieplo
                  deserek:1 morelka suszona i 1 kostka czekolady bez cukru
                  pozdrawiam
                  • fugges1 Re: sałatka z serem feta na gorąco 12.01.05, 11:16
                    soniu,caly czas cie podziwiam,ze przygotowujesz sobie takie potrawy.mnie sie
                    nie chce a mam czasuncertain jakas rada? a w jakich porach jadasz dane dania?
                    • sonia25 Dzien 9 13.01.05, 11:44
                      o pory posilkow to nawet nie pytaj bo sie sie przerazisz - ogolnie wszystko
                      jadam bardzo pozno bo taki mam hamonogram pracy
                      np. Wczoraj:
                      Sniadanie 10.30 - twarozek z warzywami
                      przekaska 13.00: 3 cukierki bez cukru
                      lunch 15.30 : salatka grecka
                      przekasa 17.00 : ser bialy chudy
                      kolacja 23.00: zawijaski z salaty, pomidora, kielbaski krakowskiej, ogorka i
                      sera zoltego - dzielo mojego chlopaka, ktory mi to przygotowal
                      • sonia25 Dzien 10 14.01.05, 10:19
                        Wczoraj to mnie naprawde dopadl wilczy glod wieczorem i nie dosc ze zjadlam
                        spora koalcje to jeszcze potem kilka deserkow:
                        Sniadanko: twarozek z warzywkami + 2 kawki z mleczkiem
                        przkaska: kilka dropsow bez cukru
                        lunch: fasolka zielona
                        przekska: kilka ogorkow kiszonych i 2 plasterki krakowskiej
                        kolacja: salatka z tofu i szpinaku na goraco
                        deser: serek ze slodzikiem, 2 kostki czkeolady bez cukru i jablko - same
                        widziecie niemal druga kolacja.

                        Dzis rano sie zwazylam i ogolnie jest dobrze. Od pocztku diety ubylo mi 2
                        kilogramy wiec teraz waze 48.... pomalutku do celu ... czyli wymarzonej 45-tki
                        • bakalandia Re: Dzien 10 14.01.05, 18:34
                          soniu GRATULUJE!!!! ...ale ci zazdroszcze.. tez chce schudnac... do tych twoich
                          48kg smile dzisiaj musze sie trzymac i nie zrezygnowac... bo w okoloicy są moje
                          ulubione racuszki.. z maki wody i drozdzy... no i z cukrem... helppppp uncertain
                          • elle25 Re: Dzien 10 15.01.05, 16:44
                            jak ty to robisz soniu? ja po 3 tyg nie mam prawie zadnych efektow!! kilka dni
                            temu w watku 'moja historia' opisalam nawet moja walke z waga, a raczej 'walke
                            z wiatrakami', proszac dziewczyny o komentarz. jestem pelna podziwu dla tych
                            ktorym sie udaje. doradz, pomoz, please!!
                            • sonia25 po weekendzie... 17.01.05, 18:55
                              czesc dziewczynki
                              w weekend niestety nie bylo zbytnio plazowo bo znowu goscie sie do mnie
                              zjechali no i oczywiscie jak na wzorowa gosposie przystalo musialam cos
                              przygotwac wiec znowu upieklam serniczka (bez maki i cukru na szczescie) i sama
                              nie omieszkalam skosztowac . Dzis rano weszlam na wage i niesttey ten serniczek
                              kosztowal mnie dodatkowe 0,5 kg w gore ale mam nadzije ze to tylko przejsciowe.
                              Ella czytalam twoja historie i w zasadzie stwierdzam ze jest podobna do mojej
                              bo ja tez bardzo wolno chudne albo wcale wiec grunt to byc cierpliwym i
                              zaakceptowac ze chudniemy duzo wolniej niz inne plazowiczki... ja juz sie tym
                              nie przejmuje poprostu, staram sie odzywiac zgodnie z 1/2 faza i mysle ze z
                              czasem uda mi sie osignac taka wage jaka sobie wymarzylam
                              trzymam kciuki i przesylam pozdrowienia dla wszystkich plazowiczek
                              • sonia25 kolejny dzien 18.01.05, 10:37
                                Sniadanko: 100gr bialego sera, 1/2 papryki + 2 kawki
                                przeksaka: kilka cukierkow bez cukru
                                lunch: salatka grecka
                                przekaska: 1/2 kabanosa i plasterek krakowskiej
                                kolacja: salatka na cieplo ze szpinakiem i piers kurczaka z grilla.
                                deserek: 2 czastki czekolady bez cukru + 3 sliwki suszone
                                • sonia25 Re: kolejny dzien 19.01.05, 10:10
                                  waga niestety poszla lekko w gore ale pocieszam sie to dlatego ze jestem przed
                                  okresem i mam nadzije ze bedzie ok
                                  a wczoraj:
                                  Sniadanko: twarozek z warzywkami
                                  przeksaka: kilka cukierkow bez cukru
                                  lunch: salatka grecka
                                  przekaska: pol kabanosa
                                  kolcja: salatka ze szpinaku na cieplo + puszka tunczyka w sosie wlasnym
                                  deser: 1 kostka czekolady
                                  • sonia25 Re: kolejny dzien 21.01.05, 11:19
                                    czesc dziewczynki
                                    musze przyznac ze niestety troche sie opuszczam w moim plazowaniu i w tym
                                    tygodniu mialam tyle wpadek ze mala glowa, ale to dlatego ze prawie codziennie
                                    mam jakies wyjscia ze znajomymi i niestety zawsze mi sie "udaje" zapominac ze
                                    plazuje i tak np. wczoraj zjadlam 4 cisteczka, poprzedniego dnia nachos i kilka
                                    frytek !!! (straszny grzech, bo ziemniakow nie mialam w ustach juz od ponad 4
                                    miesiecy a tu prosze taka wpadaka... no coz poroadzic , postram sie poprawic i
                                    bede sie starac nadal plazowac...
                                    buzka i pozdrowienia
                                    • sonia25 Re: kolejny dzien 24.01.05, 09:29
                                      czesc wszystkim
                                      musze wam sie przyznac ze ostatmio to plazowanie mi cos nie idzie.
                                      Od tego tygodnia chyba znowu sprobuje wrocic do 1 fazy bo oststni tydzien to
                                      byla totalana porazka i oczywiscie nic nie schudlam.
                                      W weekend troche poeksperymentowalam kulinarnie i moge wam podac super przepis
                                      na placuszki rybne po tajsku. Jak ktos jest zaintersowany to chetnie sie
                                      podziele przepisem (calkowicie zgodny z plaza)
                                      Pozdrawiam
                                      • karolinach3 Re: kolejny dzien 24.01.05, 09:33
                                        Sońka ja jestem ciekawa????!!!! Bo od jutra wracam na plaże- dzisiaj jeszcze z
                                        jabłkami żegnam się i bardzo potrzeba mi jakiś ciekawych przepisów obiadowych-
                                        mam nadzieje ze nie bardzo trudnych?? tym bardziej że za rybami zwykłymi nie
                                        przepadam.
                                        • sonia25 placuszki rybne po tajsku 24.01.05, 09:53
                                          przepis goraco polecam bo jest oryginalny i rybki w niej nie czuc:

                                          Skladniki:
                                          1. 500gr rybki chudej
                                          2. 1 papryka czerwona - pokroic w kostke
                                          3. 2 male chili papryczki - pokroic
                                          3. 3 cebulki ze szczypiorkiem pokroic
                                          4. 2 zabki czosnku
                                          5. 1 trawka cytrynowa (tylko miekka czesc)
                                          6. 1 lyzka sosu rybnego
                                          7. 125ml mleka kokosoweego (mozna kupic w puszce)
                                          8. 2-3 lyzki kolendry pokrojonej
                                          9. 1 jajko
                                          10. 125gr fasolki ugotowanej na parze i pokrojoinej dosc drobno

                                          Wykonanie:
                                          1. ugotowac 500gr rybki bialej chudej i podziabac widelcem
                                          2. papryke, chili, czosnek, kolendre, sos sybny, cebulke ze szczypiorkiem,
                                          trawke cytrynowa zmielic w procesorze
                                          3. dodac do tej masy podziabana rybke , 1 jajko i mleczko kokosowe az zrobi sie
                                          z tego jedolita masa.
                                          4. Dodac fasolke
                                          5. Wstawoc do lodowki na 1-2 godz
                                          6. formowac placuszki i smazyc na nieweilkiej ilosci oliwy
                                          podawac z sosem chili

                                          ja do tego jeszcze zrobilam fajna surowke:
                                          2 pomidorki
                                          peczek kolendry
                                          peczek pietruszki
                                          1/2 cebulki czerwonej
                                          posiekac wszystko , doprawic sola, pieprzem , oliwa z oliwek i sokiem cytrynowym

                                          pycha goraco polecam bo jest to naprawde cos innego
                                          • karolinach3 Re: placuszki rybne po tajsku 24.01.05, 10:41
                                            hmmmm brzmi wykwintnie bardzo! mam tylko pytania: czy pkt 5 i 7 (trawka i
                                            kokos) - sa niezbedne?? zwlaszcza ta trawka-nie widzialam czegos takiego!! czym
                                            jest sos rybny?? (pkt 6) i oststnie - fasolka jaka?? czerwona?? czy strączki??
                                            • sonia25 Re: placuszki rybne po tajsku 25.01.05, 12:10
                                              wiec trawka - jak nie znajdziesz to ja bym sie nie martwila za bardzo.
                                              natomiast to mleczko kokosowe jest dosc wazne ale mylse ze powinnac je dostac w
                                              hipermarkecie - w puszce
                                              fasolka - zielona straczkowa- podgotuj ja wczesniej troche
                                              sos rybny - wazny - w butelce sie kupuje - tak sie nazywa - sprobuj na
                                              stoiskach z orientalna zywmoscia
      • bakalandia gratuluje 25.01.05, 11:17
        soniu jak ja ci gratuluje i jednocześnie zazdroszczę tej wytrwałości... jaka
        szkoda ze ja tak nie umiem... uncertain pozdrawiam i mam nadzieje do zobaczenia w
        marcu smile
        • sonia25 Re: gratuluje 25.01.05, 12:19
          dzieki bakalandia za te slowa uznania ale szczerze mowiac to ja juz mialam tyle
          grzeszkow i wpadek ze nawet nie wiem czy to moje dietowanie mozna nadal nazwac
          dietowaniem, a i waga tez stoi w miejscu niestety, wiec jak widziesz zadnych
          oszalamiajacych rezulatatow nie mam.
          Ale taki sposob odzywiania naprawde mi przypadl do gustu wiec ja sie juz nawet
          nie czuje jakbym byla na diecie i moze dlatego jest mi dosc latwo.
          Czekam az dolaczysz do nas w marcusmile

          A wczoraj:
          Sniadanko: twarozek z warzywami + 2 kawki z mleczkiem
          przkaska: 2 cukierki bez cukru
          lunch: salatka grecka
          przeksa: kawka+ 3 cukierki bezcukru
          kolacja: piers z kurczaka z grilla + bardzo duzo duszonych warzyw
          deserek: 2 kostki czekolady gorzkiej
          • justynam3 Re: gratuluje 25.01.05, 15:22
            Witam!

            Ja zazdroszcze, ze mozesz tak malo jesc....ja potrzebuje wiecej...( Nie wiem
            czy przegladacie moje codziennie menu?? chyba jestem wielkim lakomczuchemm...a
            dzis to obiadkiem przeszlam sama siebie...ale bylo pysznie...napisze
            wieczorkiem)
            Moze dlatego ze praktycznie co drugi dzien 1, 5 - 2 h cwicze...

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka