agaelgam
24.08.06, 14:23
W ubiegłym roku pierwszy raz spróbowałam DSB. W I fazie schudłam 6 kg,
później jeszcze 4. Rewelacja. Ubrania ze mnie spadały, pokupowałam mniejsze
rzeczy. Niestety, taki stan nie trwał długo. Pomimo tego, że teraz jem dużo
mniej niż kiedyś, z pieczywa tylko żytni chleb prawie wszystkie stracone
kilogramy wróciły. Na początku lata postanowiłam znów wrócić do DSB. Po
pierwszej fazie, bez grzechów schudłam tylko 1 kg. Gdy tylko w II fazie
wprowadziłam kromkę chleba waga od razu wróciła do pierwotnej. Czy to znaczy,
że w ogóle nie można jeść pieczywa, przecież tak się nie da. Nie jestem w
stanie jeść całe życie tylko wędliny i warzyw. Od czasu do czasu np do ryby
jakiś kawałek chleba trzeba zjeść. Podobnie z owocami. Czy określenie zmienć
permanentnie sposób odżywiania oznacza zresygnować do końca życia z pieczywa
i owoców?? Czy ktoś ma podobne dylematy i złe doświadczenia? Jest na to
jakieś rozwiązanie?