Witajcie dziewczyny!
Wrocilam dzis z kolejnej wojaży i chcialam zebrac sily na jutro...na
kolejny poczatek, jak zawsze od poniedzialku. Lektura SKUTECZNEGO
PODEJSCIA jest senno-maslowo-orzechowa

i sily opadaja, wiec
pozwolialm sobie zalozyc nowy watek
Ja jadlam w miare zdrowo ale pol SBecko, raczej 2 posilki - porzadne
sniadanie i porzadna kolacja, niestety biale pieczywo (glownie
ciabatta

i hektolitry wina tak, tak...
mimo to chyba udalo mi sie troszke zeszczuplec (po SB bylo jojo, po
pseudo SB ciuchy zdaje sie, ze luzniejsze!
musze jednak przejsc na diete, bo bez diety nie umiem regularnie jesc
Mam nadzieje, ze od jutra wszystkie wrocimy na dobrą drogę "plazowej
rozpusty"
Do jutra!
RASZELIKA