Dodaj do ulubionych

który to raz zaczynam?????

14.11.07, 19:19
znowu zaczynam dietę i nie wiem czy dam radę.........ostatnio w I
fazie schudłam 1 kg.....i się załamałam.........po ćwiczeniach
miałam wrażenie że nogi mi od ćwiczeń spuchły (powiększyły po
prostu) - a jeżdziłam na rowerze codziennie, ćwiczyłam itd.....i się
zniechęciłam.........tym bardziej że przy dzieciach zawsze jest coś
słodkiego w domu - o zgrozo!!!!!!!!!!!!KTO MNIE WESPRZE!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • kasiota Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 19:37
      Cześć ja też od dziś zaczynam i nawet poszło mi nieźle narazie wytrzymuje
      najgoresze dla mnie to zacząć i wytrwać te pierwsze dni!
      Tez wiem coś o tym że w domu zawsze jest coś słodkiego też mam dzieci,i zapewne
      ciężej jest być na diecie gdy się ma rodzinę.
      Wczoraj zaczynałam dietę i co mąż wieczorem zakupił moje ulubione czipsy i lody
      czekoladowe i jak tu się nie skusić.
      Ale dziś z nim rozmawiałm i ma mie wspierać w moich postanowieniach!
      Damy radę!!!!!!!!!
      pozdrawiam,buźka
      • anulka_79 Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 19:46
        dobrze że jest to forum bo ma się oparcie - w sumie w domu mąż też
        lubi experymenty w dietach ale jemu to łatwiej przychodzi i szybciej
        ma efekty...a ja??? mam problem z udami- są masywne... i nie
        wiem co bym robiła to schudnę może z 1,5 cm....czyli prawie nic....a
        jak ćwiczę to się "powiększają",,,,,,trzymajmy się razem to
        wytrwamy!!! pozdrówka!!!!!
        • kasiota Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 19:55
          U mnie jest tak że mąż nie odchudza się bo mnie musi wygląda świetnie a co
          najgorsze je wszystko i dużo np.kiełbaskę na cebulce,jajecznicę na boczku,placki
          ziemniaczane itd i nie tyje wręcz przeciwnie czasem mówi i znów schudłem a ja
          tle wyrzeczeń diety ćwiczenia i nic i gdzie tu sprawiedliwość???!!!
          damy radę!!!!
          Też się cieszę że nie jestem sama ze swoimi kłopotami!
          • anulka_79 Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 20:23
            no no - mi juz lepiej jak zaczęłam pisać - już nawet nie mam ochoty
            na "podskubywanie" - mój mąż właśnie zajada się galaretą z
            kurczaka.....ale co tam on.....pójdzie na siłownię i już...zresztą
            faceci coby nie zjedki i tak się trzymają (jak pisałaś)...od jutra
            próbóję dietkę.....taką 100-1200 kcal..najlepsza chyba...bez
            ęglowodanów...(które uwielbiam zwłaszcza ziemniaki......)....niby
            nie mam dużo do zgubienia bo chciałabym schudnąć z 5-7
            kg.....głównie nogi...waże 59 kg przy
            • czarnaksc Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 21:43
              hej! przeciez galarete z kurczaka ( z piersi kurczaka> mozesz jesc. zamiast octu
              wez cytryne.
            • kasiota Re: który to raz zaczynam????? 14.11.07, 22:53
              No to zazdroszczę Ci takiej wagi!
              Ja chciałaby conajmniej 15kg schudnąć więc dosyć sporo ;-(
              • anulka_79 Re: który to raz zaczynam????? 15.11.07, 09:53
                NO DZIĘKI.... ALE PRZY WROŚCIE 162 I KRÓTKICH MOCNO NABITYCH
                UDACH TAK FAJNIE TA WAGA NIE WYGLĄDA...trzymam za ciebie kciuki -
                gratuluję wytrwałości bo moja siora ma taki sam problem do zrzucenia
                i ni hu hu nie mogę jej namówić na nic bo ona twierdzi że już nie
                schudnie (a widzę że jej żle z tą wagą).......pozdrawiam
            • panna_turkus spalanie mięśni 15.11.07, 06:56
              schodzenie z mięśni jest bardzo trudne, ale możliwe. nie ćwicz codziennie tylko
              co drugi dzień. ćwicz na czczo (po wypiciu kawy), a po ćwiczeniach nie pij przez
              godzinę - dwie (najlepiej wtedy leżeć, bo możesz być osłabiona). w tym czasie
              organizm powinien czerpać energię z mięśni. u mnie to kiedyś pomogło. podczas
              ćwiczeń (areobowe) też starałam się nie pić.
              • panna_turkus i jeszcze 15.11.07, 07:00
                wink ja też mam w planach zejście głównie z nóg, ale nie chce mi się ćwiczyć. w
                moim przypadku (drobna góra szerszy dół) najlepsze efekty daje pilates.
                • anulka_79 Re: i jeszcze 15.11.07, 09:49
                  dzięki serdeczne....pilatesu "jeszcze" nie próbowałam..może czas
                  najwyższy bo te nogi......a co do ćwiczeń to ja na aerobach
                  ćwiczyłam na przemian z ćwiczeniami na poszcz, parie ciała....(jeden
                  dzień to drugi tamto)...teraz miałam przerwę i muszę od nowa
                  próbować...mam nadzieję że jak włączę pilates to DAMY RADĘ!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka