drobnostka7 03.08.15, 20:34 Mała Ala ma 6 zebow, a ja pogryzione sutki. Wybaczylam jej bo gryzie mnie bezwiednie - przez sen. Co robić? Pomożecie? ! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ela.dzi Re: Gryzący ssak 04.08.15, 08:31 Ja bym zabierała pierś i tłumaczyła, żeby nie gryzła. Nawet kosztem wybudzenia. Odpowiedz Link
born_to_sea Re: Gryzący ssak 04.08.15, 13:47 E, no bez jaj, gryzienia się nie wybacza. Mój ma 17 mies., jak w nocy zdaży mu się pierś przygryźć, to reaguję od razu, zanim mocno zaboli. Zależnie od stopnia jego (nie)przytomności delikatnie zabieram pierś, albo cicho mówię, że czuję zęby. Działa bezbłędnie, często nawet syn potwierdzi, że rozumie - miga wtedy znak "boli". Nie wyobrażam sobie pozwalania na gryzienie do krwi! To jakiś nowy rodzaj męczeństwa, czy jak? Zanim Twoje dziecko nauczy się, o co Ci chodzi z tym zabieraniem piersi, być może obudzi się kilka razy i rozpłacze, no ale sorry, musi wiedzieć, że tak nie można. Mów, że boli, jak ugryzie zębami pierś, a szybko załapie w czym rzecz. Wbrew pozorom, dzieciaki wszystko rozumieją, jak się im rzeczowo wytłumaczy co, jak, dlaczego. I nie jakieś tam durne gadanie typu "nu-nu-nu, zrobiłeś mamusiu kuku" Normalnie trzeba mówić i tyle. Odpowiedz Link
drobnostka7 Re: Gryzący ssak 05.08.15, 00:11 Gryzienia celowego nie wybaczam łatwo , ale ona to robi na śpiocha - tzn. akurat sutka gryzienie. Gdy gryzie mi ramię stanowczo protestuję, choć przynosi jej to widoczną ulgę w ząbkowaniu A piers zagryza i nie puszcza wlasnie jak jej się przysnie.. Nie jestem przekonana, że przekonywanie, ze mnie to boli , do niej dotrze... Ale jak nie spróbuje to się nie przekonam Odpowiedz Link