Dodaj do ulubionych

Samoodstawienie

12.10.18, 22:05
Istnieje takie coś w przypadku dzieci coraz bardziej kumatych ? 2 lata 7 miesięcy, końca nie widać i raczej skończy się na mojej interwencji, choć chciałam tego uniknąć.
Obserwuj wątek
    • indjanek Re: Samoodstawienie 13.10.18, 17:31
      A jak wyglądają teraz wasze karmienia, co Ci najbardziej przeszkadza?

      Na pewno kiedyś się odstawiają, pytanie tylko kiedy..
      • ela.dzi Re: Samoodstawienie 13.10.18, 22:04
        Ssanie obu piersi naprzemiennie po kilka razy wraz z kręceniem się. Czasem odnoszę wrażenie, że tylko po to, żeby potrzymać sutek w buzi, bo po karmieniu przed snem i tak wypija dużo wody. I te wszędobylskie ręce, które ciągną mnie za włosy, mogę sobie gadać i przerywać do woli ... Jedynie te zadowolone oczęta sprawiają, że jeszcze go nie odstawiam. Myślę, że trzecie urodziny to będzie dla mnie nieprzekraczalna granica, ale już się boję reakcji.
        • indjanek Re: Samoodstawienie 14.10.18, 09:37
          Aaa no tak, znam to i rozumiem.
          W takiej sytuacji, jeśli nie pomoże ustalenie granic, czy zostawienie tylko kilku konkretnych karmień, to chyba faktycznie pozostaje powoli się żegnać z kp.. sad
          • rulsanka Re: Samoodstawienie 16.10.18, 12:19
            Jako ustalenie granic wydaje mi się, że najlepiej zadbać o komfort karmienia. Czyli żadnego ciągnięcia za włosy, szarpania sutka, płytkiego chwytu. Pory karmienia są drugorzędne, a regularność w ogóle mało istotna, chyba, ze ktoś po prostu lubi mieć wszystko zaplanowane. Dziecko odstawiając się będzie samo redukować karmienia, ale np. u nas nie miało to regularnego charakteru.
    • rb_111222333 Re: Samoodstawienie 16.10.18, 08:56
      Mam dziecko w podobnym wieku, pierś została do usypiania i rano po obudzeniu. Myślałam, że sama się odstawi, ale wydaje mi się, że jeżeli KP jest częścią rytuału zasypiania, to dziecko samo się nie zrezygnuje, bo jest przyzwyczajone. Ja czasem jej odmawiam i i nie ma dramatu, wczoraj poprosiła tylko żebym była blisko. Wydaje mi się, że w tym wieku to już przyzwyczajenie a nie potrzeba i że rodzice czasem boją się zmian a dzieci jednak łatwo się przystosowują
      • rulsanka Re: Samoodstawienie 16.10.18, 12:14
        "Myślałam, że sama się odstawi, ale wydaje mi się, że jeżeli KP jest częścią rytuału zasypiania, to dziecko samo się nie zrezygnuje, bo jest przyzwyczajone."

        Ależ skądże. U mnie ssanie do zasypiania było najważniejszym karmieniem, najpóźniej z niego zrezygnowali. A chłopcy się sami odstawili. Ssanie płynnie zamieniło się na czytanie.
        • rulsanka Re: Samoodstawienie 16.10.18, 12:15
          I to nieprawda, że przyzwyczajenie, a nie potrzeba. Ssanie najlepiej redukuje stres i przeładowanie bodźcami z całego dnia. A w tym wieku są duże skoki rozwojowe, tak więc wyciszenie się bardzo przydaje, szczególnie wieczorem, bo pozwala na spokojny sen.
        • gkoz Re: Samoodstawienie 05.11.18, 07:26
          A u mnie w głaskanie po brwiach
      • ela.dzi Re: Samoodstawienie 17.10.18, 07:44
        Młodszy przeważnie był usypiany przez tatę, ostatnio jest straszna mamoza i jeśli jestem w domu w porze usypiania, to ani mi ani piersi nie przepuści. Z tym przyzwyczajeniem to nie jest takie oczywiste. W nocy nie ma mleka choćby nie wiem jak się domagał, choć ostatnio cały czas próbuje.
        • indjanek Re: Samoodstawienie 17.10.18, 08:50
          2,5 roku, może to przejściowe. Jakiś kryzys czy skok. U nas takie jazdy mijały po kilku tygodniach.
    • rulsanka Re: Samoodstawienie 16.10.18, 12:12
      Mój starszak odstawił się w wieku 2 lata i 2 miesiące. Był już bardzo kumaty, ale zanikł mu odruch ssania i on z tym nie walczył. Odstawił się w 3 dni.
      A u młodszego podobnie jak u ciebie, nie było widać końca. Do 3 lat ssał wielokrotnie, również w nocy. Po 3 rż. zaczął ssać tylko do zasypiania i nad ranem + ze 2 razy w dzień. Stopniowo ilość karmień spadała. Jak miał 3,5 roku pierwszy raz sam z siebie zasnął bez piersi. Od tego czasu karmienia były nieregularne. Czasem 2 dziennie, czasem przerwa na kilka dni. Ostatnie karmienie, którego nie było, wyglądało tak, że chciał się przyssać, ja powiedziałam, że rano. A rano zapomniał i zapomniał na zawsze. Miał 3 lata i 8 miesięcy.
      • niutaki Re: Samoodstawienie 18.10.18, 18:49
        Moja młodsza córka ssie już 3 lata, 9 miesięcy i 18 dni, końca nie widać i nie mogę uwierzyć, że sama się odstawi. A może o którejś z Was takie "stare" big_grin dziecko się samo odstawiło?
        • katica1 Re: Samoodstawienie 19.10.18, 22:09
          Moja córka odstawiła się właśnie w takim wieku - 3 lata, 9 miesięcy i coś. Ze dwa, trzy miesiące wcześniej nie byłabym w stanie w to uwierzyć. Byłyśmy już wówczas na etapie dwóch karmień - rano przed przedszkolem, wieczorem do spania. Z rannych karmień zrezygnowała wcześniej, z wieczornych - najpierw zrezygnowała z zasypiania z piersią w buzi. Tłumaczyłam jej - bez ośmieszania -że dzieci w jej wieku już zazwyczaj nie piją mleka od mamy, że jeśli urodziłabym dzidziusia, to on je tylko mleko, bo nie może jeść nic innego, proponowałam krótkie ssania, bo np. "mleczka" są zmęczone. Byłam wtedy na samym początku ciąży i zależało mi na odstawieniu, zanim córka dowie się, że będzie maluch, bo nie chciałam, żeby odstawienie łączyła z obecnością małego człowieczka w naszym życiu.
          Kluczowym momentem były dwa tygodnie spędzone u moich rodziców (z racji wakacji w przedszkolu). Teskniła wówczas za mlekiem, dość długo babci zasypiaa (choć to jej cecha osobnicza), ale miały swoje rytuały. W trakcie moich odwiedzin u rodziców raz się jeszcze o poranku przyssała i potem koniec. Z kilka razy temat po powrocie do domu wrócił, ale mówiłam, że już nie mam mleka. Ostatnie picie było już wtedy, kiedy wiedziała, że jestem w ciąży - zgodzilam się, żeby nie mówić niczego w stylu, że nie, bo dzidziuś.
          Natomiast teraz bywa ciężko. Jestem w 30 tc. Od ostatniego "mleczka" minęły 3 miesiące, córeczka skończyła 4 lata w październiku. Częściej wspomina o mleku i widać, że po początkowej radości z rodzeństwa (od dawna nas o nie prosiła) pojawiła się zazdrość. Mamy jeszcze 10 tygodni, żeby to ogarnąć. Mleka już nie będzie, ale widać, że i to sprawia jej trudność.
          • rulsanka Re: Samoodstawienie 20.10.18, 00:09
            Ja starszakowi dawałam mleko, które wyciekało z drugiej piersi w czasie karmienia niemowlaka. Zbierałam je do kubeczka. To na początku, gdy był nawał. Potem wspomagałam się laktatorem. Starszakowi bardzo smakowało i nie przeżywał dzięki temu stresów, że młodszy dostaje coś wspaniałego, a on nie. (Takie mleko jest dobre w smaku tylko pod warunkiem, że nie było schłodzone. Kilka godzin może stać w temperaturze pokojowej. )
            • indjanek Re: Samoodstawienie 21.10.18, 22:20
              Nie bardzo rozumiem dlaczego karmienie młodszego miałoby być stresem dla starszaka. Takie myślenie, że młodszy dostaje coś wspaniałego a on nie, to raczej przypisywanie mu własnych obaw..
            • indjanek Re: Samoodstawienie 21.10.18, 22:20
              Nie bardzo rozumiem dlaczego karmienie młodszego miałoby być stresem dla starszaka. Takie myślenie, że młodszy dostaje coś wspaniałego a on nie, to raczej przypisywanie mu własnych obaw..
              • rulsanka Re: Samoodstawienie 21.10.18, 23:30
                To wynika z zazdrości. A zazdrość jest nieunikniona. O ile nowy ssak byłby karmiony rzadko i krótko, to być może zazdrość o karmienie się nie pojawić. Ale jeśli to będzie dziecko wiszące na cycku przez kilka godzin dziennie, to starszak będzie zazdrosny konkretnie o czas spędzany na ssaniu.
                • ela.dzi Re: Samoodstawienie 21.10.18, 23:56
                  Nie zauważyłam czegoś takiego. Gdy miałam pod opieka dwójkę, to starszy wiedział, że muszę nakarmić młodszego i sam mówił, że mały pije mleczko (czasem dosłownie co pół godziny). Zupełnie go to nie interesowało, w tym czasie wolał bawić się z innymi dziećmi. Albo miałam młodszego w nosidle i wtedy starszy nawet nie wiedział, że karmię młodszego. Może to kwestia większej różnicy wieku i większej świadomości. Mojemu starszemu praktycznie nic się nie zmieniło wraz z urodzeniem młodszego. Nadal chodził do żłobka, mąż go zawsze zawoził, od dawna większość czasu spędzał z mężem, a po południu szedł ze mną i z młodszym na spacer. Jedyna różnica, że spędzaliśmy czas głównie pod blokiem, bo tam było mnóstwo znajomych dzieci i ich rodziców, którzy rozumieli moją sytuację i przy okazji patrzyli na starszego. A gdy musiałam więcej czasu spędzić z dwójką, to zawsze znalazłam pomoc i wtedy młodszego tylko karmiłam, resztę czasu spędzałam ze starszym. Może jedynie byłoby gorzej, gdyby młodszy był absorbujący. A co śmieszne młodszy jest dużo bardziej mamusiowy smile Dużo gorzej było od momentu, gdy młodszy stał się mobilny.
                  • rulsanka Re: Samoodstawienie 22.10.18, 01:07
                    Mój starszak miał 4,5 roku jak urodził się młodszy, tak więc różnica wieku całkiem duża. Myślę, że to zależy od dziecka, zarówno starszego (jak silnie związane jest z matką), jak i młodszego (jak bardzo jest absorbujące). Jednak nie wydaje mi się, żeby zazdrości o rodzeństwo w ogóle nie było.
                    Zresztą nie o tym mowa nawet. Chodzi o ciekawość starszego, myślącego dziecka, jak smakuje mleko, które dostaje młodszy, myślenie o tym jak o zakazanym owocu. Nawet dorośli są tego ciekawi. Wy nie próbowałyście własnego mleka? Mąż nie próbował?
                    • ela.dzi Re: Samoodstawienie 22.10.18, 06:26
                      Nie mieliśmy ochoty, próbowaliśmy tylko przy okazji podgrzewania odciągniętego. Starszy był niedługo po odstawieniu i podkreślał, że on jest już duży i nie pije mleka dla dzidziusiów wink U nas naprawdę żadnej zazdrości nie było, ale też i większego zainteresowania młodszym ze strony starszego. Ot jest jakaś taka lalka w domu, na początku może jedynie to mąż nie mógł brać jej na ręce, ale bardzo szybko przeszło. Teraz jest zdecydowanie gorzej, bo każdy chce (i potrzebuje) uwagi.
                      • rulsanka Re: Samoodstawienie 22.10.18, 09:39
                        Nie mieliśmy ochoty, próbowaliśmy tylko przy okazji podgrzewania odciągniętego.

                        Czyli pewnie z lodówki. Smakuje jak mydło wink

                        Skoro jest teraz zazdrość to i wcześniej była. Ja to zrozumiałam dopiero niedawno, a moi mają po 6 i 10 lat. Że to było od zawsze, tylko inaczej się wyrażało. U nas przez pierwsze lata wyglądało na to, że jest generalnie miłość i harmonia między braćmi, ale teraz widzę, co oznaczały różne subtelne sygnały. Nadal jest generalnie dobrze, ale widać, że jest rywalizacja, czasem o jakieś głupoty.
                        U mnie starszak był wyraźnie szczęśliwy, że może napić się odciągniętego świeżego mleka i bardzo mu smakowało. Ale fakt, że było to 2 lata po odstawieniu i nie musiałam się obawiać, że będą jakieś cyrki. Gdyby to było kilka miesięcy po odstawieniu to chyba bym się bała, że zacznie nalegać, żeby dostać bezpośrednio z dystrybutora. A tego bym nie chciała.
                        • ela.dzi Re: Samoodstawienie 22.10.18, 10:00
                          Nie z lodówki, świeżo odciągnięte i takie, które stało do np. godziny na powietrzu. Nie było żadnej zazdrości, naprawdę nie wiem o czym mówisz. Nie było wylewności i większego zainteresowania, ale do tej pory pamiętam sytuację, gdy starszy podzielił się swoim ulubionym kocykiem z młodszym (to taki kocyk bez którego nie ma spania do tej pory). Między mną a siostrą również nie było. Generalnie w moim otoczeniu zdecydowanie lepiej sytuację znosiły dzieci, które nie miały trzech lat w momencie narodzin rodzeństwa. Zdecydowanie gorzej było z dziecmi w wieku 4, 5 czy 6 lat, które są już bardziej kumate i potrafią wykorzystywać sytuację, że chcą mamy tu i teraz, a nie za 5 min, bo wtedy już foch i mam inne zajęcie. Mała różnica wieku jest ciężka głównie dla rodziców, starsze dziecko nie pamięta zbytnio okresu kiedy było jedynakiem.
                          • rulsanka Re: Samoodstawienie 22.10.18, 11:03
                            Nie z lodówki, świeżo odciągnięte i takie, które stało do np. godziny na powietrzu.

                            Pomyślałam, że skoro podgrzewałaś, to było z lodówki. To i tak nieistotne.

                            U nas zazdrość przejawiała się przede wszystkim w bardziej wyraźnych buntach przy okazji skoków rozwojowych u starszaka. Nie było większych problemów z dzieleniem się itp. Bracia się uwielbiają, tęsknią za sobą przy wyjazdach, dużo się ze sobą bawią. Rywalizacja pojawia się o głupoty, niestety jest to coraz częściej i w mało przewidywalnych momentach. Np. 5 godzin cudownej zabawy razem, a potem totalna awantura z trzaskaniem drzwiami i płaczem (jednego, drugiego, obu...).
                            A co do różnicy wieku, to nie ma reguł. U mojej siostry różnica wieku między braćmi wynosi 2 lata, a nienawidzili się serdecznie aż do pełnoletności. To raczej kwestia "chemii" między rodzeństwem, temperamentu, wychowania.
                            Poruszyłam temat zazdrości tylko jako tło dla częstowania starszaka mlekiem. Uważam, że warto, o ile nie ma jakichś przeszkód, typu niedawne odstawienie.
                            • indjanek Re: Samoodstawienie 22.10.18, 11:10
                              >>Rywalizacja pojawia się o głupoty, niestety jest to coraz częściej i w mało przewidywalnych momentach. Np. 5 godzin cudownej zabawy razem, a potem totalna awantura z trzaskaniem drzwiami i płaczem (jednego, drugiego, obu...


                              Hmm, czemu uważasz, że to rywalizacja? A nie po prostu zwykłe konflikty? Przecież to dzieci jeszcze, uczą się relacji, panowania nad emocjami. Jak dla mnie nic dziwnego, że po 5 godzinach razem dochodzi do jakiejś kłótni. W końcu rodzeństwo to silna więź, ta sama krew.. od miłości do złości nie jest tak daleko.

                            • ela.dzi Re: Samoodstawienie 22.10.18, 11:45
                              Wiadomo, że reguł nie ma, choć coś z tą kumatością jest na rzeczy smile Teraz mi się przypomniało kiedy starszy był naprawdę zazdrosny. Było to w momencie pojawienia się siostrzeńca. Widać było wyraźnie, że nie podobało mu się, gdy widział gdy ja lub babcia brałyśmy małego na ręce. Miał wtedy prawie cztery lata, młodszy miał 1,5 i jego totalnie to nie interesowało. Gdy urodził się mój starszy, to taką zazdrość przeżył bratanek męża (też cztery lata).

                              U nas bunty były na okrągło, więc bez różnicy czy było rodzeństwo czy nie. Nawet na spacerze, gdy ktoś chciał zaglądnąć do wózka, to starszy krzyczał, że to jego brat. Teraz naprzemiennie bawią się, leją, tłuką po łóżku i tłuką siebie nawzajem. Starszemu pasuje, że młodszy naśladuje go, gdy na coś nie pozwalam. Sztama od małego big_grin Za każdym razem, gdy pytałam czy fajnie mieć brata zawsze słyszałam, że tak, ostatnio tylko powiedział, że młodszy mógłby być starszy wink
                • indjanek Re: Samoodstawienie 22.10.18, 10:21
                  Fakt zazdrości w ogóle rozumiem, zdziwiło mnie podejście, że dotyczy to akurat mleka. Dziecko generalnie może być zazdrosne o uwagę rodziców, czas poświęcony młodszemu. O wózek, kocyk, zabawkę, noszenie na rękach itd.
                  • rulsanka Re: Samoodstawienie 22.10.18, 11:11
                    Ale to właśnie mleko jest czymś, co dostaje WYŁĄCZNIE młodszy. Uwagę, kocyk, zabawkę - wszystko to można podzielić. A mleko z piersi ssie tylko młodsze dziecko. U mnie wyraźnie starszak chciał spróbować mojego mleka. O inne sprawy nie był zazdrosny. Dopóki coś dawało się uciągnąć laktatorem, (do chyba 2 lat u młodszego), to coś tam dostawał. Jakieś małe ilości, ale zawsze był to dla niego przysmak. A jak mleko się skończyło, to długo wspominał, jakie to było pyszne.
                    • katica1 Re: Samoodstawienie 22.10.18, 13:07
                      To się wtrącę - nie wiem, jak będzie za ok. 10 tygodni, ale fakt, że córeczka nagle zaczęła wracać do tematu mleka, jest chyba znaczący.

                      Myślę, że sposób rusłanki będzie jak najbardziej do wypróbowania. Natomiast już teraz widzimy z mężem wyraźne sygnały świadczące o obawach mojej starszej latorośli związanych z pojawieniem się młodszej. Dziecko ma 4 lata (będzie mieć 4 lata i trzy miesiące), do tego jest mocno refleksyjne. Jeszcze zanim byłam w ciąży, jak młoda była niemal rok młodsza, i wspominała o rodzeństwie, to nagle trysnęła rzęsistymi łzami, bo wyobraziła sobie, że nie będziemy jej już kochać. Sporo o tym rozmawiamy, dużo tlumaczymy, tulimy, dajemy przykłady z naszych domów (mamy rodzeństwo, ja jestem np.najstarsza, a mimo to wciąż kochana przez rodziców 😁), to jednak nie niweluje niepokojów. Choć córka deklaruje miłość do dzidzi i sama kupiła już dla niej pierwszy prezent...

                      Sama mam dwie siostry. Moja relacja z młodszą o dwa lata miała w sobie spory element zazdrości. Relacja z młodszą o pięć lat - nie. Kiedy pojawiła się moja pierwsza siostra, ponownie zaczęłam sikać w majtki, a byłam odpieluchowana (czasy tetry). Także naprawdę różnie bywa.
                      • amiralka Re: Samoodstawienie 10.12.18, 10:39
                        U mnie podobnie. Brat ma sie zjawic za pare miesięcy a moj 4,5 latek odstawiony pół roku temu (z mojej inicjatywy) wypalił : daj sprawdzę czy jest tam jeszcze mleczko. To jest w ogóle wielki fan mleka, krowie musi być do lazdego posiłku teraz, chociaz kiedys pił glownie wodę. W razie czego tez sprobuje sposobu rulsanki.
    • indjanek Re: Samoodstawienie 29.10.18, 12:33
      I jak Ela Wasze karmienie wygląda?
      • ela.dzi Re: Samoodstawienie 29.10.18, 12:56
        Chyba jakaś świadomość się powiększa dziecku, bo już nie wpycha rąk tak nachalnie, gdy mówię, że to mi przeszkadza. Gdyby jeszcze nie było karmienia z kilku piersi, to byłoby super smile
        • amiralka Re: Samoodstawienie 10.12.18, 10:35
          A moze umawiaj sie z nim, ze "tylko z jednej strony" ? U nas byla taka mantra: proszę o mleczko - ale krótko - dobrze ale z dwóch stlon ! big_grin wydaje mi się, że takie pokazywanie potrzeb i tzw granic mamy podcza dkp to jest swietna nauka.
    • amiralka Re: Samoodstawienie 10.12.18, 10:44
      Elu u nas skonczylo sie na mojej interwencji w 4 urodziny. Po prostu dłuzej nie moglam. Przygotowywalismy sie do tego pare miesięcy, i tak był żal. Zauważyłam ze do dzis synek potrafi nagle zacząć ssać moją rękę, np zmęczony w basenowej szatni, czy przy czytaniu czegos emocjonujacego wieczorem. Tak ze nie zaluje ze tak dlugo to ciągnęmismy, ewidentnie bylo mu to potrzebne. Aha, i tez wypijal duzo wody po kp. Czytzlam gdzies, ze mleko dla starszaków jest duzo bardziej skondensowane i po prostu chce się po nim pić.
      • ela.dzi Re: Samoodstawienie 10.12.18, 11:51
        Coś jest w tej kondensacji, po każdym karmieniu syn domaga się picia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka