Dodaj do ulubionych

Babcia i wnuczka

02.09.05, 16:30
Babcia i wnuczka.
Właśnie usłyszałam pewną miłą opowieść.Pewna babcia , miała rozpocząć opiekę
nad wnuczką.Mama dziewczynki po roku z groszami , postanowiła wrócić do
pracy.Dotychczas mama i córeczka były "związane cycusiem".Babcia i mama
wpadły na pomysł , że gdy dziewczynka będzie tęskniła za przytuleniem się do
piersi , babcia zaproponuje jej swoją.
I tak też się stało...Babcia nie karmiła córki piersią ...a wnuczkę ...tak (
nie do końca , bo babci nie rozbudziła się laktacja i całe szczęście ,
ponieważ kobieta przyjmuje leki, po których nie mogłaby karmić).Babcia ,
mama , a najbardziej wnuczka są szczęśliwe z takiego rozwiązania.
Mam nadzieję , że Wam też zrobi się cieplutko na serduszku po przeczytaniu
takiej optymistycznej historii.
Pozdrawiam mamusie i ssaczki.
Małgośka
Obserwuj wątek
    • jagandra Re: Babcia i wnuczka 02.09.05, 20:15
      !!!!
      Niesamowite!
      Przede wszystkim - niesamowita babcia! Wydaje mi się, że większość by się
      otrząsnęła ze zgrozą. Zwłaszcza że sama nie karmiła piersią. Naprawdę podziwiam
      tę babcię za brak konwencjonalności, twórczość... sama nie wiem, jak to nazwać.
      Hmmmm, mamę też podziwiam, ja bym chyba była zazdrosna wink))
      • yvonnek2 Re: Babcia i wnuczka 02.09.05, 21:09
        A wiecie że mi się coś takiego przyśniło, że przyłapałam moją mamę na karmieniu
        mojego syna piersią? Strasznie się z nią o to pokłóciłam i absolutnie nie
        chciałam tego zaakceptować. Później cały czas chodziło mi to po głowie. W realu
        chyba bym tak samo zareagowała...
        Podziwiam.
    • zona_mi Re: Babcia i wnuczka 04.09.05, 09:30
      Nie, nie zrobiło mi się cieplutko. Przeciwnie - dreszcz mnie przeszedł uncertain
      Nie potępiam, oczywiście, pomysłowej babci, ale nie życzyłabym sobie takiego
      rozwiązania w przypadku moich dzieci... nie, nie stanowczo nie!
      Zazdrość, pewna doza obrzydzenia - to prędzej przychodzi mi do głowy niż
      ciepełko.
      No, ale dobrze, że tamta malutka szczęśliwa wink
      • dagmama Re: Babcia i wnuczka 04.09.05, 09:47
        Mam podobne odczucia.
        Gdyby chodziło o uspokojenie noworodka czy mniejszego niemowlęcia, chyba bym się
        nie dziwiła, ale tu chodzi o ponad roczne dziecko, więc dla mnie to przesada.
        Nie życzyłabym sobie, żeby ktokolwiek inny miał prawo uspokajać moje dziecko
        piersią, pełną czy nie.
        Zazdroszczę trochę relacji matki z babcią, to musi być niesamowita bliskość, nie
        wyobrażam sobie takiej sytuacji ze mną i moją mamą.
        I fakt, najważniejsze, że dziecko szczęśliwe.
    • anaj75 Re: Babcia i wnuczka 04.09.05, 17:32
      Przeczytawszy to, mam mieszane odczucia. Mnie by nie odpowiadało to
      rozwiązanie. Ale kiedyś popularna była funkcja "mamki". Ciekawe, jak
      zapatrujecie się na nakarmienie czyjegoś dziecka? Ja mogłabym to zrobić, jednak
      chyba z oporami, i to tylko w sytuacji najwyższej konieczności.
      Pozdrawiam.
      J.
      • anisr Re: Babcia i wnuczka 04.09.05, 21:03
        Powiem szczerze -dla mnie ta sytuacja byłaby nie do przyjecia.Choc może też
        wiele zależeć od okoliczności...
      • zona_mi Re: Babcia i wnuczka 04.09.05, 22:30
        Na tegorocznych wakacjach zostawiono mi pod opieką półroczną dziewczynkę -
        śliczna, słodka, czyściutka - mogłabym ją wycałować od stópek do główki. Mam
        karmiąca nie wracała dość długo i przemknęła mi przez głowę myśl, że w razie
        czego... zaczęłam od dania ze słoiczka. W ostateczności - być może, ale
        niechętnie.
        Tak jak anaj75.
        Moja mam i teściowa mają podobne zdanie - mam powiedziała wręcz, ze nigdy w
        życiu!
        Choć, powtarzam i chciałabym to podkreślić - nie potępiam osób, które nie mają
        oporów.
      • aggrazza Re: Babcia i wnuczka 05.09.05, 03:03
        Nie pamietam juz szczegolow, ale kilka miesiecy temu czytalam w South China
        Morning Post na temat pewnego przedsiebiorczego chinczyka ktoryw Pekinie
        zorganizowal agencje matek karmiacych do wynajecia. Importowal matki z
        niemowletami ze wsi do stolicy i oferowal ich uslugi pracujacym mamom. Nie wiem
        czy slyszalyscie o wielkim skandalu z mieszankami. Otoz na rynek trafily
        mieszanki dla niemowlat z niewystarczajaca iloscia protein. Dzieci nimi
        karmione po prostu stopniowo umieraly z glodu. Ktos na szczeblach wyzszych
        wzial w lape i na to pozwolil. W kazdym badz razie agencja tego pana cieszyla
        sie duzym powodzeniem do czasu kiedy jakas organizacja kobieca nie zglosila
        sprzeciwu. Agecje zostala zamknieta. Nie wiem dlaczego wzbudzilo to tyle
        kontrowersji. W koncu instytucja mamki to stary wynalazek ktory wieki temu
        ratowal osierocone niemowleta od smierci glodowej. W chinskiej rzeczywistosci
        kiedy ewidentnie nie mozna ufac atestom mieszanek chcialabym miec wybor. W
        polskiej rzeczywistosci pewnie karmilabym sztucznym mlekiem. Nie wiem czy
        potrafilabym zaufac innej kobiecie. Bo przeciez moglaby palic, brac leki,
        popijac piwo, zle sie odzywiac itd. Z drugiej strony nakarmilabym cudze
        niemowle w potrzebie.
        • a.chudziak Re: Babcia i wnuczka 05.09.05, 08:59
          a ja znam takie dziecko osobiście, które w zastępstwie piersi mamy ssało pierś
          babci, dziecko nie było małe (chyba z 5 lat) same miłe odczucia
          dziwne, że taki widok by niektóre z was obrzydzał, dla mnie widok ssającego
          smoka jest o wiele gorszy
          • malgorzata9 Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 14:45
            Zwymiotuję...
    • czesiula Re: Babcia i wnuczka 05.09.05, 19:15
      nigdy
    • cisme Re: Babcia i wnuczka 05.09.05, 19:51
      Może jeszcze do pełni szczęścia powinny zamienić się mężami wink)))
      • gosiak7619 Re: Babcia i wnuczka 05.09.05, 22:48
        Drogie mamusie!
        Mamę i wnuczkę znam osobiście .Wnuczka ma teraz 2 lata i 10 m .Teraz
        rzadziej , ale jeszcze lubi się przytulić do piersi babci.
        Naprawdę jest mi bardzo przykro , że większość z Was odebrała tę historię tak
        negatywnie.
        Chciałam osiągnąć zupełnie inny cel.Ciężko mi wstawić się w sytuację mojej
        koleżanki ( ta propozycja wyszła od niej), ponieważ moja mama jeszcze nigdy nie
        opiekowała się moimi dziećmi. Traktuje je trochę jak manekiny na wystawie
        ładne , ale lepiej nie dotykać.Dla tego ta historia, jest dla mnie trochę
        bajką o miłości , zaufaniu i oddaniu.Ja ją tak odebrałam.

        Wtręt o mężach jest przykry : (((

        Pozdrawiam
        Małgośka.
        • a.chudziak Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 07:38
          Gosiu, coś ci napiszę na priv, napewno się zdziwisz...;o)
        • zona_mi Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 09:20
          Gosiu, wiem (niestety) jak to jest, kiedy babcia woli na wnuki patrzeć niż ich
          dotykać.
          Nie myśl, że osądzam źle te panie - przeciwnie - poradziły sobie najlepiej jak
          można było w ich sytuacji, gdzie wszystkie zainteresowane były szczęśliwe i
          zadowolone. Po prostu nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy moje dziecko miałoby
          być karmione przez inną kobietę. Szczególnie, gdy nie jest już
          noworodkiem/niemowlęciem, potrzebującym piersi. Kwestię dopieszczenia,
          wyprzytulania wolałabym rozwiązać w inny sposób - "bezpiersiowy".
          Jak widać każdy inaczej przyjmuje różne rzeczy, jeden uwielbia coś, czym nie
          zachwyca się inny. Jedna mama jest najszczęśliwsza gdy inna może karmić jej
          dziecko( gdy sama nie może), druga nie lubi gdy ktoś choćby bierze na ręce jej
          skarb wink
          Tekst o mężach rzeczywiście jest nie na miejscu.
          Pozdrawiam
          Zona
          • aggrazza Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 09:34
            Dziewczyny,
            Do kazdego tanga trzeba dwojga. Mozemy tu sobie dyskutowac do woli a prawda
            jest taka ze nasze duze dzieci i pewnie tak nie chcialyby ssac obcej piersi.
            Podejrzewam ze juz polroczniaki mialyby ku temu opory.
            Pa
    • a.chudziak Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 10:19
      a ja myślę, ze wszystko zależy od więzi między babcia i wnuczką, bo jeśli
      takiej więzi nie ma, albo jest słaba, no to wiadomo, że to nie wypali. Ale
      jeśli babcia jest wzorowa, zajmuje sie dzieckiem z oddaniem i z sercem, dziecko
      traktuje je jako drugą mamę, przytulanie się w podobny sposób jak do mamy jest
      przecież uzasadnione.
      • gosiak7619 Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 11:03
        To wspaniała puenta!
        ...a gdyby tak tatusiowie mogliby karmić? smile Nie musiałybyśmy nosić komórek na
        harce zakupowe.
        Moje dzieci chyba nie miałyby nic przeciwko.Żartowaliśmy z dzieci w ten
        sposób , synek nie miałby dużych oporów , gdyby tam było mleczko.
        Zupełnie inna była reakcja na moje zdanie -" może ciocia da ci cycusia właśnie
        karmi Dominike"
        W oczach synka widziałam zdanie "moja mama jest szalona"
        • jagandra Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 14:41
          Myśmy nawet żartem namawiali Anielkę, żeby sprawdziła, czy tata ma mleczko i
          ona chciała sprawdzić (organoleptycznie oczywiście). Niestety mąż w ostatniej
          chwili stchórzył wink))
    • moofka Re: Babcia i wnuczka 06.09.05, 21:33
      Mam nadzieję , że Wam też zrobi się cieplutko na serduszku po przeczytaniu
      > takiej optymistycznej historii.
      _______________________________
      nic optymistycznego w tym nie widze

      taki motyw karmiacej babci pojawil sie u kieslowskiego - i to w kontekscie
      mocno zaburzonych stosunkow rodzinnych
      albo gosiu droga robisz sobie zarty - przepraszam, jesli uraze ale nie moge
      oprzec sie temu wrazeniu
      albo... nie wiem
      nie rozumiem tez jaki jest sens międlenia babcinego cycka przez dziecko
      niech by juz lepiej miliłeja dała
      a jak chce sie pomiziac, to niech sie w sroczke bawi smile
      dla mnie to chore i sytuacja i zachwyt nad nią
      • fizula Re: Babcia i wnuczka 07.09.05, 08:43
        Ciekawa sprawa. I z tego co widać, ile ludzi tyle opinii. Ja nie oceniam mtego
        ani jednoznacznie źle ani dobrze nie znając całości sytuacji. Znam ze słyszenia
        jeszcze inne sytuacje, że babcia zamiast matki wykarmiła piersią swoje wnuczę
        (matka zmarła). Ciekawe jest w ogóle to zjawisko relaktacji i indukcji laktacji.
        Pozdrowionko!
        • a.chudziak Re: Babcia i wnuczka 07.09.05, 15:21
          myślę że jesli relacje między matką a córką jest taka sobie to nie ma mowy o
          takim karmieniu, oczywiście matka musi tego chcieć, bo jeśliby ja to
          denerwowało to nie ma mowy
          ale w opisanych dwóch przykładach, relacje matki z córką były bardzo dobre,
          właściwie idealne
          • azoorek Re: Babcia i wnuczka 13.09.05, 15:12
            Nie wyobrazam sobie tego. Juz bardziej z mamka, moze z tego wzgledu, ze
            karmiaca mloda kobieta jest bardziej naturalna niz kobieta karmiaca po
            menopauzie. Budzi to we mnie negatywne odczucia i wystawia na probe moja
            tolerancje. No ale skoro wszyscy sa zadowoleni, to chyba jest ok. Co do taty-
            mysle, ze przydaloby im sie takie doswiadczenie. U nas niestety maly nie da sie
            nabrac- na pytania typu: czy tata ma cyce lub biustonosz, bez zastanowienia
            odpowiada, ze nie.

            aga
            • mamanikolki Re: Babcia i wnuczka 17.09.05, 21:23
              A ja się zgodzę z Gosiaczkiem7619!!! Też mi się zrobiło cieplutko na serduszku,
              jak przeczytałam ten cudny pościk! Ta babcia jest wspaniała, przecież w
              sytuacji gdy dzidzia musi pożegnać się z cycusiem mamy, gdy ta wraca do pracy,
              sprawiła, że dziewczynka dalej mogła mieć swoją największą radość i podporę-
              cycunię!!! Jak to dobrze, że można poczytać sobie takie budujące historie, od
              razu chce się żyć! Moja mama nigdy by czegoś podobnego nie zrobiła, ona uważa,
              że ja karmię już za długo (powtarza mi to przy każdej okazji). Także wsparcia w
              rodzince nie mam... Nawet mąż już mi odradza karmienie...Jak to dobrze, że
              jesteście Wy i to forum! Serdecznie Wam dziękuję, tu jest taka cieplutka
              atmosfera...
              Zakochana w długim karmieniu Mama Nikolki
              • fizula Re: Babcia i wnuczka 17.09.05, 22:14
                Ile ludzi tyle opinii! W mojej zaś rodzinie, jeśli ktoś coś takiego proponował
                (ssanie piersi nie-mamy), to w żartach. Dzieci też się z tego śmiały.
    • linkaa3 obrzydliwe 18.09.05, 20:41
      Co tu pieknego czy slodkiego? Dla mnie jest to wstretne i obrzydliwe. Uwazam to
      za niezdrowe co najmniej. Trzeba znac umiar i ograniczenia zwiazane z wiekiem.
      Nie dotknelabym mojego dziecka po takiej akcji i z karmieniem piersia bylby
      koniec. Juz by inaczej pachnial, dla mnie obco.
    • werka25 Re: Babcia i wnuczka 18.09.05, 20:45
      Nie wiem czy to mila opowieść dla mnie napewno nie. Uważam że karmienie piersią
      jest sferą przynajmniej dla mnie zarezerwowana dla mamy i dziecka i nie
      wyobrażam sobie jakby moja mama lub teściowa miałaby karmic moją córkę o zgrozo
      myśle że dziewczynkę wystarczyłoby przytulic po co od razu "pierś babcina" od
      tego jest mama a nie babcia pozdrawiam
      • mamaja1 Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 10:33
        karmienie piersią to sprawa między matką i dzieckiem i niezależnie od tego
        jakie relacje panują ponmiędzy tymi kobietami to karmienie przez babcie O
        ZGROZO NIEEEEEEE!!!!!!
    • situsia Re: Babcia i wnuczka 18.09.05, 23:10
      Sporo tu prowokatorek, co? Może wypiszemy sobie ich listę? Bo forum z ich powodu
      szkoda zamykać!!!
      • fizula Re: Babcia i wnuczka 18.09.05, 23:18
        Przypomnę raz jeszcze szanownym gośćiom, że to forum jest dla MAM KARMIĄCYCH
        PIERSIĄ, które potrafią wyrażać swoje zdanie KULTURALNIE.
    • tora99 Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 05:56
      - babciu, babciu, moge sie pobawic twoja piersia?
      - mozesz, wnusiu, mozesz, ale nie odchodz za daleko.....
      • gosiak7619 Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 08:14
        Witam "gości"
        Wielką sztuką jest umieć cieszyć się cudzym szczęściem , o kulturze nie
        wspomnę.Rozumiem , że większość nie pozwoliłaby na takie rozwiązanie, bo ja nie
        pozwoliłabym na wychowywanie i opiekę nad dziećmi - nikomu (karmienie piersią
        przez inne osoby wklucza się automatycznie). Ja jestem mamą i przez pierwsze 3
        lata ja wychowuję swoje dzieci.Tak postanowiliśmy jeszcze przed zajściem w
        ciąże (godząc się na stratę finansową) Nie oznacza to , że uważam iż mamy ,
        kóre korzystają z pomocy innych w opiece nad dziećmi są wyrodne itd.Życie
        składa się z wyborów , jeżeli kilka osób jest szczęśliwych z jakiegoś wyboru i
        nikt na tym nie cierpi ,nie cierpi też społeczeństwo to oznacza to dobry wybór
        W moim poście chodziło o umiejętność cieszenia się szczęściem innych , nawet
        wtedy kiedy,was takie rozwiązanie wogóle nie dotyczy , mnie również.
        Nie chciąłam tego oceniać , czy jest to dobre ,czy jest to złe.Jeżeli babcia,
        mama i wnuczka są szczęśliwe , to ja też umiem cieszyć się szczęściem innych.
        Wiem , że z takim poglądami nie pasuje do większości społeczeństwa , kóre nie
        cieszy się z nowego : mieszkania, samochodu, domu , awansu sąsiada tylko
        odczuwa zawiść.Świata nie zmienie i żałuje , że tą historię napisałam na
        forum , w przyszłości będę ostrożniejsza.
        • a.chudziak Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 08:25
          Gosiu, ja też z tych "innych" :o)
    • fizula Re:gosiak7619 19.09.05, 08:46
      Wydaje mi się, że ta historia ma tak krańcowo różną ocenę, bo żyjemy w takiej
      kulturze. Wydaje mi się, że w kulturach, gdzie kobiety pomagają więcej sobie
      nawzajem, gdzie normalne jest długie karmienie piersią (a nienormalne tylko
      kilkumiesięczne), spotkałoby się to z większym zrozumieniem: bo tam akceptuje
      się, że potrzeba ssania u dziecka trwa ponad rok, czasem 2, 3, a czasem 4 lata.
      Także proszę Cię, Gosiu, nie zniechęcaj się do tego forum. Temat zarzucony
      przez Ciebie w tym wątku jest naprawdę kontrowersyjny, może być dla niektórych
      trudny do zrozumienia. To że czasem włączają się tu osoby nieproszone, jest
      związane z tym, że jest to forum otwarte. To może jednak ktoś miałby ochotę
      założyć zaprzyjaźnione forum o karmieniu piersią, ale zamknięte lub ukryte?
      Byłoby bardziej kameralnie i nie dopuszczałoby się do głosu osób, które
      potrzebują się niezdrowo podekscytować.
      Pozdrawiam Cię :o)
      • gosiak7619 dziękuję 19.09.05, 09:00
        Aniu i Fizulo !
        Dzięki wielkie , po dawce negatywnych emocji , dzięki Wam znów jest ok. : )
        Pozdrawiam gorąco
        Gośka
    • elza78 Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 21:09
      jak na moj nos to jest zboczone big_grin
      • fizula Re: elza 19.09.05, 21:25
        Przepraszam bardzo a zboczona jest według Ciebie babcia, że dała dziecku taką
        możliwość czy dziecko, że miało potrzebę ssania?
        Słyszałam kiedyś historię o babce, która rzeczywiście wykarmiła piersią swoje
        wnuczę (matka zmarła). Skoro była w odpowiednim wieku to jest to możliwe (na
        zasadzie relaktacji).
        • elza78 Re: elza 19.09.05, 22:43
          jenuyyy fizula, karmi sie w ten sposob w wielkiej potrzebie kiedy niemowle
          dajmy na to nie moze ssac matki to byla kiedys faktycznie instytucja mamki
          ktora ratowala takim dzieciom zycie, ale sory, roczniak ktory ma juz zeby moze
          jesc co innego niz ssac babci piers, nie wiem jakos mdlo mi sie zrobilo,
          wszystko ma swoje granice, dlugie karmienie to rozumiem, ale zeby babcia
          karmila ponad roczne dziecko to szok...
          juz pomijajac potrzebe ssania i mozliwosci babci... no to nie jest jakas
          ogolnoprzyjeta norma chyba
          • fizula Re: elza 21.09.05, 09:09
            Wybacz, Elzo, ja sobie tak lubię podyskutować. Zgadzam się, że dalekie to jest
            od normy :o) Nie znam sytuacji osobiście, stąd nie jestewm skłonna ferować
            wyroków, chociaż oczywiście dla mnie też jest to kontrowersyjna sprawa. Ale że
            coś wykracza poza normy nie musi być od razu zapisane jako chore. Tak naprawdę
            nie wiemy, czym to było podyktowane i czy babcia zdrowa na umyśle czy nie do
            końca. Ja nie wykluczam ani jednej ani drugiej opcji, ani pośredniej ;o) Ale z
            drugiej strony ona się odważyła zrobić coś, o czym inne babcie tylko pomyślą
            (żarty na ten temat o tym mówią). Same w większości karmiły butelką i nie mają
            już szans wrócić do tego, co bezpowrotnie utracone.
    • zona_mi Re: Babcia i wnuczka 19.09.05, 22:21
      Właściwie dlaczego wszyscy zakładają, że ta babcia jest u schyłku życia i ma
      sflaczałą, osiemdziesięcioletnią pierś?
      Może jest czterdziestodwulatką z biustem, jakiego mogłaby pozazdrościć jej
      niejedna pyskująca tu oburzona?
      Swoje zdanie na ten temat już wypowiedziałam i podtrzymuję je, ale wysoce
      irytująca jest atmosferka panująca wokół. Chciała babcia, matka i córka - to
      karmiła. Koniec i kropka.
      Bardziej godna szacunku jest taka babcia, niż czyniąca wredne zagrywki młoda
      siksa, która nie ma pojęcia o macierzyństwie i więziach emocjonalnych z córką
      czy wnuczką, a bierze się za komentowanie.
      Czemu nie wypowiedzieć się w wątkach na temat maltretowania dzieci, jeśli takie
      serduszko się ma ma wrażliwe?
      • melba7 Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 08:24
        moim zdaniem zaspokajanie potrzeb emocjonalnych ponad rocznego dziecka poprzez
        zatykanie go cyckiem babci to lekka przesada.Stan biustu babci nie jest istotnywink
        Istnieje wiele inych skutecznych sposobów na uspokojenie i dopieszczenie
        emocjonalne maleństwa,nie wymagajacych wywalania biustu.
        • karolina10000 Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 11:21
          melba7 napisała:

          > moim zdaniem zaspokajanie potrzeb emocjonalnych ponad rocznego dziecka poprzez
          > zatykanie go cyckiem babci to lekka przesada.Stan biustu babci nie jest
          istotny
          > wink
          > Istnieje wiele inych skutecznych sposobów na uspokojenie i dopieszczenie
          > emocjonalne maleństwa,nie wymagajacych wywalania biustu.

          dokładnie, ja nie karmie piersią z wyboru. Moja córeczka ma 9 mcy.Często ja
          przytulam, rozwija się b. dobrze, jest spokojna i wesoła, pięknie spi, nie
          wymaga żadnego usypiania, a tym bardziej wpychania do buzi cycka czy smoczka.
          Podarowałam jesj niezwykle cenny dar:miłość , czułość, ale bez uwiązania do
          cycka, umiejętniość szybkiego i samodzielnego zasypiania bez płaczu.
          Moim zdaniem, to rzekome zaspokajanie potrzeb emocjonalnych przez pierś to
          tylko hasełko , wymówka dla własnego upodobania karmienia piersią, opóźnia
          dziecku rozwój emocjonalny.Moja karmiąca cyckiem koleżanka usypiała dziecko i
          45 minut, jak było w wieku mojej córki, ja tego pojęcia nie znam.
          • dagmama Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 11:43
            " Moja córeczka ma 9 mcy.Często ja
            > przytulam, rozwija się b. dobrze, jest spokojna i wesoła, pięknie spi, nie
            > wymaga żadnego usypiania"

            Gratuluję córeczki


            > Moim zdaniem, to rzekome zaspokajanie potrzeb emocjonalnych przez pierś to
            > tylko hasełko , wymówka dla własnego upodobania karmienia piersią, opóźnia
            > dziecku rozwój emocjonalny.

            Ale takich bzdur nie pisz. Po co? Chcesz nas wychować?
            Nie rozumiem po co nas powiadamiasz, jakie jest Twoje zdanie na tym forum.
            O tym rzekomym opóżnianiu rozwoju emocjonalnego już nic nowego nam nie powiesz.
            Pozdrawiam.
            • moofka Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 12:12
              dagmama napisała:

              > Ale takich bzdur nie pisz. Po co? Chcesz nas wychować?
              ____________________
              nawrócić big_grinDDD


              > Nie rozumiem po co nas powiadamiasz, jakie jest Twoje zdanie na tym forum.
              > O tym rzekomym opóżnianiu rozwoju emocjonalnego już nic nowego nam nie
              powiesz.
              > Pozdrawiam.
              • dagmama Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 12:19
                Nie, no ja nie rozumiem.
                Czy ja wchodzę na "karmienie butelką" i wymądrzam się, że bebiko ma niezłego
                speca od marketingu, bo wierzą w jego hasełka?!
                Teraz jestem zła i proponuję wyrzucać posty osób, które przeginają.
                • moofka Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 12:21
                  dagmama napisała:

                  > Nie, no ja nie rozumiem.
                  > Czy ja wchodzę na "karmienie butelką" i wymądrzam się, że bebiko ma niezłego
                  > speca od marketingu, bo wierzą w jego hasełka?!
                  > Teraz jestem zła i proponuję wyrzucać posty osób, które przeginają.
                  _______________________________
                  eeeeeeeee, daruj jej smile
                  ona pewnie w dobrej wierze tongue_out
          • driadea Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 20:15
            Rotfl
            Moje dziecko od urodzenia przesypia całe noce, co więcej, w swoim łóżku, bez
            żadnego wieczornego cyrku, a było na piersi, o zgrozo, 22 miesiące!
            Pojęcia "usypiania" też nie znam, mimo, iż dziecko było na piersi. To niewiele
            ma wspólnego z karmieniem, naprawdę.
            Pozdrawiam, Aga

            P.S. Naprawdę uważasz, że moje dziecię jest opóźnione? Tak tylko pytam, ja się
            nie jestem kompetentna.
            • driadea Bez "się" w ostatnim zdaniu n/t 20.09.05, 20:16

    • dziubulek111 Re: Babcia i wnuczka 20.09.05, 22:11
      Dawka emocji zwaliłaby konia...smile

      Gosiu, podgrzałaś atmosferę. I to nieumyślnie!

      Ja sama nie czułabym się w tej sytuacji (babcia podająca pierś) komfortowo, nie
      tylko o wiek chodzi - nie mam takich układów z Teściową. A mam naprawdę niezłe!
      Tylko że byłabym zazdrosna. Paradoksalnie, gdyby mężczyźni mogli karmić (często
      rozważaliśmy tę możliwość z mężem, kiedy mały domagał się cyca podczas mojej
      nieobecności), nie przeszkadzałby mi mąż karmiący. Robiliśmy próby tak dla jaj,
      ale mały odwraca się z obrzydzeniem smile

      Co do instytucji mamek - jestem za. Sama mam trochę mleka mrożonego do
      odstąpienia i myślę, komu by je wydać. Cudze dziecko karmić - gdyby tylko
      chciało - czemu nie. Wszystkie dzieci nasze są smile W końcu to nie to samo, co
      cudzemu mężowi udostępnić biust smile

      Pozdrawiam wszystkie gorące głowy

      Teresa
    • kapyl No to i ja sie dołoże :) 27.09.05, 13:27
      Otóż moją córcią chwilowo (przez wakacje) opiekuje sie 6 godzin dziennie moja
      babcia a jej prababcia. Kiedys wrocilam do domu a babcia powiedziala, ze Marta
      bardzo chciala cyca (choc od jakiegos czasu je tylko wieczorem i w nocy),
      podeszla do niej i szarpala ja za bluzke. Babcia pokazala wiec "cyca" a Marta
      podeszla blisko, popatrzyla, pomacala i powiedziala "blee" smile))
      Wcale nie uwazam tego, ze jakas babcia uspokaja wnuczę piersią za zboczone i
      obrzydliwe - jezeli matka i dziecko akceptują sytuacje, jezeli rodzina jest
      kochajaca to czemu to mialoby byc zle? Przeciez dziecko wie kto jest jego matką.
    • mamazwenus Re: Babcia i wnuczka 30.09.05, 01:04
      Właśnie dzis miałam dziwną dla mnie sytuację spokrewnioną z tematem. Mój synek
      ma 15 miesięcy. Karmie go zawsze rano a w ciągu dnia 2 do 3 razy. Nigdy mu sama
      nie proponuje. Sam woła cycy. Jestem z nim 24h na dobę. Czasem zostaje mały z
      moją mamą gdzy ja muszę coś załatwić. Dzisiaj właśnie mój synek bawiłsię z
      babcią a ja siedziałam obok gdy on nagle dotkną piersi mojej mamy i powiedział
      cycy. Zaczęłyśmy się smiać. Ale później gdy zaczęłam się nad tym zastanawiać
      zrobiło mi sie przykkro. Myślałam, że cycy jest zarezerwowane dla mamy i,że
      cycy będzie kojarzył tylko ze mną. Myslałam, że łączy nas coś szczególnego i
      trochę byłam zazdrosna, że to do babci podszedł i zapragnął cycy(nie wiem
      czemu) a nie jak zawsze do mnie. Dla mnie to dziwna sytuacja,nie wiem co o tym
      sądzić.
      • driadea Re: Babcia i wnuczka 30.09.05, 11:18
        A może on wcale nie zapragnął cycy, a po prostu ze zdziwieniem stwierdził, że i
        babcia ma coś takiego? Może wcale nie chciał, żeby go babcia uraczyła, a po
        prostu odkrył coś nowego?
        • dagmama Re: Babcia i wnuczka 30.09.05, 20:43
          Też tak uważam.
          Dla dziecka odkryciem jest to, że inne kobiety też mają piersi.
          By;iśmy kiedyś z wizytą, z noclegiem i rano wszędobylski Marek znalazł się w
          sypialni, kiedy znajoma się ubierała. Mówiła, że przyglądał się jej intensywnie,
          aż jej się nieswojo zrobiło. Odkrył, że nie tylko mama nosi biustonosz.
          Czytałam też taki post o maluszku, który na widok pięknej modelki reklamującej
          bieliznę powiedział "mama" i tej mamie zrobiło się bardzo miło.
          • mamazwenus Re: Babcia i wnuczka 01.10.05, 14:37
            Chyba macie rację
    • situsia Re: Babcia i wnuczka 03.10.05, 18:09
      To ja pisałam o tej pani z reklamy smile))). Wzruszyłam się, że mój synek na widok
      pani z odsłoniętym biustem wykrzyknął: "To mamusia!" - to było takie niewinne!
      Poza tym ta pani miała znacznie większe piersi od moich smile)).
      • dagmama Pani z reklamy 03.10.05, 20:32
        A, to Ty byłaś?!
        Strasznie mi się to spodobałosmile))
        Na pewno "zrobiona" i odpowiednio filmowana wyglądała atrakyjniej od nas, ale
        dla naszych maluszków to my jesteśmy gwiazdamismile
        Pozdrawiam.
    • moofka musiałam :))))))) 04.11.05, 13:29
      W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na doktora.
      Gdy ten wreszcie przyszedl, zbadal dziecko, zwazyl je i stwierdzil, ze bobas
      wazy znacznie ponizej normy.
      - Dziecko jest karmione piersia czy z butelki - spytal lekarz
      - Piersia - odpowiedziala kobieta
      - W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w góre. Kobieta rozebrala sie i
      doktor zaczal uciskac jej piersi. Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi
      ruchami dloni, kilka razy uszczypnal sutki. Gdy skonczyl szczegolowe badanie,
      kazal kobiecie sie ubrac i powiedzial:
      - Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka!
      - Wiem - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze przyszlam

      • gacusia1 Oplulam monitor!!!! .-)))))))))))))))))))))))))))) 15.09.06, 00:33

    • aga863 Re: Babcia i wnuczka 04.11.05, 19:49
      dobre;0)
      • anisr Re: Babcia i wnuczka 04.11.05, 20:16
        Odpadłambig_grinDDDDDDD
        • falafala Re: Babcia i wnuczka 04.11.05, 20:57
          A slyszalyscie o tym facecie co podobno, wzbudzil u siebie laktacje i mogl
          kramic zostawione mu dziecko. Nie pamietam gdzie to bylo, ale nawet calkiem
          niedawno o tym pisali. Tylko nie wiem czy to nie byla taka kaczka dziennikarska,
          chociaz to raczej nie bylo 1 kwietnia wink
    • niepytana Re: Babcia i wnuczka 05.11.05, 15:28
      Ok,ok,ok to chyba za duzo. Mleko matki jest dla dziecka najlepsze. Zgadzam sie
      w 100%. Bije kazde inne modyfikowane mleko. Obojetnie skad leci. Czy z piersi,
      czy z palca czy z butelki. Rozumiem ze lekarze, naukowcy i inni 'badacze' sie z
      tym zgadzaja i udowodnili to calej ludzkosci. Mnie zastanawia memlanie pustej
      piersi. Czemu to ma sluzyc??? Bliskosc matki i dziecka. Swego rodzaju intymnosc
      zarezerwowana tylko dla matki i dziecka (choc mam wrazenie ze to o mamusie
      bardziej chodzi). To moze niech tata tez da possac cyca i tez bedzie mial ta
      zarezerwowana intymnosc, tylko miedzy nim a dzieckiem, czy nie tak? Jestem
      ciekawa czy i gdzie zostalo opublikowane cokolwiek o benefitach dziecka ktore
      dajmy na to trzy razy dziennie po 15 minut memla pusta piers mamy nad dzieckiem
      ktore trzy razy dziennie po 15 minut jest poprostu przytulane przez mame (bez
      zucia pustej piersi), ew. zaspokojone smoczkiem w razie potrzeby, albo poprostu
      niczym. Gdzie jest granica robienia sie 'cieplo na serduszku'???
      • gacusia1 Eeee,Moofka...a wlosy na klacie? 15.09.06, 00:34
        Dziecko by sie jeszcze zadlawilo ciagnac tatusiowego cyca!
        • gacusia1 Sorry,nicka pomylilam z wrazenia! 15.09.06, 00:35

    • ami34 Re: Babcia i wnuczka 16.09.06, 16:10
      Ja nigdy bym sie nie zgodzila zeby ktos inny za mnie karmil moje dziecko
      piersia. Opisana przez Ciebie historia nie wcale nie przypadla mi do gustu. Jest
      wrecz dla mnie odrazajaca i powiem ostro nawet obrzydliwa.
    • budzik11 Re: Babcia i wnuczka 25.09.06, 14:22
      Może to i wzruszające, wielkie oddanie babci, bardzo bliska więź między babcią
      i matką, ale dla mnie karmienie piersią jest sprawą tak intymną, że nie
      chciałabym, aby robił to ktoś inny. Po prostu nie wyobrażam sobie w buzi mojej
      córeczki cudzej piersi, zwiędłej i pustej, nawet jeśli byłaby to pierś mojej
      matki. Dla mnie to nie do przyjęcia.
      A karmienie dziecka w potrzebie cudzym mlekiem - jeśli nie ma innego wyjścia -
      dopuszczam taką możliwość, ale raczej nie bezpośrednio, czyli nie z piersi, a
      ewentualnie odciągniętym, z butelki. W innych krajach zresztą funkcjonują tzw.
      lartaria, czyli "banki mleka" gdzie kobiety mające mleka dużo sprzedają je do
      szpitali, i karmione tam są nim dzieci, których matki karmić nie mogą. Ale taka
      matka oddająca mleko musi spełniać określone warunki, mleko napewno jest
      badane, podobnie jak w przypadku krwiodawców i krwi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka