Dodaj do ulubionych

Dlugie karmienie a charakter

01.06.08, 16:43
Zauwazyalyscie moze wplyw dlugiego karmienia na charakter dziecka? jest
bardziej otwarte, bardziej spoleczne itp czy karmienie nie ma znaczenia dla
charakteru? jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 uwaga, odkrywam Ameryke! 01.06.08, 19:47
      Kazde dziecko jest inne, kazdy czlowiek jest inny. Majac kilkoro
      wlasnych dzieci dlugo karmonych piersia bez trudu mozna zauwazyc, ze
      jedno moze byc dusza towarzystwa, ufne i dzielne, podczas, gdy
      kolejne moze sie histerycznie czepiac nogi matki pod samym
      spojrzeniem obcej osoby. IMHO jest to bez znaczenia na dluzsza mete.
      Zrezta nie ma mozliwosci przeprowadzenia odpowiednich badan w tej
      materii, bo nie da sie jednoczesnie tego samego dziecka karmic i nie
      karmic piersia, aby zaobserwowac wplyw karmienia na rozwoj
      spoleczny. Poza tym nie samym jedzeniem zyje czlowiek wink ., rozwoj
      spoleczny ( i w ogole szeroko pojety rozwoj dziecka) jest wypadkowa
      ogromnej ilosci czynnikow, zarowno endo- jak i egzogennych, a
      karmienie wcale nie musi byc czynnikiem kluczowym. Zreszta ktore
      dziecko ma lepsze warunki do rozwoju: karmione butelka przez mame,
      ktora duzo i chetnie rozmawia z dzieckiem, tlumaczy, bawi sie
      chetnie z dzieckiem, ma dobry kontakt i reaguje adekwatnie do
      sytuacji i potrzeb dziecka, czy mama, ktora automatycznie przy
      kazdym placzu zatyka malucha piersia, bez wnikania w powod placzu?
      • kukulka11 Re: uwaga, odkrywam Ameryke! 01.06.08, 21:01
        Ojej, wiem, wiem to, co napisalas, nie bulwersuj sie tak. z ciekawosci pytalam
        o luzne obserwacje mam.nie sadze ze karmienie jest kompletnie bez wplywu na
        charakter
        • jola_ep Re: uwaga, odkrywam Ameryke! 01.06.08, 22:16
          > nie sadze ze karmienie jest kompletnie bez wplywu na
          > charakter

          Mam dwójkę jednakowo długo karmionych dzieci. Wychowywanych podobnie.
          Jedno jest typowym ekstrawertykiem: otwartym, śmiałym, ambitnym, lubującym się w towarzystwie innych itd.
          Drugie typowym introwertykiem: zamkniętym w sobie, przeżywającym porażki długo i głęboko, niby śmiały - ale woli siedzieć sobie w kąciku i pozostać niezauważonym wink

          Osobowości krańcowo różne.

          Pozdrawiam
          Jola
      • fizula Re: uwaga, odkrywam Ameryke! 02.06.08, 22:50
        A ja jestem przekonana, że to nasze długie karmienie nie pozostaje
        bez wpływu na nasze dzieci, bo:
        *karmienie piersią wymusza na nas dużą dawkę bliskości fizycznej
        (która w naszej kulturze jest szybko ograniczana), przytulenia,
        patrzenia w oczy; nic nie ujmuję mamom "butelkowym", ale czy w
        drugim roku życia dziecka przytulają one swoje dzieci "ciało-do -
        ciała"? czy podczas karmienia z butli (czy czegoś innego) tulą swoje
        dzieci? (mi się zdarzało widzieć już kilkumiesięczne dzieci ssące
        SAME butlę- a mama krząta się np. po kuchni w tym czasie);
        *mi się wydaje, że poczucie bezpieczeństwa dzieci, które mają
        ciągłość tego mlecznego kontaktu z mamą jest większe; choć
        oczywiście to tylko mój osobisty pogląd; wszystkie moje dzieciaki
        mają duuuużą dawkę poczucia bezpieczeństwa, choć przekrój osobowości
        wśród mojej trójki jest spory (i mocno ekstrawertyczna osóbka się
        znajdzie i introwertyczna, i temperamenty ciekawe, hehe);
        Ej, Mruwo, a smoczkiem to się nie da zatkać bez wnikania w powód
        płaczu? I zdaje się smoczkiem można bardziej bezkompleksowo, bo
        zwyczajna mama to się zastanowi dwa razy, czy się rozpinać i podawać
        mleczny bar, zwłaszcza gdzieś na zeewnątrz, a smoczek- sekunda i
        jest w paszczy, załatwione, tłumik działa.
        • mruwa9 Re: uwaga, odkrywam Ameryke! 02.06.08, 23:51
          a miewasz znajomych "butelkowych"? jak oceniasz rozwoj spoleczny ich
          dzieci? Ja szperam w pamieci, ale w mojej okolicy prawie wylacznie
          dzieci dlugo karmione piersia, trudno mi znalezc jakis przyklad z
          krwi i kosci..o, mam: dziecie karmione nie dluzej niz 2 miesiace,
          obecnie pyskata nastolatka, o ktorej rozne rzeczy mozna powiedziec,
          ale nie to, ze brak jej pewnosci siebie. Inne dzieci (dwojka, ktora
          pamietam) w moim otoczeniu byly karmione (najkrocej ) 8-9 miesiecy,
          ich rozwoj spoleczny i umyslowy oceniam co najmniej jako swietny,
          zero problemow spolecznych, nawiazuja latwo prawidlowe relacje z
          rowiesnikami, swiadectwa- w samych superlatywach, etc etc.. W
          najblizszej rodzínie mam chlopaka, karmiony piersia prawie 2 lata,
          za chwile w wieku szkolnym, neurotyczny do zameczenia, z repertuaru
          codziennych zachowan: walenie glowa w podloge, gdy cos idzie nie po
          mysli dziecka, lub dlon w gardlo i puszczamy pawia. O czym to
          swiadczy? Dla mnie-powtarzam sie - ze role karmienia piersia w
          rozwoju dziecka sie przecenia, ze jest to jeden z wielu elementow,
          skladajacych sie na ogolny rozwoj dziecka, ale na pewno nie
          kluczowy. I jak wyzej pisalam, niemozliwe jest przeprowadzenie badan
          oceniajacych ow wplyw. A wierzyc mozna w cokolwiek. Nawet w
          homeopatie, jak ktos lubi wink Tylko ze wiara nie sprawi ze to, co
          sie glosi, jest prawda i dziala w rzeczywistosci.
    • anaj75 Re: Dlugie karmienie a charakter 02.06.08, 08:33
      Mój prawie 5-latek, karmiony blisko 2,5 roku jest dzieckiem
      wrażliwym, ciekawym świata, łatwo nawiązującym kontakty a przy tym
      okropnym złośnikiem.
      Młodszy, niemal 3 -latek, jeszcze podsysający mnie, to
      dziecię "trzymające się mojej nogi". Chętnie bawi się sam lub z
      bratem, z grupy ludzi wyróżnia tylko mężczyzn, z którymi lubi
      nawiązywać kontakt. Towarzystwa innych dzieci nie poszukuje a wręcz
      unika, przynajmniej na obecnym etapie rozwoju.
      Moim zdaniem to głównie geny oraz lepsze lub gorsze dopasowanie
      metod wychowawczych do temperamentu dziecka.
      Prawdopodobnie postawa towarzyszenia dziecku w rozwoju, bez
      popędzania, także w dziedzinie zakończenia karmienia, sprzyja temu,
      by dziecko czuło sie akceptowane, bezpieczne i na miarę swego
      temperamentu otwarte na świat.
    • dagmama Re: Dlugie karmienie a charakter 02.06.08, 11:30
      Karmiłam trochę ponad dwa lata.
      Mały bardzo długo trzymał się mnie, nie nadawał do przedszkola. Z
      trudem zaakceptował moje pójście do pracy i opiekę dziadków. Poza
      tym zawsze był i jest pogodny i spokojny.

      Teraz ma cztery i zaczął potrzebować towarzystwa innych dzieci.
      Wcześniej do niczego go nie zmuszałam, chciał bawić się ze mną, to
      mógł. Chciał iść do domu, bo przyszło jakieś dziecko i zagadywało
      go, to też mógł.
      Teraz bawi się z innymi dziećmi. Sam jakoś dorósł.
      • womania Re: Dlugie karmienie a charakter 02.06.08, 12:30
        no tak, ale w podswiadomosci pamiec o cieple mamy i bezpieczenstwie
        zostaje na cale zycie. karmienie moze nie jest lekarstwem, ale moze
        bez tego naszym dzieciom byloby (byloby bylo, bo mowie potencjalnie
        o przyszlosci) trudniej w zyciu?
        • mruwa9 terefere 02.06.08, 13:17
          ciekawe,jakie jeszcze inne teorie mozna ´wymyslic, zeby sie
          dowartosciowac i moc podkreslac swoja lepszosc i wyzszosc nad
          mamami "butelkowymi".
    • ik_ecc Re: Dlugie karmienie a charakter 02.06.08, 21:45
      Nie do konca na temat, ale widzialam kiedys badania nt. pokojowosci
      spoleczenstw - mierzonej iloscia zabojstw, samobojstw, pobic,
      napadow, przemocy w rodzinie itp. Wyszlo na to ze dwa czynniki
      odgrywaja role - jeden to podejscie spoleczenstwa do seksualnosci
      (im mniej pruderyjne tym bardziej pokojowe) a drugi to traktowanie
      noworodkow. Tam gdzie noworodki byly dlugo karmione piersia,
      noszone, spaly z rodzicami i gdzie spelniano ich wszystkie potrzeby,
      spleczenstwo bylo pokojowe.
      Spoleczenstwa gdzie noworodki traktowane byly chlodno, male dzieci
      wychowywane klapsami oraz gdzie seks byl tematem tabu odznaczaly sie
      wysoka przestwpeczoscia, licznymi samobojstwami, zabojstwami i
      przemoca w rodzinie.
      • mruwa9 Re: Dlugie karmienie a charakter 02.06.08, 23:36
        jak by nie patrzec, kazdy noworodek ma szanse byc karmiony piersia
        max. 1 miesiac, bo taka jest umowna granica wieku noworodkowego.
        Tyle czepiania sie slowek.
        Jako poparcie twojej tezy przytocze przyklad Szwecji, gzie
        spoleczenstwo jest dosc bezpruderyjne, nagosc i seks nie jest tabu,
        o plciowosci czlowieka i seksie uczy sie od podstawowki, gdzie 99%
        noworodkow jest karmionych piersia, a ponad 70% matek kontynuuje
        karmienie piersia ponad 6 miesiecy, a mimo to jest to kraj,
        zajmujacy niechlubne 1.miejsce w liczbie samobojstw, zwlaszcza wsrod
        dzieci i mlodziezy.
        • kam.xt Re: Dlugie karmienie a charakter 03.06.08, 00:17
          z tego co wiem pierwsze miejsce w liczbie samobójstw od lat maja
          węgry
          • womania Re: Dlugie karmienie a charakter 03.06.08, 09:25
            no ale wiadomo ze to nie jest proste wynikanie: jak piers to
            szczescie przez cale zycie. sa tez inne czynniki spoleczne,
            psychologiczne, zafalszowanie relacji miedzyludzkich (czytalyscie
            cykl reportazy o szwecji, w wyborczej byl jeden z tego cyklu o
            domach starosci)
            no ale czytaja to forum mamy, ktore odbieraja bardzo osobiscie i
            usiluja wmowic, ze jakas wojne prowadzimy.
            no chyba niee.
            pozdr
        • ik_ecc Re: Dlugie karmienie a charakter 03.06.08, 13:56
          mruwa9 napisała:

          > Jako poparcie twojej tezy

          Pomylka. Teza nie byla moja. Tu jest wiecej szczegolow nt tych badan.
          www.violence.de/
          > przytocze przyklad Szwecji /.../ ponad 70% matek kontynuuje
          > karmienie piersia ponad 6 miesiecy,

          Znalazlam szwedzkie statystyki.
          www.sos.se/FULLTEXT/42/2002-42-7/2002-42-7.pdf
          Ponad 70% dzieci jest karmionych 2 mies, 6-mies dzieci jest juz
          tylko 30% (sa dwie tabele z roznymi wynikami co prawda - dziwne).
          Jest to NOWA tendencja, wczesniej bylo znacznie gorzej, np. w latach
          70-tych karmionych 6-miesieczniakow bylo mniej niz 10%.

          6 mies jest to zalosne minimum i "moja teza" mowila o
          dlugoterminowym karmieniu - nie mniej niz 2-3 lata - to wtedy
          karmienie ma ogromny wplyw na budowanie wiezi emocjonalnych.

          > a mimo to jest to kraj,
          > zajmujacy niechlubne 1.miejsce w liczbie samobojstw, zwlaszcza
          > wsrod
          > dzieci i mlodziezy.

          Czy mozesz przytoczyc zrodlo?

          Ja znalazlam to:

          "For the group 15-34 years of age, suicide is today one of the three
          leading causes of death in all countries (where mortality data is
          available). In the United States (2001) suicide was the third
          leading cause of death, among people between 15 and 24 years of age,
          with a rate of 9.9/100,000. The two leading causes was accidental
          injuries and homicide.

          The suicide rate in Sweden, for this age group, is similar to the
          American rate. In Sweden, however, the total number of deaths by
          suicide has dropped significantly since the 1980s, except for this
          specific group.

          The United States and Sweden still have a relatively low rate for
          this group, compared to the average number in Europe. The European
          suicide rate is 22.2 for boys and 4.8 for girls, or around 13 in
          average. "

          O, tu jest ladna tabelka:
          fathersforlife.org/health/who_suicide_rates.htm
          Szwecja 11 z kolei.

          • ik_ecc tak poza tym 03.06.08, 14:11
            Tak poza tym, to przedziwna ta Twoja krucjata... Ja na fora
            butelkowe nie chodze, nie czuje potrzeby, ciesze sie z tego gdzie
            jestem...
            • mruwa9 to nie krucjata, 03.06.08, 14:22
              to glos rozsadku, a wlasciwie przeciwwagi dla achow i ochow na temat
              karmienia piersia wink
              zrodel moich informacji poszukam, ale teraz pedze do pracy, a za
              kilka dni wyjezdzam za granice, niemniej postaram sie podeprzec
              pismiennictwem, zanim znikne wink
              Forum butelkowe nie dla mnie, mam w tej -butelkowej- dziedzinie
              zerowe doswiadczenie.
              • ik_ecc Re: to nie krucjata, 03.06.08, 19:56
                mruwa9 napisała:

                > to glos rozsadku,

                Wylacznie Twoja opinia. Czy rozsadna czy nie - sprawa relatywna...
          • mruwa9 sluze zrodlem nt. karmienia w Szwecji 03.06.08, 19:38
            By international standards the frequency of breastfeeding in Sweden
            is high. Nearly 98 per cent of children born in 2005 were being
            breastfed at the age of a week, and almost 91 per cent wholly or
            partially at the age of two months. At six months, more than 70 per
            cent were being breastfed. At nine months, nearly 40 per cent were
            being wholly or partially breastfed, and the corresponding
            proportion at twelve months was 18 per cent.

            There are considerable regional differences. The proportion of
            children being wholly or partially breastfed at two months was
            almost 94 per cent in the County of Stockholm and almost 87 per cent
            in Örebro. At the age of six months, 78 per cent of children on the
            island of Gotland were being fed wholly or partially from the breast
            whereas the corresponding figure in Örebro was just under 62 per
            cent. On the island of Gotland more than 28 per cent of children
            were being partially or wholly breastfed at one year whereas just
            under 13 per cent were being partially or wholly breastfed in the
            County of Halland.

            www.socialstyrelsen.se/Publicerat/2007/9780/Summary.htm

            na temat samobojstw jeszcze poszukam


            • mruwa9 znalazlam 03.06.08, 19:44
              www.euro.who.int/document/E77922.pdf
              i przyznaje racje, wedlug tych statystyk nawet Polska wypada gorzej,
              niz Szwecja pod wzgledem liczby samobojstw osob powyzej 15.roku
              zycia ( w 1980 roku w Szwecji bylo to 33.4 osoby/100000/rok, w 2002
              juz tylko 20.3)
              • ik_ecc Re: znalazlam 03.06.08, 20:06
                Ciekawe to tak w ogole (choc zupelnie nie na temat). W tym moim
                zrodle fathersforlife.org/health/who_suicide_rates.htm jest
                cala mapka. Najgorzej wypada byle ZSRR, najlepiej kraje "rodzinne" -
                cieple europejskie, Pd Ameryka - czyli zadnego Ferbera, dzieci
                wychowuja sie w "tlumie" - rodzinny blizszej i dalszej, sasiadow,
                ludzie generalnie bardziej otwarci, weseli, siesta i te rzeczy... UK
                sie uplasowal jakos dziwacznie. wink
            • ik_ecc Re: sluze zrodlem nt. karmienia w Szwecji 03.06.08, 19:59
              Tak czy inaczej - dzieci i mlodzi ludzie przypadaja na nizszy
              odsetek karmionych - to teraz jest wyzszy (i tez roznie to wyglada w
              zaleznosci od zrodla).

              No i nie ma sie to za bardzo do tych "moich" teorii.
            • mruwa9 i jeszcze ciekawostka 03.06.08, 20:00
              Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zgonu z powodu choroby zakaźnej
              podczas pierwszych kilku miesięcy życia, lecz ochrona ta szybko
              zmniejsza się wraz z wiekiem dziecka. Dr Cesar G. Victora z
              Universidade Federal de Pelotas w Brazylii i członkowie Grupy
              Badawczej oceniającej wpływ karmienia piersią na zapobieganie
              śmiertelności niemowląt (WHO Collaborative Study Team on The Role of
              Breast-feeding on Infant Mortality) w oparciu o badania wykonane w
              Brazylii, Gambii, Ghanie, Pakistanie, Senegalu i na Filipinach
              stwierdzili 6-krotnie wyższe ryzyko zgonu z powodu choroby zakaźnej
              wśród niemowląt, które nie były karmione naturalnie w pierwszych 2
              miesiącach życia. Ochrona immunologiczna uzyskana dzięki karmieniu
              piersią zmniejsza się z wiekiem niemowlęcia i urozmaiceniem żywienia

              www.mp.pl/artykuly/?aid=754
              czyli mialam racje, piszac, ze wplyw dlugiego karmienia piersia na
              odpornosc dziecka na infekcje jest przesadzony. Oczywiscie, ze nie
              jest to argument przeciw karmieniu, bo z dlugiego karmienia piersia
              wynikaja inne korzysci (zaspokajanie bliskosci, co tak lubicie
              podkresiac, i slusznie, pokarm matki jest lekkostrawny i
              dostosowany do potrzeb dziecka, zmniejsza ryzyko otylosci i cukrzycy
              typu II u dziecka, a u matki zmniejsza ryzyko raka sutka etc etc)
              ale przypisywanie mu nadprzyrodzonych wlasciwosci jest naduzyciem.
              Bede szukac dalej.
              • ik_ecc Re: i jeszcze ciekawostka 03.06.08, 20:20
                mruwa9 napisała:

                > Ochrona immunologiczna uzyskana dzięki karmieniu
                > piersią zmniejsza się z wiekiem niemowlęcia i urozmaiceniem
                > żywienia
                >
                > czyli mialam racje, piszac, ze wplyw dlugiego karmienia piersia na
                > odpornosc dziecka na infekcje jest przesadzony.

                Ja wyczytuje z tego, ze ochrona immunologiczna spada min. wraz z
                urozmaiceniem jedzenia. Nie jest napisane co by sie dzialo, gdyby
                jedzenie nie bylo urozmaicone - gdyby dzieci np. przez rok byly
                wylacznie na piersi.

                Ja ze swojego doswiadczenia wiem, ze pomimo tego ze sama choruje
                czesto (b. czeste przeziebienia - mam i mialam cale zycie) moja
                corka choruje duzo rzadziej niz ja (moze raz na moje 3-4 choroby), a
                jesli juz, to tylko siapi nosem - podczas gdy ja musze spedzic kilka
                dni w lozku. Diete mamy identyczna. Nie upieram sie ze
                to "nadprzyrodzone" wlasciwosci mleka (moge sie szarpnac na kilka
                innych ewentualnych przyczyn), ale tak akurat u nas jest.
                • mruwa9 znalazlam cos jeszcze 03.06.08, 21:19
                  www.mp.pl/artykuly/?aid=26414
                  Karmienie niemowląt wyłącznie piersią przez 6 miesięcy nie zmniejsza
                  w porównaniu z karmieniem mieszanym tempa wzrastania dziecka, ale
                  zmniejsza ryzyko zachorowania na biegunkę infekcyjną oraz zwiększa
                  tempo poporodowej redukcji masy ciała matki. Może natomiast
                  zmniejszać zapasy żelaza i zwiększać ryzyko niedokrwistości u
                  niemowląt.


                  Nie bede wklejac calosci, ale mozna sobie poczytac, ze czestosc
                  zachorowan na infekcje wirusowe gornych i dolnych drog oddechowych
                  byla podobna zarowno w grupie badanej, jak i kontrolnej.
                  • womania Re: znalazlam cos jeszcze 04.06.08, 12:22
                    mleko bardzo fajnie, ale co sie dzieje potem? zaczynaja sie soczki,
                    jedzenie ze sloiczna, owoce, surowki (w ilosciach jakie sie jada w
                    europie sa baardzo niezrowe dla ukladu trawiennego i wychladzaja
                    organizm, ale to 'moda na witaminy' i jedzenie importowane, co idzie
                    w parze z konsumpcja).
                    a jak jest wyziebiony organizm (ale to nie koniecznie znaczy ze jest
                    czlowiekowi zimno!) to sie pojawia katar, odpornosc zanika. itp. nie
                    bede was zanudzac, bo pewnie zaraz zostane odsadzona od wiary i
                    czczci.
                    'wszystko gotowane!' jak mawia jeden z lekarzy na moj katar
                    sienny...
                    pozdr
                    • zzz12 fajna ta twoja teoria :-) 04.06.08, 14:47
                      mozesz podac autora i pismiennictwo? bo sie zainteresowalam...
                      • womania Re: fajna ta twoja teoria :-) 04.06.08, 16:49
                        medycyna tybetanska (ale i chinska chyba tez). pismiennictwo w
                        jezyku ang, pewnie tego sporo, ja znam z przekazu ustnego.
                        • kam.xt litwa 04.06.08, 23:54
                          w statystykach samobójstw przoduje Litwa nie wiem czemu mi sie z
                          wegrami pomyliło, chyba to ta sama grupa językowasmile z ciekawości
                          sprawdziłam jak tam z karmieniem piersią

                          na stronach unicefu:Breastfeeding rates are low in Lithuania
                          relative to the rest of Europe.

                          i jeszcze z jakiejś publikacji:
                          One hundred and ninety-two infants born at four delivery departments
                          were followed prospectively from birth to 12 mo of age.... All
                          infants started breastfeeding. Median duration of exclusive
                          breastfeeding was 0.5 mo, and 3.75 mo for "any breastfeeding".
                          Mothers who were older (>25y), better educated (>11 y) and non-
                          smokers breastfed significantly longer (median 4 mo).


                          zdrugiej strony w UK tez karmi się krótko albo wcale a samobójstw u
                          nich mało
                          • abiela Re: litwa 05.06.08, 10:55
                            kam.xt napisała:

                            > w statystykach samobójstw przoduje Litwa nie wiem czemu mi sie z
                            > wegrami pomyliło, chyba to ta sama grupa językowasmile

                            liteweski to język z grupy bałtyckiej, a węgierski z ugrofińskiej.
              • fizula Re: i jeszcze ciekawostka 06.06.08, 00:57
                > Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zgonu z powodu choroby zakaźnej
                > podczas pierwszych kilku miesięcy życia, lecz ochrona ta szybko
                > zmniejsza się wraz z wiekiem dziecka.

                Ty tylko powtarzasz to, co jest dobrze umotywowane badaniami. I my
                to znamy. Ale naukowcy jeszcze wielu rzeczy nie odkryli. A to, co
                odkryli- to wielkie znaczenie karmienia piersią dla zdrowia w
                pierwszych miesiącach życia dziecka. O tym wiedziano już od dawien
                dawna. Ale dawno też wiedziano, że należy karmić przynajmniej do
                drugiego-trzeciego roku życia właśnie ze względów zdrowotnych.

                >Ochrona immunologiczna uzyskana dzięki karmieniu
                > piersią zmniejsza się z wiekiem niemowlęcia i urozmaiceniem
                żywienia

                A co robią dzieci w drugim roku życia jak zachorują? Przestają
                sobie urozmaicać dietę, tylko wracają do wyłącznego (albo niemal
                wyłącznego) karmienia piersią (o ile mają taką możliwość czyli mamę
                w domu, a nie w pracy) i w ten sposób zwiększają sobie znów tą
                ochronę immunologiczną. I uważam, że są mądrzejsze od panów
                naukowców, bo... znają po prostu swoje ciało, swoje potrzeby.
                Jeszcze niedawno ród lekarski twierdził, że najlepiej i najzdrowiej
                rodzi się na plecach. Ale cóż, wrócono do tego, co potrzebuje
                rodząca i jej dziecko czyli "prymitywnych", starożytnych pozycji
                wertykalnych.
                Także pozwolisz, że zaufam mojemu dziecku i swojej intuicji. O tym
                wymaganiu, by karmić minimum do 3 lat w starożytności, słyszałam na
                pewnym wykładzie. Może się ukaże niedługo w necie, to trochę
                szczegółów podam. Teraz ich nie podam, bo obawiam się, że coś mogę
                przekręcić, bo nagłośnienie było fatalne.

                >przypisywanie mu nadprzyrodzonych wlasciwosci jest naduzyciem.

                Ta, tak, dlatego przypisujemy mleku matki WYŁĄCZNIE przyrodzone
                właściwości: sprzyja zdrowiu i dobremu rozwojowi fizycznemu i
                psychicznemu.
                Mruwa, ja nie rozumiem, po co Ty karmiłaś w drugim roku swoje
                dzieci, skoro to dla Ciebie nic nie znaczyło??? Wysyłam na Twój mail
                prywatną wiadomość- poproszę o odczytanie.
                Bywajcie zdrowi!
                • fiamma75 odośnie starożytności 06.06.08, 10:12
                  to w Starym Testamencie znajdują się wzmianki o karmieniu piersią
                  przez 3 lata, co było uważane za normalne smile
                  • fizula Re: odośnie starożytności 06.06.08, 10:31
                    To znamy: przykład z księgi Machabejskiej 2Mch 7, 27. Heroiczna
                    kobieta w godzinie męczeństwa swoich synów (niedługo potem swojej)
                    wspomina właśnie m.in. karmienie piersią do trzech lat. W ten sposób
                    dodaje ducha najmłodszemu z nich i sobie.
                    Pozostawiam to bez komentarza, bo to sammo za siebie mówi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka