hej,
chciałabym się dopytać bardziej doświadczonych, może są tu lekarki nie
nastawione tylko na powiedzenie "niech Pani już przestanie karmić"
sprawa wygląda tak: córę karmiłam 2,5 roku, było fajnie, bardzo wygodnie i
miło

nie chorowała, była zdrowa, wesoła i bardzo łatwo poszła nam separacja
- chodziła do żłobka na 4 godziny dziennie i jak tylko przychodziłam po nią
dostawała cyca, poza tym rano i wieczorem.
później przerwa 2 lata i teraz jest mały, karmiony już od roku ...
- choruje co miesiąc na zapalenie ucha, częste katary i infekcje
- ja mam anemie leczoną ale nie mogę tabletkami nadrobić braków żelaza
- w tym miesiącu złamały mi się już dwa zęby, w tym jedynka górna tuż przy
korzeniu (prawdopodobnie będzie trzeba wyrwać i wstawić implant)mimo brania
wapnia z wit d
i już jestem załamana, chciałabym małemu dać to co dałam córci, chciałabym dać
mu odporność i wszystko co najlepsze, ale nie wiem dlaczego tego nie dostaje a
ja się sypię
dzięki za wszystkie pomysły, nie chcę tylko do szpitala, bo wtedy koniec karmienia