Dodaj do ulubionych

Coś na wesoło :)

09.08.04, 23:32
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii
wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z
rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu
takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka,
okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z
biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne węgorz czy
szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne
nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem.
Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi!
Obserwuj wątek
    • kaptur_mnicha Re: Coś na wesoło :) 10.08.04, 05:17
      tak mysle ze celem antypo jest zniszczenie forum. Duze brawa, aczkolwiek nie
      popieram stosowanych metod. Sa idiotyczne.
      k_m
      • ogolone_jajka Re: Coś na wesoło :) 10.08.04, 07:26
        Nie sądzę, żeby mu się udało zniszczyć forum. Obiecuję, że nie będę go wykasowywał, żeby nie stać się taką samą inkwizycją jak tzw. katolicy na innych forach. Wyjątkiem od reguły mogą być natarczywe wypowiedzi o tej samej treści a także zawierające przekleństwa oraz przypadkowy tekst (np. wycięty i wklejony skądś tam).
      • antypo Re: Coś na wesoło :) 10.08.04, 11:46
        kaptur_mnicha napisał:

        > tak mysle ze celem antypo jest zniszczenie forum.
        Skąd ten pomysł? To jakaś obsesja albo spisek skierowany przeciwko mojej
        osobie!!!

        Duze brawa, aczkolwiek nie
        > popieram stosowanych metod. Sa idiotyczne.
        Jakie metody?

        > k_m

        Widzę, że naprawdę nie macie poczucia humoru!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka