Dodaj do ulubionych

Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu?

01.09.05, 18:47
Tak czytam te watki i odnosze wrazenie, ze forumowicze tocza jakis zazarty
boj z KrK na dogmaty, a wlasciwie z ludzmi okreslajacymi sie jako katolicy.
Teksty typu, a czy wiecie, ze wg Biblii : lamiecie drugie przykazanie, te a
te dogmaty wymyslili ksieza i papieze, to robicie niezgodnie z wasza religia
to tamto - czy to w ogole ma sens? Czy toczy sie jakas bitwa o przekonanie
katolikow ze wg zasad ich wlasnej religii postepuja jak poganie? Czy ma sens
notoryczne wytykanie im, ze praktycznie nic nie wiedza o swojej religii?
Obserwuj wątek
    • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 21:34
      O jakiej opłacalności myślisz?
      Czy wszystko co robimy musi się opłacać? Mam wrażenie,że jest to forum w którym
      każdy wykrzykuje swoje zdanie,jednocześnie nie słuchając co ktoś inny mówismile
      A najmniej chodzi tu o znalezienie prawdy.
      • josarna Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 22:23
        tessa18 napisała:

        > "O jakiej opłacalności myślisz?
        > Czy wszystko co robimy musi się opłacać? Mam wrażenie,że jest to forum w
        którym każdy wykrzykuje swoje zdanie,jednocześnie nie słuchając co ktoś inny mówismile
        > A najmniej chodzi tu o znalezienie prawdy."

        Tesso moja kochana! No, nie mów mi, że tak bezinteresownie nas pouczasz!
        Przecież w Twoim Kościele (czy wyznaniu - nie wiem, jak napisać) obowiązuje
        wymóg nawrócenia kogoś, bo inaczej nie będziesz zbawiona. Przepraszam, jeśli się
        mylę. Nawracanie to podstawa, bo kto będzie zasilał kasę? Przecież nie o
        zbawienie takich potworów, jak ja tutaj chodzi! Potwory powiadają: "wierz w co
        chcesz bylebyś żył uczciwie". A katolicyzm krytykują za pazerność, pychę, żądzę
        władzy i pieniędzy. Również za granie na uczuciach i wrażliwości dobrych ludzi.
        A czy to się opłaci? Na pewno z czasem będzie coraz mniej staruszek oddających
        IM każdy grosik - a zatem może się opłaci. Już zmieniono nieco przepisy i
        "przykręcono kurek" darowizn i przekrętów - opłaciło się?
        • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 06:55
          Masz błędne poglądy na temat mojego wyznania.Nie chodzi nam o nawrócenie
          wszystkich ludzi.Obecnie głosimy na świadectwo.Jest bardzo mało szczerych osób
          które interesują się prawdą biblijną.Jeśli chcesz to sprawdzić zajrzyj na forum
          Bibliasmile
          Dzisiaj ludzie wolą się kierować w życiu swoimi miernikami niż radami Stwórcy
          z Biblii.Upodabniają się tym do pierwszych rodziców,którzy wypowiedzieli Bogu
          posłuszeństwo.Bóg nie uzależnia zbawienia od nawrócenia kogoś.Widocznie słabo
          znasz wymagania Boga.
          Nie bierzemy żadnych pieniędzy za swoją działalność robimy to bezineresownie
          nie mamy opłacanej klasy duchownych,pracujemy własnymi rękami na swe utrzymanie.
          Czy aby jest prawdą "wierz w co chcesz byle byś był uczciwy"?
          To tak myślą "uczciwi" ateiści.Są oni uczciwi,ale we własnych i ludzkich oczach.
          A jak ich widzi Bóg? No oczywiście zapomniałam,oni nie wierzą w jego istnienie.
          Jeśli chodzi o krytykowanie kościoła katolickiego,to warto to robić ale nie
          zabierać ludziom wiary w Boga.Ośmieszanie kościoła i ośmieszanie wiary w Boga to
          dwie różne sprawy.
      • derby6 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 22:37

        tessa18 napisała:

        > O jakiej opłacalności myślisz?
        > Czy wszystko co robimy musi się opłacać? Mam wrażenie,że jest to forum w którym
        > każdy wykrzykuje swoje zdanie,jednocześnie nie słuchając co ktoś inny mówismile
        > A najmniej chodzi tu o znalezienie prawdy.

        ------------------------------------------------------------------------------------

        Jeżeli uważasz,że każdy wykrzykuje tu swoją prawdę to z całym szacunkiem
        wykrzykujesz ją jeżeli nie najgłośniej to przynajmniej z wielką gorliwością
        i żarliwością godną neofity.
        Nie masz monopolu na prawdę,czy uważasz,że, to ,co ty mówisz to prawda?
        Czy napewno słuchasz to co mówią inni,czy zawsze merytorycznie odpowiadasz
        na ich zarzuty i wątpliwości,osobiście wątpię.
        A co to jest prawda wg.ciebie ? O jakiej prawdzie mówisz ? Zdefiniuj to
        pojęcie prawdy wtedy łatwiej mi będzie polemizować.

        Tylko proszę nie używaj pojęć ogólnych typu "bo wiara to jest wiara, a wiara
        nie może być ślepa"- bo to jest poziom szkoły podstawowej,takich sformułowań
        użyłaś do mnie w poście z 18.08 br.

        Uważam,że każda dyskusja,każda krytyka ma sens i jest w pewnym sensie twórcza
        o ile nie jest upartym trzymaniem się jednej racji,jednego punktu widzenia
        a odniosłem wrażenie,że to właśnie ciebie nie interesują inne racje.

        Prawdziwa cnota krytyk się nie boi,w mentalności chrześcijan tkwi przekonanie
        że nie wolno ich krytykować,oni mogą krytykować wszystko i wszystkich innym nie
        wolno.Katolicy i kościół mówią tylko o zranieniu uczuć religijnych.Niestety
        bardzo rzadko zwracają uwagę na zraniony swój religijny rozum.

        Dziwię się,że nie potrafiłaś odpowiedzieć,że to nie jest żaden zażarty bój
        z katolikami,to wreszcie próba wyrażenia swojego zdania przez myślących
        inaczej, niż ta zadeklarowana większość katolików.Nareszcie możemy wypowiedzieć
        swoje zdanie bez obawy,że zostaniemy spalenie na stosie lub zlikwidowani fizy-
        cznie, na to ludzkość potrzebowała wieków.

        Religie,które przyznają indywidualności człowieka pełne prawa stają się
        automatycznie nośnikami humanizmu.

        Te zaś,które przypisują sobie wyłączność do posiadania prawdy,lekceważą
        wartość jednostki i indywidualnych przekonań stają się wrogami humanizmu
        i to tym bardziej,im bardziej religia staje się kwestią władzy politycznej
        lub społecznej.

        Pozdrawiam
        • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 07:17
          Jezus stojąc przd Piłatem powiedział:"Ja się na to narodziłem i na świat
          przyszedłem aby dać świadectwo prawdzie.Każdy kto jest z prawdy ,słucha mego głosu".
          Na to Piłat rzekł:"Cóż to jest prawda?".....Jana 18:37-38.
          Właśnie jeśli mówię o prawdzie mam na myśli prawdę o której mówił Jezus.
          Oczywiście,że każda dyskusja ma sens,ale tylko wtedy gdy nie jest oparta tylko
          na wzajemnym oskarżaniu i poniżaniu.A tu na tym forum jest to na porządku
          dziennym.Ośmiesza się osoby wierzące ,uważa się ich za nieuków,ludzi drugiej
          kategorii.Biblię uważa się za zbiór mitów i legend.Nie wnika się głębiej w jej
          treść.Można oczywiście wypowiedzieć swoje zdanie,ale w jaki sposób?
          Na koniec powiedziałeś o religiach,które podzieliłeś na humanitarne i te które
          dążą do władzy.Do jakiej kategorii przydzieliłbyś chrystianizm w I wieku?
          Przecież oni mieli monopol na prawdę?


          • derby6 Re: do tessa 18 02.09.05, 11:41
            tessa18 napisała:

            > Jezus stojąc przd Piłatem powiedział:"Ja się na to narodziłem i na świat
            > przyszedłem aby dać świadectwo prawdzie.Każdy kto jest z prawdy ,słucha mego gł
            > osu".
            > Na to Piłat rzekł:"Cóż to jest prawda?".....Jana 18:37-38.
            > Właśnie jeśli mówię o prawdzie mam na myśli prawdę o której mówił Jezus.
            > Oczywiście,że każda dyskusja ma sens,ale tylko wtedy gdy nie jest oparta tylko
            > na wzajemnym oskarżaniu i poniżaniu.A tu na tym forum jest to na porządku
            > dziennym.Ośmiesza się osoby wierzące ,uważa się ich za nieuków,ludzi drugiej
            > kategorii.Biblię uważa się za zbiór mitów i legend.Nie wnika się głębiej w jej
            > treść.Można oczywiście wypowiedzieć swoje zdanie,ale w jaki sposób?
            > Na koniec powiedziałeś o religiach,które podzieliłeś na humanitarne i te które
            > dążą do władzy.Do jakiej kategorii przydzieliłbyś chrystianizm w I wieku?
            > Przecież oni mieli monopol na prawdę?

            -----------------------------------------------------------------------------------

            Tesso

            > Co powiedział Jezus przed Piłatem to wiemy jedynie z Ewangelii synoptycznych
            a ,te zaś są przeformułowaniem mitu w relacje historyczną,jako póżniejszą
            personifikację pewnej idei religijnej.Spisane ok.6o lat po rzekomej śmierci
            Jezusa są wątpliwym materiałem .Ewangelia wg.Mateusza nie została napisana
            po hebrajsku-lecz w pierwszej wersji po grecku.Poza tym autor nie może się
            powołać na żadnego naocznego świadka.Przedstawiciele wczesnego kościoła
            twierdzili,że została napisana w języku,używanym przez Jezusa czyli po
            aramejsku.Dziś katoliccy uczeni muszą przyznać,że nie jest znany nikt,kto
            by widział rzekomy aramejski orginał,nie jest znany nikt,kto by go prze-
            łożył na język grecki;i,że nie istnieją żadne pozostałości po tekście
            aramejskim w rękopisach czy cytatach. H.Deschner "I znowu zapiał kur"r.III
            Temat ten będę kontynuował w nowych wątkach.

            > Spory o historyczność postaci Jezusa toczą się od dawna a to zarówno wśród
            historyków /C.F.Volney,F.Dupuis/ jak i teologów.
            David F.Strauss w latach 1835-36 całkowicie zdezawuował historyczność
            ewangelii,/ale nie Jezusa/ w napisanym "Życiu Jezusa" Był prof.teologii.

            W drugiej połowie XIX w profesor teologii Bruno Bauer po raz pierwszy
            otwarcie zanegował historyczność egzystencji Jezusa.Doszedł do wniosku
            że chrześcijaństwo powstało w II-wieku w wyniku stopienia w jedną całość
            żydowskich,greckich i rzymskich wyobrażeń religijnych,natomiast Jezusa
            i Pawła uznał za fikcje literackie.Obu panów profesorów pozbawiono katedr
            Strauss wg.zgodnej opinii spośród wszystkich teologów jako najbardziej
            prawdomówny został wyklęty jako antychryst,Bauer zmarł jako właściciel
            sklepu z zieleniną.

            Ewangelia Jana,którą tu cytujesz nie jest dziełem apostoła o tym imieniu
            Od ponad stu lat krytyczna biblistyka odmawia apostołowi Janowi autorstwa
            czwartej ewangelii,m.inymi publikacja teologa K.T.Bretschneidera z 1820r
            oraz teologów D.F.Strausa i F.C.Baura.
            Czwarta ewangelia powstała nie wcześniej niż ok.roku 100.Natomiast męcze-
            ństwo apostoła Jana wyprzedziło jej powstanie o kilkadziesiąt lat.
            Został zamordowany prawdopodobnie wraz z bratem Jezusa,Jakubem w 62r n.e

            > chrystianizm w I wieku nie istniał jeszcze/ nie dokonano jeszcze porodu/
            Nie mogli mieć więc monopolu na prawdę.Nie mieli go również w dalszych
            wiekach./spory o dogmaty,gnozja,herezje,wewnętrzne rozłamy i spory/

            > Tesso proszę cię nie obrażaj się i nie opuszczaj tego forum.Znowu od
            poniedziałku będę czasowo nieobecny na forum,ale jak wrócę to postaram
            się zostać jednym z twoich głównych adwersarzy.

            Pozdrawiam

            • derby6 Re: do tessa 18 02.09.05, 12:02

              " Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego,że przez dłuższy czas
              obowiązywały w wielu krajach.Nie wioerzcie w coś tylko dlatego,że wielu
              ludzi od dawna to powtarza.
              Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu,że ktoś inny to powiedział
              że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub,że jest to
              napisane w jakimś świętym piśmie.
              Nie wierzcie w coś tylko dlatego,że brzmi prawdopodobnie.
              Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia,które uważacie za zesłane przez Boga
              Miejcie zaufanie do tego,co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzeniu
              do tego co przynosi powodzenie wam i innym"

              "Katama sutra" Budda Siakjamuni


              Czy Budda mówił prawdę? Porównaj słowa Jezusa i Buddy i powiedz
              co to jest prawda?

              Pozdrawiam

              • tessa18 Re: do tessa 18 03.09.05, 18:38
                Czy Budda mówił prawdę? Nie całkowicie ,bo Jezus wielokrotnie cytował z
                Biblii.Mówił:"Napisano".
                Więc polegał na świętej księdze.
                Co ciekawe Jezus sprzeciwił się faryzeuszom ,którzy byli w jego oczach obłudnikami
                Nazwał ich nawet :
                "Głupi! Ślepi!,biada wam obłudnicy!"Mateusza 23:17,24.
                Jezus nie mówił nic od siebie.Nie szukał odpowiedzi w filizofiach ludzkich.
                Za prawdę uważał słowo Boże, które zawierało mądrość Bożą nie ludzką.Jezus podobnie
                nie "szedł z prądem",wskazywał jedną wąską drogę.Jego nauki po zastosowaniu
                przynoszą korzyść każdemu.
                Czym zatem różni się prawda Buddy od prawdy Jezusa?
                Czymś zasadniczym ,prawda Buddy jest subiektywna oparta na własnych poglądach
                każdego,a tak naprawdę na ludzkich filozofiach,które kształtują sposób myślenia
                ludzi w dzisiejszym świecie.
                Natomiast prawda Jezusa jest obiektywna oparta na mądrości Bożej.Przysłów 1:20-
                -2:1-7.
            • tessa18 Re: do tessa 18 02.09.05, 14:14
              Po teologach nie możesz się spodziewać,że będą bronić Biblii.
              Czy Jezus był postacią historyczną.Tak ,są na to dowody wśród wypowiedzi takich
              historyków jak Józef Flawiusz,Tacyt,Pliniusz Młodszy.Jeśli chcesz to ci je
              przedstawię.
              Zastanawiające jest jednak to,że ludzie wierzą w sprawozdania tych historyków
              a nie wierzą w sprawozdania czterech ewangelistów.
              Zdaniem uczonych tylko 16% wydarzeń opisanych w ewangeliach to fakty.
              Ewangelia Mateusza była napisana po hebrajsku,ale przełożono ją też
              na język grecki,który wtedy był w użyciu.
              W dziele "O znakomitych mężach "Hieronim oświadczył:"Mateusz zwany Lewi, z
              celnika apostoł ,pierwszy w Judei dla Żydów którzy uwierzyli napisał Ewangelię
              Chrystusa hebrajskimi literami i słowami".Nie wiem skąd wziąłeś wiadomość,że
              została napisana po grecku?
              Hieronim podaje,że ten hebrajski tekst zachował się do jego czasów./IV-V w./
              w bibliotece gromadzonej przez Pamfila w Cezarei.

              Krytyka Biblii nie jest czymś nowym.Atak na nią przypuszczono w 1774 roku gdy
              wydano dzieło Hermanna Reimarusa wykładającego języki orientalne w Hamburgu.
              W swej pracy autor wysunął zastrzeżenia co do historyczności ewangelii.Swoje
              wnioski oparł na analizie językowej i pozornych sprzecznościach występujących w
              czterech ewangeliach.Od tego czasu wielu krytyków powątpiewa w autentyczność
              ewangelii i w ten sposób podkopano zaufanie do tych pism.
              W rezultacie ludzie wychowani w zeświecczałym lub w ateistycznym społeczeństwie
              uważają Biblię a także ewangelie za księgę mitów i legend.Innych przerażają
              dzieje chrześcijaństwa pełne rozlewu krwi ,ucisku ,niezgody i bezbożnego
              postępowania.Nie widzą więc powodu aby zwracać uwagę na księgę uznawaną w
              chrześcijaństwie za świętą .Ich zdaniem dzieła które zrodziły obłudną religię
              są jedynie bezużytecznymi bajkami.

              Ale warto samemu sprawdzić te zarzuty stawiane ewangeliom.
              Ewangelia Mateusza przypisywana jest apostołowi o tym imieniu ,Łączyły go
              bliskie stosunki z Jezusem.Sam był poborcą podatkowym ,a to zajęcie nie cieszyło
              się w tamtych czasach poważaniem.
              Na tą ewangelię powoływali się tacy ludzie jak:Justyn
              Męczennik,Hegezyp,Tacjan,Atenagoras,Teofil,Klemens,Tertulian Orygenes.
              Na jakich podstawach sądzisz,że nie istniał chrystianizm w I wieku?
              A fakty historyczne spalenie Rzymu przez cesarza Nerona i posądzenie o to
              chrześcijan? to,że ginęli na arenach rozszarpywani przez dzikie zwierzęta nie
              jest wymysłem tylko faktem.Przeciwnicy chrystianizmu nazywali ich sektą
              nazirejczyków
              Ostatnio odkryto utrwalony w kamieniu dowód istnienia Jezusa.Znaleziono skrzynkę
              ossarium z napisem:"Jakub syn Józefa ,brat Jezusa".
              Ewangelia Jana,listy Jana są to najpóżniej powstałe dzieła napisane
              przezapostoła Jana ok 98 r.Objawienie napisane zostało w 96r.Nikt w przeszłości
              nie zaprzeczał,że nie są to dzieła Jana.Tertulian,Orygenes żyjący na przełomie
              II i III wieku poświadczają,że ewangelia Jana jest dziełem Jana.Ponadto dowodów
              dostarcza sama księga .Niewątpliwie napisał ją Żyd,który dobrze znał zwyczaje i
              kraj rodaków.Jana 2:6,4:5 ,5:2,10:22,23.
              Osobiste wątki wskazują ,że pisarz był nie tylko jednym z apostołów ,ale też
              jednym z trzech najbliższych współpracowników Jezusa,byli to Jan ,Jakub Piotr.
              Mateusza 17:1,Marka 5:37,14:33.Jakub został stracony przez Heroda Agryppę I
              około 44 r.W grę nie wchodzi Piotr ponieważ w ewangelii Jana 21:20-24 wymieniono
              go obok pisarza.W końcowych słowach nazwano pisarza uczniem "którego Jezus
              miłował".A wersety Jana 21:20,22 wskazują na długie życie autora.
              Rzeczywiście Jan przeżył wszystkich apostołów.
              Chętnie porozmawiam jeśli będzie jeszcze istnieć to forum i ja na nim,bo coś się
              zanosi na
              jego zlikwidowaniesmile

              • derby6 Re: do tessa 18 02.09.05, 16:57

                Nie musisz mi przedstawiać wypowiedzi Józefa Flawiusza,Tacyta,Pliniusza
                Młodszego, Swetoniusza,Lukiana,znam je,są to dokumenty pochodzące od autorów
                niechrześcijańskich.Nie będę przytaczał niektórych wupowiedzi,gdyż twierdzisz
                "dlaczego ludzie wierzą w sprawozdania tych historyków a nie wierzą w sprawo-
                zdania czterech ewangelii.

                Zajmnijmy się więc tymi ewangeliami.Pytasz skąd wziąłem wiadomość,że ewangelia
                Mateusza została napisana po grecku ? Tesso,podałem ci żródła w moim poście
                nie wymyśliłem tego.
                Podaję ci drugie żródło wiedzy/potem podam następne/ prof.teologii
                Uta Ranke Heineman w książce "Nie i amen" w rozdziale XV "Fałszerstwa
                i nieprawdziwi autorzy" opisuje ten temat.
                Ta książka jest do ściągniecia z internetu.Podaję linka;
                www.legaba.prv.pl/,trzeba kliknąć na serwer j.amerykański bo niemiecki
                jest uszkodzony,otworzyć dział;książki i tam znajdziesz tę książkę.
                Jeżeli nie czytałaś polecam.

                • derby6 Re: do tessa 18 02.09.05, 17:00

                  Jeszcze raz ten link,bo poprzedni nie otworzył się.

                  www.legaba.prv.pl/
      • seth.destructor Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 15:39
        Ludzie robia jakies rzeczy nie z bezinteresownego altruizmu, ale z jakichs
        powodow, ktore maja w rezultacie przyniesc im jakiekolwiek polepszenie. Nie
        chodzi mi o pieniadze. Moze to byc poczucie zwyciestwa ideologicznego.
        Rozumiem, ze akurat KATOLICY sa celem atakow, bo w Polsce jest to religia
        tredycyjna i zostaje sie katolikiem z rozpedu, wiec kazdy tutaj ma jakies
        pojecie o tej religii, a mniejsze o islamie, buddyzmie czy prawoslawiu - wiec
        innowiercom trudno wytknac, co jest nielogiczne w ich wyznaniu - tak samo mi
        trudno jest powiedziec, co jest zlego w Swiadkach Jehowy, bo znam tylko
        obiegowe opinie o nawracaniu, pieknych ksiazkach i transfuzji krwi.
        (nawiasem mowiac jak bylem dzieckiem to opowiadalismy sobie straszliwe historie
        o SJ ktorzy maja w mojej dzielnicy wlasny zbor- ale to inna historia)

        Chodzi mi wiec, o to, jaka korzysc ja odniose z faktu, ze przekonam
        potencjalnego katolika, ze to, czego sie nauczyl przez swoje lata edukacji
        religijnej - ze to jest bzdura i nie trzyma sie kupy?
        Ja moge miec satysfakcje ze zwyciestwa ideologicznego, ale czlowiekowi zlamie
        zycie, bo NIE OFERUJE MU ZADNEJ OPCJI. Zabieram mu niedzielne poranki na mszy,
        kolede, swieconke, chrzciny, barjanki boze, czestochowe, ksiedza dobrodzieja i
        tak dalej - i nie daje nic w zamian.

        I to jest meritum.
    • 0golone_jajka Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 21:38
      W przeciwieństwie do krzewienia katolicyzmu, które to bardzo się opłaca i przynosi wymierne korzyści finansowe, krzewienie antykatolicyzmu na razie się nie opłaca. No ale od czegoś trzeba zacząć, by następnym pokoleniom było lepiej.
    • nick_penis Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 21:57
      Pisałem o tym już tutaj kiedyś: Jeśli jestem kłusownikiem, to nie zapisuję się
      do Polskiego Związku Łowieckiego i nie twierdzę, że jestem myśliwym. Albo
      rybka, albo pipka. Tymczasem mam całe tuziny znajomych np. żyjących w
      konkubinacie, kopulujących przedmałżeńsko, używających kondomów, oszukujących
      na podatkach, prowadzących po pijanemu samochód, itd. itd. , a nazywających
      siebie katolikami. Ja się pytam PO CO IM TO? Przecież przeczą samym sobie. Stąd
      wynika moja fascynacja tym zjawiskiem i stąd prawdopodobnie moja obecność na
      tym forum.
      Ja nie toczę bojów z kk. Ale staram się być konsekwentny. Jak się należy do
      jakiejś organizacji, to postępuje się według jej statutu.
      • josarna Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 22:25
      • josarna Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 01.09.05, 22:38
        Przepraszam, nacisnęło się.

        "Ja się pytam PO CO IM TO? Przecież przeczą samym sobie."

        Katolicy przede wszystkim boją się "wychylić". Rozumiem to: trzeba sporej
        odwagi, by żyć inaczej niż otoczenie. Ludzie mają potrzebę utożsamiania się ze
        wspólnotą. Mieszkam w bardzo, choć powierzchownie religijnej okolicy. Wiem, co
        znaczyłoby dla kogoś oznajmienie, że jest ateistą. Gdzie wziąć ślub? Nie przyjąć
        księdza? Wyrzec się choinki? Nie posłać dziecka do komunii? Czy warto kruszyć
        kopię o parę zasad? Kościół realizuje potrzebę "odświętności" - co go zastąpi?
        Wiara tych ludzi sprowadza się do założenia, że jest życie wieczne, więc lepiej
        specjalnie "nie podpadać". Reszta to odświętność, rytuały i poczucie wspólnoty.
        • derby6 Re:do josarna 01.09.05, 22:54
          josarna napisała:

          > Przepraszam, nacisnęło się.
          >
          > "Ja się pytam PO CO IM TO? Przecież przeczą samym sobie."
          >
          > Katolicy przede wszystkim boją się "wychylić". Rozumiem to: trzeba sporej
          > odwagi, by żyć inaczej niż otoczenie. Ludzie mają potrzebę utożsamiania się ze
          > wspólnotą. Mieszkam w bardzo, choć powierzchownie religijnej okolicy. Wiem, co
          > znaczyłoby dla kogoś oznajmienie, że jest ateistą. Gdzie wziąć ślub? Nie przyją
          > ć
          > księdza? Wyrzec się choinki? Nie posłać dziecka do komunii? Czy warto kruszyć
          > kopię o parę zasad? Kościół realizuje potrzebę "odświętności" - co go zastąpi?
          > Wiara tych ludzi sprowadza się do założenia, że jest życie wieczne, więc lepiej
          > specjalnie "nie podpadać". Reszta to odświętność, rytuały i poczucie wspólnoty
          --------------------------------------------------------------------
          Tak jak powiedziałaś,oni przeczą sami sobie i niczego się tak nie boją
          jak właśnie"wychylić się",myślisz,że katolików interesuje moralność,prawość
          cnota,nakaz miłości bliżniego,poszanowanie inaczej myślących ? skąd mieli
          się tego nauczyć z historii kościoła? W tej wierze trzyma ich obietnica
          życia wiecznego oraz poczucie,że są w większości.Bo sądzą,że to właśnie
          większość ma rację.Popieram cię-nie jesteś sama.Ja jestem ateistą od ponad
          30 lat i jestem z tego dumny.

          Pozdrawiam
          • kociak40 Re:do derby6 01.09.05, 23:19
            ""Ja jestem ateistą od ponad 30 lat i jestem z tego dumny."" (derby6)

            Zazdroszczę takiego stwierdzenia i jednocześnie uświadamiam sobie, że ze mną
            jest "gorzej" niż sądziłem. Po prostu dla mnie nie ma gotowej religii.
            Przyjmuję istnienie Boga, jako nieskończonej inteligencji twórczej tego
            wszechświata i dopasowując swoją wiarę do tej nieskończonej wielkości, mądrości
            itd. nie mogę jakoś "uwierzyć" w niższe szczeble wiary gdzie pojawia się
            obrządek, ceremoniał, jakieś "moce" przypisywane kapłanom, anioły, diabły,
            spowiedz "uszną" itd. i co zrobić? Nie dzielę religii na "prawdziwą"
            i "nieprawdziwą", rozumiem potrzebę nawet przyziemnych ceremoniałów, bo religia
            musi być na każdy poziom intelektualny, wiedzy, potrzeb psychicznych itd.
            Podobają mi się "fragmenty" z różnych religii i tak:
            Islam - stwierdzenie - "Bóg jest jeden, mahomet jego prorokiem" i żadnych
            świętych, błogosławionych itd. "W świątyni każdy jest równy" - piękne
            stwierdzenie, nie ma dostojników kościelnych wyrożnionych miejscem lub
            czynnoscią. Chyba w religii Indii są bramini, a oni jako duchowni mogą tylko
            przyjąć jako pokarm dla siebie, tylko tyle, co zmieści się na jednej dłoni.
            Piękny przykład własnego postępowania do tego co się głosi.
            Protestantyzm - podoba mi się spowiedz, brak kultu obrazów oraz brak sakramentu
            kapłaństwa, kpłanem jest każdy sam dla siebie. Krótko mówiąc, muszę sam dla
            siebie wybierać różne zachowania z różnych religii.
            • derby6 Re:do kociak40 02.09.05, 00:07

              Jestem ateistą od ponad 30 lat i jestem z tego dumny.Tak, bo moim "bogiem"
              jest pogląd uznający wartości moralne za najważniejsze w życiu,przyjmuję
              te kryteria za podstawę wszelkich ocen i uznaję dobro moralne za jedyny
              główny cel,którym powinni się ludzie w swoim postępowaniu.
              Do realizacji tego celu nie jest potrzebny mi Bóg,żadna religia,żaden pośrednik.

              Wszystkie religie czynią z człowieka niewolnika,wszystkie religie ogłupiają.
              Jednocześnie zgodnie z zasadami humanizmu,staram się zrozumieć ludzi w ich
              pragnieniu wiary w Boga, pomijając jakikolwiek fanatyzm.Dlatego nie walczę
              z ludżmi,którzy wierzą,natomiast zawsze i wszędzie będę walczył z kościołem
              i jego hierachami.Mówiąc o walce myślę o krytyce.

              Myślę,że z tobą wcale nie jest żle.


              Pozdrawiam.
              • kociak40 Re:do kociak40 02.09.05, 01:13
                Kościół jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji. W feudaliźmie, trzeba było
                płacić narzucone obciążenia finansowe przez kościół bo jak nie, to były tz.
                kuny (metalowe obręcze na murach kościołów, gdzie "opornych" w płaceniu
                podatków, zamykano za szyję w tych kunach), poborcy podatkowi, którzy nie mieli
                żadnej litości, były klątwy kocielne o "porażającej" sile działania itd.
                Pozwalalo to duchowiństwu na bardzo dostatnie życie na ziemi i było to normalne.
                Siła każdej instytucji ziemskiej polega na sile pieniądza jaki posiada.
                Obecnie czasy są inne, nie można zmusić do płacenia na kościół, dlatego stąd
                tyle ceremoniałów, pielgrzymek, sanktuariów itd. aby wykazać potrzebę istnienia
                kleru oraz pośrednio zapewnić dopływ gotówki, co jest nadrzędne. Trzeba tak
                oddziaływać, aby wierny płacąc, miał w podświadomości, że płaci ofiarę Bogu.
                Kładąc na tacę w kościele, słyszymy "Bóg zapłać", czyli Bóg ma nam wynagrodzić,
                to, co daliśmy na ziemskie potrzeby księdzu (np. na nowy samochód księdza).
                Biskupów w Polsce jest podobno ~ 300, każdy mieszka w pałacu, ma liczną służbę
                (kucharzy, ogrodników, sprzątaczy, gońców, kierowce, ochronę itd.). Jaka ziemska
                instytucja, coś produkująca, miałaby takie dochody aby to pokryć? Tylko
                istytucja kościelna, nie płacąca podatkow od dochodów, sprawiająca wrażenie, że
                dajemy to dla dobra własnego (wejdziemy do nieba) może to zapewnić. Jakby ktoś
                "podszedł" jakąś staruszkę i wyłudzał pieniądze od niej, podlega pod kodeks
                karny, natomiast ksiądz, przyjmując od tej staruszki pieniądze na mszę
                za "duszę" jej męża, i robiący nadzieje, że tym skróci "męki" czyścowe uchodzi
                za dobrodzieja i cieszy się szacunkiem. KK potrzebuje reformy i to w dziedzinie
                finansowania oraz kontroli samych wiernych nad tym funduszem.
          • seth.destructor Mnie tez razi 02.09.05, 15:44
            Ze oficjalna doktryna katolicyzmu rozmija sie z rzeczywistoscia (seks przed
            slubem, ksiedza pedofile, przekrety finansowe KrK w Polsce) albo dzialalnosc
            KrK jest za olbrzymia w podobno swieckiej Polsce (pieniadze z podatkow idace na
            cele katolickie, obecnosc krzyzy w szkolach i religii, niejasna sytuacja
            finansowa KrK),

            ale nie jestem sam katolikiem, wiec gadanie o tych belkach w oku, i jesli
            widzisz ze twoj przyjaciel robi zle, to go powstrzymaj - mnie nie dotyczy. Nie
            znaczy to, ze siedze cicho i pozwalam na wszystko, ale moja filozofia zyciowa
            nakazuje mi nie mieszac sie w sprawy innych doroslych ludzi, ktorzy sami
            odpowiadaja za swoje czyny i powinni poniesc konsekwencje.
    • belial13 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 06:12
      Zażarty bój z katolikami na dogmaty?Chyba nie.Moim zdaniem jest to zwykła
      reakcja ludzi majacych inne poglądy niż katolickie na wszechobecną i wciskajacą
      się nachalnie wszędzie doktrynę Krk.Rozmawiałem kiedyś na te tematy z synem
      który przebywa w Irlandii /katolickiej jak wiadomo/.Temat wyszedł niejako w
      niedzielę gdy pracował.Zapytałem,to jak to jest?Niedziela,kraj katolicki,a wy
      pracujecie?Odpowiedział mniej wiecej tak: zgadza sie,kraj katolicki,ale
      normalny,do Polski nawet nie przystaje.Tu nikt publicznie z wiarą się nie
      obnosi,życie życiem a wiara wiarą.Takiego oszołomstwa jak w Polsce nie
      uświadczysz.Informacyjnie za Gazetą-do Polski przybywają Rycerze Kolumba,Polska
      jest PIERWSZYM krajem europejskim do którego przybywają!!!!Zlituj się Panie nad
      tym Biskupinem Europy zwanym POLSKĄ.
      • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 08:04
        Okazuje się,że religijność w innych krajach wydaje się inna ,lecz w
        rzeczywistości jest taka sama.Mieszkańcy Wielkiej Brytanii niby wciąż wierzą w
        Boga,nie chcą jednak żadnych zobowiązań wobec Chrystusa.USA to największe
        skupisko ludności
        anglojęzycznej ,która nie należy do żadnego kościoła.Niedawno założona Misja
        Anglikańska w Ameryce chce podjąć się działalności w USA.
        Kiedyś było odwrotnie.To misjonarze z Europy i Ameryki wyruszali do Afryki ,Azji,
        Ameryki Łacińskiej a dziś "ratują dusze" w krajach Europy Zachodniej,Ameryki
        Północnej.
        Europa i Ameryka stają się coraz bardziej zeświedczałe i najwyrażniej potrzebują
        misjonarzy.W Szkocji do kościoła uczęszcza 10% chrześcijan,we Francji i w
        Niemczech odsetek jest jeszcze mniejszy.Natomiast na Filipinach robi to prawie
        70% ludności,podobnie w krajach rozwijających się.
        Widzi się także ogromne zróżnicowanie wierzeń i praktyk religijnych wśród
        nominalnych chrześcijan.Wynika to z tego,że nie stosują się oni do nauk
        Jezusa.Współcześni nowi chrześcijanie chcą przyjmować z Biblii ,to co zaspokaja
        ich potrzeby,a lekceważą wszystko,co nie zgadza się z ich rodzinną tradycją
        religijną.Właśnie taką sytuację przepowiedzieli Jezus i jego apostołowie.
        Apostoł Paweł napisał w liście do Tymoteusza:
        "Nastanie bowiem czas,gdy nie zniosą zdrowej nauki ,lecz zgodnie z własnymi
        pragnieniami nagromadzą sobie nauczycieli ,by im łechtali uszy i odwrócą uszy
        od prawdy , a zwrócą się ku fałszywym opowieściom".
        Czy wszyscy mieli się dać zwieść? Nie.Paweł dodał dalej:
        "Ty jednak zachowuj we wszystkim trzeżwość umysłu,cierp zło,wykonuj dzieło
        ewangelizatora,dokładnie pełnij swe usługiwanie".
        II Tymoteusza 4:3-5
        Obecnie prawdziwi chrześcijanie swoje wierzenia opierają na Biblii,są
        przekonani,że problemy światowe rozwiąże królestwo Boże,darzą szacunkiem Imię
        Boże,jednoczy ich miłość.
        • 0golone_jajka Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 10:28
          > Obecnie prawdziwi chrześcijanie swoje wierzenia opierają na Biblii,są
          > przekonani,że problemy światowe rozwiąże królestwo Boże...

          Jak mam to rozumieć? Mnie się wydaje, że nie ma co czekać na królestwo boże, które może nigdy przyjść, tylko trzeba samemu rozwiązywać problemy.
          • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 12:51
            W jaki sposób chcesz rozwiązać te problemy?
            Ubóstwo,bezrobocie,przestępczość,nienawiść.....?????
            Na czele rządów światowych są niby osoby kompetentne,a nie mogą sobie z tymi
            problemami poradzić.Co dziś się dzieje w USA po przejściu tornada?
            Rządy ludzkie są bezsilne.Problem przerasta ich możliwości.
            • derby6 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 13:59
              tessa18 napisała:

              > W jaki sposób chcesz rozwiązać te problemy?
              > Ubóstwo,bezrobocie,przestępczość,nienawiść.....?????
              > Na czele rządów światowych są niby osoby kompetentne,a nie mogą sobie z tymi
              > problemami poradzić.Co dziś się dzieje w USA po przejściu tornada?
              > Rządy ludzkie są bezsilne.Problem przerasta ich możliwośc


              Tesso - czy to pytanie do mnie ?
              • tessa18 Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 03.09.05, 18:51
                Jak znasz odpowiedż napisz.
      • seth.destructor Moze jestem tu za krotko 02.09.05, 15:49
        Ale nie zauwazylem tu duzej ilosci postow typu - no ateiscie, jak wg was
        powstal swiat, albo gdzie idziecie po smierci, albo czy obchodzicie Boze
        Narodzenie - wiec ja nie zauwazam nachalnosci Krk - to znaczy oburza mnie np.
        coroczne dewastowanie ogrodkow dzialkowych przed Bozym Cialem, ale to nie moje
        dzialki -
    • mamalgosia Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 10:54
      Rzeczywiście, to nie ma sensu. Zamknąć forum
      • 0golone_jajka Re: Czy oplaca sie krytykowanie katolicyzmu? 02.09.05, 11:01
        > Rzeczywiście, to nie ma sensu. Zamknąć forum

        Chciałabyś smile)
      • seth.destructor czemu? 02.09.05, 15:32
        Forum jest fajne i mi sie podoba...
        • derby6 Re: pytanie do założyciela forum 02.09.05, 16:08

          Szefie,o co chodzi?kiedy odchodziłem z forum 2 tygodnie temu,atak na
          forum przeprowadzała bogobojna sion2 i niejaki wcalenietakimały.
          Teraz kiedy wróciłem- dzisiaj znowu dwukrotnie spotkałem się z opiniami
          kobiet o zamknięciu tego forum.Czy naprawdę trzeba zbierać się na wieniec?
          • 0golone_jajka Re: pytanie do założyciela forum 02.09.05, 16:34
            O ile sion2 faktycznie wolałaby żeby to forum nie istniało, to mamałgosia pisze takz przekory i chęci droczenia się. A o wcalenietakimałym nie potrafię nic powiedzieć.

            Myślę, jednakoż, że wizja ukrycia forum, a co dopiero jego zlikwidowania, została odsunięta dzięki zdecydowanemu odejściu od używania nieparlamentarnych epitetów. W każdym razie Administracja dała mi spokój - choć przedtem przyczepiła się do mojej wypowiedzi o okrutnym i mściwym bogu, a nie do wulgaryzmów.
            • derby6 Re: pytanie do założyciela forum 02.09.05, 17:04

              No,to mi ulżyło wizja pogrzebu na razie odłożona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka