kociak40
09.10.05, 04:16
Wszedłem na Google, wpisałem - "dewocjonalia", klikłem i przestraszyłem się.
Istnieje potężna branża wyrobów do rozwijania i powstawania dewocji. Ogrom.
Niesamowita wprost ilość aniołków, o pyzatych buźkach, obrazów świętych na
wszystkie okazje, figur, figurek itd. Zastanowiło mnie, że nie ma diabłów.
Kiedyś w warszawskiej Cepelii były i cieszyły się dużym popytem (spod lady,
aniołki stały i nie były chodliwe). Coś się zmieniło i to na niekorzyść. Czym
diabeł straszniejszy, tym ładniejszy. Były to wyroby rzeźbiarskie artystów
ludowych, drogie, ale były. Teraz widać, że tylko anioły wolno robić.