Dodaj do ulubionych

Ścigani za cztery litery

18.11.05, 11:36
"Za graficzne wyeksponowanie dwóch środkowych sylab w wyrazie "podupadły" dziennikarz i redaktor naczelny "Przekroju" zostali oskarżeni o znieważenie funkcjonariusza publicznego. Grozi im do roku więzienia"

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3020190.html
Coraz częściej muszę sobie (ostatnio już nawet "na głos") tłumaczyć, że to co widzę i słyszę to real, nie jakiś absurdalny świat wirtualny.
Kuba? Korea? Iran? ... Polska?
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: Ścigani za cztery litery 18.11.05, 11:42
      "dupa,kurwa,piz(s)da, skurwiel,skurwysyn,chuj,pierdolić" etc etc

      wicie czego jeszcze brakuje? zeby uzywanie tych słow bylo zakazane pod grozba
      kary za to ze sa obraźliwe i niezgodne z nauka jp2,kk,etc etc

      a ja np.lubie sobie soczyscie zakląć.
      jajo,niek kasuj tego postu,plissssss bo jak go skasujesz to ci
      "#$&%^@^&&" smile))) zart
      • 0golone_jajka Re: Ścigani za cztery litery 20.11.05, 13:57
        wyjątkowo nie skasuję, chyba że się cenzura przypnie.
        Te słowa już są zakazane pod groźbą kary. Publiczne ich wymawianie grozi jakąś tam karą. I one są niezgodne z nauką JP2.
    • wanda43 Re: Ścigani za cztery litery 20.11.05, 14:42
      Zamieniono nam jedynie sluszną sile przewodnią z czerwonej na czarną.Towarzyszy
      Szmaciakow zastąpiły moherowe berety i rządzący z Opus Dei.
      Jakze trafnie na Onecie napisal jeden z internautów.Wklejam jego tekst,bo bardzo
      trafnie podsumowal naszą teraźniejszosc.


      Uwag kilka ateisty.

      Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów.
      Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z
      przeszłości i te teraźniejsze i z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak
      to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko
      człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować, i przez niemal dwa tysiące
      lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi.
      Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja.
      Bo kościół katolicki jest instytucją.
      Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w
      doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim.
      Jest instytucją i sektą zarazem, roczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób.
      Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych
      mas ludzkich?
      Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu,
      rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli.
      To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i
      nieczystą.
      To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem
      zwanym chrztem.
      To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną.
      I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego
      patriarchalnego tworu.
      To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny
      grzech.
      Seks , miłość wolną, piękną , pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do
      ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców
      do dzisiaj.
      To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw,
      przeinaczeń.
      To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając
      maluczkim
      boskie w tym sprawstwo.
      To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i
      prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła
      bez opamiętania wszystkich , którzy my pod rękę wpadną.
      To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych
      pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić.
      Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając
      matkę
      Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech
      erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej,
      ale i duchowej.
      To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty
      nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary.
      To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja,
      palenie na stosach
      wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu.
      To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością
      gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy.
      Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak
      istotą niezwykle dobrą , mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej
      sobie nie potrafię wytłumaczyć
      jego milczącej zgody na wyczyny kościoła , który imieniem tego boga się przecież
      pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki
      przedstawia.
      Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna.
      Nigdy nie spoczywa na laurach.
      Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę.
      Czuję się osaczony religią , kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii.
      Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu.
      Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka.
      Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów,
      kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie
      zajmuje łamy oficjalnych mediów.
      Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII.
      Co pół roku następny wspaniały film o JPII.
      Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem.
      Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie,
      cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w
      blokowych oknach.
      Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i
      świątyń.
      Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem
      czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi
      ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII.
      Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia.
      Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników.
      Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i
      absurdalnych budowli sakralnych.
      Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i
      wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa.
      Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się
      tylko w obecności hierarchów kościoła.
      Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem.
      Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą
      się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków.
      Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa.
      To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej.
      To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności.
      Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych
      społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą
      społeczną..
      Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe
      pozycje.
      Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią.
      Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli
      wszędzie.
      A przecież wydawało mi się , że państwo polskie miało być państwem świeckim z
      wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa.
      Widać tylko mi się tak wydawało.
      Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna
      policja.
      Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie.
      Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.

      ~gargamel777, 2005-11-20 10:58
      • grgkh Re: Ścigani za cztery litery 20.11.05, 23:56
        Ten i inne wątki gargamela777:

        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,14983466,42136647,1835326,forum.html
        tygodnik.onet.pl/1,104,8,15144553,42601699,1837902,forum.html
        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,15349196,43172472,1854143,forum.html
        [...] Nie wiem czy jest bóg. Być może jest i jeżeli jest to zapewne nie ma
        niczego wspólnego z dogmatami wiary chrześcijańskiej a już na pewno zupełnie
        nie ma niczego wspólnego z kościołem katolickim i z kościelną wizją boga.
        Należałoby też zapytać czy bóg to kościół, który go głosi? Czy takim jest jak
        kościół go przedstawia?
        Jeżeli tak to jakiś mały, złośliwy, mściwy i okrutnie obojętny jest ten bóg
        Jakiś taki za bardzo spolegliwy na potrzeby tegoż kościoła, jego potrzeby mocno
        przyziemne i mocno egoistyczne. A zatem kościół czy bóg. Boga nie widać. Modłów
        nie słucha. [...]
        ~gargamel777, 2005-10-30 02:16
    • kapitan.kirk Re: Ścigani za cztery litery 21.11.05, 10:27
      Przepraszam najmocniej, ale co w tym dziwnego? Wolność słowa polega na tym, że
      dziennikarze mają pełne prawo krytykować i prowadzic dochodzenia pod tajemnicą
      zawodową, nie podlegając z tego tytułu żadnym karom - i dobrze. Jednak jeżeli
      ktoś o kimś pisze w gazecie, że jest dupa i podły, to nie jest to już wolność
      słowa, ale zwykłe chamstwo, nieprawdaż? A za chamstwo (lub np. świadome
      kłamstwo) dziennikarze powini odpowiadać tak samo, jak wszyscy inni ludzie; bo
      czymże byłaby wolność słowa bez odpowiedzialności?
      Swoją drogą ciekawe, czy gdyby p. prokurator powiedział publicznie np. w TV:
      "redaktor Najsztub jest podła dupa", to czy ten nie poczułby sie obrażony...
      Pzdr
      • wanda43 Re: Ścigani za cztery litery 21.11.05, 19:25
        Nie zapominaj kapitanie o jednym,ze przez tego prokuratora dwoch niewinnych
        ludzi przesiedzialo a areszcie - jeden rok, a drugi 3 lata.Jednego z nich
        oskarżal,bo nie odróżnial malego grubego i pucołowatego,od wysokiego i
        szczupłego i nie wiedział o ile rosnie wlos ludzki na dobę.
        Szkoda gadać.Cisną mi sie na usta zdecydowanie mocniejsze slowa,niz d... .
        • kapitan.kirk Re: Ścigani za cztery litery 22.11.05, 09:40
          Nie znam sprawy i bardzo możliwe, że ów prokurator to jakiś kawał buca (a w
          moich krakowskich ustach to oznacza znacznie więcej niż w reszcie Polski wink
          Tyle, że nie ma to nic do rzeczy, bo przed publicznym lżeniem chroniony jest
          nawet przestępca, a nie tylko podejrzany lub nielubiany. Razi mnie po prostu
          podnoszona przez wielu pp. dzienikarzy teza, że powinni oni w zasadzie stać
          ponad prawem.
          Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka