0golone_jajka Re: tarot 31.05.06, 19:27 Wierzę tak samo jak w horoskopy, pasjanse, astrologię, numerologię, niebo, piekło czy uczciwość kleru. Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: tarot 31.05.06, 19:33 jajeczku-jednak wiecej zaufania powinienieś mieć do cygańskiej wróżby niż UCZCIWOŚCI KLERU.to są sprawy nieporónywalne. na korzyść cyganek. Odpowiedz Link
markus.kembi Re: tarot 31.05.06, 20:43 A ja wierzę w coś takiego jak samospełniająca się przepowiednia - gdy wróżka wywróży komuś jakieś wydarzenie w jego życiu, a ten w to uwierzy bezgranicznie, może podświadomie lub półświadomie doprowadzić do spełnienia się wróżby na zasadzie autosugestii. Np. gdy wróżka przepowie komuś choremu na serce, że za kilka dni zejdzie na zawał, to gdy przyjdzie dzień prawdy osoba, która wysłuchała tej przepowiedni, będzie w takich nerwach, że rzeczywiście pikawa nie wytrzyma. Odpowiedz Link
adam81w Re: tarot 31.05.06, 21:00 no tak markus ale samospelniajace sie przepowiedni to nic wiecej tylko dobrze sprzedany kit . smierc voodoo przychodzi mi tu na mysl , kiedy czarownik danej spolecznosci gdzuies gleboko w buszu mowi jakiemus czlowiekowi ze ten umrze . ow czlowiek dla ktorego czarownik to wielki autorytet zaczyna wierzyc ze to co powiedzial mu czarownik to prawda i umiera . zadna dziwota . To nie czarownik jednak ma jakas sile ktora sprawia ze taki czlowiek umarl lecz czarownik ma taki autorytet w prymitywnych spolecznosciach ze ow czlowiek uwierzyl ze rzeczywiscie umrze . a w tarota tez nie Odpowiedz Link
kociak40 Re: tarot 31.05.06, 21:48 Tarot, wróżenie ze specjalnych kart. Coś w tym musi jednak być. Kupuję co tydzień - "Tele max" z programem TV. Tam jest stała kolorowa reklama - "Nina", ktora właśnie, nawet przez telefon, uprawia tarot. Stała kolorowa reklama jest dość droga, więc musi być to coś dochodowego, dla niej, a prawdziwego dla klienteli, bo inaczej nie stać byłoby na ogłoszenia. Dwie strony wcześniej, jest też stała reklama agencji towarzyskiej, tu reklamuje się stale ~ 10 pań, też interes musi prosperować, bo stać na reklamę. Az zazdrość bierze, że tak dobrze prosperuje ta agencja i ten tarot, w tak trudnych czasach. Być może, to tylko takie moje przypuszczenie, że jak kończy się agencja dla tych pań, to biorą się za tarot, z czegoś trzeba żyć. W agencji pokazują co innego, a na reklamie tarotu co innego, tu zakladają okulary, bluzka zapięta pod szyję, skromna biżuteria, w rękach karty. Zadzwoń i sprawdz, drobniutkim drukiem, trzeba lupy aby przeczytać, 4 zł + VAT za minutę wróżby z kart, ale najpierw trzeba je rozłożyć, potasować, pomyśleć, zrozumieć i przekazać wróżbę. Conajmniej 40 minut połączenia, minimum, a licznik bije. Dowiemy się, że nas jednak kocha, może przyjedzie, może coć będzie? Czy to coś daje? Jej tak, zarobiła 200 zł, a my możemy tylko przypuszczać, że się spełni. Jednak te z agencji biorą dużo taniej, nie trzeba czekać i przypuszczać, same przyjadą do naszego mieszkania i to już za 60-80 zł, mamy spełnienie pewne i tańsze, tam droższe i niepewne. Odpowiedz Link
tarocista Re: tarot 05.06.06, 19:20 Kiedyś miałem taki dylemat. Od kiedy mam kontakt z kartami to pytanie wydaje się bez sensu. Rozkładasz karty, patrzysz na człowieka, który przed Tobą siedzi i widzisz jego zdumienie. Pozostaje tylko pytanie jak to się dzieje, że karty rozkładają się sensownie. Ja nie wierze - ja juz wiem Odpowiedz Link
kociak40 Re: tarot 05.06.06, 20:30 Właśnie w dzisiejszym dzienniku TVN, wyjaśniono dość dokładnie, wszelką magię, czary, gusła, "zamawianie" czyli usuwanie złego, wróżby itd. Pokazano parę przykładów jak obecnie ludzie garną się do różnych tego typu zjawisk, nawet przyjeżdzają z Ukrainy i Białorusi aby stare babcie, niepiśmienne, w imię Jezusa, usuwały czary i złe duchy. Na końcu tego reportażu pojawił się jakiś dość uczony ksiądz (w pomieszczeniu duża biblioteka), ktory sprawę wyjaśnił do końca. Tak, słyszał o takich sprawach, interesuje się nimi, wie, że występują, ale skuteczność jest uwarunkowana wyłącznie od tego kto to robi, jednak wymaga to wiedzy teologicznej, i przestrzega aby nie dawać się "nabijać w bytelkę" różnym przypadkowym ludziom. Tylko księża, mając odpowiednie przygotowanie, mogą wypędzać złe duchy w imię Jezusa, nikt inny. W takim wypadku, zostaniemy obsłużeni fachowo, z wiedzą teologiczną i co najważniejsze, skutecznie. Usługa taka jest co prawda astronomicznie droga, nie to co u wiejskiej szamanki, ale prawdziwa, prawidłowa. Wypędzanie złych duchów jest bardzo trudne i stąd ta wysoka cena. Myślę, że i tarot jakby ksiądz rozłożył, też można wierzyć w niego, w innych wypadkach to tylko "lipa" i wyłudzanie pieniędzy. Odpowiedz Link
watanabe.miharu ksionc 06.06.06, 15:03 No bo ksiadz to człek wykształcony, z tytułem magistra (chyba magistra dostają po studiach?), fachowiec od wypędzania duchów. Toż i wiadomo, że lepiej da sobie rade z siłami nieczystymi niż ciemna baba ze wsi, nie? Zawodowo wypędzi złego ducha, i jaki prestiż dla zamawiajacego, że pan magister odprawia modły szamańskie Odpowiedz Link
facet123 Re: tarot 06.06.06, 16:05 bzdura, ale po tym jak w wiadomościach podali, że do szamanów i wróżbitów na polskich wsiach się oszołomy z całej europy zjezdżają (płacąc za usługę sowicie) sam się zacząłem zastanawiać, czy nie zostać wróżbitą-uzdrowicielem. Odpowiedz Link
kociak40 Re: tarot 06.06.06, 21:30 To co tu napiszę, zdarzyło się naprawdę. Mój znajomy (parę lat temu) pojechał gdzieś na wieś do tz. uzdrowiciela. Rzuciło mu się w oczy, że jego dom był luksusowy w porównaniu z innymi, wnętrze też lux, wszystko jak trzeba. facet, uzdrowiciel, starszawy, zaprosił go do gabinetu, jakieś czynił nad nim zabiegi (dotyk rąk) i na koniec powiedział, że organizm mojego znajomego, sam wyznaczył termin następnej wizyty za miesiąc. Koszt był tego 300 zł. Orgnizm sam zadecydował, że najlepiej pod koniec przyszłego miesiąca, jest znowu przyjechać i przywieść następne 300 zł. Długo musiałem znajomego odwodzić od tej następnej wizyty, jak już chce tak bardzo stracić 300 zł, to niech je tu na miejscu wyrzuci w kanał, ten sam efekt, a jednak nie trzeba jechać, przynajmniej koszt benzyny "ocaleje". Odpowiedz Link