Program Partii programem narodu

06.03.07, 11:08
Wściekłość i bezsilność. Edukacja, czyli to, co jest NAJWAŻNIEJSZE dla ludzkości, w Polsce wpadła w łapska oszołomów. Cofamy się do średniowiecza. Ci debile nie mają pojęcia o oświacie i działają w imieniu jedynej opcji - PISMA ŚWIĘTEGO, niech go szlag trafi. Dlaczego coś, co zostało nabazgrane przez kapłanów parę tysięcy lat temu, wciąż jest traktowane jako najlepszy drogowskaz i w jego imieniu wraca się do starożytnych metod. Przecież wtedy istniało niewolnictwo, feudalizm, łupienie biedaków, którzy płacili krwawym potem na pławiących się w luksusie kapłanów, wojny, których celem było unicestwienie innych narodów tlko dlatego, że wyznawali inne religie lub mówili innym językiem.

Nie godzę się na powrót tego chłamu. Chcę wolności, równych praw dla mnie i innych i prawa do tego, żeby świat wokół mnie był choćby trochę taki jak ja chcę, a nie podlegał wyłącznej władzy proreligijnych ortodoksów. Chcę spokoju i łagodności.

Ale i tak ostatecznie poniosę klęskę, bo nikt z nich mnie nie rozumie, a siła i agresja niestety musi wygrać... sad

Oświatowy_zamach_stanu
    • lolek94 Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 12:07
      grgkh oni nie działają wg. pisma, lecz wedlug wlasnych urojen. I indotkrynacji
      ktore byly wproawdzane od 2 tysiecy lat (po apostolach) chyba rozmawialismy na
      ten temat juz odnosnie bibli smile

      Pamietasz za czasow Mikołaja Reja jaki mielismy sejm? 1/3 byla nowonawrocona na
      chrzescijanstow, Polska siegala od Baltyku po Moze Czarne.
      Tak by bylo jesli Pismo Swiete by bylo ich drogowskazem a nie wizja - obawa
      przyszlych wyborow i jesli w Radiu (wiemy jakim) nie powiedza na kogo glosowac
      to nie wygraja

      Popieram Cie jesli chodzi o ludzi ktorzy mowia Kocham Boga, chodza do koscila
      (pamietamy jak bylo przed wyborami) a teraz? NIC, bo to tylko propaganda.
      Tak samo jak bylem w Warszawie przed wyborami, i widze czlowiek stoi z kapturem
      na glowie w kurtce przeciw deszczowej z tabliczka "Bede przestrzegal 5
      przykazania" i numer jego listy i pozycja... Nawet nie wiesz jak zaluje ze nie
      spytalem czy wszystkich przykazan bedzie przesterzegal. Bedziesz milowal
      Swojego Boga i bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego. (po
      zakonie ) Niekiedy mysle ze mamy naprawde trudne spoleczenstwo. Jak ogladam
      Uwage i widze reporterow TVN jak sa przez moherki wyzywane od k.... i tak
      przecinkami, i one sa kochajacymi chrzecijanami? watpie sad
      Takie przejawy agresji ktora jest spowodowana niedoinformowaniem napisze zeby
      nie pisac ciemnotą, rzuca cien na Katolikow, a przeciez niektorzy sa
      normalni! smile
      • monikaannaj Re: Program Partii programem narodu 07.03.07, 10:18
        lolek, przestań sie wdzięczyc jak pies do kija bo to trochę załosne... Wydaje
        ci sie ze masz wspólny cel z przedmówca? dokopanie katolikom? Może faktycznie
        jest to pole do współdziałania nowego protestanta i ateisty antyklerykała. Ale
        jeśli sądzisz ze on uzna iż twoja wiara jest ok, nie jest durnotą, zabobonem -
        zawiedziesz sie.

    • lolek94 Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 12:08
      A jeszcze dodam ze mozna to porownac swietnie do mojego watku na spoleczenstwie
      "Piłka do kosza w moich rękach jest warta 80 złotych.
      Piłka do kosza w rękach Michaela Jordana jest warta około 33 milionów
      dolarów.
      To zależy w czyich jest rękach.
      Rakieta tenisowa jest bezużyteczna w moich rękach.
      Rakieta tenisowa w rękach Venus Williams jest zwycięstwem w turnieju.
      To zależy w czyich jest rękach.
      Laska w moich rękach może chronić mnie od dzikich zwierząt.
      Laska w rękach Mojżesza rozdzieliła morze.
      To zależy w czyich jest rękach.
      Proca w moich rękach jest zabawką dla dzieci.
      Proca w rękach Dawida jest potężną bronią.
      To zależy w czyich jest rękach.
      Dwie ryby i pięć bochenków chleba w moich rękach, to kilka kanapek z rybami.
      Dwie ryby i pięć bochenków chleba w Bożych rękach nakarmi tysiące.
      To zależy w czyich są rękach.
      Gwoździe w moich rękach mogą stworzyć domek dla ptaszków.
      Gwoździe w rękach Jezusa Chrystusa dały zbawienie i życie wieczne.
      To zależy w czyich są rękach.
      Jak już widzisz , wszystko zależy w czyich jest rękach.
      Więc złóż swoje troski, obawy, nadzieje, marzenia, rodzinę i relacje w Boże
      ręce.
      Ponieważ to zależy w czyich są rękach.

      2P 3:18 BT "Wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa
      Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen."

      <>< "
    • pis-owiec Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 15:08
      Bardzo dobrze że dokonano tych zmian,wreszcie w oświacie będzie ład,koniec z
      chaosem.Skończyły się czasy kiedy ministerstwo nie mogło nic przeforsować z
      uwagi na opór materii.Tak powinno być z każdą dziedziną...i będzie wkrótce.
      • beretelwi Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 15:11
        a moglbys rozwinac swa mysl lotna jak siarkowodor?
      • grgkh Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 15:59
        pis-owiec napisał:

        > Bardzo dobrze że dokonano tych zmian,wreszcie w oświacie będzie ład,koniec z
        > chaosem.Skończyły się czasy kiedy ministerstwo nie mogło nic przeforsować z
        > uwagi na opór materii.Tak powinno być z każdą dziedziną...i będzie wkrótce.

        Może i tak będzie, ale źle się stanie. Gdybym żył w takim systemie od zawsze,
        byłbym teraz, być może, potulnym wyznawcą jakiegoś bożka i zgadzałbym się z
        mściwością władzy oddając jej całą swoją wolność. Byłbym automatem. Jak Ty. Czy
        to by było dobrze? Może. Dla systemu i dla władców. A ci, jak Mao, Pol Pot,
        Castro, Kim Ir Sen, Stalin, Hitler, Aleksander Wielki lub Napoleon rządzili by
        całym światem zabijając wszystkich, którzy nie chcą się im podporządkować.
        Władza i kasa, kasa i władza. Naprawdę, to tylko one rządzą światem człowieka.

        Mój świat umiera. To jest powolna agonia i staczanie się na samo dno. Nie
        potrafię już tutaj dłużej bez frustracji funkcjonować. Powtarza się to ciągle,
        pod wieczór umiera moja nadzieja, ale gdy budzę się rano, zmartwychpowstaje.
        Takich jak ja jest więcej. Może kiedyś... Wszyscy mamy ograniczone zasoby
        cierpliwości. Miej się na baczności.

        Kiedyś wydawało mi się, że coś rozumiesz, ale chcesz czegoś dokonać, a teraz
        widzę, że jednak jesteś po prostu głupi i żądny władzy. Wiem, to słowo, którego
        być może nie powinienem używać, ale nie traktuj tego jako obelgi, a wyłącznie
        jako moje zdanie o poziomie twojego rozumienia świata.
        • pis-owiec Re: Program Partii programem narodu 07.03.07, 08:31
          grgkh napisał:
          "Kiedyś wydawało mi się, że coś rozumiesz, ale chcesz czegoś dokonać, a teraz
          widzę, że jednak jesteś po prostu głupi."

          Super jak ktoś nie ma argumentów to zaczyna rzucać kalumniami i błotem Ty
          właśnie to robisz...gratulację....moim zdaniem jesteś rozhisteryzowanym i
          sfrustrowanym pseudointeligentem,któremu wydaje się że pozjadał wszystkie
          rozumy i w kazdej kwestii wypowiada autorytarne sądy,a tak naprawdę g... wiesz.
          Nie jesteś dla nikogo autorytetem,nie ma znaczenia co mówisz,Twoja paplanina
          trafia tylko do wąskiego grona oszołomów z tego forum,w poważnym towarzystwie
          zawsze będzie wyśmiany i traktowany z "przymruźeniem oka".Spójrz na "siłe
          rażenia" Twojego oddziaływania na ludzi,nawet własnej żony i dzieci nie byłeś
          wstanie przekonać do swojego światopoglądu.To forum to dla Ciebie forma
          terapii,od rzeczywistości,działasz na takiej samej zasadzie jak onanista
          wchodzący na strony porno,on patrzy i sobie dogadza a Ty piszesz....obaj
          jesteście uzależnieni,uciekająć przy tym w wirtualny świat....

          "Mój świat umiera. To jest powolna agonia i staczanie się na samo dno. Nie
          potrafię już tutaj dłużej bez frustracji funkcjonować."

          To strasznie smutnesmile powinieneś iść do programu "urzekła mnie Twoja historia".
          Tylko się tam nie rozpłaczsmile.....

          "Miej się na baczności."......no pięknie teraz grozisz......żałosne
          Posłuchaj wiejski filozofie,pisz sobie co chcesz do tego grono "ateistycznych
          kacapów" ale miej też świadomość własnej groteskowości...smile

          • grgkh Re: Program Partii programem narodu 07.03.07, 12:32
            pis-owiec napisał:

            > "Miej się na baczności."......no pięknie teraz grozisz......żałosne

            Historia, nie ja osobiście, rozlicza każdego skurczybyka. Nie musi być to prawe i sprawiedliwe, ale wiesz przecież, że nawet sama rewolucja potrafi się krwawo rozprawić ze swoimi najukochańszymi dziećmi. A więc to jej się strzeż. Ja Ci tylko o tym przypominam, bo w swym zapamiętaniu umyka to już Twojej uwadze. Ja osobiście jestem niegroźny, bo chcę żyć w krainie łagodności i nie wyobrażam sobie, by mnie ktoś popchnął, choćby jakąś wszawą ideą, do czynów przeciwko innym ludziom.

            > Posłuchaj wiejski filozofie,pisz sobie co chcesz do tego grono
            > "ateistycznych kacapów" ale miej też świadomość własnej groteskowości...smile

            Łatwo ulegasz emocjom, kolego. wink Ale wyrzuciłeś z siebie porcję żółci, która zbierała się od dawna. To jest niezbędny element ablucji i dla zdrowia trzeba tak czasem zrobić. Zapewne Ci ulżyło. A teraz, już na luzie, przyjrzyj się swojej psychice.

            Zastanawiam się, czy komentować, każdy z osobna, Twoje epitety. Nie działają na mnie. Po prostu mnie nie dotyczą. Świadczą raczej o szczegółach Twojej frustracji. Odsłaniają, co CIEBIE naprawdę boli. A jak widzę, boli.

            Powiem tak. W swoim życiu znalazłem właściwe dla mnie miejsce. Mam spore grono przyjaciół i znajomych wśród których jest mi dobrze. Niemal wszyscy wierzą w tego wielkiego krasnoluda, cudownego dawcę tego, czego jako sprowadzeni do poziomu karłowatości przez Jego ideał, nie mogą przypisać swojemu człowieczeństwu. Nie przeszkadza mi to, jakie sa ich poglądy, bo nawet w moim domu pełno jest krzyżyków, książek i "naszym, ukochanym papieżu", zbiorków kolęd itp. Ja osobiście wniosłem w posagu dwutomowe, ładnie wydane Pismo Święte, ale także książki Kosidowskiego. Podczas gdy ja ST i NT nie raz czytywałem i o nich rozmawiałem, to wierzący członkowie mojej rodziny NIGDY nie dotknęli tego Kosidowskiego. Taka jest między nami różnica.

            Na marginesie nasuwa mi się taka uwaga, że Ty zaglądasz tutaj, czasem nam odpowiadasz, a więc jednak coś z naszych ateistycznych, kacapskich wypowiedzi poczytujesz. Odstajesz w pozytywny sposób od wierzącej przeciętności. smile

            Ale wracam do siebie. A więc ja potrafię żyć między ludźmi w swoim środowisku i mam z tego pełną satysfakcję. Martwi mnie tylko globalny efekt wpływu religii na państwo, które zapewne powinienem traktować jako swoją ojczyznę, powinienem się z nim utożsamiać, powinienem też odczuwać rodzaj patriotyzmu. Z tych wzniosłych uczuć wyleczyliście mnie WY. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Olewam to. Pozostaje też kwestia wzajemnych powinności - moich względem państwa i państwa w stosunku do mnie. O pierwszy element dbam, ale nie jestem na tyle GŁUPI, TĘPY, PRYMITYWNY, by nie dostrzeć, że to państwo, między innymi przy pomocy nic nie wartej dla mnie religii, ale i innych ideologii, których nie znoszę (nacjonalizm, szowinizm, kryptokomunizm) dba wyłącznie o tyłki swoich działączy. Sam kiedyś to powiedziałeś i Twoje słowa na zawsze są wśród postów tego forum uwiecznione - zależy ci na władzy i profitów z niej wynikających, a za wodzusiem pójdziesz... nie pamiętam, czy był to koniec świata, ale coś w tym rodzaju.

            W tym kontekście Twoja złość wygląda jakoś tak cienko i obłudnie. Ja się nie poczułem przez to opluty, a to co wydzieliłeś z siebie, spadło na noski Twojego obuwia. smile

            > grgkh napisał:
            > "Kiedyś wydawało mi się, że coś rozumiesz, ale chcesz czegoś dokonać,
            > a teraz widzę, że jednak jesteś po prostu głupi."

            > Super jak ktoś nie ma argumentów to zaczyna rzucać kalumniami i błotem Ty
            > właśnie to robisz...gratulację....

            Przepraszam po raz drugi. Wymknęło mi się. Może naprawdę nie powinienem? Ukryty za ekranem monitora jesteś wciąż za bardzo bezosobowy. Ale jak mówić innym, co się o nich myśli? Nie mówić? To może doprowadzić do kompletnego rozpadu wszystkich więzi społecznych wink. Nie sądzisz?

            Co do argumentów, to ja je mam. A to jedno, nieszczęsne słówko wynikło z Twojego ignorowania ich wypowiadania przeze mnie.

            > moim zdaniem jesteś rozhisteryzowanym i sfrustrowanym

            Sfrustrowanym? Czasem tak jest. Ale to zdfarza się sporadycznie i jest przejściowe. A histeria? Tu się całkowicie mylisz, ale nie zależy mi na uzasadnieniu tego. wink

            > pseudointeligentem,

            To jest mi też całkiem obojętne. Mogę Ci tylko powiedzieć, że nie mam kompleksu niższości z tego powodu.

            > któremu wydaje się że pozjadał wszystkie rozumy i w kazdej kwestii
            > wypowiada autorytarne sądy,a tak naprawdę g... wiesz.

            Nie wiem wszystkiego, ale staram się nie wypowiadać w kwestiach, w których nie czuję się zbyt pewnie. Nie narzucam swojego zadania i chętnie uczę się od innych. Nawet i od Ciebie. Nasze rozmowy naprawdę coś mi dały. A mylić się każdy może. I mnie się to też zdarza.

            > Nie jesteś dla nikogo autorytetem,nie ma znaczenia co mówisz,

            Mylisz się. Znaczenie ma. Nie mówię byle czego. A na autorytecie mi nie zależy. Co po autorytecie, jeśli autorytet palnie gafę? Wolę być wolny od tej presji i mieć prawo do swobodnego błądzenia. A nawet taki "autorytet", jak jp2 gadał czasem żenujące bzdury.

            > Twoja paplanina trafia tylko do wąskiego grona oszołomów
            > z tego forum,w poważnym towarzystwie
            > zawsze będzie wyśmiany i traktowany z "przymruźeniem oka".

            Nie mam ambicji świecić blaskiem naukowca, a więc może jestem na swoim miejscu, zgadza się? wink Ale dziwi mnie, że w tym rynsztoku i Ty lubisz się "pożywić". Co tu znajdujesz dla siebie?

            > Spójrz na "siłe rażenia" Twojego oddziaływania na ludzi,
            > nawet własnej żony i dzieci nie byłeś
            > wstanie przekonać do swojego światopoglądu.

            A więc uważasz, że świat powinien funkcjonować według zasady "przekonywania do swojego światopoglądu"? Ładnie. Dziejowe misjonarstwo. Jedynie słuszna ideologia. A jak coś nie wychodzi do wysyłać armię, niech wytnie w pień tych, którzy nie dali się przekonać. W imię dobrego Boga zabić wszystkich, którzy w niego nie wierzą.

            Nie jestem taki. Ateizm, to rezygnacja z teizmu. Ja tylko z niego zrezygnowałem. Oni, moja rodzina nie. To ich prawo. Religia walczy o swoich wyznawców i poprzez odpowiednie zaprogramowanie mojej żony i uśpienie mojej uwagi (wtedy jeszcze nie uważałem religii za totalne zło) uczyniła moje dzieci automatami na swoich usługach. Ateizm jest biernym stanem bezreligijności i wobec samej religii ja taki właśnie jestem. Sprzeciwiam się jedynie przejawom religii w życiu społecznym. PRZEJAWOM. Rozumiesz to? Na pewno rozumiesz, bo przecież twierdzisz, że mój "epitet" był chybiony. A że "Pan Ojciec Bozia" nie pozwala rozmawiać swoim dzieciom o możliwości negatywnego postrzegania religii, boć tam WSZYSTKO jest idealne i najlepsze, to i ja nie mam możliwości nawet spróbować przekonać do swojego światopoglądu.

            Sprawa sprowadza się do konfrontacji człowieka myślącego i ludzi, którym nie wolno o pewnych sprawach myśleć inaczej niż według programu indoktrynacyjnego. Amen.

            > To forum to dla Ciebie forma terapii,od rzeczywistości,

            Pewnie po części masz rację. wink

            > działasz na takiej samej zasadzie jak onanista
            > wchodzący na strony porno,on patrzy i sobie dogadza a Ty piszesz....

            Wchodziłem na strony porno. A co? wink Kiedyś częściej. Teraz już mnie to nie ciekawi, bo wiem, co tam jest i nie potrzebuję tego. A Ty?

            > obaj jesteście uzależnieni,uciekająć przy tym w wirtualny świat....

            Świat jest wszędzie. Wirtualny dopełnia ten rzeczywisty i nie ma w tym niczego złego. Szkoda, że tego nie rozumiesz. A przecież kult religijny jest też "światem wirtualnym". A jak on potrafi oderwać ludzi od realu i co z nimi robi.
            Zgroza. wink

            > "Mój świat umiera. To jest powolna agonia i staczanie się na samo dno.
            > Nie potrafię już tutaj dłużej bez frustracji funkcjonować."
            >
            > To strasznie smutnesmile powinieneś iść do programu
            > "urzekła mnie Twoja historia".

            Nie oglądam takiej... TV? radia? Nie wiem, co to jest
            • grgkh Wycięło, bo za długie - uzupełniam 07.03.07, 12:34
              Nie oglądam takiej... TV? radia? Nie wiem, co to jest. Ale Ty wiesz, bo oglądasz? wink

              > Tylko się tam nie rozpłaczsmile.....

              Jak widzisz, mam dobry nastrój.

              Mimo wszystko Cię pozdrawiam, bo mi się miło z Tobą gawędzi. A to się w świecie ludzi liczy bodaj najbardziej - obecność innych, którą się akceptuje. Bywaj.
              • pis-owiec Re: Wycięło, bo za długie - uzupełniam 07.03.07, 14:17
                Ja rówież uważam że mnie poniosło,przepraszam o te kilka zdań za dużo.Szczerze.
      • wanda43 Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 21:14
        Centralne sterowanie?Alez to juz bylo!Za komuny.
        Wlasnie wczoraj na jednym z kanalow dyrektorka szkoly dla dzieci uposledzonych mowila,ze przyslano z rozdzielnika telewizory plazmowe,jakies urzadzenia specjalistyczne do badania gleby i inne drogie urządzniea.Te dzieci maja inne potrzeby,o ktore dyrektorka nie moze sie doprosic,ale.....ministerstwo w Wawie wie lepiej.
    • beretelwi Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 16:11
      Tytul Twojego watku bardzo mi sie podoba. Jak nic pasuje do naszej sytuacji
      politycznej. smile
      Co do tresci to zaweziles problem tylko i jedynie do spraw religii i wiary. Ja
      twierdze ze ONI czyli Pisuary wygrawszy wybory doznali orgazmu jaki daje wladza.
      Dla nich, jak sadze tylko to sie liczy. Wladza daje niesamowita satysfakcje i
      spelnienie. Latwy dostep do kobiet vide samabrona. Mozliwosc decydowania o duzym
      badz co badz panstwie - PiS. Mozliwosc decydowania co dobre a co zle - LPR. I
      jeszcze gdzies z boku wplywy niejakiego p...... rydzyka, bo to jest potrzebne
      wsparcie dla pelnienia waaaadzy
      Orwell pomylil sie jak sadze.
      to nie rok 1984.... to rok 2007!
      Popatrz: lustracja! dla kazdego jest pokoj 101.....
      Pozdrawiam
      • grgkh Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 17:04
        beretelwi napisał:

        > Orwell pomylil sie jak sadze.
        > to nie rok 1984.... to rok 2007!

        To prawda. Ale jakże przewidujący byli Starsi Panowie Dwaj
        www.streemo.pl/Portal/VideoWatch.aspx?MediaId=3645
        Kiedyś już był na tym forum link do tego filmu, ale warto go przypomnieć.
        Historia się wciąż powtarza. A jedyne czego nas uczy, to to, ze niczego nauczyć
        nas nie może.
    • kociak40 Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 19:09
      Zbyszku

      Trochę otuchy. Z nauk, matematyka i fizyka (zwłaszcza mechanika) są wolne od
      wszelkiej doktryny koscielnej, żadne Pismo Świete im nie zagraża. nawet ksiądz
      chodząc po "kolędzie" też korzysta z zasady tarcia i żadna Biblia w jego
      przemieszczaniu się, mu nie pomoże. Ja, jako wielki miłośnik nauki
      przyrodniczej, fizyki, nie jestem podatny na żadne doktryny religijne, nawet w
      swojej wierze jestem indywidualistą. Mnie wystarcza tylko jedno - aby państwo z
      budżetu nie finansowało żadnych religii. Jak ludzie chcą dawać kasę księdzom,
      mają jej za dużo, nie wiedzą co z nią robić, to niech dają. Księza bardzo
      dobrze wedzą co jest dobre, jakie samochody są najlepsze, jakie trunki,
      potrawy, gdzie wypoczywać itd., pieniądz trafia w końcu do osób, które szybko i
      własciwie je spożytkują dla własnych korzyści.
      W końcowej swojej frazie piszesz - "ale i tak ostatecznie poniosę kleskę, bo
      nikt mnie nie rozumie...". Ja Ciebie dobrze rozumiem i wiem, że taka postawa
      jaką prezentujesz, chcąc wykazać, że Boga nie ma, jest bez sensu już od
      początku. Dyskutowaliśmy o tym. Przyczyną pierwotną wiary w Boga, jest to, że
      całość potęgi ludzkiego rozumu, jego wiedzy, poznanej obecnie i w przyszłości
      nauki, nie daje odpowiedzi "skąd się to wzięło". To wszystko czego rozum ludzki
      nie pojmie jest zastępowane wiarą w Boga i tak będzie zawsze jak tylko ludzkość
      będzie istnieć. "Walka" z Bogiem nic nie da, raczej możliwości są w
      prawidłowości religii. Wiara powinna być tylko sprawą osobistą człowieka, nie
      może na wierze istnieć pasozytniczy klan kapłański, nie może być wyłudzania
      pieniędzy przez ceremoniał itd. Takie podejście moze dać jakieś rezultaty,
      Twoje podejście nic nie da. Dlaczego? Przez ateistów jest to akceptowane, przez
      wierzących nie, czyli nic nie zmieniające.
      • grgkh Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 21:53
        Dziękuję za słowa otuchy. Mało mi się jednak przydały, bo mam wbudowany w
        siebie, dość sprawnie funkcjonujący system, który pomaga mi przetrwać
        najgorsze... Domyślasz się co to jest? Nie za bardzo dobra pamięć. Zapominam o
        rzeczach, o których "powinienem zapomnieć", by się nie zmaltretować
        całkowicie. smile)) I dopóki znów mnie nie podkusi, żeby włączyć radio, TV, coś
        poczytać w internecie - dopóty odczuwam błogi spokój.

        Jako ateista religię tylko olewam. Taką mam zasadę życiową. Ale doskwierają mi
        czasem jej odpryski w zyciu publicznym, a również martwię się nieco o swoją
        przyszłość, bo od tego jaki będzie stan naszego państwa za parę lat będzie
        wprost zależała wysokość mojej emerytury. Takie to prymitywne, ale jeśli teraz
        o tym nie pomyślę i nie wykonam jakichś rozsądnych kroków, to gdy kiedyś
        wyląduję pod mostem lub w kanale ciepłowniczym, to już tylko sobie będę mógł
        zarzucić dzisiejszą niefrasobliwość. I tyle.

        Nie jest źle, Andrzeju. Poza tym świat jest naprawdę piękny i korzystam z tego
        piękna. A więc nie martw się mną. Dam sobie radę. wink))
        • kociak40 Re: Program Partii programem narodu 06.03.07, 23:57
          Zbyszku

          Musisz mi darować pewne moje "wstawki" (nazwane przez kogoś - szpilkami) bo już
          taki jestem. Lubię Cię na "odległość", bo nie znamy się osobiscie, i cenię,
          chociaż mam w róznych sprawach inny pogląd. Kapitalizm, to system, w którym sam
          musisz dbać o swoją przyszłość na emeryturze. Kapitalizm, to prawo do własnego
          działania, a jest ono trudne ze względu na konkurencję. Ja, przez dłuższy czas
          panicznie bałem się prowadzenia firmy, której jestem współwłaścicielem w 50%.
          Od stycznia musiałem to zrobić i jest niespodziewanie dobrze. Nawet mając prawo
          rejestracji w hurtowni "Action" ze sprzętem komputerowym i zakupiwszy po cenach
          hurtowych komponenty do złożenia komputera "ośmieliłem" się zrobić to sam.
          Przez dwa tygodnie bałem się, że nie trafię w "dobry" otwór (zawsze miałem z
          tym pewne kłopoty) i w końcu zdecydowałem się. Okazało się, że każdy "wtyk
          męski" moze tylko trafić w odpowiedni "wtyk żeński", innej mozliwosci nie ma.
          Można tylko złożyć prawidłowo komputer lub wcale. Właśnie piszę ten post już
          na "nowej maszynie" złozonej samodzielnie (procesor - Intel Core 2 Duo E6400
          2,13 GHz o częstotliwości magistrali 1066 MHz, pamięć - Geil DDR2 2048 PC800
          Dual Ultra, płyta główna-Gigabyte GA-965P-DS4 itd.). "Strach ma wielkie oczy"
          jak mówią, nie ma się czym przejmować (poza zdrowiem), zwłaszcza religią.
Pełna wersja