ZAROBKI PANA BOGA

16.05.07, 14:07

    • adam81w Re: ZAROBKI PANA BOGA 16.05.07, 14:08
      za szybko enter smile

      www.nie.com.pl/art17.htm
      • wojtekqwerty Re: ZAROBKI PANA BOGA 16.05.07, 15:21
        ale to chyba artykuł sprzed lat, nie?
        • adam81w Re: ZAROBKI PANA BOGA 16.05.07, 19:34
          pisze ze to z NUMERu 17-18/2007
          • aor Re: ZAROBKI PANA BOGA 17.05.07, 19:32
            Artykuł ma napewno stare dane, ale to nic nie zmienia. Mnie wkurwia coś takiego
            jak to że w szpitalu w którym pracuję niektóre oddziały dostaja premie.
            Niektóre nie dostają-bo lekarze za drogo leczą ( a jak leczyć? tanio? i włóczyć
            się po sądach?), ale ZAWSZE dostają pracownicy administracji i ZAWSZE też
            ksiądz. Huj mnie strzela za każdym razem jak pieniądze przelatują mi spod nosa,
            a taki huj od wciskania ciemnoty je dostaje.

            Teraz mam taki problem, że czekają mnie chrzciny dziecka. Jestem praktycznie
            ateistą ( nie praktykuję, krytykuję, nie wierzę -z racji mojego częstego
            przebywania z panią śmiercią) i czeka mnie rozmowa z czarnym. Chrzciny mają być
            dla dziecka i dla rodziny, nie będę udawał katolika, nie pójdę do spowiedzi i
            do komuni, bo po prostu nie jestem hipokrytą i nie bedę korzystał z sakramentów
            w które nie wierzę. To takie moje przemyślenia , bo czas już powiedzieć sobie
            prosto w oczy kim jestem i kim chcę być. To tak na marginesie. Jak mam
            rozmawiać z księdzem? Ochrzcij moje dziecko bo tak chce matka i rodzina, może
            się nie zgodzić? Co sądzicie? Oczywisci ja się go nie boję, tylko presja
            rodzinna jak znacie z własnego życia trochę mi ciąży.
            • aor Re: ZAROBKI PANA BOGA 17.05.07, 19:38
              A przepraszam za te h..e, ( bo taki jest tu ponoć regulamin) . Pozdrowienia.
              • aor odpowiadam sobie i wam 17.05.07, 20:23

                Kan. 868 -

                § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:

                1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy
                prawnie ich zastępują;

                2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku;
                jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami
                prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.


                § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w
                niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.


                Najbardziej szokujące jest to ża godziwe jest chrzczenie nawet wbrew woli
                rodziców. No i te pojęcia niekatolicy i katoplicy. Wg Kodeksu nie ma ateistów
                i agnostyków??
                • 0golone_jajka Re: odpowiadam sobie i wam 18.05.07, 08:54
                  Na Twoim miejscu po prostu bym sie w chrzest nie mieszal. Jak zona chce to
                  niech zalatwia. Przeciez to hipokryzja, jak sam zauwazasz, zebys Ty sie prosil
                  ksiedza o chrzest! Odpusc to sobie. Jak zonie bardzo zalezy to zalatwi. A jak
                  nie zalezy to dziecko nie bedzie ochrzczone. A szanowna malzonka mocno
                  wierzaca? Bo jak nie, to moze ja przekonasz ze nie warto chrzcic pod publiczke
                  i dlatego ze ciotka tak chce?

                  Co do przymusowego chrzczenia, to chyba nie jest praktykowane, bo moje dziecko
                  bylo w krytycznej sytuacji i w szpitalu pytali sie czy zyczymy sobie ochrzcic i
                  na moje wyrazne zaprzeczenie odpuscili. Nawet ksiedza nie naslali. Porzadnie
                  sie zachowali, musze przyznac.
    • kociak40 Re: ZAROBKI PANA BOGA 20.05.07, 22:45
      Te podane ceny są albo nieaktualne, albo dotyczą jakiejś miejscowości gdzie
      ludzie na chleb nie mają. Oprócz tych znanych posług, za ktore trzeba płacić, a
      ktore są tak pomocne dla wiernych (zwłaszcza te msze gregoriańskie, tak
      pomagają duszom w Czyscu, ze nawet nie można sobie tego wyobrazić), istnieją
      przecież datki na tacę, datki okazjonalne i wiele innych, które nie są brane
      pod uwagę.
      W mojej parafii, są obecnie zbierane datki na budowę ołtarzy na uroczystość
      Bożego Ciała. Bloki mieszkalne są "podzielone" przez proboszcza do wystawiania
      ołtarza, istnieje więc rywalizacja, który blok zafunduje okazalszy ołtarz i
      wtedy będzie nagroda, specjalna msza dla mieszkańców tego bloku, który okazał
      się w datkach najhojniejszy. Nie jest podana wielkość kwoty datku, ale chodzące
      po lokatorach panie zbierające te datki, są widać przeszkolone i zachęcają jak
      mogą. "Proszę nie żałować, ten blok musi dobrze wypaść, przekazana ofiara
      pieniężna zwróci się nam w łaskach, itd."
      Te łaski, jak dotąd, zwracają sie w widoczny sposób księżom z parafii, każdy ma
      luksusowy samochód, piekny sprzęt Audo, a wierni jednak muszą poczekać.
      Ich zdziwienie (wiernych) co do wielkości tych łask zwróconych za datki, będzie
      dopiero po śmierci, to i dobrze, przynajmniej zawału nie dostaną z tej uciechy.
      • 0golone_jajka Re: ZAROBKI PANA BOGA 21.05.07, 09:27
        > Te podane ceny są albo nieaktualne, albo dotyczą jakiejś miejscowości gdzie
        > ludzie na chleb nie mają.

        Mnie się wydaje, co już nadmieniałem, że to artykuł sprzed lat. A to że widnieje przy nim data bieżącego wydania NIE to zmyłka - w NIE tak jest, że na górze strony jest data bieżącego wydania, nawet jak się przegląda archiwa.

        O proszę, znalazłem to: www.nie.com.pl/tekst_druk.php?id=17
        a wynika z tego że artykuł ma blisko 5 lat!
Pełna wersja