piekielnica1 22.12.07, 11:09 Czy te niewyksztyalcone, bez ambicji zawodowych i zamezne, wszystkie sa szczesliwe? wiadomosci.onet.pl/1663119,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 11:33 innymi słowy mówiąc obserwujemy kryzys kobiecości , szkoda że coraz więcej kobiet nie jest dobrze przystosowana do życia i nie radzi sobie z presją :( Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 11:53 "Czy te niewyksztyalcone, bez ambicji zawodowych i zamezne, wszystkie sa szczesliwe?" ?? I czy ich mezowie sa szczesliwi? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 18:04 > "Czy te niewyksztyalcone, bez ambicji zawodowych i zamezne, > wszystkie sa szczesliwe?" w badaniu prawdopodobnie wzięły udział kobiety o które pytasz, ale skoro artykuł podaje wyniki w taki a nie inny sposób to wynika z tego że odsetek tych kobiet był pomijalnie mały , to chyba dobrze że jest tyle wykształconych kobiet z ambicjami itp prawda?:) > I czy ich mezowie sa szczesliwi? nie wiem , gdyby moja żona topiła swoje problemy w alkocholu lub gdyby uzależniła się od leków nie byłbym szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 00:31 > nie wiem , gdyby moja żona topiła swoje problemy w alkocholu lub > gdyby uzależniła się od leków nie byłbym szczęśliwy. A wiesz jak czuja sie zony, gdy ich mezowie zbyt czesto topia w alkoholu swoje prawdziwe i wydumane problemy? Nie zaprzeczysz, ze problem alkoholowy to duzy problem i, mimo, ze kobiety pija coraz czesciej i wiecej dotyczy on zwlaszcza mezczyzn. Przewaznie ci mezczyzni to ojcowie i mezowie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 02:07 > Nie zaprzeczysz, ze problem alkoholowy to duzy problem i, mimo, ze > kobiety pija coraz czesciej i wiecej dotyczy on zwlaszcza mezczyzn. > Przewaznie ci mezczyzni to ojcowie i mezowie. nie bardzo rozumiem jaki to ma związek z artykułem ? :) no chyba że sugerujesz iż należy zbagatelizować problem alkoholowy kobiet, a najlepiej nigdy w życiu o takich rzeczach nie wspominać i nie pisać takich kłamstw , bo jeszcze ktoś wyciągnie błędny wniosek że te pijące kobiety to matki i żony. tak samo jak w przypadku Kochanicy : takiego fanatyzmu nie pochwalam i nie lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 08:57 rozczochrany_jelonek napisał: > nie bardzo rozumiem jaki to ma związek z artykułem ? :) Chyba taki,że nikt nie twierdził,ze picie ojcóq i mężów wynika z ich niezalezności.A cholera, kto tam wie, może i wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 09:47 > nie bardzo rozumiem jaki to ma związek z artykułem ? :) a zycie jaki ma zwiazek z artykulem?:) > bo jeszcze ktoś wyciągnie błędny wniosek że te > pijące kobiety to matki i żony. Az ciagle sie pisze o pijanych matkach narazajacych dzieci na niebezpieczenstwo i je zaniedbujacych. O ojcach sie tego nie pisuje zazwyczaj. > tak samo jak w przypadku Kochanicy : takiego fanatyzmu > nie pochwalam i nie lubię :) Ale pisania o tych negatywnych zachowaniach nie lubisz jeszcze bardziej. Czyzbys chcial by je przemilczano? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 12:15 > a zycie jaki ma zwiazek z artykulem?:) związek ten jest bardzo duży ;) > Az ciagle sie pisze o pijanych matkach narazajacych dzieci na > niebezpieczenstwo i je zaniedbujacych. > O ojcach sie tego nie pisuje zazwyczaj. ja nie widzę takich artykułów ani o ojcach ani o matkach. > Ale pisania o tych negatywnych zachowaniach nie lubisz jeszcze > bardziej. > Czyzbys chcial by je przemilczano? o czyje negatywne zachowania pytasz ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 20:35 > > a zycie jaki ma zwiazek z artykulem?:) > > związek ten jest bardzo duży ;) No prosze, zadales pytanie w poscie powyzej, a tweraz sam na nie odpowiedziales. A rozumiesz cos z tego? > > Az ciagle sie pisze o pijanych matkach narazajacych dzieci na > > niebezpieczenstwo i je zaniedbujacych. > > O ojcach sie tego nie pisuje zazwyczaj. > > ja nie widzę takich artykułów ani o ojcach ani o matkach. Wrzuc do wyszukiwarki to poczytasz, o ile zechcesz oczywiscie. O pijanych ojcach podrzucam ci link. dawne.kaszuby.pl/n4410.html > o czyje negatywne zachowania pytasz ? :) o te z jednego z twoich powyzszych postow. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 14:13 > No prosze, zadales pytanie w poscie powyzej, a tweraz sam na nie > odpowiedziales to była odpowiedź na zupełnie inne pytanie :) > O pijanych ojcach podrzucam ci link. > dawne.kaszuby.pl/n4410.html jaki to ma związek z arykelem ? :) > o te z jednego z twoich powyzszych postow. naprawdę nie mam czasu gdzieś tam latać po wcześniejszych postach, więc dalej nie wiem , potrafisz wypowiedzieć się zrozumialem ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 20:14 temu panu co nie ma czasu, juz dziekujemy Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 22:55 piekielnica1 napisała: > temu panu co nie ma czasu, juz dziekujemy Dokładnie. Jeśli się komuś nie chce czytać, o czym dyskutujemy, to nie wiem, w jakim celu zabiera głos, jeśli nie przejrzał tematów poruszanych na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 11:56 nie muszę czytać wszystkiego a już na pewno nie będę wracał do wcześniejszych swoich wypowiedzi :) dlaczego mam to robić skoro Piekielnicy nawet się nie chcę zacytować mnie lub nie chce jej się wkleić linku do wpisu w ktorym coś tam było :) przecież to chyba jest w jej interesie więc nie wiem dlaczego zachowuję się tak mało profesjonalnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 18:18 > przecież to chyba jest w jej interesie > więc nie wiem dlaczego zachowuję się tak mało > profesjonalnie :) Nie pochlebiaj sobie, nie mam zadnego interesu, w twoich niejednokrotnie impertynenckich postach nic szczegolnego sie nie znajduje. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 18:50 dla mnie to żadne pochlebstwo :) w którym miejscy byłem impertynencki ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 22:10 > w którym miejscy byłem impertynencki ? :) Uwierz, byles nie raz, musisz przejzec archiwum, ale skoro nie masz czasu latac po postach.... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 31.12.07, 14:53 nie uwierzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 11:51 tej pani która nie potrafi odpowiadać na pytania również dziękujemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 22:16 > tej pani która nie potrafi odpowiadać na pytania również > dziękujemy :) Podobno nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi. Zgodze sie z tym, bo twoje pytania moga byc wyjatkami potwierdzajacymi ta regole. Gdybys mial czas polatac po SWOICH postach moze .... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 31.12.07, 14:55 zgadzam się są tylko głupie odpowiedzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 17:09 rozczochrany_jelonek napisał: > innymi słowy mówiąc obserwujemy kryzys kobiecości Zwłaszcza ten kryzys obserwujemy na Onecie i w piśmie "Wprost", bo gdzie indziej to jakoś nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 18:09 przecież w Polsce o problemach kobiet wciąż mówi się niewiele lub prawie wcale, więc to chyba dobrze że ktoś o tym chce pisać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 18:19 rozczochrany_jelonek napisał: > przecież w Polsce o problemach kobiet wciąż mówi się niewiele lub > prawie wcale, więc to chyba dobrze że ktoś o tym chce pisać :) > O kryzysie kobiecości wśród wilczyc korporacyjnych? W korporacjach akurat kryzys mają po równo obie płcie, więc czemu tylko o kobietach? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 21:00 o kryzysie męskości napisano już dużo, przecież jakieś obszerne tomiska temu poświęcili... teraz jest czas kryzysu kobiecości :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 18:19 rozczochrany_jelonek napisał: > przecież w Polsce o problemach kobiet wciąż mówi się niewiele lub > prawie wcale, więc to chyba dobrze że ktoś o tym chce pisać :) > Dziwnym zbiegiem okoliczności pseudoprawicowa szmata i głupawy portal. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No i jeżeli oni to czynią z troski o te kobiety... 22.12.07, 18:28 to ja jestem cesarzowa bizantyjska. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: No i jeżeli oni to czynią z troski o te kobie 22.12.07, 21:02 z troski to pewnie nie , zwyczajna analiza sytuacji. artykuły o kryzysie męskości są dla Ciebie wyrazem troski ? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Tak, chce o tym pisać, żeby zakończyć wołaniem 22.12.07, 18:29 "Kobiety do garów!!!" Czyli z istotnego zainteresowania problemami kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Tak, chce o tym pisać, żeby zakończyć wołanie 22.12.07, 21:03 fanatyzmu nie pochwalam i nie lubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 00:01 Tak, te wszystki alkoholiczki to na pewno te ambitne i lepiej wykształcone, jakby problem alkoholowy nie dotyczył wszystkich warstw społecznych. Te panie przesiadujące obok budek z piwem chyba tam robię tę swoją "karierę", która je tak "frustruje". A wszystkie kobiety siedzące w domu po prostu unoszą się w powietrzu ze wszechogarniającego je szczęścia. Generalnie następuje wzrost agresji, ale przyczyn nie upatrywałabym w "ambitności", lecz w fakcie, że dzieciom nie poświęca się należytej uwagi, a ich problemy są niedostrzegane przez rodziców.Ale przecież z góry założona teza musiała zostać udowodniona, dlatego problem został spłycony. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 09:00 saszenka2 napisała: Te panie przesiadujące obok budek z piwem chyba > tam robię tę swoją "karierę", która je tak "frustruje". A wszystkie > kobiety siedzące w domu po prostu unoszą się w powietrzu ze > wszechogarniającego je szczęścia. :))) kiedyś czytałam,że to nawet ma nazwę 'alkoholizm za zasłoniętymi firankami' czy tak jakoś- chodzi o popadanie w nałóg kobiet - gospodyń domowych, gdy mąż umrze.Podobno to plaga w niektórych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta OT - poraz pierwszy od pieciu lat 23.12.07, 16:17 zobaczylam, ze ktos napisal "frustruje" tak, jak powinno byc. Przyznam, ze to tak niezwykle zjawisko, ze w pierwszej chwili zaczelam sie zastanawiac, dlaczego ten wyraz tu wyglada tak dziwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agda17 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 13:27 rozczochrany_jelonek napisał: > innymi słowy mówiąc obserwujemy kryzys kobiecości , szkoda że coraz > więcej kobiet nie jest dobrze przystosowana do życia i nie radzi > sobie z presją :( > > innymi słowy jest kryzys męskości czy to wina kobiet że są samotne czy mężczyzn którzy są tak dopieszczeni przez mamusie że nier potrafią zapewnić kobietom szczęscia. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 11:55 A ja się pytam, gdzie są te tak w zasadzie te wykształcone, niezależne i samotne kobiety - bo ja ich nie spotykam... :\\\ Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 12:52 Problem "samotnych, wykształconych" polega cały czas na starej zasadzie księcia z bajki. Zawsze chcą mieć kogoś "bardziej". Poza tym, faceci tez już nie są głupi i nie mają ochoty oddawać zbyt wiele za samo pieprzenie i obiadki. Czy Polak przy Polce czuje się dobrze? Jak partner? Czy średnio ładne i pewnie bardziej wyemancypowane brytyjki nie potrafią lepiej zadbać o mężczyznę? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 17:13 444a napisał: > Problem "samotnych, wykształconych" polega cały czas na starej zasadzie księcia > z bajki. Zawsze chcą mieć kogoś "bardziej". A takich jest mało. Ciekawe dlaczego, skoro mężczyźni są rzekomo tacy super?... > Poza tym, faceci tez już nie są głupi i nie mają ochoty oddawać zbyt wiele za > samo pieprzenie i obiadki. Widzę, że masz ciekawą wizję małżeństwa jako wymiany "niezbyt wiele" za "samo p...nie i obiadki". Poza obiadkami kobieta, jak wiadomo, NIC w domu nie robi. Poza tym jest to ciekawa wizja pewnej zakontraktowanej wymiany usług, w której kobieta jest w dodatku stroną leniwą i prawie nic nie wnoszącą. > > Czy Polak przy Polce czuje się dobrze? Jak partner? Czy średnio ładne i pewnie > bardziej wyemancypowane brytyjki nie potrafią lepiej zadbać o mężczyznę? "Zadbać o mężczyznę" to trochę inny typ związku niż "partner". Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 22:02 Zawsze chcą mieć kogoś "bardziej". > > A takich jest mało. Ciekawe dlaczego, skoro mężczyźni są rzekomo tacy super?... Generalnie mężczyźni są "tacy sami", ale jeśli chce się mieć kogoś "bardziej" to logiczne, że brakuje. Załóżmy, że przeciętna średnio inteligentna kobieta, chce mieć kogoś ponad przeciętnie inteligentnego, to z rozkładu IQ w populacji, wiadomo że wiekszość kobiet takiego nie dostanie i będzie narzekać... > Widzę, że masz ciekawą wizję małżeństwa jako wymiany "niezbyt wiele" za "samo > p...nie i obiadki". To nie moja wizja, tylko stary układ, kasa i utrzymanie za seks i obsługę domu (w tym dzieci). Brutalnie mówiąc, teraz są zmywarki, pralki, restauracje, seks jest bardziej dostępny, więc stary system się wali i chce się czegoś więcej... > Poza tym jest to ciekawa wizja pewnej zakontraktowanej wymiany usług, w której > kobieta jest w dodatku stroną leniwą i prawie nic nie wnoszącą. To wymiana, jedno daje pieniądze i w rózny sposób pojęte bezpieczeństwo, drugie seks, pozywienie itd. Oczywiście poziomów wymiany jest wiecej. Poza romantyczną wizją miłości, która zresztą czasem się sprawdza, małżeństwo jest właśnie układem. Dlaczego w sondażach powtarza się na 1 miejscu wymaganie od idealnego meżczyzny, żeby był zaradny i materialnie ustatkowany? - co to ma wspolnego z uczuciem? > > bardziej wyemancypowane brytyjki nie potrafią lepiej zadbać o mężczyznę? > > "Zadbać o mężczyznę" to trochę inny typ związku niż "partner". Brytyjki, Francuzki już wiedzą, że żeby znaleźć ciekawego faceta trzeba się starać, m.in. sprawić, że będzie się dobrze czuł, wydobyć z niego co najlepsze. Polki na początku czekają aż książę sam się zjawi, potem kilka razy go odtrącą (żeby go podniecić...) a potem liczą, że w związku bedzie je traktować po partnersku... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 00:09 444, dlaczego problem widzisz tylko po jednej stronie? To tylko kobiety są winne? A może niektóre Polki nie chcą Polaków, bo oni wcale nie są tacy "ekstra", nie wszyscy panowie dojrzeli do partnerstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 11:12 > 444, dlaczego problem widzisz tylko po jednej stronie? A czy ty myślisz, że kobiety w Polsce są takie wspaniałe a tylko faceci są be? Uważasz, że jedni nie są warci drugich? Dlaczego? W życiu spotykamy ludzi podobnych sobie. Jeśli np. jesteś nastawiona na kasę i masz wysokie wymagania wobec partnera, to nie zdarzy się przypadek, że trafisz na romantyka bez ogromnych wymagań wobec ciebie. Jeśli realnie nie masz partnerskiego podejścia do ludzi w sobie (tylko na pokaz), to nie spotkasz takich w życiu. A co do sytuacji życiowych to poza sytuacjami ekstremalnymi najwięcej zależy od nas samych. Założę się, że 90kilka procent z tych "samotnych wykształconych" ma wymagania wobec partnera wyższe niż wobec siebie, i że wciąż uważa, że to do mężczyzny należy "1 krok" itd.itp. Jest w tym też ogólny problem odwagi cywilnej, nie dotyczy on wyłącznie kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 18:04 444a napisał: > > 444, dlaczego problem widzisz tylko po jednej stronie? > > A czy ty myślisz, że kobiety w Polsce są takie wspaniałe a tylko faceci są be? > Uważasz, że jedni nie są warci drugich? Dlaczego? > > W życiu spotykamy ludzi podobnych sobie. > Jeśli np. jesteś nastawiona na kasę i masz wysokie wymagania wobec partnera, to > nie zdarzy się przypadek, że trafisz na romantyka bez ogromnych wymagań wobec > ciebie. > Jeśli realnie nie masz partnerskiego podejścia do ludzi w sobie (tylko na > pokaz), to nie spotkasz takich w życiu. > > A co do sytuacji życiowych to poza sytuacjami ekstremalnymi najwięcej zależy od > nas samych. Założę się, że 90kilka procent z tych "samotnych wykształconych" ma > wymagania wobec partnera wyższe niż wobec siebie, i że wciąż uważa, że to do > mężczyzny należy "1 krok" itd.itp. > > Jest w tym też ogólny problem odwagi cywilnej, nie dotyczy on wyłącznie kobiet. > Ja nie twierdzę, że kobiety są wspaniałe, nie twierdzę, że mężczyźni są be. Zwracam uwagę, że oskarżasz tylko jedną stronę. Na pewno nie wszyscy wykształceni maja wymagania z kosmosu, niektórzy do spraw podchodzą uczciwie. Chyba lepiej jest mieć jakieś wymagania, niż nie mieć żadnych i wiązać się z pierwszą osobą, która się nami zainteresuje, nie stawiając żadnych warunków. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 19:34 > Zwracam uwagę, że oskarżasz tylko jedną stronę Po prostu widząc, że na tym forum spojrzenie jest właściwie tylko ze strony feministycznej (poza "PolskąPotęgąŚwiatową"), staram się pokazać drugą stronę medalu. Ile to razy tutaj wylewano żale jacy to w Polsce faceci są niedobrzy, pijacy, patriarchalni itd. itp. Na pewno nie > wszyscy wykształceni maja wymagania z kosmosu, Obawiam się, że jednak większość tak. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. O ile "niewykształcona" chce mieć kogoś zaradnego-bogatego, ciekawego i "dobrego" to "wykształcona" chce mieć takiego co ma "ciekawą pracę", w miarę dobrze płatną, umie rozbawić każde towarzystwo, zna się trochę na sztuce, zabiera do teatru, "romantyk, ale silny i zaradny", "męski i czuły", "odważny, ale bez brawury" itd. itp. Chyba lepiej jest mieć jakieś wymagania, niż nie > mieć żadnych i wiązać się z pierwszą osobą Przecież nikt tego nie proponuje. Tyle, że wiele z tych "samotnych wykształconych" ma po prostu nierealne oczekiwania i tłumaczy to podobnie do zdania, które zacytowałaś "przecież nie można nie mieć wymagań". A przede wszystkim to polskim kobietom brakuje działania "w tych sprawach". Pisałem gdzieś tu na forum, ze równouprawnienie płci bazuje na szeroko pojętych kontaktach seksualnych. W końcu płciowość to seksualność. I te ok. 30-latki wolą brak równouprawnienia niż wzięcie odpowiedzialnosci za swoje kontakty męsko-damskie. Zaczyna się od podrywu, gdzie same na początku stawiają się w pozycji "kierowanej" (1 krok), przez rozwój związku, gdzie często nie potrafią sensownie domagać się swojego jak i zrezygnować z marzycielskich oczekiwań) po małżeńśtwo, gdzie wchodzą w rolę rodziców i wolą to niż bolesne zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 14:21 444a napisał: > Po prostu widząc, że na tym forum spojrzenie jest właściwie tylko ze strony > feministycznej (poza "PolskąPotęgąŚwiatową"), staram się pokazać drugą stronę > medalu. Ile to razy tutaj wylewano żale jacy to w Polsce faceci są > niedobrzy, pijacy, patriarchalni itd. itp. Dlatego postanowiłeś skorzystać z okazji, żeby dokopać tylko kobietom? > Obawiam się, że jednak większość tak. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. > O ile "niewykształcona" chce mieć kogoś zaradnego-bogatego, ciekawego i > "dobrego" to "wykształcona" chce mieć takiego co ma "ciekawą pracę", w miarę > dobrze płatną, umie rozbawić każde towarzystwo, zna się trochę na sztuce, > zabiera do teatru, "romantyk, ale silny i zaradny", "męski i czuły", "odważny, > ale bez brawury" itd. itp. Ale co jest złego w tym, że ludzie mają wyższe wymagania? Poza tym te wymagania są uwarunkowane kulturowo, wynikają z indywidualnych cech jednostki, wychowania etc. Wykształcenie to nie jedyny czynnik. Ludzie mają prawo stawiać poprzeczkę tak wysoko, jak chcą. Oczywiście, przesada nie jest nigdzie wskazana. Trzeba wybrać cechy ważniejsze i te mniej ważne. Zauważ, że osoby wykształcone nie zawsze patrzą na portfel, tylko na pasję, intelekt, kulturę. Nie da się wszystkich przypisać do dwóch grup, bo świat nie jest czarno- biały. Zbyt niskie wymagania pociągają za sobą przykre skutki. Czy osoba, która oczekuje, że mąż będzie ją utrzymywał i jest to jej jedyny warunek, będzie szczęśliwa, gdy takiego znajdzie, choć ten okaże się być gburem? > A przede wszystkim to polskim kobietom brakuje działania "w tych sprawach". To jest częściowo prawda, ale przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w ogromnym wpływie Kościoła i wychowywaniu dziewczynek w taki, a nie inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 14:37 > > Po prostu widząc, że na tym forum spojrzenie jest właściwie > > tylko ze strony feministycznej (poza "PolskąPotęgąŚwiatową") Jakby nie bylo jestesmy na Forum FEMINIZM, a Waldek to folklor tego forum. > > A przede wszystkim to polskim kobietom brakuje działania > > "w tych sprawach". > To jest częściowo prawda, ale przyczyn takiego stanu rzeczy należy > szukać w ogromnym wpływie Kościoła i wychowywaniu dziewczynek w > taki, a nie inny sposób. Ale i tak jeden nazwie te sama kobiete: "Krolewna z drewna", a drugi: "rozwiazla wyuzdana dziwka" Wszystko zalezy od pogladow i zapatrywan mezczyzny, ktory ZAWSZE czuje sie uprawniony do dokonywania oceny kobiety. Nie tylko partnerki, czy kandydatki na partnerke, ale ogolu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 23:41 > Ale i tak jeden nazwie te sama kobiete: "Krolewna z drewna", > a drugi: "rozwiazla wyuzdana dziwka" Widzisz, gdyby faceci przy podrywie tak podchodzili do sprawy to by nie było dzieci. Rozumiem, że doceniasz teraz wysiłki mężczyzn... Zresztą podryw to dopiero 1 krok, a są jeszcze następne. > Wszystko zalezy od pogladow i zapatrywan mezczyzny, ktory ZAWSZE > czuje sie uprawniony do dokonywania oceny kobiety. Rany, czy tobie naprawdę wydaje sie, że kobiety nie oceniają mężczyzn równie często? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Aha, 25.12.07, 23:44 > Wszystko zalezy od pogladow i zapatrywan mezczyzny, ktory ZAWSZE > czuje sie uprawniony do dokonywania oceny kobiety. Wszystko zależy od meżczyny? Gdzie "siła woli" kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Aha, 26.12.07, 13:20 444a napisał: > > Wszystko zalezy od pogladow i zapatrywan mezczyzny, ktory ZAWSZE > > czuje sie uprawniony do dokonywania oceny kobiety. > > Wszystko zależy od meżczyny? Gdzie "siła woli" kobiety? 444a, a jaki wpływ mam na to, że pan Stasio spod budki z piwem komentuje wygląd mój i mojej przyjaciółki? Żaden. Można mu coś powiedzieć, ale ust mu nie zakleję taśmą. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Aha, 26.12.07, 16:49 > > Wszystko zależy od meżczyny? Gdzie "siła woli" kobiety? > 444a, a jaki wpływ mam na to, że pan Stasio spod budki z piwem > komentuje wygląd mój i mojej przyjaciółki? Żaden. Można mu coś > powiedzieć, ale ust mu nie zakleję taśmą. Droga saszenko2, jeśli zależy ci na panu Stasiu spod budki z piwem lub jego koledze, to faktycznie może mieć znaczenie co sobie ten pan pomyśli. Ale jeśli zależy ci na kims kulturalnym, to wystarczy raczej "aktywne działanie" i szacunek wobec siebie - tzn. nie zgadzanie się na rzeczy uwłaczające (uwaga: uwłaczając nie jest poznanie kogoś na ulicy... albo przyznanie w czymś racji) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 11:12 > Rany, czy tobie naprawdę wydaje sie, że kobiety nie oceniają > mężczyzn równie często? Wlasnie caly czas stawiasz kobietom z tego powodu zarzuty. Nie powinny oceniac, miec wysokich wymagan, oczekiwan i pragnien, tylko brac pierwszego, ktory ja zechce. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 16:34 > Wlasnie caly czas stawiasz kobietom z tego powodu zarzuty. Czy ty nie stawiasz ich cały czas męzczyznom? Piszę, że jeśli ktoś jest samotny to raczej sam za to odpowiada a nie "mężczyźni" (nie odpowiadają za całe zło świata...). Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 17:43 Teza watku brzmi: "Czy te niewyksztalcone nieambitne i zamezne sa szczesliwe?" A to twoja pierwsza wypowiedz na temat. O co ci w niej chodzi w zwiazku z teza? > > Wlasnie caly czas stawiasz kobietom z tego powodu zarzuty. > > Czy ty nie stawiasz ich cały czas męzczyznom? "Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 444a 22.12.07, 12:52 Odpowiedz Problem "samotnych, wykształconych" polega cały czas na starej zasadzie księcia z bajki. Zawsze chcą mieć kogoś "bardziej". Poza tym, faceci tez już nie są głupi i nie mają ochoty oddawać zbyt wiele zasamo pieprzenie i obiadki. Czy Polak przy Polce czuje się dobrze? Jak partner? Czy średnio ładne i pewnie bardziej wyemancypowane brytyjki nie potrafią lepiej zadbać o mężczyznę?" > Piszę, że jeśli ktoś jest samotny to raczej sam za to odpowiada a > nie "mężczyźni" (nie odpowiadają za całe zło świata...). Z twoich wywodow wynika, ze winne sa kobiety bo maja wysokie wymagania, a z moich i z wypowiedzi innych forumowiczek , ze kobiety wola byc nieszczesliwe z powodu braku odpowiedniego mezczyzny niz z powodu posiadania nieodpowiedniego. I tylko tyle. Czy oburza cie stwierdzenie, ze bywaja nieodpowiedni mezczyzni? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 21:41 > A to twoja pierwsza wypowiedz na temat. O co ci w niej chodzi w > zwiazku z teza? Jesli juz trzeba wyjasniać. Napisałem o przyczynach samotności opisanej w artykule. > Z twoich wywodow wynika, ze winne sa kobiety bo maja wysokie > wymagania, > a z moich i z wypowiedzi innych forumowiczek , ze kobiety wola byc > nieszczesliwe z powodu braku odpowiedniego mezczyzny niz z powodu > posiadania nieodpowiedniego. I tylko tyle. Z moich wynika tyle, że są samotne bo mają nierealne wymagania, czesto wyższe niż to co same oferują. Pieniądze i mgr czy dr nie oznaczają jeszcze, że dana osoba aktywnie działa w tej sferze, że chce się z nią być, a raczej powodują zwiększenie wymagań wobec partnera. Że są samotne nie "przez mężczyzn" "pana Stasia spod budki z piwem", ale z powodu własnych działań lub zaniechań spowodowanych między innymi brakiem woli do zmiany sytuacji (to kosztuje). Odniosłem wrażenie, że właśnie problem samotności został sprowadzony do "pana Stasia spod budki", to jest właśnie zwalenie na facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 23:19 > Odniosłem wrażenie, że właśnie problem samotności został > sprowadzony do "pana > Stasia spod budki", to jest właśnie zwalenie na facetów. Dobrze kombinujesz. Pan Stasio to sasiad naszej niesczesliwie wyksztalconej, ktora widzi go jak zataczajac sie wraca do domu, a pozniej slyszy awanture, placzace dzieci, a rano widzi posiniaczona jego zone. to powoduje, ze samotne jednak sa z tego powodu > Że są samotne nie "przez mężczyzn" "pana Stasia spod budki z > piwem", ale z > powodu własnych działań lub zaniechań spowodowanych między > innymi brakiem woli > do zmiany sytuacji (to kosztuje). Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 01:00 > Dobrze kombinujesz. Pan Stasio to sasiad naszej niesczesliwie > wyksztalconej, ktora widzi go jak zataczajac sie wraca do domu, a > pozniej slyszy awanture, placzace dzieci, a rano widzi posiniaczona > jego zone. > > to powoduje, ze samotne jednak sa z tego powodu Czyli, że jedyni, z którymi mogłaby się związać "wykształcona" są koledzy pana Stasia? Innych mężczyzn już nie zauważa. No, być może spieprzyli na zachód i tam się pożenili... Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 20:02 444a napisał: > > Dobrze kombinujesz. Pan Stasio to sasiad naszej niesczesliwie > > wyksztalconej, ktora widzi go jak zataczajac sie wraca do domu, a > > pozniej slyszy awanture, placzace dzieci, a rano widzi posiniaczona > > jego zone. > > > > to powoduje, ze samotne jednak sa z tego powodu > > Czyli, że jedyni, z którymi mogłaby się związać "wykształcona" są koledzy pana > Stasia? > Innych mężczyzn już nie zauważa. No, być może spieprzyli na zachód i tam się > pożenili... A nie zauważyłeś, że w Polsce sporym problemem jest alkoholizm i przemoc ze strony mężczyzn? Nie dostrzegasz problemu w postaci patriarchalnego podziału ról w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 00:00 > A nie zauważyłeś, że w Polsce sporym problemem jest alkoholizm Jaki procent społeczeństwa to alkoholicy? Wiesz? Ano ok. 10%. Z tego, jaki proc. mężczyzn "wystaje pod budka z piwem"? Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że feministki to w zasadzie głównie lesbijki, bo ileś tam (pewnie wiecej niż 10%) nimi jest. i > przemoc ze strony mężczyzn? Zauwazyłem, ale co to ma do sprawy "samotnych wykształconych"? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 22:57 444a napisał: > > A nie zauważyłeś, że w Polsce sporym problemem jest alkoholizm > > Jaki procent społeczeństwa to alkoholicy? Wiesz? Ano ok. 10%. Z tego, jaki proc > . > mężczyzn "wystaje pod budka z piwem"? > > Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że feministki to w zasadzie głównie lesbijki, > bo ileś tam (pewnie wiecej niż 10%) nimi jest. > > i > > przemoc ze strony mężczyzn? > > Zauwazyłem, ale co to ma do sprawy "samotnych wykształconych"? A ma. Osoby wykształcone, posiadające pracę, własne mieszkanie, nie muszą się wiązać z pierwszym lepszym facetem, który ma zwyczaj leżenia z piwem przed telewizorem. Nie muszą się też godzić na przemoc domową, są bardziej świadome, niezależne. Nie muszą się godzić na stereotypowy podział ról. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:23 > > i > > > przemoc ze strony mężczyzn? > > > > Zauwazyłem, ale co to ma do sprawy "samotnych wykształconych"? > > A ma. Osoby wykształcone, posiadające pracę, własne mieszkanie, nie > muszą się wiązać z pierwszym lepszym facetem, No dobrze, odpada załóżmy 10% potencjalnych alkoholików, albo 25 stosujacych przemoc. Nikt nie nakazuje wiązać się z "pierwszym lepszym". Przecież "samotne wykształcone" nie stoją przed wyborem albo pijak, albo nikt. bo tych "pijacy" są w mniejszości. Moim zdaniem stoją przed wyborem, "szukam aktywnie (m.in. przełamuję stereotypy), dostosowuję się do rzeczywistości (nie znaczy to akcpetuję pijaka, ale zmieniam rzeczywistość), albo czekam na rozwój wypadków". Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:29 no to jak te 35% odpadnie, to zostanie 65% reszty, ktora jest juz najpewniej zajeta. gdyz albowiem kobiet wyksztalconych jest w Polsce wiecej niz mezczyzn. > Moim zdaniem stoją przed wyborem, "szukam aktywnie (m.in. przełamuję > stereotypy), dostosowuję się do rzeczywistości (nie znaczy to akcpetuję pijaka, > ale zmieniam rzeczywistość), a to paradne. jak ja niby zmieniasz? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 01:55 "Jak ją zmieniać?" Nie czekać, aż mężczyźni zrobią to za ciebie. 1. Szukam faceta, jak widzę ciekawego to działam np. podchodzę, nawiązuję rozmowę i staram się umówić na dalsze spotkania. (wiem tak kobiety nie robią nigdy...) Szukam nie opierając się na WŁASNYCH stereotypach. Np. wygląda młodo znaczy niedojrzały, infromatyk - nie pogadasz o niczym, wcięty jak go poznałaś - czyli alkoholik, historyk sztuki - ciekawie opowiada o sztuce, itd. itp. 2. Jak już go mam to wspólnie ustalam zasady - JASNO dla niego je określając w otwartej rozmowie, NIE wymagając domyslania się. Sprawdzam czy nie przesadzam. Wymagam szacunku i SAMA bronię się przed przekraczaniem granic. Jeśli trzeba odchodzę - mając pewność, że było się uczciwym. (będąc nieuczciwym tez lepiej odejść...) 3. Sprawdzam czy oboje się zroumieliśmy, czy istnieje zgoda co do partnerstwa w czynach. Sprawdzam czy ISTOTNE sprawy a budzące partnerski niepokój zmieniły się. Uwaga, człowiek się z reguły nie zmieni, ale może się zmienić jego podejście. Np. będzie na zmianę robił kolacje, ale i tak będzie robił to dopiero na rozkaz. itd.itp. Naprawdę SPOTYKAMY LUDZI PODOBNYCH SOBIE. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta pierdupierdu 29.12.07, 05:45 "Stosunkowo wysoki wzrost poziomu wyksztalcenia dotyczy kobiet. W 1988 r. tylko polowa z nich miala wyksztalcenie ponadpodstawowe, w 2002 r. juz 62%. Kobiety tez czesciej niż mezczyzni maja ukonczona szkole co najmniej srednia, a prawie 11% skonczylo studia; mezczyzni natomiast czesciej pozostaja przy wyksztalceniu zasadniczym zawodowym (ponad 41%), a tylko niecale 6% posiada wyksztalcenie wyzsze." www.becikowe.com/?sr=demografia/strukturaplci.htm Prawie dwa razy wiecej kobiet niz mezczyzn w Polsce ma wyzsze wyksztalcenie. Wobec powyzszego swoje teorie - zwlaszca, jesli zamierzasz je przedstawic tej polowie kobiet, dla ktorych wyksztalconych Polakow brak - mozesz sobie wsadzic gleboko w dupsko. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Nie rób nic, niczego nie zmieniaj 29.12.07, 10:03 Ależ oczywiście, partner ma mieć nie tylko idalnie równe wykształcenie (bo inaczej jest pijakiem), ale do tego chodzić do tej samej grupy na studiach - inaczej nie będzie można go poznać, bo drogą do poznania kogoś ciekawego jest siedzenie na dupie i narzekanie, że faceci się be. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Nie rób nic, niczego nie zmieniaj 29.12.07, 19:15 444a napisał: partner ma mieć nie tylko idalnie równe wykształcenie (bo > inaczej jest pijakiem) Ktoś tak pisał? , ale do tego chodzić do tej samej grupy na studiach Ktoś to pisał? > inaczej nie będzie można go poznać, bo drogą do poznania kogoś ciekawego jest > siedzenie na dupie i narzekanie, że faceci się be. A skąd wiesz, czego autorka próbowała, mądralo? Drogą poznania kogoś ciekawego jest według ciebie obniżenie wymagań do zera? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Nie rób nic, niczego nie zmieniaj 30.12.07, 00:23 > Ktoś to pisał? Nie wprost, ale prawie: >>>>>> > Odniosłem wrażenie, że właśnie problem samotności został > sprowadzony do "pana > Stasia spod budki", to jest właśnie zwalenie na facetów. Dobrze kombinujesz. Pan Stasio to sasiad naszej niesczesliwie wyksztalconej, ktora widzi go jak zataczajac sie wraca do domu, a pozniej slyszy awanture, placzace dzieci, a rano widzi posiniaczona jego zone. > Czyli, że jedyni, z którymi mogłaby się związać "wykształcona" są koledzy pana > Stasia? > Innych mężczyzn już nie zauważa. No, być może spieprzyli na zachód i tam się > pożenili... A nie zauważyłeś, że w Polsce sporym problemem jest alkoholizm i przemoc ze strony mężczyzn? Nie dostrzegasz problemu w postaci patriarchalnego podziału ról w domu? > Zauwazyłem, ale co to ma do sprawy "samotnych wykształconych"? A ma. Osoby wykształcone, posiadające pracę, własne mieszkanie, nie muszą się wiązać z pierwszym lepszym facetem, który ma zwyczaj leżenia z piwem przed telewizorem. Nie muszą się też godzić na przemoc domową, są bardziej świadome, niezależne. Nie muszą się godzić na stereotypowy podział ról. >>>>>>>>>>>> > , ale do tego chodzić do tej samej grupy na studiach > > Ktoś to pisał? Skoro musi mieć przynajmniej równe wykształcenie (jak nie ma to pijak), a jednoczesnie sama go ani nie poderwie, ani nie będzie stroną aktywną w związku, to ma niewielkie szanse poznać kogoś gdzie indziej... Uwaga!!! Dystans! to była ironia. > A skąd wiesz, czego autorka próbowała, mądralo? Z wypowiedzi widać taki obraz "jestem taka super, że nie ma dla mnie odpowiednich facetów, nie mogę schodzić na psy". Aha i wtrącanie osobistych wątków nie ja zacząłem. Tylko ktoś temat potraktował osobiście i użył agresji przeciw ujawnieniu bolesnej prawdy... > Drogą poznania kogoś ciekawego jest według ciebie obniżenie wymagań do zera? Znajdź mi gdzie to napisałem. Napisałem, że nie nalezy mieć wymagań, których nikt nie jest w stanie spełnić. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Nie rób nic, niczego nie zmieniaj 30.12.07, 15:05 444a napisał: > Dobrze kombinujesz. Pan Stasio to sasiad naszej niesczesliwie > wyksztalconej, ktora widzi go jak zataczajac sie wraca do domu, a > pozniej slyszy awanture, placzace dzieci, a rano widzi posiniaczona > jego zone. Tu już sobie sam dopowiadasz całą historyjkę. Masz jakiś problem w związku z odrzuceniem, to go załatwiaj gdzie indziej, bo nie wyleczysz swojej frustracji, obwiniając za wszystko "wybredne" kobiety. > Skoro musi mieć przynajmniej równe wykształcenie (jak nie ma to pijak), a > jednoczesnie sama go ani nie poderwie, ani nie będzie stroną aktywną w związku, > to ma niewielkie szanse poznać kogoś gdzie indziej... Uwaga!!! Dystans! to była > ironia. Ty naprawdę uważasz, że ktoś postrzega osoby z niższym wykształceniem jako pijaków? Sam to wymyśliłeś, żeby móc psioczyć, jakie to kobiety podłe, wymagające, pasywne. No właśnie, od jęczenia na forum, że kobiety są takie, siakie i owakie, skorzystaj ze swojej rady i poszukaj sobie kogoś, zamiast czekać na księżniczkę na białym koniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta pierdzielisz, 444 30.12.07, 00:05 prosimy o wyjasnienie jak sie ma fakt "dwa razy wiecej kobiet niz mezczyzn legitymuje sie wyzszym wyksztalceniem" do teoryjki "spotykamy ludzi podobnych sobie" (zakladamy, ze chodzi o spotkanie w proporcjach 1:1, a nie, ze na jednego pana przypadaja dwie panie). Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: pierdzielisz, 444 30.12.07, 00:28 Lolyty. Podobni sobie nie oznacza "idealnie równe zarobki, zaświadczenia o wykształceniu, ten sam zasób wiedzy na te same tematy itd." ale podobne charaktery/osobowości - czyli to co najważniejsze w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: pierdzielisz, 444 30.12.07, 00:38 skarbie, tak sobie teoretyzujesz, czy przerabiales to w praktyce? to pytanie retoryczne wlasciwe, widac, ze basnie wymyslasz. nikt nie mowi o identycznym wyksztalceniu i zasobie wiedzy. ALE juz stosunek do wyksztalcenia (niekoniecznei nawet takiego z papierkiem, rownei dobrze ktos moze miec jakas pasje, ktorej w szkolach nie ucza) i wiedzy - a to ma znaczenie. Zwlaszcza w momencie, w ktorym, imaginuj sobie, taka para ma dzieci i trzeba jakso je do zycia przygotowac. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: pierdzielisz, 444 30.12.07, 15:10 lolyta napisała: > skarbie, tak sobie teoretyzujesz, czy przerabiales to w praktyce? > to pytanie retoryczne wlasciwe, widac, ze basnie wymyslasz. > nikt nie mowi o identycznym wyksztalceniu i zasobie wiedzy. ALE juz stosunek do > wyksztalcenia (niekoniecznei nawet takiego z papierkiem, rownei dobrze ktos moz > e > miec jakas pasje, ktorej w szkolach nie ucza) i wiedzy - a to ma znaczenie. > Zwlaszcza w momencie, w ktorym, imaginuj sobie, taka para ma dzieci i trzeba > jakso je do zycia przygotowac. > Dokładnie. Lolyta, dobrze to ujęłaś. Nikt nie poszukuje partnera, który ukończył te same fakultety, chodzi o jakieś zbliżenie płaszczyzn komunikacji. Jeśli ktoś ma gdzieś wykształcenie, nie interesuje się kulturą, polityką, to jak z takim kimś można porozmawiać nt. nowej książki Olgi Tokarczuk albo pójść do teatru? Nie każdy mężczyzna z niższym wykształceniem ogranicza swe horyzonty myślowe, zdarza się, że interesuje go polityka, literatura. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Pracujesz w "Pani Domu"? 29.12.07, 20:40 444a napisał: > "Jak ją zmieniać?" > > Nie czekać, aż mężczyźni zrobią to za ciebie. > > 1. Szukam faceta, jak widzę ciekawego to działam np. podchodzę, nawiązuję > rozmowę i staram się umówić na dalsze spotkania. (wiem tak kobiety nie robią > nigdy...) > Szukam nie opierając się na WŁASNYCH stereotypach. Np. wygląda młodo znaczy > niedojrzały, infromatyk - nie pogadasz o niczym, wcięty jak go poznałaś - czyli > alkoholik, historyk sztuki - ciekawie opowiada o sztuce, itd. itp. > > 2. Jak już go mam to wspólnie ustalam zasady - JASNO dla niego je określając w > otwartej rozmowie, NIE wymagając domyslania się. Sprawdzam czy nie przesadzam. > Wymagam szacunku i SAMA bronię się przed przekraczaniem granic. > Jeśli trzeba odchodzę - mając pewność, że było się uczciwym. (będąc nieuczciwym > tez lepiej odejść...) > > 3. Sprawdzam czy oboje się zroumieliśmy, czy istnieje zgoda co do partnerstwa w > czynach. Sprawdzam czy ISTOTNE sprawy a budzące partnerski niepokój zmieniły > się. Uwaga, człowiek się z reguły nie zmieni, ale może się zmienić jego > podejście. Np. będzie na zmianę robił kolacje, ale i tak będzie robił to dopier > o > na rozkaz. > > itd.itp. > > Naprawdę SPOTYKAMY LUDZI PODOBNYCH SOBIE. Czyżbyś pracował dla jakiegoś kolorowego poradnika dla kobiet? Teraz przetłumacz te swoje "złote" rady na pierwszą osobę, wciel je w życie i przestań zionąć nienawiścią wobec kobiet, które nie wybierają pierwszego lepszego i panów, którzy mają wyższe wykształcenie. Rozwiążesz swój problem, znikną frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Pracujesz w "Pani Domu"? 29.12.07, 23:56 Tak, pracuję dla Playboya... A co do nienawiści, to ewidentnie widać, że tkwi ona w tobie, tyle, że jest skierowana wobec mężczyzn. Wszystko może stać powodem do oskarżenia - mężczyzny. Nie ma też co liczyć na kontrargumenty poza "nienawidzisz". Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Pracujesz w "Pani Domu"? 30.12.07, 15:12 444a napisał: > Tak, pracuję dla Playboya... > A co do nienawiści, to ewidentnie widać, że tkwi ona w tobie, tyle, że jest > skierowana wobec mężczyzn. Wszystko może stać powodem do oskarżenia - mężczyzny > . > Nie ma też co liczyć na kontrargumenty poza "nienawidzisz". A jakiż wachlarz argumentów prezentujesz sam, upatrując winę wszelakiego zła w tym, że kobieta jest bierna, ma za wysokie wymagania i sama nie rozpoczyna znajomości. To jest dopiero bogactwo argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:35 444a napisał: > > > i > > > > przemoc ze strony mężczyzn? > > > > > > Zauwazyłem, ale co to ma do sprawy "samotnych wykształconych"? > > > > A ma. Osoby wykształcone, posiadające pracę, własne mieszkanie, nie > > muszą się wiązać z pierwszym lepszym facetem, > > No dobrze, odpada załóżmy 10% potencjalnych alkoholików, albo 25 stosujacych > przemoc. Nikt nie nakazuje wiązać się z "pierwszym lepszym". > Przecież "samotne wykształcone" nie stoją przed wyborem albo pijak, albo nikt. > bo tych "pijacy" są w mniejszości. > > Moim zdaniem stoją przed wyborem, "szukam aktywnie (m.in. przełamuję > stereotypy), dostosowuję się do rzeczywistości (nie znaczy to akcpetuję pijaka, > ale zmieniam rzeczywistość), albo czekam na rozwój wypadków". Ilu panów w Polsce jest otwartych na partnerstwo? Ale takie prawdizwe, a nie w stylu kolorowych tabloidów, ktore mówią, że w ostateczności, to czasami mozna go poprosić o wyniesienie śmieci. Osoby wykształcone mają nieco wyższe aspiracje aniżeli gotowanie pomidorowej, więc zdarza im się oczekiwać partnerstwa, a z tym nie jest najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 01:37 > Ilu panów w Polsce jest otwartych na partnerstwo? Naprawdę wielu. Spośród moich znajomych chyba wszyscy. A tak na boku, partnerstwo nie polega tylko na tym, że ma się takie samo wykształcenie, albo równo dzieli przygotowywaniem obiadków/ obciążeniem pracą. Polega w znacznej mierze na komunikacji - z tym kobiety naprawdę mają problem wobec meżczyzn, bo facet owszem wyniesie śmiecie, ale nie jak mu się mówi "trzeba sprzątac po sobie", tylko "wynieś śmiecie, bo kosz jest pełen". Domaganie się żeby partner domyślał się o co chodzi (jak się nie domyśla to nie kocha...) też jest nagminne. "Obieg informacji podstawą demokracji" Partnerstwo to też rezygncja z przywilejów uległości - nie można dialogu prowadzić z pozycji "kobiety". W sytuacji konfliktowej, a taki ezawsze się zdarzają, trzeba bronić swojego"ja" i szukac argumentów a nie mieć pretensje do partnera, że "jest taki". Nie wymgać że w sporze dwojga osób będzie bronił przed sobą samym. Trzeba też umieć odejść. Niestety zauważyłem, że także młode kobiety robią wiele, żeby przynajmniej zachowac pozory bycia z kimś. Po co? Przecież nie dla potencjalnych interesujących nieznajomych. Nie jest to też oznaką niezależności. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 20:49 444a napisał: > > Ilu panów w Polsce jest otwartych na partnerstwo? > > Naprawdę wielu. Spośród moich znajomych chyba wszyscy. To chyba żyjesz w jakimś wyjątkowym środowisku, ale pozostaje jeszcze opcja, że od słów do czynów droga daleka jak z Warszawy do Rudnogorska. > > > A tak na boku, partnerstwo nie polega tylko na tym, że ma się takie samo > wykształcenie, albo równo dzieli przygotowywaniem obiadków/ obciążeniem pracą. Ależ oczywiście, że nie polega na takim samym wykształceniu. Czyżbyś to dopiero odkrył i dzielisz się z nami tym radosnym odkryciem? No właśnie, dzieli się po równo pracą i obowiązkami, a wielu panów owszem chce partnerstwa, ale w wersji, czasami wbiję gwóźdź, wyniosę śmieci, no i może wyjątkowo coś ugotuję. > > Polega w znacznej mierze na komunikacji - z tym kobiety naprawdę mają problem > wobec meżczyzn, bo facet owszem wyniesie śmiecie, ale nie jak mu się mówi > "trzeba sprzątac po sobie", tylko "wynieś śmiecie, bo kosz jest pełen". A panowie nie mają już czego nadrabiać w komunikacji, bo są po prostu jej mistrzami. Ja również nie lubię jakichś podtekstów, wolę konkrety, a nie dąsanie się o nie wiadomo o co. > > Domaganie się żeby partner domyślał się o co chodzi (jak się nie domyśla to nie > kocha...) też jest nagminne. Niektórzy panowie też liczą, że ktoś sam wpadnie na to, co mają na myśli, więc problem z komunikacją jest szerszy. Prezentujesz go w bardzo okrojonej wersji. > > "Obieg informacji podstawą demokracji" > > Partnerstwo to też rezygncja z przywilejów uległości - nie można dialogu > prowadzić z pozycji "kobiety". W sytuacji konfliktowej, a taki ezawsze się > zdarzają, trzeba bronić swojego"ja" i szukac argumentów a nie mieć pretensje do > partnera, że "jest taki". Nie wymgać że w sporze dwojga osób będzie bronił prze > d > sobą samym. > > Trzeba też umieć odejść. Niestety zauważyłem, że także młode kobiety robią > wiele, żeby przynajmniej zachowac pozory bycia z kimś. Po co? Przecież nie dla > potencjalnych interesujących nieznajomych. Nie jest to też oznaką niezależności > . Z tym trwaniem w toksycznych związkach to, niestety, prawda. To wynika z presji społecznej, wpływu Kościoła i ogólnie przyjętej zasady, że trzeba być ze sobą do końca. Poza tym, pozostaje często zależność finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 00:00 > Z tym trwaniem w toksycznych związkach to, niestety, prawda. To > wynika z presji społecznej, wpływu Kościoła i ogólnie przyjętej > zasady, że trzeba być ze sobą do końca. Poza tym, pozostaje często > zależność finansowa. Pewnie, to co złe zależy wyłącznie od innych... Rozumiem, że za bicie żony nie odpowiada mąż tylko "presja społeczna" a do tego kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 15:14 444a napisał: > > Z tym trwaniem w toksycznych związkach to, niestety, prawda. To > > wynika z presji społecznej, wpływu Kościoła i ogólnie przyjętej > > zasady, że trzeba być ze sobą do końca. Poza tym, pozostaje często > > zależność finansowa. > > Pewnie, to co złe zależy wyłącznie od innych... > Rozumiem, że za bicie żony nie odpowiada mąż tylko "presja społeczna" a do tego > kościół. Oczywiście, że odpowiada mąż, ale to wszystko jest ze sobą powiązane. Bije, bo czuje się bezkarny, bo nie istnieje presja społeczna, która by go za to potępiała. Natomiast potępia się kobiety, które przysięgały, a odchodzą, gdy zostaną pobite, taka sytuacja ma miejsce zwłaszcza w małych miasteczkach. No i dochodzi do tego Kościół, który promuje postawę, że "trzeba nieść krzyż Pański". Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 20:00 <Że są samotne nie "przez mężczyzn" "pana Stasia spod budki z piwem", <ale z <powodu własnych działań lub zaniechań spowodowanych między innymi <brakiem woli do zmiany sytuacji (to kosztuje). A panowie odtrącani są już na tyle wspaniali i doskonali, że nie muszą się w ogóle zmieniać i nad sobą pracować. Postanowili zaoszczędzić energię. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 00:02 > A panowie odtrącani są już na tyle wspaniali i doskonali, "A u was murzynów biją" Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 19:45 444a napisał: > > Wlasnie caly czas stawiasz kobietom z tego powodu zarzuty. > > Czy ty nie stawiasz ich cały czas męzczyznom? > > Piszę, że jeśli ktoś jest samotny to raczej sam za to odpowiada a nie > "mężczyźni" (nie odpowiadają za całe zło świata...). Podobnie jak kobiety nie są winne wszystkim nieszczęściom świata. Masz tendencję do robienia z kobiet cyklistów, którzy odpowiadają za wszelkie nieszczęścia świata, a panowie są bez skazy, biedni, bo kobiety, którym okazali zainteresowanie, nie zawsze postanowiły się z nimi związać, choć są stanu wolnego. Stawiają swoim partnerom wysokie wymagania. Przypisywanie jakiejkolwiek grupie odpowiedzialności za wszystko dookoła jest nadużyciem. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 21:32 > Podobnie jak kobiety nie są winne wszystkim nieszczęściom świata. > Masz tendencję do robienia z kobiet cyklistów, którzy odpowiadają za > wszelkie nieszczęścia świata, a panowie są bez skazy, Gdzie ja to napisałem? I czy dopuszczasz myśl, że przypisujesz mi rzeczy o których sama myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 23:30 > Dlatego postanowiłeś skorzystać z okazji, żeby dokopać tylko > kobietom? Czy napisanie co uważam za główną przyczynę jest "dokopywaniem"? "Chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie" - jak wygląda(łaby) realizacja tego w wydaniu feministycznym? Skoro jest jakaś grupa "wykształconych samotnych" to może jest samotna z powodu własnych działań? > Ale co jest złego w tym, że ludzie mają wyższe wymagania? Boże, pisałem wyraźnie, samo posiadanie wymagań to nic złego, sęk w tym, że "samotne, wykształcone" mają często nierealne, a przyczyny tego są spowodowanie często pragnieniem bycia z kims "bardziej od siebie". Zauważ, że osoby wykształcone nie > zawsze patrzą na portfel, tylko na pasję, intelekt, kulturę. Zauważyłem, że znaczy to dziś tyle co kiedyś "pirat, podróżnik, bohater" - ogólnie wymyślony ideał. Pasja, hmm założę się, że informatyka, czy mechanika samochodowa odpadają. Zresztą jak będzie miał pasję to okaże się, że nie pasuje znowu coś innego. Bo i tak wymagania te sprowadzają się do tego, że a) ma mieć społecznie powazany zawód/pozycję społeczną (śmieciarz, barman, sprzatacz, ochroniarz na recepcji itd. u p. mgr nie mają szans) b) ma zabawiać partnerkę w zyciu prywatnym - czyli być "czarujący"-mając jednocześnie odpowiednią pasję, zawsze! rozumieć (w drugą stronę to nie działa) itd. słowem spełniać wyobrażenia "kogoś interesującego" (ile z tych samotnych kształconych jest interesująca?) c) ma jej nie przysparzać "kłopotów" w sensie zmiany przywyczajeń, ma lubic psiapsiuły, kochać pieska, mamusię, lubic góry/domator, pochodzić z "dobrego domu", i żadnych problemów w jego zyciu. > To jest częściowo prawda, ale przyczyn takiego stanu rzeczy należy > szukać w ogromnym wpływie Kościoła i wychowywaniu dziewczynek w > taki, a nie inny sposób. Od lat sondaże wskazują, że mężczyźni akceptują aktywne działanie kobiet w tej sferze, więc z tym wpływem kościoła to nie przesadzaj. Połowa Polaków akcetuje aborcję, większość prezerwatywy, in vitro itd. Owszem kk jest konserwatywny, ale nie zwalaj na niego wszystkiego. To raczej sprawa wzięcia odpowiedzialności za swoje działanie w tej delikatnej sferze. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 10:43 > a) ma mieć społecznie powazany zawód/pozycję społeczną > (śmieciarz, barman, sprzatacz, ochroniarz na recepcji itd. > u p. mgr nie mają szans) jezeli nawet dostaja taka szanse to efekty sa wlasnie jak ponizej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=669&w=67013697 Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 10:53 > a) ma mieć społecznie powazany zawód/pozycję społeczną > (śmieciarz, barman, sprzatacz, ochroniarz na recepcji itd. < u p. mgr nie mają szans) Jezeli nawet dostal taka szanse, to wlasnie tak to sie konczy. Jakie bedzie ostateczne rozwiazanie w tym zwiazku? Czy ta kobieta jest naprawde DUZO szczesliwsza od samotnej? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=669&w=67013697 Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 16:31 Po pierwsze "na podstawie jednostkowych przykładów budujesz kategorycznie obowiązujące teorie". Po drugie, godne to wykształciucha zrównywać zawód wykonywany z poziomem kultury, inteligencji, czy nawet wiedzy. Po trzecie, ile razy trzeba powtarzać, że nie chodzi o brak jakichkolwiek wymagań, tylko o realne wobec tego co się samej prezentuje? Po czwarte, problem tej kobiety z forum tkwi pewnie w tym, że związała się z człowiekiem dla kasy/"bezpieczeństwa", a nie np. zblizonych - (uwaga zbliżony nie znaczy taki sam!) wspólnych wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 17:59 > Po pierwsze "na podstawie jednostkowych przykładów budujesz > kategorycznie obowiązujące teorie". No coz, gram twoimi kartami. To tylko twoje prawo te jednostkowe przyklady? "Re: link 444a 26.12.07, 00:07 Odpowiedz "Wychowując potomstwo, kobieta wcześniej niż mężczyzna uczy się rozszerzać swą miłującą opiekuńczość poza granice własnego” ja” na inną istotę," Pięknie, tyle, że równie dobrze może nie "uczyć się" ale nie zauważać odrębności córki od niej samej. Powiększenie ja może być też w formie właśnie totalitarnej - odmawiając potomstwu odrębności." > Po drugie, godne to wykształciucha zrównywać zawód wykonywany z > poziomem kultury, inteligencji, czy nawet wiedzy. 0bjasnij jakos to zdanie, bo nie lapie o co ci chodzi. > Po trzecie, ile razy trzeba powtarzać, że nie chodzi > o brak jakichkolwiek > wymagań, tylko o realne wobec tego co się samej prezentuje? a to stwierdzenia jak sie ma do pytania: czy p. mgr zechce smieciarza? > Po czwarte, problem tej kobiety z forum tkwi pewnie w tym, że związała się z > człowiekiem dla kasy/"bezpieczeństwa", a nie np. zblizonych - (uwaga zbliżony > nie znaczy taki sam!) wspólnych wartości. > Po czwarte, problem tej kobiety z forum tkwi pewnie w tym, > że związała się z człowiekiem dla kasy/"bezpieczeństwa", > a nie np. zblizonych - (uwaga zbliżony > nie znaczy taki sam!) wspólnych wartości. Przeciez pisze, ze bardzo go kocha, wiec pewnie nie byla zbyt wymagajaca? - nie rozumiem tych "wspolnych wartosci" w kontekscie wszystkich twoich wypowiedzi w tym watku. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 00:27 > No coz, gram twoimi kartami. To tylko twoje prawo te jednostkowe > przyklady? Śmiem sądzić, że podaję przykłady do tez, a nie odwrotnie > "Re: link > 444a 26.12.07, 00:07 Odpowiedz > "Wychowując potomstwo, kobieta wcześniej niż mężczyzna uczy się A to do czego? Czy nadopiekuńczość, zniewolenie umysłu lub lżej zaborczość itd. to "jednostkowe przykłady?" Chodziło o to, że autorka z góry założyła wyłącznie dobry rozwój macierzyństwa, a zycie pokazuje, że często wiąże się to nieodróżnianiem siebie od swojego dziecka-córki. Oczywiście są rózne stopnie takich relacji nie zawsze skrajne, ale moim zdaniem powszechne. Być może artykuł po prostu miał być wyłącznie pozytywny a nie zyciowy. > > Po drugie, godne to wykształciucha zrównywać zawód wykonywany z > > poziomem kultury, inteligencji, czy nawet wiedzy. > > 0bjasnij jakos to zdanie, bo nie lapie o co ci chodzi. To przeczytaj na spokojnie jeszcze raz. > > Po trzecie, ile razy trzeba powtarzać, że nie chodzi > > o brak jakichkolwiek > > wymagań, tylko o realne wobec tego co się samej prezentuje? > > a to stwierdzenia jak sie ma do pytania: czy p. mgr zechce > smieciarza? Ano tak, że znaczek mgr przed nazwiskiem znaczy tylko tyle, że się obroniło pracę magisterską. Nie mówi nic, czy ma się ciekawą osobowość, ceni w ludziach dobro, ma się szerokie horyzonty myślowe itd. To tylko jedna ze składowych atrakcyjności partnera-męża-ojca dziecka. "Pani mgr" powinna wiedzieć czy w danym przypadku warto zwiazac się ochroniarzem, który choć ma "niewyjściową" robotę to jest np. inteligentny, oczytany (w robocie może czytać:) Być może nie warto. Jeśli z góry zakłada, że taki odpada to zawęża sobie krąg znajomości. A w zyciu bywa tak, że jak się już raz ustaliło "niepodważalne zasady doboru partnera" to później dochodzą inne - za wysoki/kurdupel, brzydkie nazwisko, ma małego, za mało zarabia, sierota z DD, nie lubi podróżować itp. W efekcie nie podoba się nikt. Ludzie i tak najczęściej wiążą się z podobnymi sobie, podobnymi pod względem mentalnym lub "pasujace do siebie przeciwieństwa" rzadko bywa jednak tak, że mało inteligentny(a) wiąże się z bardzo inetligentn(ą)ym chodzi raczej o otwarty-zamknięta, lekkomyślny-poważna, oszczedna-rozrzutny, introwertyczka-ekstrawertyk itd. > > Po czwarte, problem tej kobiety z forum tkwi pewnie w tym, > Przeciez pisze, ze bardzo go kocha, wiec pewnie nie byla zbyt > wymagajaca? - nie rozumiem tych "wspolnych wartosci" w kontekscie > wszystkich twoich wypowiedzi w tym watku. Pisze, że kocha... pisze, ale z tego co pisze wynika właśnie, że maż odpowiada jej materialnie - zapewnia bezpieczeństwo, a "zakochanie" pojaiwło się znikąd, ot tak. Małżeństwo to nie przypadek, za to możliwe, że dana kobieta nie jest wszystkiego świadoma w swoim zyciu, nie jest świadoma dlaczego związała się ze swoim meżem. Wspólne wartości - czy uważasz, że śmieciarz nie może mieć wspólnych wartości co pani doktor? Czy ich zawód wyznacza ich świadomość, wybór moralny i światopogląd? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 11:29 > Śmiem sądzić, że podaję przykłady do tez, a nie odwrotnie Owszem podajesz przyklady do tez, ale wlasnych, zupelnie innych niz teza watkowa. Zacytuj chociaz jedna wlasna wypowiedz, ze kobieta niewyksztakcona, niesamodzielna, bez ambicji zawodowych i zamezna jest bardziej lub mniej szczesliwa od tej wyksztalconej, ambitnej i samotnej. > > 0bjasnij jakos to zdanie, bo nie lapie o co ci chodzi. > To przeczytaj na spokojnie jeszcze raz. No wlasnie, nie przyjmiesz do wiadomosci, ze mogles napisac cos w sposob malo zrozumialy dla innych i stosujesz obrzydliwy seksistowski protekcjonalizm. > Wspólne wartości - czy uważasz, że śmieciarz nie > może mieć wspólnych wartości co pani doktor? > Czy ich zawód wyznacza ich świadomość, > wybór moralny i światopogląd? No tak moga wspolnie chodzic do kosciola, glosowac na te same partie, i potepiac zdrade i nie krasc. I uwazasz, ze to wystarczy? Ale pokaz mi smieciarza z ktorym mozna poprowadzic dyskusje na temat glebi i perspektywy fresow Giotta w Kosciele sw.Franciszka w Asyzu (nie twierdze, ze to niemozliwe, ale czy dla wszystkich chetnych, takich smieciarzy wystarczy?), czy porozmawiac o nowym tomiku Szymborskiej? To sa zbedne pierdoly?, nie na tym zycie polega? > Ano tak, że znaczek mgr przed nazwiskiem znaczy tylko tyle, że się > obroniło pracę magisterską. Nie mówi nic, czy ma się ciekawą > osobowość, ceni w ludziach dobro, ma się szerokie horyzonty > myślowe itd. To tylko jedna ze składowych > atrakcyjności partnera-męża-ojca dziecka. I z tego wywodu wynika, ze malo ktora kobieta po studiach jest posiadaczka tych zalet, a te samotne to juz tylko kompleks wyzszosci posiadaja?, natomiast mezczyzni od smieciarza poczynajac to i owszem? Statystyki mowia, ze wiecej kobiet niz mezczyzn konczy studia. Czy cala ta nadwyzka wyksztalconych kobiet pozostaje samotna, bo zabraklo dla nich magistrow? No i ta prostacka wypowiedz, ktorej nie chcesz rozwinac. O obiadkach i seksie. Naleza ci sie te "uslugi w zwiazku" jak psu micha, ale to dla ciebie malo, oczekujesz duzo wiecej. Domyslam sie nawet o co ci chodzi. Ale jakos ani slowa, co kobieta "dostaje" w zamian, zwlaszcza za to czego zyczysz sobie procz zupy i seksu? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 00:40 piekielnica1 napisała: > Owszem podajesz przyklady do tez, ale wlasnych, zupelnie innych niz > teza watkowa. Czyli, że łaskawie przyznajesz prawo do zgadzania się z jedyną słuszną tezą, a wszelkie przykłady na tezy przeciwne są zabronione... > Zacytuj chociaz jedna wlasna wypowiedz, ze kobieta niewyksztakcona, > niesamodzielna, bez ambicji zawodowych i zamezna jest bardziej lub > mniej szczesliwa od tej wyksztalconej, ambitnej i samotnej. Mam lepszą propozycję, spróbuj znaleźć gdzie ja to napisałem. > No wlasnie, nie przyjmiesz do wiadomosci, ze mogles napisac cos w > sposob malo zrozumialy dla innych i stosujesz obrzydliwy > seksistowski protekcjonalizm. :))) jak protekcjonalizm to rzecz jasna seksistowski, a sprawiedliwość tylko społeczna Niedługo trzeba będzie definiować czym jest krzesło, albo powietrze, bo stwierdzisz, że nie wiesz o co chodzi. Takie rzeczy tłumaczy się dzieciom. cytat z tajemniczą treścią: (> > Po drugie, godne to wykształciucha zrównywać zawód wykonywany z > > poziomem kultury, inteligencji, czy nawet wiedzy.) > No tak moga wspolnie chodzic do kosciola, > glosowac na te same partie, i potepiac zdrade i nie krasc. > I uwazasz, ze to wystarczy? > Ale pokaz mi smieciarza z ktorym mozna poprowadzic dyskusje Niepotrzebnie zeszło na tego śmieciarza. On jest tylko przykładem. Chodzi o to, że inteligencja i "ciekawość" rozkłada się mniej wiecej po równo w społeczeństwie, więc i wśród "gorzej wykształconych meżzyzn" też jest sporo ciekawych i inteligentych. Możesz śmieciarza zamienić na "matura+2 lata studiów", kierownik zmiany w McDonaldzie. Ale i tak chodzi o nie przywiązywanie się !ponad miarę! do formułki "wykształcenie". Zwłaszcza w sytuacji gdy poziom tegoż bardzo się ostatnio obniżył. Teraz zaczyna się ciekawie: na temat > glebi i perspektywy fresow Giotta w Kosciele sw.Franciszka w Asyzu > (nie twierdze, ze to niemozliwe, ale czy dla wszystkich chetnych, > takich smieciarzy wystarczy?), czy porozmawiac o nowym tomiku > Szymborskiej? > To sa zbedne pierdoly?, nie na tym zycie polega? zostawmy tego śmieciarza Tak, dla dobrego związku to pierdoły, chociaż istotne dla wykształciucha zwracającego uwagę na formę, nie treść. Dla osoby ciekawej, inteligentnej interesującej, liczy się głównie UMIEJĘTNOŚĆ rozmowy, a nie TEMAT! > I z tego wywodu wynika, ze malo ktora kobieta po studiach jest > posiadaczka tych zalet, a te samotne to juz tylko kompleks > wyzszosci posiadaja?, natomiast mezczyzni od smieciarza > poczynajac to i owszem? Nie, tylko tyle, że nie szukają aktywnie - z różnych powodów m.in. takich, że matki wbiły im do głów, że mają czekać na księcia. Uwaga! - nie mężczyźni, ci gremialnie od dawna przyznają kobietom prawo do aktywnego działania w tej sferze. Aktywne działanie oznacza też wystawianie się na ocenę, a to jest przykre i wiele woli uniknąć takiego stresu. > Statystyki mowia, ze wiecej kobiet niz mezczyzn konczy studia. > Czy cala ta nadwyzka wyksztalconych kobiet pozostaje samotna, bo > zabraklo dla nich magistrow? Z twoich wywodów wynika, że tak. że są samotne, bo zabrakło magistrów (a przeciez pani magister nie może wyjść za kogoś kto mgr nie ma). Moim zdaniem przyczyny są inne, ale nie mam ochoty się już powtarzać i 50 razy tłumaczyć tego samego. > Naleza ci sie te "uslugi w zwiazku" jak psu micha, > ale to dla ciebie malo, oczekujesz duzo wiecej. Więcej, wiecej, więcej! > Domyslam sie nawet o co ci chodzi. O co? > Ale jakos ani slowa, co kobieta "dostaje" w zamian, > zwlaszcza za to czego zyczysz sobie procz zupy i seksu? > Przeciez pisałem kilka razy, szeroko pojęte bezpieczeństwo. Czego jeszcze sobie życzę oprócz "zupy i seksu"??? (aha, nie lubię zupy) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 10:23 > Mam lepszą propozycję, spróbuj znaleźć gdzie ja to napisałem. No wlasnie nie napisales, a watek jest na ten temat. Czyli rozpisujemy sie zupelnie o czym innym > :))) jak protekcjonalizm to rzecz jasna seksistowski, > a sprawiedliwość tylko społeczna > Niedługo trzeba będzie definiować czym jest krzesło, albo > powietrze, bo stwierdzisz, że nie wiesz o co chodzi. > Takie rzeczy tłumaczy się dzieciom. Zycze udanych kontaktow interpersonalnych nie tylko z plcia przeciwna. > Niepotrzebnie zeszło na tego śmieciarza. > On jest tylko przykładem. Chodzi o to, > że inteligencja i "ciekawość" rozkłada się mniej wiecej po równo w > społeczeństwie, więc i wśród "gorzej wykształconych meżzyzn" też > Niepotrzebnie zeszło na tego śmieciarza. On jest tylko przykładem. > Chodzi o to, że inteligencja i "ciekawość" rozkłada się mniej > wiecej po równo w społeczeństwie, > więc i wśród "gorzej wykształconych meżzyzn" też jest sporo > ciekawych i inteligentych. fajne slowko "sporo", tak wiele wyjasnia, ale jest malo precyzyjne > Tak, dla dobrego związku to pierdoły, > chociaż istotne dla wykształciucha > zwracającego uwagę na formę, nie treść. Widza, ze masz strasznie duzy kompleks niewyksztalciucha, to mozna latwo naprawic. Zapewniam cie, ze najbardzjej tresciwa tresc podana w formie ogolnie okreslanej "jako nie do przyjecia" potrafi rozwalic niejeden dobrze zapowiadajacy sie zwiazek, a nawet juz istniejacy. Mysle,ze gdybys docenil ten aspekt, nie bylbys tak rozgoryczony, a sukcesy na polu kontaktow damsko-meskich pozwolilyby ci cieszyc sie zyciem. > Ale i tak chodzi o nie przywiązywanie się !ponad miarę! do formułki > "wykształcenie". Zwłaszcza w sytuacji gdy poziom tegoż bardzo się > ostatnio obniżył. Moze zamiast deprecjonowac lepiej uzupelnic?. Watpie bys mial jakiekolwiek trudnosci z przyswajaniem wiedzy. > Dla osoby ciekawej, inteligentnej interesującej, liczy się głównie > UMIEJĘTNOŚĆ rozmowy, a nie TEMAT! I osoby szanujacej rozmowce, zaden, nawet najinteligentniejszy przemadrzalek nie ma szans!! I ilu takich interesujacych znajdziesz wsrod umownych smieciarzy > Nie, tylko tyle, że nie szukają aktywnie - z różnych powodów > m.in. takich, że matki wbiły im do głów, > że mają czekać na księcia. Uwaga! - nie mężczyźni, ci > gremialnie od dawna przyznają kobietom prawo do aktywnego > działania w tej sferze. Czyzbys poza forum byl taki niesmialy, a tu zadna na ciebie niezapolowala? > > Ale jakos ani slowa, co kobieta "dostaje" w zamian, > > zwlaszcza za to czego zyczysz sobie procz zupy i seksu? > Przeciez pisałem kilka razy, szeroko pojęte bezpieczeństwo. A coz to znaczy?, zwlaszcza gdy ta ambitna dobrze zarabia, dbajac o kondycje posiadla sztuki samoobrony, doskonale porusza sie w sferach urzedowo- administracyjnych, finansowo-bankowych, servisowo-technicznych i wszystkich innych przyziemnych sferach. Jestes w stanie zaakceptowac jej samodzielnosc i niezaleznosc w wielu dziedzinach? I razem z nia szukac i pielegnowac wasza wspolna, moze niewielka plaszcyzne dzialania? Kobiety samodzielne, ambitne i wyksztalcone wiedza, ze zwiazek malzenski jest bardzo, bardzo nietrwaly i nawet duza pewnosc wlasciwego wyboru na starcie, nie daje gwarancji szczescia www.rozwod.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=26 Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 21:40 > No wlasnie nie napisales, a watek jest na ten temat. > Czyli rozpisujemy sie zupelnie o czym innym Potrafisz sprecyzować o czym - twoim zdaniem - jest wątek? Nie jest przypadkiem m.in. o przyczynach samotności "wykształconych kobiet"? > Zycze udanych kontaktow interpersonalnych nie tylko z plcia > przeciwna. Dziękuję. Nawzajem. Życzę jakichkolwiek bliskich kontaktów z płcią przeciwną. > Zapewniam cie, ze najbardzjej tresciwa tresc podana w formie ogolnie > okreslanej "jako nie do przyjecia" potrafi rozwalic niejeden dobrze > zapowiadajacy sie zwiazek, a nawet juz istniejacy. Nie czepiaj się drobiazgów. Jak napiszę, że związek zależy od miłości, to ty napiszesz, że nie, bo potrzeba jeszcze cierpliwości. Jak napiszę, że zrozumienia, to ty, że nie, autonomii... > Moze zamiast deprecjonowac lepiej uzupelnic?. Watpie bys mial > jakiekolwiek trudnosci z przyswajaniem wiedzy. Domyślam się, że pijesz do mojego wykształcenia. Jakże to silny argument na udowodnienie twojej nieznanej tezy... > Czyzbys poza forum byl taki niesmialy, a tu zadna na ciebie > niezapolowala? A to kolejny silny argument na poparcie twoich tez... Taaa..., tylko wyjatkowo brzydki i nieśmiały onanista, bez wykształcenia i z oznakami debilizmu jest w stanie dyskutować z piekielnicą1 z forum feminizm... > > Przeciez pisałem kilka razy, szeroko pojęte bezpieczeństwo. > > A coz to znaczy?, Znaczyć może nie tylko dobra materialne, ale i sam fakt istnienia emocjonalnego punktu odniesienia. zwlaszcza gdy ta ambitna dobrze zarabia, dbajac > o kondycje posiadla sztuki samoobrony, uach, gdzie ty widziałaś te zastępy karateczek? Trenowałem trochę i liczba kobiet wynosiła wszędzie najwyżej 10% stanu doskonale porusza sie w > sferach urzedowo- administracyjnych, finansowo-bankowych, > servisowo-technicznych i wszystkich innych przyziemnych sferach. Wszystkich i wszędzie:))), same supermenki w miastach pełnych pijaków... > Jestes w stanie zaakceptowac jej samodzielnosc i niezaleznosc w > wielu dziedzinach? > I razem z nia szukac i pielegnowac wasza wspolna, moze niewielka > plaszcyzne dzialania? Ah, jestem, jestem. > Kobiety samodzielne, ambitne i wyksztalcone wiedza, ze zwiazek > malzenski jest bardzo, bardzo nietrwaly i nawet duza pewnosc > wlasciwego wyboru na starcie, nie daje gwarancji szczescia To samo wiedzą mężczyźni i co z tego? Kończę rozmowę w tym wątku. Widzę różnicę między ostrym porównaniem a obrażaniem, ty tego nie widzisz. Chociaż uległem i zastosowałem trochę twojej broni. W dodatku używasz argumentów poniżej pasa. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:09 > Kończę rozmowę w tym wątku. Widzę różnicę między ostrym > porównaniem a obrażaniem, ty tego nie widzisz. > Chociaż uległem i zastosowałem trochę twojej > broni. W dodatku używasz argumentów poniżej pasa. " 444a 22.12.07, 12:52 Odpowiedz Problem "samotnych, wykształconych" polega cały czas na starej zasadzie księcia z bajki. Zawsze chcą mieć kogoś "bardziej". Poza tym, faceci tez już nie są głupi i nie mają ochoty oddawać zbyt wiele za samo pieprzenie i obiadki." To jest twoj pierwszy post na tym watku i juz wtedy uzyles argumentow ponizej pasa. Doslownie. Czy wtedy uzyles "mojej broni"? (cokolwiek to znaczy) Uwazasz, ze to co napisales nie bylo obrazliwe dla zon, kandydatek na zony, kobiet w ogole?. Obrazac to ty, ale nie ciebie? Dowalic kobietom to ty, ale w zadnym wypadku tobie. Sam zplatales sie w swoje teorie, raz potwierdzasz, potem zaprzeczasz, potem piszesz to samo. A na koncu kreujesz sie na zraniona ofiare feminizmu. > Taaa..., tylko wyjatkowo brzydki i nieśmiały onanista, bez > wykształcenia i z oznakami debilizmu jest w stanie dyskutować > z piekielnicą1 z forum feminizm... Tez sie sobie dziwie, ale bylam ciekawa w jaki sposob dowiedziesz swoich teorii. Wiem jedno, nie starcza argumentow to zawsze pozostaje jeszcze zraniona godnosc osobista . To taka meska bron. No i ta roznica miedzy obrazaniem a obrazaniem sie. Masz prawo obrazac innych i obrazac sie na innych?. Zegnam bez zalu. Kryzys, to sie nazywa kryzys. Bylo nie zaczynac w ten sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:21 <Domyślam się, że pijesz do mojego wykształcenia. Jakże to silny <argument na <udowodnienie twojej nieznanej tezy... Nie wiem, jakie masz wykształcenie, ale z Twoich postów można odczytać jakąś frustrację związaną z wyższym wykształceniem. Masz pretensje do kobiet, że niektóre z nich szukają osób wykształconych, po studiach. Ta niechęć jest naprawdę ogromna. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 01:03 Masz > pretensje do kobiet, że niektóre z nich szukają osób wykształconych, > po studiach. Ta niechęć jest naprawdę ogromna. Hmm, co do pretensji i frustracji to zauważyłem, że gdy opisuję sprawę z punktu widzenia mężczyzn, lub odpowiedzialnosci kobiety (uwaga, to ni eto samo co wina), ty od razu uznajesz to za atak, czy to nie jest przypisywaniem mi tego co tkwi w tobie? Że nie wspomnę skąd nagle "większość mężczyzn" zrównała ci się do "pana Stasia"? Które moje słowa wskazują na "naprawdę ogromną niechęć"? cytat: Ile to razy tutaj wylewano żale jacy to w Polsce faceci są > niedobrzy, pijacy, patriarchalni itd. itp. Dlatego postanowiłeś skorzystać z okazji, żeby dokopać tylko kobietom? > Czym "dokopałem"? Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 29.12.07, 20:54 444a napisał: > Masz > > pretensje do kobiet, że niektóre z nich szukają osób wykształconych, > > po studiach. Ta niechęć jest naprawdę ogromna. > > Hmm, co do pretensji i frustracji to zauważyłem, że gdy opisuję sprawę z punktu > widzenia mężczyzn, lub odpowiedzialnosci kobiety (uwaga, to ni eto samo co > wina), ty od razu uznajesz to za atak, czy to nie jest przypisywaniem mi tego c > o > tkwi w tobie? No chyba Ty jednak masz tę skłonność. Udzielasz "złotych rad", jak znaleźć partnera, a sam masz pretensje o to, że kobiety maja jakieś wymagania. Spróbuj się dostosować do swoich rad, to może Twój problem zniknie i nie będziesz musiał szukać winnych wśród kobiet z wymaganiami. Przypominają mi się słowa:"lekarzu, ulecz sam siebie". Nie wiem, czemu podchodzisz do problemu w ten sposób, że uznałeś, że potrzebujemy udzielania dobrych rad, jak znaleźć partnera. Żadna z nas nie narzekała tutaj na samotność czy też brak wiedzy. Przyszedłeś z nastawieniem, że jak feministki to na pewno samotne? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 11:15 Cała ta dyskusja tutaj wygląda tak: Podam jakąś tezę, dorzucam jakiś przykład, potem czytam iście feministyczne "nie i już". W odpowiedzi staram się jednak cos przytoczyć na poparcie tezy i znów "nie i już". A kiedy na żądanie wskazania np, metody poznania kogoś podaję przykład (przykład znaczy przykład) to znowu czytam, że "udzielam rad". Słowem nie widzę, że zależy tu dyskutantkom na dyskusji, ale na przypieprzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 15:17 444a napisał: > Cała ta dyskusja tutaj wygląda tak: Podam jakąś tezę, dorzucam jakiś przykład, > potem czytam iście feministyczne "nie i już". W odpowiedzi staram się jednak co > s > przytoczyć na poparcie tezy i znów "nie i już". > A kiedy na żądanie wskazania np, metody poznania kogoś podaję przykład (przykła > d > znaczy przykład) to znowu czytam, że "udzielam rad". Słowem nie widzę, że zależ > y > tu dyskutantkom na dyskusji, ale na przypieprzeniu. 444a, a czy tu redakcja "Pani Domu" albo rubryka dla nastolatek, że bierzesz się za udzielanie rad? Wydaje mi się, że ten temat ma inny charakter i udzielając "złotych rad", zbaczasz z niego. Nikt ru nie prosił o "dobre rady", nikt się też nie uskarżał na problem ze znalezieniem faceta, więc Twoje "złote rady" pasują do tematu jak pięść do nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 21:32 Nikt ru nie > prosił o "dobre rady" cytat: > stereotypy), dostosowuję się do rzeczywistości (nie znaczy to akcpetuję pijaka, > ale zmieniam rzeczywistość), >a to paradne. jak ja niby zmieniasz? Napiszesz - źle, nie napiszesz, też niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 20:05 Dla wielu ludzi ważne jest znalezienie płaszczyzny porozumienia, wymiany poglądów np. o kulturze, nowościach w medycynie, prawie etc, stąd wynika ich potrzeba wiązania się z osobami o zbliżonym wykształceniu, bo wtedy mają więcej tematów do rozmów. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 11:24 Tu chodzi o nierealistyczne oczekiwania, o spodziewanie si rzeczy, których żaden realnie istniejący człowiek nie może realizować. Ten problem jest i u kobiet i u męzczyzn. Naprawdę istnieją kobiety, które mają wizję idealnego partnera zaplanowaną w najdrobniejszych szczegółach: np brunet z ciemną karnacją, wyższy od niej o 10 cm, ubierający się klasycznie, który zarabia bardzo dużo,ale jednocześnie ma dużo wolnego czasu, który ceni sobie rodzinę,ale też samorealizację,pracuje w bardzo konkretnej branzy, lubi kuchnię tajską itp. Odpowiednikiem tego są męzczyźni szukający księzniczki: wysokienj blondynki, inteligentnej,ale nie narzucającej się ze swoim intelektem,bardzo pięknej, ale nie skupionej na swoim wyglądzie, chcacej mieć 4 dzieci,ale ma przy tym zachować idealne ciało, ma być zaradna i samodzielna a przy tym skoncentrowana na rodzinie, ma się zajmować domem,a przy tym być eleganckim dodatkiem z którym można się pokazać... Tego typu podejście wiadczy o komplentej niedojrzałości. Trzeba umieć przyjąc,że każdy człowiek ma swoje wady. Nie chodzi o to,zeby wiązać się z byle kim. Raczej o to,zeby skupić się na najistotniejszych cechach przyszlego partnera a resztę uznać za mniej ważną. Poza tym drugi człowiek to normalna, zyjąca i czująca istota a nie dodatkowy element ładnie urządzonego życia. Nieraz mam wrażenie,że w podejściu do tworzenia związku w wieku 18 lat byłam znacznie dojrzalsza niż wiele osób po trzydziestce. I pewnie dlatego mam udany związek:) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 05:54 popraw mnie, biczy, jesli sie myle, ale nei jest tak, ze mamy w Polsce wiekszy odsetek pan z wyzszym wyksztalceniem, anizeli panow? a skoro tak, to sila rzeczy istnieje pewna ilosc kobiet, na ktora nie przypadnie ani pol faceta z rownm (nie mowiac juz o wyzszym) wyksztalceniem, chocby skaly sraly. I ten problem dotyczy w takim ukladzie jednej plci. Czy oczekiwanei od partnera zeby mial podobne wyksztalcenie i aspiracje jest nierealistyczne? > Nieraz mam wrażenie,że w podejściu do tworzenia związku w wieku 18 lat byłam > znacznie dojrzalsza niż wiele osób po trzydziestce. I pewnie dlatego mam udany > związek:) :)))) prosze, nie wez tego do siebie, bo nie znam Twojego zwiazku ani nie jestem w stanie ocenic dojrzalosci, ale ile razy widze ten post, przypomina mi sie wyjatek bodajze z "Ani na uniwersytecie", ktory lecial jakos tak: "Ania [bedac wtedy mniej weicej w tym wieku, w ktorym Ty jestes teraz]poczula sie bardzo dojrzala i doswiadczona, co oczywiscie znaczylo, ze jest jeszcze bardzo mloda i naiwna". Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 31.12.07, 13:05 Pozostaje pytanie,czy przy obecnej sytuacji, kiedy zdobycie wyższego wykształcenia jest proste i dawno przestało być wyróżnikiem elity dalej jest to tak ważne. Czy rzeczywiście facet po LO jest o tyle niżej od kobiety, która skończyła Marketing w Wyższej Szkole Tego i Tamtego filia w Pierdziszewie Dolnym? Czy moja wiedza o gramatyce opisowej sprawiła,że mój poziom intelektualny wzrósł? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 31.12.07, 17:34 nie to troche o co innego chodzi, nie o szkolna wiedze. Bardziej o priorytety (ostatecznie nikt do studiow nei zmusza, jest to jakas decyzja ktora sie podejmuje, a podejmuje sie ja na "tak" albo na "nie" w zwiazku z przyjmowanymi priorytetami wlasnie, o styl zycia i tak dalej. Nadto, mysle ze owo wyksztalcenei w tej dyskusji raczej wystepuje jako synonim pewnej obranej drogi zyciowej, a nie koniecznie glejt ze szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 22:06 > Poza tym, faceci tez już nie są głupi i nie mają ochoty oddawać > zbyt wiele za samo pieprzenie i obiadki. No, zwlaszcza jak , jako kochanek kiepski, a kulinarnie wyrafinowane ma potrzeby - w niezly uklad kobiecina wpadla. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 00:25 > Czy średnio ładne i pewnie > bardziej wyemancypowane brytyjki nie potrafią > lepiej zadbać o mężczyznę? Hahaha, mieszkam wlasnie w okolicy trzech pubow, i co piatek i sobote mam okazje obserwowac te wyemancypowane Angielki jak narabane przemieszczaja sie z pubu do pubu. Glosnie, wulgarne i pijane wlocza sie do drugiej trzeciej w nocy. Ciekawe kiedy by dbaly o ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_leona Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 15:23 To ciekawe, są samotne i jednocześnie przeciążone obowiązkami domowymi. W tej sytuacji sama bym poszukała pomocy psychiatry albo zaczęła nadużywać alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus hehe dobre, to przeoczyłam 22.12.07, 15:34 gotują, piorą i prasują dla samej siebie, a potem nie mają czasu na fitness i makijaż i wellness Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus a jakie są wyniki badań u mężczyzn? 22.12.07, 15:28 nałogi? otyłość, choroba menedżerska, samotność rozwodnika? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta LOL! 22.12.07, 16:41 znaczy sie, samotne polki sa przeciazone wykonywaniem obowiazkow, od ktorych umywaja rece ich partnerzy? a to ciekawa konstrukcja logiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 22.12.07, 18:42 Okazuje się, wg Dziennika,że przemoc domowa to też wynik wykształcenia i niezależności. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 10:15 a co to jest szczęście.. czy Ty jesteś szczęśliwa, czy ja jestem? może sam fakt zadawania pytań świadczy o pomyłce w sprawach szczęścia? ja go nie zadaje, przepracowana, ambitna, nigdy nie samotna, uśmiechnięta jak słońce i zawsze w pojedynkę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 23.12.07, 11:03 > a co to jest szczęście.. czy Ty jesteś szczęśliwa, czy ja jestem? > może sam faktzadawania pytań świadczy o pomyłce w sprawach > szczęścia? no coz, moja definicja szczescie to: osobista satysfakcja dyskusia dotyczy tezy ze, wyksztalcenie, samodzielnosc i samowystarczalnosc odbieraja kobietom szczescie, wiec zapytalam, czy te niewyksztalcone, poddane presji ekonomicznej i psychicznej sa szczesliwe, bo z moich obserwacji wynika, ze nie. Pytanie skierowane w zasadzie do mezczyzn, ktorzy twierdza, ze tym samodzielnym to "dobrze im tak, zasluzyly sobie swoimi wysokimi wymaganiami i brakiem szacunku dla mezczyzny jako mezczyzny". Ciagle ciekawi mnie ich poglad na temat "co kobiecie moze dac szczeskie" Ja osobiscie jezeli juz mam byc nieszczesliwa to: "wole plakac w mersedesie (wlasnym) niz PKS-ie" Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 24.12.07, 18:11 zdecydowanie, chociaz kwestie kasy mnie jakos za bardzo nie zajmowaly, nie wiedziec czemu, u mnie osobista satysfakcja płynęła zawsze najmocniej z osobistych osiagniec i przezyc nie za bardzo dotyczących profitów finansowych, tak jakoś to wychodziło.. jednak - zdecydowanie wolałabym byc chora i bogata, niż chora i biedna, co do tego nie mam wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate link 23.12.07, 10:42 www.kobieta50plus.pl/start/index.php?option=com_content&task=view&id=216&Itemid=49 Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: link 26.12.07, 00:07 "Wychowując potomstwo, kobieta wcześniej niż mężczyzna uczy się rozszerzać swą miłującą opiekuńczość poza granice własnego” ja” na inną istotę," Pięknie, tyle, że równie dobrze może nie "uczyć się" ale nie zauważać odrębności córki od niej samej. Powiększenie ja może być też w formie właśnie totalitarnej - odmawiając potomstwu odrębności. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: link 26.12.07, 11:18 > Pięknie, tyle, że równie dobrze może nie "uczyć się" ale > nie zauważać odrębnośc i córki od niej samej. > Powiększenie ja może być też w formie właśnie totalitarnej > - odmawiając potomstwu odrębności. Tak zachowuje sie statystyczna kobieta wyksztalcona, samodzielna i nieszczesliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 15:38 Problem jest rozdmuchany. Np. częstsze korzystanie z pomocy psychologicznej wynika z innego rodzaju zmian obyczajowych - ludzie zawsze mieli problemy, ale dawniej człowiek nie szedł do terapeuty- po pierwsze ze wstydu a po drugie z obawy, że się plota rozejdzie i zostanie napiętnowany jako wariat... A gadanie o kobietach, których 'nikt nie chciał' jest po prostu śmieszne - taka kobieta chyba musiałaby być kulawa, garbata,zezowata, łysa i bezzębna... Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 16:47 A gadanie o kobietach, których 'nikt nie chciał' jest po prostu śmieszne - taka > kobieta chyba musiałaby być kulawa, garbata,zezowata, łysa i bezzębna... pewnie chciało wielu, ale "nie odpowiednich"... Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 17:11 > pewnie chciało wielu, ale "nie odpowiednich"... No wlasnie, niejeden kulawy, garbaty, zezowaty (jak nosi okulary korekcyjne to coz to za defekt?),lysy - chyba,ze robi "pozyczki"i bezzebny ma sie za meza opatrznosciowego i jest szczerze oburzony, ze dotknal go despekt w postaci odmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 13:29 SWoja drogą zastanawia mnie w tym wszystkim jeszcze jedno. Dlaczego kobiety, które nie są w stałym związku z facetem, są aktywne zawodowo, obracają się wśród przyjaciół, mają od razu być nieszczęśliwe, a panowie, którzy nie angażują się w związki, są wolni, nie są przedstawiani jako osoby niespełnione. Czy brak stałego partnera godzi tylko w samopoczucie kobiet, a mężczyzn już nie dotyka? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 25.12.07, 17:47 > pewnie chciało wielu, ale "nie odpowiednich"... Może napiszę cos niepoprawnego politycznie, ale dla mnie łączy się to z tymi rozkładami Gaussa... Kobiety są bardziej uśrednione, wśród facetów więcej jest zarówno jednostek wybitnych jak i totalnie beznadziejnych. Jeśli uznamy, że pijaczki, kibole, jakieś skończone głupki i oblechy wypadają z rynku matrymonialnego, to nie dla wszystkich kobiet starczy... Dawniej istniał prawno-ekonomiczny przymus zamążpójścia, teraz kobiety mają wybór i w braku odpowiedniego partnera wybierają singlostwo jako mniejsze zło... W świecie zwierząt często jest tak,że najlepsze samce mają haremy, ale ludzie jednak trochę różnią się od szympansów i w sytuacji równouprawnienia płci to by raczej nie przeszło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 10:13 kot_w_zimie napisała: gadanie o kobietach, których 'nikt nie chciał' jest po prostu śmieszne Przecież na każdą kobietę 'której niktr nie chciał' przypada jakiś facet samotny.Czytałaś gdzieś o losie facetów, których nikt nie chciał? A to bardziej prawdopodobne, tzn ze to oni komuśnieprzypasowali niż naodwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 11:07 > A to bardziej prawdopodobne, tzn ze to oni komuśnieprzypasowali > niż naodwrót. I stad tyle opowiesci o zbyt wysokich, wydumanych oczekiwaniach kobiet, o tym, ze kobiety czekaja na ksiecia na bialym koniu, ze stawiaja wymagania mezczyznom, a same ..... Nie do wybaczenie jest sytuacja, ze kobieta MOZE odrzucic zaloty i pozostac szmotna, nawet nieszczesliwa osobo z powodu tej samotnosci, ale ponizej pewnych kryteriow nie zejdzie. Dlatego "dobrze jej tak" powie zawsze odrzucony mezczyzna, ale o zmianach postawy i zachowania w swoim zyciu nie pomysli Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 13:33 piekielnica1 napisała: > > A to bardziej prawdopodobne, tzn ze to oni komuśnieprzypasowali > > niż naodwrót. > > I stad tyle opowiesci o zbyt wysokich, wydumanych oczekiwaniach > kobiet, o tym, ze kobiety czekaja na ksiecia na bialym koniu, ze > stawiaja wymagania mezczyznom, a same ..... > > Nie do wybaczenie jest sytuacja, ze kobieta MOZE odrzucic zaloty i > pozostac szmotna, nawet nieszczesliwa osobo z powodu tej samotnosci, > ale ponizej pewnych kryteriow nie zejdzie. > Dlatego "dobrze jej tak" powie zawsze odrzucony mezczyzna, ale o > zmianach postawy i zachowania w swoim zyciu nie pomysli I coś w tym jest. O wiele łatwiej zrzuucić winę na "podłe" kobiety, które nie skaczą pod sufit z radości, że jakiś pierwszy, lepszy facet się nimi zainteresował. Te pretesnje biorą się z odrzucenia, niektórzy w dokopując kobietom, dają upust własnym frustracjom. Winią kobiety, zamiast szukać problemu w samych sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 15:54 ale jest wielu facetow bardzo ok, miłych, zaradnych, partnersich, tolerancyjnych itd. ktorzy sa samotni bo byli zawsze odrzucani przez kobiety ktorymi sie interesowali. nie mozna uogolnia ze tylko beznadziejni faceci sa samotni... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 17:16 Uogólnianie to jedna z podstawowych własności myślenia ;P A zwykły pech też się zdarza - tego nikt nie neguje. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 18:14 > ale jest wielu facetow bardzo ok, miłych, zaradnych, > partnersich, tolerancyjnych itd. > ktorzy sa samotni bo byli zawsze odrzucani przez kobiety > ktorymi sie interesowali. To prawda, sama mialam takiego adoratora. Spotkalam sie z nim pare razy, mial nieomal same zalety. Ostatni raz spotkalam sie z nim w kinie. Nie do zniesienia dla mnie byla proba ptrzymania mnie za reke, ten dotyk dzialal na mnie naprawde negatywnie. Do dzis nie rozumiem dlaczego, nie mial, ani zimnych, ani wilgotnych rak, ale dotyk byl tortura. Nie chcialam narazic sie na take przezycie powtornie. To takie irracjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 23:56 mam nadzieje ze mu tego nie powiedzialas :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 27.12.07, 10:17 powiedzialam, ze jestem w kims beznadziejnie i bezwzajemnie zakochana i nie jestem gotowa na zadne, nawet torarzyskie spotkania, bo lize rany i czekam na cud. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 05:47 eeee, ja tam nie znam ani jednego takiego faceta, jesli mam byc szczera. To znaczy, przed trzydziestka jeszcze tacy bywaja, ale po - to juz albo jakas kobita przy nim jest, ktora juz ma za soba etaapy przygod z czarujacymi draniami i teraz szuka ojca dzieciom i meza zonie, albo on jest zatwardzialy stary kawaler :> owszem, bywaja goscie z ktorymi jest tak, jak napisalas, ze no czlowiek dla przyzwoitosci by chcial cos wykrzesac ale sie nei da, ale po pierwsze to, ze tak dzialaja na jedna dame, nie znaczy, ze tak dzialaja na wszystkie, po drugie, ja ich jednak widze jako margines marginesu, a blemanowe "wielu takich gosci jest" sugeruje, ze po swiecie cale tabuny ich chodza. No wiec nie chodza. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 14:24 to juz albo jakas > kobita przy nim jest, ktora juz ma za soba etaapy przygod z czarujacymi draniam > i > i teraz szuka ojca dzieciom i meza zonie a to wczesniej czarujacy dranie sa lepsi ? Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 22:30 > a to wczesniej czarujacy dranie sa lepsi ? jak czlowiek mlody i szuka przygody, to ma inne prioryteta i czesto wierzy, ze czarujacy i mily = dobry. Pare lat zajmuje weryfikacja. Klasycznym przypadkiem ilustrujacym to jest Natasza Rostow, albo ta mlodsza siostra z Rozwaznej i romantycznej (imie mi wylecialo). Niby fikcja literacka, ale klasyka, wlasnie dlatego, ze odzwierciedla prawdziwe wybory i motywy. Odpowiedz Link Zgłoś
saszenka2 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 23:41 lolyta napisała: > > a to wczesniej czarujacy dranie sa lepsi ? > > jak czlowiek mlody i szuka przygody, to ma inne prioryteta i czesto wierzy, ze > czarujacy i mily = dobry. Pare lat zajmuje weryfikacja. Klasycznym przypadkiem > ilustrujacym to jest Natasza Rostow, albo ta mlodsza siostra z Rozwaznej i > romantycznej (imie mi wylecialo). Niby fikcja literacka, ale klasyka, wlasnie > dlatego, ze odzwierciedla prawdziwe wybory i motywy. > W młodości zdarza się popełniać różne błędy, z czasem nabiera się doświadczenia, rozwagi i na pewne sprawy spogląda się innym okiem. Nasze pojmowanie świata zmienia się wraz z wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 00:29 Ja tam zawsze bylem rozwazny :) Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 14:26 bywaja goscie z ktorymi jest tak, jak napisalas, ze no > czlowiek dla przyzwoitosci by chcial cos wykrzesac ale sie nei da, ale po > pierwsze to, ze tak dzialaja na jedna dame, nie znaczy, ze tak dzialaja na > wszystkie ale wystarczy ze interesowalis ie cale zycie tymi na ktore nie dzialali... tak tez sie zdaza. To > znaczy, przed trzydziestka jeszcze tacy bywaja ja innych nie znam... :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 28.12.07, 22:32 > ale wystarczy ze interesowalis ie cale zycie tymi na ktore nie dzialali... > tak tez sie zdaza. no jak nie ta chemia to to nie ma nic wspolnego z zawyzonymi oczekiwaniami. > To > > znaczy, przed trzydziestka jeszcze tacy bywaja > > ja innych nie znam... :) a to widac po postach Twoich i reszty mlodziezy. Dlatego naswietlam sprawe z innej perspektywy czasowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 00:32 > no jak nie ta chemia to to nie ma nic wspolnego z zawyzonymi oczekiwaniami. ale tak moze byc odbierane przez faeta, a potem wyrabia sobie wizje tego ze kobiety maja jakies niesamowite wymagania. > a to widac po postach Twoich i reszty mlodziezy. Dlatego naswietlam sprawe z > innej perspektywy czasowej. e tam, ty tez jestes mlodziez, tyle ze troche starsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 00:40 no sorry, ale jak ma taka zachwiana osobowosc i poczucie wlasnej wartosci, to sam sobie winien. Mozna sobei samemu rzucac klody pod nogi, tylko glupio miec o to pretensje do calego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 30.12.07, 09:22 > no sorry, ale jak ma taka zachwiana osobowosc i poczucie wlasnej > wartosci, to sam sobie winien. Mysle, ze kolega od czworwek popada w skrajnosci. Radzic innym uzywajac niewybrednych i dosadnych zwrotow i kontrowersyjnych przykladow to ma prawo, a nawet obowiazek. Natomiast w stosunku do siebie wymaga tyaktu, lagodnosci, szacunku i najlepiej przytakiwania. Kazda probe obalenia jego teorii uwaza za atak na siebie. Mieszanka wybuchowa kompleksow wyzszosci i nizszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Polki wyksztalcone, ambitne i samotne 26.12.07, 22:51 jestem wyksztalcona, wlasnie robie drugie studia, uwielbiam to co robie, mam tysiace planow, kompletnie nie czuje samotnosci.... jestem nienormalna chyba .. trudno.. jakos to przezyje Odpowiedz Link Zgłoś