Premierzyca Islandii

02.02.09, 20:17
Johanna Sigurdardottir, kobieta i lesbijka w jednej osobie. Ze swoją partnerką
zalegalizowały swój związek w 2002roku. To się nazywa postępowy kraj.
Zastanawiam się, czy dożyję czasów, kiedy w Polsce będzie coś takiego możliwe.
    • ewa.braun1945 Wszystko jest możliwe ... 07.02.09, 16:59
      Bertrado,
      z Twoją wiedzą, inteligencją i przebojowością
      wszystko jest możliwe i wszystko jest "do wygrania" ...

      "Wasz Prezydent - Nasz Premier"
      "Bertrada na Premiera"

      Pierwsza Cię poprę ...

      Nie odpuszczaj ... Wtedy dożyjesz

      Czule E
      • tlustakrowa Re: Wszystko jest możliwe ... 07.02.09, 22:01
        Mer Paryża i Berlina to teletubisie.
        Zadeklarowani i sparowani.
        Tam nikt nie robi z tego żadnej sensacji.
    • johnny-kalesony Re: Premierzyca Islandii 07.02.09, 22:50
      Ależ już odczekałaś! I to jeszcze większej postępowości, przy której islandzka
      jest wręcz ostoją zapiekłego konserwatyzmu.
      Wszak u nas premierem był facet, żyjący z kotem płci męskiej!


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • facet123 Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 15:43
        > Wszak u nas premierem był facet, żyjący z kotem płci męskiej!

        I Mamą! To prawie, że wyczerpuje nawet moje przepastne pokłady
        tolerancji.
    • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 08.02.09, 19:33
      "Premierzyca"? Cóż to za koszmarek językowy?
      • bertrada Re: Premierzyca Islandii 08.02.09, 19:54
        No mogłaby być też premierka. Przecież musi być jakaś forma żeńska od premier. ;D
        • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 08.02.09, 20:32
          Premierka brzmi jak mala premiera. Imo powinno byc premiera.
          • johnny-kalesony Re: Premierzyca Islandii 08.02.09, 20:57
            W przypadku koleżanki islandzkiej raczej - prapremiera ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 00:03
              A kolejne to będą już tylko kolejnymi spektaklami? Aż dziwne, że Merkel ominął
              ten zaszczyt, chyba że przegapiłem?
              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 12:06
                Ha-ha, dwuznaczne slowo, niebywale smieszne. A z 'pilota' sie jakos
                nikt nie smieje?
                • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:12
                  Pilotka śmieszna, szambiarka jeszcze śmieszniejsza.
                  • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:24
                    A wojewoda, harabia, czy wielmoża to oczywiście dyskryminacja mężczyzn. Pani Kazia jest od literatury a nie od gramatyki ;)
                  • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:33
                    A smiej sie do woli :)
                    Piec lat temu 'psycholozka' czy 'historyczka' rzadko pojawialy sie
                    w gazetach, obecnie coraz czesciej. Smiac ostatnie beda sie
                    antropolozki i premiery.
                    • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:35
                      A co z obojniakami? :)
                    • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:54
                      bene_gesserit napisała:
                      > A smiej sie do woli :)
                      > Piec lat temu 'psycholozka' czy 'historyczka' rzadko pojawialy sie
                      > w gazetach, obecnie coraz czesciej.

                      I mnie za każdym razem słabo gdy to czytam...

                      Takie koszmarki językowe zamiast różnice zacierać podkreślają je.
                      • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:58
                        A tutaj jeszcze oburzenie koleżanki z forum (na temat dyskryminacji obojnaków - przy okazji widzę, że wyżej błąd zrobiłem; forma poprawna to wg słownika "obojnak"):
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=90776336&a=90861856
                    • rts77 Re: Premierzyca Islandii 13.02.09, 12:52
                      hmhm, ja jestem antropolożką i mam sporo koleżanek z tą samą końcówką:)


                      miaumrrr.blox.pl/html
                      • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 13.02.09, 13:08
                        Na szczęście żadnej w dokumentach. Wnioski F. do KE się nie liczą.
            • saszenka2 Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 01:12
              Ja bym chciała w ogóle dożyć czasów, kiedy premierką albo
              prezydentką jest kobieta, niekoniecznie musi żyć z partnerką. Samo
              zajęcie przez kobiety jednego z najwyższych urzędów będzie nie lada
              wyczynem. Nie wiem, czy tego doczekam.
              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 01:22
                A Hanna Suchocka?
        • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 12:10
          bertrada napisała:
          > No mogłaby być też premierka.

          A nie mogłaby być po prostu "premier"?
          • bertrada Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:21
            > A nie mogłaby być po prostu "premier"?

            Ostatnio jest trend, żeby używać żeńskie formy gramatyczne w stosunku do nazw
            zawodów, które są wykonywane przez kobiety. ;)
            • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:30
              I Ty tak za każdym głupawym trendem podążasz?
              • bertrada Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:37
                Próbuję być poprawna politycznie. ;P
                A tak naprawdę, to nie sądzę żeby to był głupawy trend. Na tym forum był kiedyś
                wątek na ten temat.
                • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:47
                  Dość dziwacznie brzmi "premierzyca" w ustach (tudzież klawiaturze) osoby, którą
                  oburza rubryka "płeć" w dokumentach. Zalatuje to lekką hipokryzją.
                  • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:50
                    black-emissary napisała:

                    >Zalatuje to lekką hipokryzją.

                    E tam. Moim zdaniem to po prostu sposób rozumowania. Nie widzę w tym jakiejś niecnej obłudy ;)
              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:38
                Prawo do autodefinicji to glupawy trend?
                • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:43
                  A co z obojniakami? ;)
                • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 13:49
                  Ta pani została premierem ze względu na swoją płeć czy fachowość?

                  Jeżeli to pierwsze to rzeczywiście jest "premierzycą".
                  • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:05
                    A, ok, skoro nazwa stanowiska nie ma znaczenia, mozemy kazdego
                    premiera nazywac 'premierzyca'. Przeciez nie zostal powolany na
                    stanowisko ze wzgledu na plec, conie
                    • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:08
                      bene_gesserit napisała:

                      > A, ok, skoro nazwa stanowiska nie ma znaczenia, mozemy kazdego
                      > premiera nazywac 'premierzyca'.

                      Albo paprotka. A nawet filifionka. W końcu nazwa nie ma znaczenia i kożdy powinien mieć wybór ;)
                    • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:15
                      Tyle, że "premier" w słowniku się znajduje, a "premierzyca" nie. Nie ma sensu
                      tworzyć słów na to, co ma już swoje określenia.
                      • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:20
                        Kobieta na stanowisku premiera nie ma swojego okreslenia. Ale imo
                        to kwestia czasu, kiedy slowo ja okrelajace, znajdzie sie w
                        slowniku.
                        • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:22
                          A co z mężczyzną na stanowisku wojewody. Czy pojawienie się słowa go określającego to też kwestia czasu? :)
                          • pavvka Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:31
                            To proste - woje-wódz.
                            • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:32
                              A co zrobić z taką sędzią? Czy meżczyźni nie zasługują na własny wyraz? ;(
                              • pavvka Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:43
                                Sędziwój
                                • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:47
                                  pavvka napisał:

                                  > Sędziwój

                                  Niezłe, ale tylko w przypadku sądów wojskowych. A co z tymi biedakami z cywilnych? ;(
                                  • pavvka Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:58
                                    To może być sędziwuj przez 'u'
                                  • miss_akryl Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 23:37
                                    sędzik?
                                    sędzian?
                                    sędź?
                                    • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 23:42
                                      Kierowiec?
                                      Kierownik?

                                      Ja mysle, ze pora sie pomartwic, jak nazwac 'mezczyzne'. W koncu
                                      tez ma zenska koncowke.
                        • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:38
                          Ależ ma - "premier". Słowo to oznacza stanowisko, a nie płeć osoby je
                          zajmującej. Płeć w przypadku tego stanowiska jest kompletnie bez znaczenia. Nie
                          dodawajmy go więc tam, gdzie go nie ma.
                          • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 14:48
                            Skoro nie ma, to czemu 'nauczycielka' to 'nauczycielka',
                            a 'przedszkolanka' to 'przedszkolanka'?
                            • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 15:15
                              Zaszłość historyczna. Zmiana "nauczycielki" na "nauczyciela" (czy vice versa)
                              byłaby niezgrabna językowo. Prawie tak niezgrabna jak "premierzyca".
                              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 16:08
                                Hm, rozumiem, ze mezczyzna zajmujacy sie dziecmi w przedszkolu
                                powinien byc nazywany 'przedszkolanka', tak samo jak żigolo -
                                prostytutka?
                                • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 18:42
                                  Taka niestety specyfika języka, że "premier powiedziała" brzmi lepiej niż
                                  "przedszkolanka powiedział". Ale to już zadanie dla lingwistów.
                                  Osobiście zdecydowanie wolę pana przedszkolankę niż premierzycę.
                                  • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 19:37
                                    Ze względu na istnienie "wojewoda powiedział" podobna forma w przypadku
                                    przedszkolanki będzie poprawna. Poza tym facet w przedszkolu to pewnie pedofil:P
                                  • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 19:50
                                    No wlasnie - to kwestia gustu. A my tu i gdzie indziej nadajemy mu
                                    kierunek. Nie ma wiec mowy o 'podazaniu za glupim trendem', ale
                                    raczej o zmianie jezyka. Tobie sie nie podoba, twoim dzieciom
                                    bedzie sie pewnie wydawac dziwne slowo 'premier' w stosunku do
                                    kobiety. I o to chodzi :)
                                    • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 00:04
                                      Tylko wciąż nie znalazłam odpowiedzi na pytanie "po co".

                                      Z jednej strony walka o uznanie równości płci, o brak dyskryminacji z jej
                                      powodu, a z drugiej kompletnie zbędne podkreślanie płci tam, gdzie nie powinna
                                      mieć żadnego znaczenia.
                                      • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 00:53
                                        No to jeszcze raz to, co milion razy napisano na forum:
                                        zenskie koncowki stosuje sie do nazw zawodow, kojarzacych sie z
                                        niskim statusem albo niska placa. Jest pielegniarka, nauczycielka,
                                        kasjerka, kucharka, niania. Nie ma profesory, nie ma naukowczyni,
                                        nie ma ministry,
                                        polityczki. 'Antropolozka', 'psycholozka', 'jezykoznawczyni' brzmi
                                        wielu podobnym tobie dziwnie, brzydko, smiesznie i niepotrzebnie -
                                        w przeciwienstwie do 'sprzataczki' i 'pomywaczki'. 'Dyrektorka'
                                        kojarzy sie z wladczynia przedszkola albo co najwyzej
                                        podstawowki, 'prezeska' z firma-krzakiem.

                                        Tymczasem kobiety zjawiaja sie juz coraz czesciej tam, gdzie ich
                                        nie bylo 50 czy 15 lat temu. Coraz wiecej dziewczyn dostaje sie na
                                        Polibude, na wydzial matematyczny, coraz wiecej kobiet jest w
                                        polityce i zarzadach wielkich firm. Chociaz nadal nie tyle, ile byc
                                        powinno - bo kobietom nadal jest trudniej. Chodzi wiec o to, zeby
                                        jezyk, ktory stworzyl tak pieknie uzyteczne slowa
                                        kak 'prostytutka', 'ekspedientka', 'manikiurzystka', 'przedszkolanka
                                        ' nadazyl za zmianami i odnotowal _fakty_. Co, jak wierze, zmieni
                                        obraz kobiety, zaszyfrowany w jezyku.
                                        • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 19:18
                                          Sprzątacz, pomywacz, kucharz, kasjer, ekspedient, manikiurzysta czy dziadek
                                          klozetowy brzmią dla mnie równie dobrze co pani profesor, pani psycholog, pani
                                          antropolog, pani premier czy pani prezes. Nie mam też najmniejszych problemów ze
                                          skojarzeniem dyrektorki z wielką fabryką, a prezeski z potężnym bankiem.

                                          Język nie jest idealny, ale zmienianie go kierunku psycholożek, antropolożek czy
                                          premierzyc jest nie tylko brzydkie, ale i absurdalne. Działa w przeciwnym niż
                                          zamierzony kierunek.
                                          Jeżeli kobiety zaanektują sobie tego "premiera" to stanie się naturalnym, że
                                          funkcję ową może pełnić osoba płci dowolnej i za kilka pokoleń nikomu do głowy
                                          nie wpadnie, że to słowo było kiedyś nacechowane płciowo. Jeżeli natomiast
                                          będziemy się upierać przy wymyślonych słowach rozgraniczających płeć tam gdzie
                                          to zbędne, to wówczas kobieta nigdy nie będzie premierem, a jedynie premierzycą
                                          - figurantem, któremu dano tytuł ze względu na płeć.

                                          PS. Jeżeli ktoś mnie określa żeńską formą nazwy mojego zawodu to zawsze go
                                          poprawiam.
                                          • znana.jako.ggigus antropolozka 10.02.09, 19:21
                                            i inne to dla jednych wymyslone, dla innych wywalczone.
                                            Zadecyduja uzytwkonicy jezyka, a jak widac, te formy sie przyjmuja.
                                            Pan przedszkolanka?
                                            • black-emissary Re: antropolozka 10.02.09, 19:35
                                              znana.jako.ggigus napisała:
                                              > i inne to dla jednych wymyslone, dla innych wywalczone.

                                              Moja babcia używała słowa "psycholożka", które mnie drażniło i wydawało mi się
                                              bardzo staromodne. A to przecież nowomowa! :)

                                              > Pan przedszkolanka?

                                              Może być "pan przedszkolanka", może być "przedszkolanek", a najlepiej (dla
                                              obydwu płci) "opiekun przedszkolny".
                                              • bajgla Re: antropolozka 11.02.09, 00:32
                                                black-emissary napisała:


                                                >
                                                > Może być "pan przedszkolanka", może być "przedszkolanek", a najlepiej (dla
                                                > obydwu płci) "opiekun przedszkolny".

                                                A czemu nie opiekunka przedszkolna?
                                                • bene_gesserit Re: antropolozka 11.02.09, 00:37
                                                  Temuz, ze w jezyku polskim do grupy, skladajacej sie ze stu kobiet
                                                  i jednednego mezczyzny mowi sie 'przyszliscie'. Tak wiec 'opiekun
                                                  przedszkolny', chociaz przedszkolankow w Polsce jest pewnie ze
                                                  dwoch, a przedszkolanek - kilkanascie tysiecy. Ot, logika jezyka.
                                                  • bajgla Re: antropolozka 11.02.09, 20:13
                                                    Noo wiem, ale mi chodzi raczej o pojedynczą panią.
                                                    Nazywanie jej opiekunem kojarzy mi się z tymi wszystkimi nauczycielkami, które mówią o sobie, że są nauczycielami (bo jak wiadomo co męskie to lepsze).
                                                  • bene_gesserit Re: antropolozka 11.02.09, 20:44
                                                    Oczywiscie, ze co meskie, to lepsze.
                                                    Znalam kiedys jedna feministke, ktora jak zostala redaktorka
                                                    naczelna, zazyczyla sobie wizytowek z tytulem. Jakim? 'Redaktor
                                                    naczelny', bo to powazniej brzmi. Nawet nie 'redaktor naczelna',
                                                    jak bujac, to na calego...

                                                    Tak jak napisalam: dyrektorka - podstawowki, dyrektor -
                                                    przedsiebiorstwa; redaktorka - jakiegos szmatlawca z niskiej polki,
                                                    redaktor - wysokonakladowego powaznego pisma. Itd itd itd. I nic
                                                    tego nie zmieni, dopoki my same nie zaczniemy z tym walczyc.
                                                    Konsekwentnie.
                                                  • black-emissary Re: antropolozka 11.02.09, 21:00
                                                    bene_gesserit napisała:
                                                    > Tak jak napisalam: dyrektorka - podstawowki, dyrektor -
                                                    > przedsiebiorstwa; redaktorka - jakiegos szmatlawca z niskiej polki,
                                                    > redaktor - wysokonakladowego powaznego pisma. Itd itd itd. I nic
                                                    > tego nie zmieni, dopoki my same nie zaczniemy z tym walczyc.
                                                    > Konsekwentnie.

                                                    Nawet jeżeli takowe skojarzenia istnieją to najgorszym chyba sposobem walki z
                                                    nimi jest tworzenie rozróżnień na płcie tam, gdzie jeszcze jej nie ma. Bo
                                                    skończy się tak, że premier to państwa, a premierzyca państewka, antropolog to
                                                    naukowiec, a antropolożka nawiedzona feministka, informatyk to specjalista, a
                                                    informatyczka świnka morska.
                                                  • bene_gesserit Re: antropolozka 11.02.09, 21:36
                                                    Ja rozumiem - lepiej wg ciebie, zeby w stosunku do kobiet uzywano
                                                    nazw z meskimi koncowkami. Nie rozumiem, czemu, ale rozumiem, ze
                                                    tak masz. Z tym, ze ja uwazam inaczej. Kobiety, jesli juz sie im
                                                    uda zatrudnic na stanowisku inzynierki, dowodza z latwoscia, ze sa
                                                    tak samo dobre w tym co robia, co mezczyzni. Ale dopoki beda sie
                                                    nazywac 'inzynierami', bo tak brzmi powazniej i bardziej
                                                    profesjonalnie, dopoty to osiagniecie nie bedzie zmienialo
                                                    polozenia kobiet w zawodach, ktore tradycyjnie kojarzone sa z
                                                    mezczyznami - czyli stanowiskami wysokoplatnymi i zwiazanymi z
                                                    duzym prestizem.
                                                  • black-emissary Re: antropolozka 12.02.09, 21:49
                                                    Wg mnie lepiej wymusić neutralizację nazw podstawowych (a więc w większości
                                                    przypadków oryginalnie męskich, trudno).

                                                    Moim zdaniem "inżynierka" brzmi kompletnie niepoważnie (nie ze względu na
                                                    rodzaj, a skojarzenia) i podkreśla, a nie osłabia niedocenianie kobiet w takim
                                                    zawodzie.
                                                    Jak rozumiem tytuł "mgr inż. Anna Kowalska" winno się rozwijać "magisterka
                                                    inżynierka Anna Kowalska"? :)))

                                                    A zresztą, nazywajcie się jak chcecie, Wasza wola.
                                                  • bajgla Re: antropolozka 13.02.09, 00:26
                                                    black-emissary napisała:


                                                    > Moim zdaniem "inżynierka" brzmi kompletnie niepoważnie (nie ze względu na
                                                    > rodzaj, a skojarzenia)

                                                    Przez jakie konkretnie skojarzenia, niezwiązane z rodzajem?
                                                  • bene_gesserit Re: antropolozka 13.02.09, 00:31
                                                    Jak sobie technicznie wyobrazasz te 'neutralizacje'?
                                          • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 21:01
                                            Slowo 'premier' zawsze bedzie nacechowane plciowo, bo jest rodzaju
                                            meskiego. Dlatego kobieta na tym stanowisku jest dziwem, wystepkiem
                                            od reguly, czyms niecodziennym. Jezyk o tym przypomina.

                                            Walcz i poprawiaj, jezyk i tak sie zmieni - bo to i naturalne, i
                                            dobre. Twoje corki beda sie smialy z twojej 'pani premier'.
                                            • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 21:15
                                              bene_gesserit napisała:
                                              > Slowo 'premier' zawsze bedzie nacechowane plciowo, bo jest rodzaju
                                              > meskiego.

                                              Jeżeli będziecie promować "premierzyce" to na pewno.

                                              > Walcz i poprawiaj, jezyk i tak sie zmieni - bo to i naturalne, i
                                              > dobre.

                                              Ani naturalne, ani dobre.
                                              Język angielski zmieniany jest w przeciwnym kierunku.

                                              > Twoje corki beda sie smialy z twojej 'pani premier'.

                                              A synowie? :)
                                              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 21:17
                                                Bedziemy promowaly, co sie nam bedzie podobac :P

                                                Synowie, wnuki i mlodsi koledzy z pracy. Staniesz sie takim uroczo
                                                staroswieckim reliktem :)
                                                • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 21:20
                                                  To w zasadzie urocze, zostać nazwaną staroświecką :).
                                                • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 19:49
                                                  > Bedziemy promowaly, co sie nam bedzie podobac :P

                                                  Ja też, choć wbrew sobie...

                                                  Włanczać
                                                  • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 20:40
                                                    Po mojej 'antropolozce' ludzie moga mniemac, zem feministka, po
                                                    twoim 'wlanczac' ludzie raczej pomysla, zes podstawowke skonczyl z
                                                    trudem.
                                                    To jak tam sobie chcesz, włanczaczu.
                                              • bajgla Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 22:46
                                                black-emissary napisała:

                                                > Ani naturalne, ani dobre.
                                                > Język angielski zmieniany jest w przeciwnym kierunku.

                                                No i co z tego wynika? Jeden język idzie tam, drugi siam.
                                                Dlaczego mamy tracić bogactwo polskiego, rezygnując z możliwości, jakie stwarza?

                                                Premiera, premierzyca, premierka - pewnie da się utworzyć jeszcze jakieś. Tylko korzystać :).
                                              • llollobrygida Re: Premierzyca Islandii 12.02.09, 09:24
                                                black-emissary napisała:
                                                > Język angielski zmieniany jest w przeciwnym kierunku.
                                                "Chairperson"?
                                          • six_a Re: Premierzyca Islandii 14.02.09, 01:58
                                            premier oznacza nie tylko funkcję ale i osobę: chyba nie ma co do tego
                                            wątpliwości w przypadku mężczyzny, więc dlaczego miałyby istnieć takie
                                            wątpliwości w przypadku formy żeńskiej?

                                            premier X pojechał... oznacza osobę płci męskiej, a nie funkcję z dodanym
                                            nazwiskiem i końcówką męską w odmianie.
                                      • znana.jako.ggigus po co? 10.02.09, 01:28
                                        po to, ze osoba plci zenskiej sprawujaca funkcje premiera, jest premierzyca. W
                                        niemieckim jest zwyczajna koncowka -in, a tylko konserwatywni dziennikarze
                                        ciagle (rzadziej!) pisza Kanzler Merkel.
                                        Tak jak osoba plci zenskiej, sprawujaca funkcje nauczyciela, jest nauczycielka,
                                        moja mama np. byla lata cale nauczycielka, a nie nauczycielem polskiego. Jej
                                        kolega byl nauczycielem, a nie - jak wiekszosc w szkolach - nauczycielka.
                                        Plec osoby i koncowka i juz po klopocie, drogi Czytelniku.
                                        no chyba ze moge do Ciebie pisac per droga Czytelniczko, Forumowiczko.
                                        • black-emissary Re: po co? 10.02.09, 19:21
                                          znana.jako.ggigus napisała:
                                          > po to, ze osoba plci zenskiej sprawujaca funkcje premiera, jest premierzyca.

                                          Nie jest.
                                          Taka osoba jest premierem.
                                          • znana.jako.ggigus nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 19:31
                                            powstaja nowe formy, ktore sa- lub nie - zaakceptowane, jak psycholozka, i inne
                                            wiecej kobiet-premierow, wiecej pytan, i lepsze rozwiazania
                                            Dlatego jezykoznawcy od czasu do czasu sie spotykaja i zmieniaja slowniki
                                            • black-emissary Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 19:38
                                              Póki co słowo "premierzyca" nie istnieje.
                                              I mam nadzieję, że językoznawcy będą na tyle opieszali, że nie zaistnieje ono za
                                              mojego żywota.
                                              Jednak niektórym pewnie się marzy, by słowniki puchły określeniami premiera
                                              kobiety, lesbijki, niepełnosprawnej czy czarnej.
                                              • bene_gesserit Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:07
                                                Och, gdybysmy mieli wiecej takich jak ty obroncow (bo przeciez nie
                                                obronczyn) czystosci jezyka, w jezyku polskim nie byloby tych 30
                                                procent wyrazow pochodzenia lacinskiego i makaronizmow, slow z
                                                jidysz, niemieckiego, rosyjskiego, angielskiego itd. I wszyscy by
                                                mowili jezykiem jak z 'Bogurodzicy', i byloby tak pieknie, a
                                                telewizor nazywaliby 'lufcikiem z podgladem' jak proponowal Wiech.
                                                Choiaz 'lufcikiem' jednak nie, bo to z niemieckiego :)

                                                Noale to jednak marzenie tylko. Jezyk jest zywym i kaprysnym tworem
                                                i regula jest, ze przegrywaja ci, ktorzy usiluja powstrzymac jego
                                                rozwoj.
                                                • black-emissary Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:16
                                                  Szkoda, że snujesz jakieś fantasmagorie zamiast raczyć odnieść się do mojego
                                                  centralnego argumentu.
                                                  • bene_gesserit Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:19
                                                    Twoj centralny argumet pod tytulem 'w slowniczku sprawdzilam i o,
                                                    nie ma' nie ma sensu. Slowa 'telewizor' w nim tez kiedys nie bylo.
                                                    Nie bylo w nim slowa 'rajstopy', 'monitor', 'panel', 'jarzeniowka'.
                                                    Co jakos nie oznaczalo, ze te slowa nie moga powstac i wejsc do
                                                    powszechnego uzycia.
                                                    Snuj swoje fantasmagorie dalej, forumowiczu.
                                                  • black-emissary Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:21
                                                    Niestety, mój argument był inny.
                                                    Problemy z percepcją?
                                                  • bene_gesserit Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:22
                                                    Najwyrazniej :)
                                                  • black-emissary Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:25
                                                    Szkoda, bo miałam nadzieję na dyskusję, a nie pyskówkę.
                                                  • bene_gesserit Re: nie,jezyk sie zmienia 10.02.09, 21:32
                                                    Ja tez zaluje, ze intelektualnie to ci nawet rzemyka przy sandale
                                                    zawiazac nie moge :(
                                                  • znana.jako.ggigus to ja tez mam problemy z 10.02.09, 21:27
                                                    percepcja, tak a propos, czy to slowo POWINNO byc w slowniku?
                                            • nikodem_73 Re: nie,jezyk sie zmienia 14.02.09, 00:50
                                              Z czystej ciekawości (bo od jakiegoś czasu mnie to nurtuje) - jakie będą
                                              feminopoprawne formy dla:
                                              - oficer
                                              - tokarz
                                              - ślusarz
                                              - kominiarz
                                              - śmieciarz
                                              - węglarz
                                              - nurek
                                              - spawacz
                                              - skoczek
                                              - stopni w wojsku (od szeregowego po marszałka)
                                              - geriatra (tudzież pediatra, i inne -tra), bo domyślam się, że urolożka,
                                              neurolożka, onkolożka (itp).

                                              Pytam bez specjalnej złośliwości. Po prostu fascynuje mnie ewolucja języka.
                                      • easz Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 02:11
                                        black-emissary napisała:

                                        > Tylko wciąż nie znalazłam odpowiedzi na pytanie "po co".

                                        To może łatwiej Ci będzie znależć odpowiedź na pytanie "dlaczego"?

                                        > Z jednej strony walka o uznanie równości płci, o brak
                                        > dyskryminacji z jej powodu, a z drugiej kompletnie zbędne
                                        > podkreślanie płci tam, gdzie nie powinna
                                        > mieć żadnego znaczenia.

                                        Płeć ma znaczenie, ale nie wobec prawa - walka jest o równość wobec
                                        prawa, a nie wobec noszenia spodni.
                              • easz Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 02:07
                                black-emissary napisała:

                                > Zaszłość historyczna. Zmiana "nauczycielki" na "nauczyciela" (czy
                                > vice versa) byłaby niezgrabna językowo. Prawie tak niezgrabna
                                > jak "premierzyca".

                                A co to "zaszłość historyczna"? Skąd się wzięła? Skąd się w ogóle
                                takie biorą? To już sprawa zamknięta?..

                                Premierzyca brzmi gotycko -> romantycznie, więc w Polsce, panowie
                                posłanki typu Niesiołowskie by byli myślę hepi, bo tak im
                                romantyczności brakuje jeśli chodzi o panie w sejmie...
    • tad9 [...] 08.02.09, 20:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rudolf.ss lesbijski temat na feminiźmie? 08.02.09, 23:32
      hehe - jak to możliwe, że feministki interesują się lesbijkami.
      Przecież to nieprawda, że każda feministka to lesbijka :P
      • kochanica-francuza Rudolf - prawacy interesują się lewakami 08.02.09, 23:35
        i ich poczynaniami.

        Czy w związku z tym każdy prawak to lewak?

        Czy jeśli Kazio interesuje się grzybami, to Kazio to grzyb?
        • dzikowy Re: Rudolf - prawacy interesują się lewakami 09.02.09, 00:06
          Mnie czasami pytają znajomi czy jestem samochodem? Czasem określany jestem
          również mianem "świni" - zrzucam na zainteresowanie prosiactwem morskim.
    • niedo-wiarek Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 09:27
      Mieliśmy przecież Suchocką. A że nie była lesbijką w związku partnerskim... no sorry dziewczyny, ale świat nie jest doskonały ;)
      • pavvka Re: Premierzyca Islandii 09.02.09, 10:09
        Ale była niezamężna, więc kto ją tam wie.
    • marouder.eu A czy poza tym, ze jest lesbijka, cos wiecej.. 09.02.09, 10:36
      ...o niej wiadomo. Jakies doswiadczenia w zakresie zarzadzania
      gospodarka..gospodarka Islandii jest ostatnio, jakby to ujac, w pewnej
      rozpierdusze:))

      Pani Grzybek twoim zdaniem Bertrando moglaby zostac premieressa?
      • marouder.eu Bertrando, czemu Pani nie odpowiada na.. 10.02.09, 11:20
        ..pytanie o kompetencje pani premieressy islandzkiej?
        • znana.jako.ggigus premier Tusk jest - bodajze - 10.02.09, 11:48
          historykiem. Ma kompetencje na urzad, bo ma fiutka?
          • marouder.eu Sorry Ggigus, ale ja nie rozpatruje.. 10.02.09, 12:01
            ..kompetencji pani premieressy pod katem posiadanych trzeciorzedowych cech
            plciowych:)

            Tusek nie ma kwalifikacji na premiera:) Zadowolona?
            Inna rzecz, ze na owczesnej scenie politycznej nie bylo nikogo poza nim, kogo
            zaakceptowalby elektorat:)
            • znana.jako.ggigus a oburzales sie, jak Tusk 10.02.09, 19:03
              - jako kandydat obwieszczal swoje poglady w sprawach kobiet? vZ co do corki to
              jest tradycjonalista? Tez wywieszal swoja seksualnosc, heteroseksualnosc jak
              szatndar, ale to bylo git.
              A nie ma kwalifikacji, kto ma je zreszta tak naprawde?
        • bertrada Re: Bertrando, czemu Pani nie odpowiada na.. 10.02.09, 14:30
          Bo mnie zainteresował fakt, że ktoś z taką przeszłością osobistą jak pani
          premier, mógł zostać premierem. Dawniej byłoby to nie do pomyślenia. Wszyscy
          politycy, którzy ubiegają się o jakikolwiek urzędy muszą być nieskazitelnie
          poprawni politycznie i moralnie. A to, że bycie lesbijką i kobietą zaczęło się
          mieścić w definicji nieskazitelnej poprawności politycznej i moralności, jest
          przełomowym wydarzeniem naszych czasów. Dlatego warto je odnotować.

          A co do kompetencji, to nie mam pojęcia. Nic mi więcej nie wiadomo o tej
          kobiecie, jej poglądach, wykształceniu, itp. Co więcej, gospodarka i polityka
          Islandii jest mi równie mało znana, więc nie mogę się wypowiedzieć na temat, czy
          zmiana rządu to pozytywne czy negatywne wydarzenie dla islandzkiej gospodarki.
          • black-emissary Premiesbijka Islandii 10.02.09, 19:26
            Ale kobieta na stanowisku premiera to żadne novum, nawet nasz polski moherowy
            zaścianek może się jedną pochwalić.
            Wydarzeniem jest jej orientacja seksualna. Stąd - aby "nadążać za zmianami i
            odnotować _fakty_" = powinno się raczej nazwać ją nie "premierzycą", a
            "premiesbijką".
            A Obamę "prezydurzynem".
            • bene_gesserit Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:15
              O, jaki ciekawy i przedowcipny pomysl.
              Znasz jakis precedens w tak bronionej przez ciebie czystej
              prawdziwie polskiej polszczyznie, w ktorej w nazwie zawodu zaznacza
              sie rase albo orientacje seksualna?
              • black-emissary Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:20
                A na cóż Tobie precedensy? Trzeba zmieniać, dostosowywać, iść z duchem czasu i
                odzwierciedlać fakty, bez względu na tragiczną językową spuściznę!
                • bene_gesserit Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:22
                  Tak jak istnieje forma 'nauczyciel', isnieje 'nauczycielka'. Jak
                  istnieje 'pielegniarz', jest 'pielegniarka'. Proponowana i wdrazana
                  przez nas zmiana jest logiczna i zrozumiala. Twoje sa ponizej
                  pieciu metrow mulu, nawet jako zart.
                  • black-emissary Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:26
                    bene_gesserit napisała:
                    > Proponowana i wdrazana przez nas zmiana jest logiczna i zrozumiala.

                    Dlaczego więc język angielski idzie winnym kierunku? Inna logika? Inne zrozumienie?
                    • bene_gesserit Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:34
                      A, ok.
                      Dlaczego my w ogole mowimy jeszcze po polsku? Potwornie
                      skomplikowana wymowa, ortografia, gramatyka... Kamon, inglisz iz
                      macz izier den polisz, łi sziud du somfing ebałt it.
                      • black-emissary Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 21:37
                        Ponownie zamiast argumentować uciekasz w miernej próby satyrę.
                        Tylko na to Cię stać?
                        • bene_gesserit Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 22:01
                          Chwileczke - w satyre ucieklas pierwsza ty. Chyba ze to
                          z 'premurzynem' to nie mial byc dowcip?
                          • black-emissary Re: Premiesbijka Islandii 10.02.09, 23:08
                            A "premierzyca" to niby na poważnie?
    • bertrada Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 23:14
      Tak a propos słowa premierzyca, to wydaje mi się ono poprawne. Jest przecież
      słowo papieżyca, określające kobietę na stanowisku papieża. Była taka jedna w
      historii i wszelkie źródła mówią o niej papieżyca, czyli jest to poprawna forma
      gramatyczna. ;)
      • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 23:24
        Dlaczego propagujesz naznaczone płciowo nazewnictwo, a nie odpowiada Ci rubryka
        "płeć" w dokumentach?
        • bertrada Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 23:39
          Staram się być konsekwentna. Skoro w polskiej gramatyce istnieje coś takiego jak
          końcówki i póki co nikt nie ma zamiaru z tego zrezygnować, to bądźmy
          konsekwentni i ich używajmy. Skoro mówi się lekarka, nauczycielka, laborantka,
          policjantka, to logicznym jest mówić również psycholożka, wykładowczyni,
          premierzyca, itp.
          Natomiast rubryka płeć jest bezużytecznym reliktem.
          • black-emissary Re: Premierzyca Islandii 10.02.09, 23:56
            W polskiej gramatyce istnieje także konstrukcja "premier powiedziała", więc jak
            widać końcówki nie są potrzebne.
            Można też uznać owe końcówki za bezużyteczny relikt i pozbyć się ich razem z
            rubrykami.

            Imię: <cenzura>
            Nazwisko: Nowak
            Płeć: <cenzura>
            Stanowisko: premierzyca

            Cóż za konsekwencja! :)
            • bertrada Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 00:10
              Zawsze możesz wystąpić do jakiegoś organu odpowiedzialnego za poprawną
              polszczyznę o likwidację końcówek, które określają płeć. I zastąpić je jakąś
              uniwersalną końcówką. I będzie tak jak u Dukaja: powiedziału, zrobiłu, itp. ;D

              Po prostu trzeba się na coś zdecydować, albo celebrujemy płeć gdzie się da i z
              wszystkimi tego konsekwencjami, albo likwidujemy wszelkie etykietowanie.
              A rubryka płeć jest głupia, zwłaszcza przy obecnej gramatyce, gdzie i tak ta
              płeć wyłazi.
              • bene_gesserit Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 00:16
                Fajny pomysl, taki organ.
                Jakie kary organ by proponowal za krecia dzialalnosc na rzecz
                damskich koncowek?
              • dzikowy Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 00:55
                > A rubryka płeć jest głupia, zwłaszcza przy obecnej gramatyce, gdzie i tak ta
                > płeć wyłazi.

                Nie wyłazi. W dokumentach anglojęzycznych, w których występują nazwiska
                obcokrajowców często nie sposób ustalić o jakiej płci mowa. Na szczęście na
                pomoc przychodzi j. polski z nieakceptowalnymi w dokumentach urzędowych
                -lożkami. I chociaż często nie wprost z nazwiska czy stanowiska, to przynajmniej
                z czasowników wiadomo czy to gajerek czy garsonka.
    • easz Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 02:02
      bertrada napisała:

      > Johanna Sigurdardottir, kobieta i lesbijka w jednej osobie. Ze
      > swoją partnerką zalegalizowały swój związek w 2002roku. To się
      > nazywa postępowy kraj. Zastanawiam się, czy dożyję czasów, kiedy w
      > Polsce będzie coś takiego możliwe.

      Ostatnio była taka historia w Finlandii, chyba jakaś ministra
      lesbijka miała problemy z utrzymaniem stanowiska, i to niestety
      właśnie z powodu orientacji. Zdziwiłam się, no bo... to Finlandia,
      więc myślę, że nawet jak na takie tolerancyjne kraje, którym zwykle
      zazdrościmy, to duży sukces.
    • the_ukrainian Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 15:59
      > Johanna Sigurdardottir, kobieta i lesbijka w jednej osobie. Ze
      swoją partnerką
      > zalegalizowały swój związek w 2002roku. To się nazywa postępowy
      kraj.

      Miarą postępowości i ucywilizowania kraju nie są łóżkowe ekscesy
      czołowych jego polityków tylko na przykład to czy ja z Warszawy do
      Gdyni jadę pociągiem 5 godzin 50 minut czy taka podróż zajmuje
      godzinę czterdzieści minut. Ta samo ważne jest czy większe miasta
      mają rozwinięte sieci metra oraz czy są ze sobą połączone siecią
      autostrad. Ważne jest bezpieczeństwo energetyczne i finansowe,
      obronność. Tego wszytkiego nie da się zbudować poprzez wzajemne
      grzebanie sobie w cipkach pani premier i jej partnerki. Tak z
      ciekawości niedawno zajrzałem zobaczyć co tu ciekawego i teraz
      trafiam na kolejny Twój temat z serii Bolączki Zbuntowanej
      Czternastolatki. Raz masz problemy że niektóre kobiety sobie
      poprawiają to i tamto, teraz mieszasz sprawy łóżkowe do polityki i
      nie masz bladego pojęcia czym jest postęp.
      • bertrada Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 16:27
        > trafiam na kolejny Twój temat z serii Bolączki Zbuntowanej
        > Czternastolatki. Raz masz problemy że niektóre kobiety sobie
        > poprawiają to i tamto, teraz mieszasz sprawy łóżkowe do polityki i
        > nie masz bladego pojęcia czym jest postęp.

        Ale za to jak się forum rozruszało. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że ten
        wątek przekroczy setkę. ;P
        Gdyby nie takie wątki, to czytalibyśmy cały czas eseje o wąsiatych feministkach. No.
        • the_ukrainian Re: Premierzyca Islandii 11.02.09, 18:10
          > Gdyby nie takie wątki, to czytalibyśmy cały czas eseje o wąsiatych
          feministkach

          Na rozruszanie forum to to może być. Ale to zarzuć lepszy temat bo w
          tej samej Islandii jest przecież prawnie usankcjonowana nierówność
          względem płci. Otóż Johanna Sigurdardottir oznacza Johanna córka
          Sigurdara albo Sigura, nie znam ich odmian ale wiadomo o co chodzi.
          I oni wszyscy tam tak mają zamiast nazwisk. Zamiast nazwiska to taki
          twór z imienia ojca. I właśnie ojca a nie matki. Jakiś to taki krok
          wstecz wobec feministycznej ideologii ;)
    • nikodem_73 Re: Premierzyca Islandii 14.02.09, 00:34
      Jeśli by zapowiedziała likwidację 2/3 ministerstw i 90% agencji rządowych to
      mogłaby być nawet transseksualnym ufoludkiem z dwoma penisami, czterema
      piersiami i oczyma na szypułkach. I tak bym na nią głosował (gdybym miał taką
      możliwość).

      Bo co to za kryterium - płeć i orientacja seksualna jako miernik "zauważalności"
      polityka?

      Sorki, ale dla mnie taki post jest równie absurdalny jak:

      "Johanna Sigurdardottir, kobieta i gwiazda porno w jednej osobie. Od 2002 roku
      nakręciła ponad 4000 filmów. Jest posiadaczką erotycznego rekordu świata. To się
      nazywa postępowy kraj. Zastanawiam się, czy dożyję czasów, kiedy w Polsce będzie
      coś takiego możliwe."

      Niby rozumiem radość z faktu, że oto kobieta i lesbijka została premierem, tyle,
      że jest to wg mnie równie ważne jak to czy używa farby do włosów, albo czy
      chodzi na siłownię. Po prostu nie sądzę, aby fakt bycia kobietą, tudzież
      lesbijką, miał wpływ na to czy jest się dobrym premierem.
      • easz Re: Premierzyca Islandii 14.02.09, 01:47
        nikodem_73 napisał:

        > Bo co to za kryterium - płeć i orientacja seksualna jako
        > miernik "zauważalności" polityka?

        > Niby rozumiem radość z faktu, że oto kobieta i lesbijka została
        > premierem, tyle, że jest to wg mnie równie ważne jak to czy używa
        > farby do włosów, albo czy chodzi na siłownię. Po prostu nie sądzę,
        > aby fakt bycia kobietą, tudzież lesbijką, miał wpływ na to czy
        > jest się dobrym premierem.

        Bo nie ma. Tutaj chodziło o to, że MIMO orientacji została. A jak
        będzie rządziła, to się zobaczy. Właśnie o to chodzi, żeby takie
        rzeczy jak płeć, czy orientacja nie miały wpływu na wybieralność.
        Niedawno czytałam o jakimś zwykłym urzędniku państwowym, niskiego
        szczebla, którego zwolniono z pracy, bo umieścił swoje zdjęcia na
        portalu randkowym, czy erotycznym, rozbierane ponoć średnio -
        koszula. Też coś. Byloby śmieszne, gdyby nie było takie durne,
        nieadekwatne i krzywdzące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja