Gość: burned
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.02.14, 11:37
Witam,
W piątek poparzyłem się wrzątkiem na czole, w aptece polecono mi argosulfan, niby od razu pomogło na ból i zaczerwienienie, ale w jednym miejscu na obszarze wielkości mandarynki zaraz po oparzeniu zeszła skóra (czy naskórek?). Tam też smaruje argosulfanem i pierwszego dnia wszystko było ok. Ale od soboty na tym obszarze pod kremem pojawia się taki żółty płyn (ponoć płyn surowiczy) i stąd moje pytanie, czy mam ten płyn wycierać i na ranę nakładać nową warstwę kremu, czy lepiej zostawić go? Zauważyłem, że krem wysycha i tworzy coś w rodzaju strupka i pod nim gromadzi się ten płyn i on po pewnym czasie też zasycha tworząc strupki. Czy powinienem starać się usuwać ten płyn czy lepiej zostawić i na to smarować dalej kremem? W sposobie użycia kremu nic nie pisze o tym, jedynie jest informacja że rana powinna być przez cały czas pokryta kremem. Bardzo zależy mi na odpowiedzi bo boję się że może zostać jakaś blizna na czole.