Gość: Zosia IP: *.kutno.mediaclub.pl 26.08.03, 11:30 W jednej z gazet wyczytałam,że kobiety w okresie menopauzy i mężczyżni w okresie andropauzy nie powinni zażywać :manganu,molibdenu i selen.Czym grozi zażywanie tych pierwiastków? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qwert było sporo o selenie na forum uroda, poszukaj, nt IP: *.szczecin.pl 26.08.03, 11:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Selen IP: 212.160.125.* 26.08.03, 17:13 Napewno nie są szkodliwe jeżeli są w pożywieniu, ponieważ przyswajamy tyle ile trzeba a reszty organizm sam się pozbywa. Braki są niebezpieczne, a z syntetykami nigdy nic nie wiadomo, ja brałam latami mikroelementy i witaminy i bez rezultatu od 2 miesiący biorę suplementy Herbalife i jestem zdrowa , nie mam problemów z cerą i pozbyłm się napadów głodu. Polecam cellnutrition.5u.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen IP: *.sdh.sk.ca 08.12.03, 20:26 Jest wiele niewiadomoch w mikroelementach. Badania sa niekompletne albo nawet szczatkowe. Pisalem niedawno o selenie w innym watku, ze wyszly na jaw jego wlasciwosci pronowotworowe (niektore formy raka skory). Wydaje sie wiec, ze co za duzo to niezdrowo. Nikt naprawde nie wie na ile mamy niedobory i w jakich dziedzinach - niestety. Badanie wlosa to raczej metoda roznych naciagaczy a nie slyszalem by ktos badal krew na mikroelementy. Badanie krwi wydaje sie metoda o wiele wlasciwsza. A jest duzo ksiazek, ktore strasza (choc niekoniecznie maja dowody) i te ksiazki sa czytane np przez Hydrogena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hans Re: Selen IP: *.telia.com 10.12.03, 04:30 Caly grudzien, jest zwyczaj jedzenie w wiekszych ilosciach orzechow wloskich ,ktore zawieraja selen,tak jest przynajmniej w Szwecji.Pzdr.hans P.S Brak zupelny slonca o tej porze roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen IP: *.usask.ca 10.12.03, 19:32 Gdyby ktos pokusil sie o analize zywieniowe swoje przecietnej diety (jest to mozliwe prawie dla kazdego bo sa programy na Internecie, ktore to umozliwiaja) to wtedy okazuje sie, ze malo roznorodna dieta czesto moze byc niedoborowa jezeli chodzi o witaminy i mikroelementy. Dieta roznorodna ma wieksza szanse zapewnic wszystkie konieczne elementy. Orzechy (jak pisze Hans) i miesa sa szczegolnie dobrym zrodlem niektorych mikroelementow takich jak wspomniany wyzej selen. Ale tez moze sie zdarzyc, ze co za duzo to niezdrowo. Orzechy np potrafia akumulowac takze elementy niekorzystne dla zdrowia takie jak olow i inne metale ciezkie. Rodzynki tez potrafia miec mnostwo olowiu bo sa produkowane czesto w krajach III swiata i do ich konserwacji uzywa sie srodkow chemicznych zawierajacych olow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hans Re: Selen IP: *.telia.com 10.12.03, 20:26 Akurat jedne i drugie Szwecja importuje tylko z Kaliforni troche wyjasniles i zrozumialem i sie dziwilem ze niema z innych krajow.Pzdr.Hans Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukrecja Re: Selen IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 12:48 możesz mi napisać, gdzie znajdę taki programik? dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen IP: *.sasknet.sk.ca 22.12.03, 01:51 Program ktory uzywalem nazywa sie "nutrition facts" . Zapewne go znajdziesz uzywajac np google. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.ipt.aol.com 23.12.03, 19:49 > Czyta, ten wasz lekarski belkot na temat 'suplementow' i wierzyc sie nie chce jakim oszustwem jest ta wasza przysiega sokratesowa. Na temat selenu, przeczytajsci sobie to waskie ujecie stosowania selenu jako pomocnego mikroelementu przy przeciwdzialaniu raka prostaty: As many of you are probably aware, earlier this week, Secretary of State Colin L. Powell underwent successful surgery for prostate cancer. He joined a long list of distinguished individuals, including Arnold Palmer, Mayor Rudolph Guilliani, Yankee manager Joe Torre, General Norman Schwarzkopf, Michael Milken, and the list goes on and on. This latest "casualty" gives me an ideal excuse to get back on my soapbox. When I first entered the medical field almost thirty years ago, I was under the mistaken belief that both our government and academic medicine in general were extremely conservative, and ultimately concerned about the well-being of our citizens. However, nothing could be further from the truth. Apparently, our government and academic institutions are currently planning to risk the lives of over 2 million men. How can this be? Well, it all has to do with a current study that is being funded by the National Cancer Institute for prostate cancer. It is called the Selenium and Vitamin E Chemoprevention Trial (SELECT). It will involve over 32,000 men nationwide, with an expected duration of twelve years. It is estimated that approximately 220,000 men every year in this country will develop prostate cancer, with about 30,000 of them dying each year from the disease. If you multiply 220,000 by twelve years, the number comes out to more than 2.5 million individuals that are potentially being put at risk over the study's duration. There is certainly a valid argument to be made that in a situation where one is unsure about the safety and potential benefits of a particular treatment that a stringent double-blinded study is in order. However, I would argue that selenium as a treatment of prostate cancer has proven its validity. I had previously commented on many occasions about a landmark 1996 double-blinded study published in JAMA. In this study, which involved over 1,300 individuals and went on for several years, it was indicated that those treated with 200 mcg of selenomethionine had a 63% reduction in the incidence of prostate cancer, as compared to a placebo group which did not take this special form of selenium. This study was further validated by a study published in 1998 in the Journal of the National Cancer Institute involving over 30,000 physicians. It was found that those physicians with the highest selenium blood levels had an approximately two-thirds reduction in the incidence of the most malignant forms of prostate cancer. In another study published in a cancer journal only about three months ago, 58,000 men between the ages of 55 and 69 were evaluated in the Netherlands Cohort Study. In September 1986, the members of the study completed a questionnaire on risk factors for cancer and provided toenail clippings for determination of baseline selenium levels. After approximately six years of follow-up, it was revealed that those men with the highest selenium levels had a reduction of prostate cancer by over 30% in a relatively short period of time. This association was even more definite in ex- smokers. The authors of this study again confirmed the hypothesis that higher selenium intake may reduce the risk of prostate cancer. Your options in this matter seem rather clear. On one hand, you can take a small amount of additional selenium for less than four cents per day, which is considered to be safe. And, three independent and very large studies have shown that this results in significantly reducing prostate cancer. On the other hand, you can patiently wait until 2013, when the results of the SELECT study are available. This is such a double standard. If this was a drug with or without side effects, and one that potentially reduced the risk of prostate cancer by 60%, this product would be fast-tracked through the FDA, and every single man would be taking it Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.usask.ca 23.12.03, 20:01 Jasiu, opisane przez ciebie badania dopiero sie zaczynaja a ich wyniki beda znane za okolo *12 lat*. Tego rodzaju badania jak przytoczone przez ciebie podejmuje sie gdy nie wiadomo jak i na ile dana substancja dziala. Dlaczego wiec bys chcial juz teraz by wszyscy wierzyli, ze dziala? Jestes nadmiernie optymistyczny pod wplywem pisaniny nadmiernie optymistycznego pisarczyka, ktory z kolei pisal pod wplywem nadmiernie optymistycznej zapowiedzi badan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.usask.ca 23.12.03, 20:04 Byc moze tez autor zapowiedzi badan nie byl jeszcze w czasie pisania swiadomy potencjalnie negatywnych skutkow suplementowania selenem. Jak bedziesz sie czul Jasiu gdy okaze sie, ze ilosc raka w grupie suplementowanej bedzie nie mniejsza a wieksza? A tak sie moze zdarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.ipt.aol.com 23.12.03, 20:16 > Jak moglem sie spodziewac, przebiegles wzrokiem po cytowanej verbatim przeze mnie wypowiedzi LEKARZA (!), nazywajac go 'pisarczykiem', no i wystarczylo Tobie kilka pierwszych zdan, aby zdyskwalifikowac reszte wypowiedzi. Typowe! > Doczytak uwazniej raz jeszcze i byc moze pozwoli to Tobie na znalezienie info o poprzednich testach, ktore wykazaly wplyw Selenu na cytowanego tam raka prostaty. > Milej lektury i mniej bakania o tym i owym, oby nie tylko o meritum wypowiedzi. Bo to o suplementach, ktorymi straszysz tych, ktorzy mogliby zyc dluzej, lub w wiekszym zycia komforcie, jakim jest ZDROWIE, panie doktorze. > Czy moze tez....konowale? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.usask.ca 23.12.03, 20:21 Jasiu, mozna powiedziec, ze jestes dosc nieuprzejmy, ale trudno, to nie moj zawod by cie przywolywac do porzadku. A skala dowodow na selen nie upowaznia do zalecania go kazdemu. Nie ma wszakze zakazu brania, wiec jak chcesz to sobie go lykaj ale mojego blogoslawienstwa na to nie dostaniesz. Twoje zdrowie - twoje ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.ipt.aol.com 23.12.03, 20:32 Gość portalu: Artur napisał(a): > Jasiu, mozna powiedziec, ze jestes dosc nieuprzejmy, ale trudno, to nie moj > zawod by cie przywolywac do porzadku. > > A skala dowodow na selen nie upowaznia do zalecania go kazdemu. Nie ma wszakze > zakazu brania, wiec jak chcesz to sobie go lykaj ale mojego blogoslawienstwa na > > to nie dostaniesz. Twoje zdrowie - twoje ryzyko. > Nie zgadzam sie z Twoja opinia wzgledem mojego braku uprzejmosci. Biorac bowiem pod uwage Twoj stosunek, jako lekarza, w stosunku do tzw. suplementow, jest to chowaniem glowy w piasek. > No i nie jest moja wina ze wybierajac taka metode, wystawiasz swoja dusze z zaproszeniem do kopniecia... > Kiedykolwiek ktos wspomnial tutaj o jakimkolwiek suplemencie, zawsze pojawia sie jakis lekarz na wiernej sluzbie przemyslu farmaceutycznego, ktory straszy 'potencjalnymi' skutkami ubocznymi, ale nigdy nie wspomni ze specyfik, ktory sam poleca, lub sugeruje - ma jakiekolwiek, bron boze, uboczne skutki, nawet i smiercia sie konczace! > I Ty smiesz mi zwracac uwage na ' Brak uprzejmosci'!!! Nawet gdy slowem nie wspomialem aby lekarza podobnie straszacego tych, ktorzy zadni sa tylko dobrego zdrowia, powiesic za jaja na rzeznickim haku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 00:20 Nasi forumowi lekarze dają co i rusz pokaz ignorancji i braku zdrowego rozsądku. Akurat wpływ selenu i innych biopierwiastków (szczególnie magnezu) na zdrowie jest znany nie od dziś. Prawdziwa profilaktyka antynowotworowa powinna polegać na dostarczaniu tych biopierwiastków w diecie. Pisał o tym bardzo obszernie profesor Julian Aleksandrowicz w swoich książkach. Mało kto wie, że bardzo cennym źródłem biopierwiastków jest zwykła nieoczyszczona (to bardzo ważne!) sól kamienna np z Kłodawy. Chyba tylko powszechną ignorancją można wytłumaczyć to, że nie promuje się na szerszą skalę spożywania takiej właśnie soli a także innych cennych a zarazem bardzo tanich substancji pochodzenia naturalnego (jak np dolomit i karnalit). Apelował o to prof Aleksandrowicz ale jak widać bezskutecznie. Teraz znajdują się nawet "eksperci" podważający rolę biopierwiastków w procesie powstawania nowotworu. Może to i przypadek ale to wszystko jest na rękę producentom lekarstw gdyż w ich interesie jest abyśmy odżywiali się jak najgorzej oraz uważali, że pomóc mogą nam tylko produkowane przez nich kosztowne lekarstwa. Świąteczne pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.usask.ca 24.12.03, 01:05 Hydrogen, nie przekrecaj tego co ja pisze dla swoich niecnych hydrogenowych celow: kwestionuje wylacznie slepa suplementacje natomiast bardzo popieram dbanie o biopierwiastki w diecie i o jakosc diety w ogole. Wg mnie suplementacja jest dopuszczalna ale powinna byc celowana, tzn podawana ludziom, ktorzy albo maja stwierdzone (wiarygodna metoda-nie jakas analiza wlosa!) niedobory, bodz sa inne solidne podstawy by myslec, ze ich organizm ma niedobory pokarmowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.ipt.aol.com 24.12.03, 02:59 Gość portalu: Artur napisał(a): > Hydrogen, nie przekrecaj tego co ja pisze dla swoich niecnych hydrogenowych > celow: kwestionuje wylacznie slepa suplementacje natomiast bardzo popieram > dbanie o biopierwiastki w diecie i o jakosc diety w ogole. > > Wg mnie suplementacja jest dopuszczalna ale powinna byc celowana, tzn podawana ludziom, ktorzy albo maja stwierdzone (wiarygodna metoda-nie jakas analiza wlosa!) niedobory, bodz sa inne solidne podstawy by myslec, ze ich organizm ma niedobory pokarmowe. > Smieszny jestes Artur. Czy Ty czasami nie pomyliles sie z zawodem? > Jakie masz normy na niedobory poszczegolnych mikroelementow? Oczywiscie u kazdego osobnika, bo masz do czynienie z indywidualnymi, genetycznie i nie tylko, uwarunkowanymi potrzebami! No i jakie sa normy przy stresie? Jakie przy paleniu? Przy zatruciu powietrza, wody, jedzenie? Jakie sa normy dla tych, ktorzy nigdy w swoim produkcyjnym zyciu nie maja szans na przygotowanie sobie tej utopijnej diety o ktorej Ty pieprzysz na okraglo? I tak moglbym bez konca te zroznicowania potrzeb Tobie wymieniac. > Wez do tego stan zdrowotny organizmu; role suplementow w ograniczaniu, lub kontr-akcji najrozniejszych innych elementow, ktore maja wplyw badz na zdrowie, badz na rozwoj patogenow w organizmie, role patogena i spowodowanej nim choroby, etc., etc. Przeciez to sa detale, ktore sie ciagna w nieskonczonosc i ich zlozonosc nigdy nie bedzie okreslona w/g tych idiotycznych warunkow, w jakich dopiero Ty bylbys sklonny ( i to przez zeby pewnie jeszcze) wycedzic ze to, czy owo powinien ten, czy ow stosowac. > Suplementy sie najczesciej stosuje w celu profilaktycznym, bo wiadomym jest ze okreslone dawki witamin, czy innych skladnikow odzywczych nie sa szkodliwe, a pewne wieksze, wrecz maja terapeutyczne dzialanie. Wbrew opinii lekarzy, oczywiscie. > Ale co oni wiedza o tych sprawach? > Artur, czy kazde warzywo, owoc, czy nasienie sprawdzasz laboratoryjnie na zawarosc witamin, mikroelementow, pestycydow,etc. zanim je zjesz? > No bo jedzac produkty, ktore owszem, ladnie sie prezentuja, zjadasz cos, o czym nie masz zielonego pojecia, poza nazwa!!! > Milych Swiat zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.sdh.sk.ca 24.12.03, 20:26 Twoja wypowiedz Jasiu jest belkotliwa. Odnosze po prostu wrazenie, ze mnie nie lubisz tyle, ze zajmuje ci to dwie strony, zeby to powiedziec. Nie musisz mnie lubic. Naprawde mam inne zmartwienie niz dbac o ty czy mnie lubisz czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.ipt.aol.com 24.12.03, 21:26 Gość portalu: Artur napisał(a): > Twoja wypowiedz Jasiu jest belkotliwa. Odnosze po prostu wrazenie, ze mnie nie > lubisz tyle, ze zajmuje ci to dwie strony, zeby to powiedziec. > Nie musisz mnie lubic. Naprawde mam inne zmartwienie niz dbac o ty czy mnie > lubisz czy nie. > Nic w moich wypowiedziach nie jest osobistego. Jako lekarz usilujesz wciskac bzdury, a jak sie to Tobie czarno na bialym wykazuje, to zgrywasz glupiego. Masz horyzonty tak odlegle, jak odlegla jest najblizsza apteka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydrogen Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 18:12 > Wg mnie suplementacja jest dopuszczalna ale powinna byc celowana, tzn >podawana > ludziom, ktorzy albo maja stwierdzone (wiarygodna metoda-nie jakas analiza > wlosa!) niedobory, bodz sa inne solidne podstawy by myslec, ze ich organizm >ma > niedobory pokarmowe. OK zgadzam się, że branie "w ciemno" suplementów nie zawsze może mieć sens. Chociaż w przypadku niektórych mikroelementów wiadomo, że pewne populacje mają ich za mało w diecie, i tutaj suplementacja może być zalecana "w ciemno" -np Mg w Polsce i krajach skandynawskich. kto wie czy podobnie nie jest z selenem. To by tłumaczyło jego korzystne działanie stwierdzone w cytowanych przez Jasia badaniach (no bo jesli w diecie badanych byłoby go wystarczająco dużo to dodatkowe ilości nie powinny mieć pozytywnego wpływu). Nie wiem dlaczego masz takie złe zdanie o analizie włosów. Czy chodzi o to, że ich skład mineralny nie odzwierciedla składu organizmu czy też o to, że metody badania są niedoskonałe? Masz w ogóle na ten temat jakieś wiarygodne dane? Wigilijne pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Selen - do Artura, Doki i nie tylko.... IP: *.sdh.sk.ca 24.12.03, 20:22 W latach 80-tych byl nawet zauwazalny pewien entuzjazm do badan mineralow we wlosach w przypadku pacjentow na sztucznej nerce, co jest znana przyczyna braku mikroelementow. Metoda sie jednak nie sprawdzila na tyle by przetrwac w szpitalach a do badan mikroelementow i witamin uzywa sie obecnie krwi. Gdzie niegdzie ktos jeszcze i moze uzywa wlosow ale to juz sa tylko takie odpryski glownego nurtu medycyne, ktory poszedl inna droga. Wlos bada sie glownie wtedy gdy wysylanie krwi na badania byloby zbyt klopotliwe albo wrecz niemozliwe. Wg moich rozwazan "teologicznych" wlos moze akumulowac mineraly z kurzu ulicznego, szamponow i odzywek. Jednoczesnie zwyczaj mycia wlosow moze z nieg to i owo wymywac. Trudno wiec moze oczekiwac, ze wlos bedzie mial pelne odzwierciedlenie stanu mineralnego calego ciala. Ponadto, obciety wlos jest rezultatem wzrostu wiele tygodni lub miesiecy wczesniej i moze miec malo wspolnego z biezacym stanem organizmu. Wreszcie ostatnia rzecz. Poniewaz analiza wlosa jest robiona niejako na pograniczu medycyny najprawdopodobniej nie sa zachowane odpowiednie standardy, ktore w przypadku badan szpitalnych musza byc przestrzegane bardzo rygorystycznie. W odpowiedzi na drugie pytanie: tak, niektore populacje moga potrzebowac dodatkowych mineralow w suplementach. Przykladem jestesmy my wszyscy, ktorzy korzystamy z soli wzbogaconej w jod (z wyjatkiem Dokiego ktory nie soli). Magnez pewnie tez jest OK i moze byc w rozsadnych dawkach podawany w ciemno jak ktos bardzo chce, ale istnieje cos takiego jak ryzyko suplementow. W przeszlosci, slyszalem, doustne prepraty magnezu miewaly dodatek azbestu (zdaje sie, ze zloza magnezu naturalnie wystepuja w poblizu zloz azbestu), ktory jak wiadomo zdrowy nie jest. Byc moze ciagle to jeszcze jest problemem. Moga byc tez inne problemy z suplementami, ktorych nie znam, albo ktore wyjda na jaw dopiero w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
gejeb Re: Artur-tobie się wydaje , ze wiesz wszystko 24.12.03, 22:09 Czytam wypowiedzi Artura. Odnoszę wrażenie, że wydaje się tobie , że pozjadałeś wszystkie rozumy. Facet - masz kosmiczną pychę i zarozumiałość - a to oznacza , że nie patrzysz dalej jak czubek twojego nosa - a więc mądry to ty nie jesteś. Gość portalu: Artur napisał(a): > Jasiu, mozna powiedziec, ze jestes dosc nieuprzejmy, ale trudno, to nie moj > zawod by cie przywolywac do porzadku. > > A skala dowodow na selen nie upowaznia do zalecania go kazdemu. Nie ma wszakze > zakazu brania, wiec jak chcesz to sobie go lykaj ale mojego blogoslawienstwa na > > to nie dostaniesz. Twoje zdrowie - twoje ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś