Dodaj do ulubionych

Maluchy smażące się w wózku...

15.07.10, 14:18
Jestem ciekawa Waszych opinii, jak robicie i dlaczego.
Wróciłam właśnie ze spaceru i spotkałam wiele mam/babć z maluchami w wózkach. Tylko mój maluch miał rozłożony daszek plus dodatkowy daszek aby siedział w cieniu (kupiłam parę dni temu Sunshine kids canopy, polecam) wszystkie pozostałe dzieciaki siedziały w spacerówkach, ale budki miały poskładane. Niby kapelusiki na głowach, ale bluzeczka na ramiączka, krótkie spodenki i tak się opalają.
Lekarze mówią (nie wiem może tylko w swoich kręgach, nie dochodzi to do zwykłych ludzi?), że dziecko do 3 roku życia nie powinno przebywać bezpośrednio na słońcu. I oczywiście nie chodzi o trzymanie dzieci w domu itd. , ale o zapewnienie maksymalnej ochrony-przebywanie w cieniu, kremy z filtrem itd.
Tak sobie pomyślałam, że może przydałaby się akcja "Mamo nie chcę się opalać/mamo chcę być w cieniu", jak ta o piciu wody (choć chyba nie bardzo się sprawdziła, bo moja koleżanka nadal poi trzylatka herbatą z cukrem).
Ostatnio widzę wiele 2,3 latków tak opalonych, że ja po dwutygodniowym urlopie to przy nich albinos.
Ciekawa jestem waszego zdania, czy myślicie, że to faktycznie jest problem.
Obserwuj wątek
    • izzyy6 Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 14:52
      wlasnie ostatnio zwrocilam uwage na to samo ja co chwila patrze czy moja mala
      jedzie w cieniu jezdzi duzo dzieciakow na sloncu biedactwa no ale coz nie ma to
      jak opalone dziecko opalona mamusia przecie to tak super wyglada dziecko mojej
      kolezanki kiedys dostalo udaru bo mamusia maniaczka opalenizny poopalac sie
      poszla dobrze ze zima do solarium nie zabiera co by i zima dzieciaczek opalony byl
    • maja3333 Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 15:07
      2,3 latki chronic caly czas od slonca ? nie, no moim zdaniem przesada. Dziecko
      do pol roku to tak, zgadzam sie nie powinno byc w ogole bezposrednio na
      sloncu.
      moj 2 i pol latek wysmarowany kremem z filtrem, z kapeluszem na glowie i woda w
      zasiegu reki, moze sobie przebywac na sloncu.
      takie jest moje zdanie
      • afroddytta Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 15:13
        Ogólnie się zgadzam. Też swojego 3,5 latka smaruję, czapka, koszulka i
        cały czas na podwórku, bo nie o to chodzi aby po ogródku nie biegał.
        Ale jak dziecko siedzi lub śpi w wózku to po co ma się tak smażyć?
        Chodzi mi o sam fakt opalania dzieci "na siłę" (niech siedzi w
        słońcu,nie w cieniu itd.). A soją drogą to nawet dorośli powinni używać
        kremów z filtrem.
        • mamaly Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 15:47
          W wózku jak dziecko śpi, osłaniam je od słońca. Nie wyobrażam sobie natomiast,
          żeby 2-3 latek wogóle unikał słońca. Córka na spacerze chodzi sporo na nogach,
          jest posmarowana kremem filtrem, czapka na głowę i idziemy. Zasadniczo wybieram
          cień, ale jak dziecko mi wyjdzie na słońce to nie biegnę za nią w panice i nie
          ciągnę na siłę w cień. Chodzimy też na basen, na którym plac zabaw jest w pełnym
          słońcu, brodzik jest osłonięty częściowo. Korzystamy też z basenów na słońcu.

          Młoda ma skórę bardzo bladą, więc wrażliwą na słońce, stosuję krem z filtrem 50.
          Póki co nie jest opalona, mimo, że mamy już jeden wyjazd wakacyjny za sobą (do
          Włoch, więc raczej z przewagą słońca :) )

          A.

          • lamciad Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 15:56
            Tak do roku to nie wyobrazam sobie wystawiania dziecka na
            słońce,szkoda tej wrazliwej skóry,o poparzenia bardzo
            łatwo.Natomiast teraz,jak mój synek ma lat 2,5 to lata po słońcu ile
            chce.Ogólnie czuje,kiedy ma dość i sam sie pcha do cienia.Kalepusz
            ma zawsze.
            Moja przyjaciółka ma synka,który na plazy ma zawsze
            koszulkę,kapelusz i krem min.50,a czarny jest jak murzyn.Cóż,taki
            typ,ale kolezanka musi sie tłumaczyc przy kazdej wizycie u
            lekarza,że nie wystawia dziecka na slońce 12h/dobę;-)Pewnie inne
            mamy też na nią patrzą jak na wyrodną:)
        • patysia00 Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 15:50
          No cóż ja swojej jakoś szczególnie od słońca nie chronię. W upały po 35st (a
          takie u nas były) na dwór nie wychodzimy. Bo co to za przyjemność?
          Wychodzimy pod wieczór, albo jak chociaż temp. odczuwalna jest nieco mniejsza.
          Krem z filtrem, kapelusz na głowę i już. Na placu staram się aby przebywała w
          cieniu, ale jak chce iść np. do piaskownicy, w której cienia nie ma to niech idzie.
          W wózku jak jeździ, to naciągam budkę, ale jak wiem, że będzie miała cień,
          chociaż to i tak trochę bez sensu, bo skręcisz w jedną stronę i znowu dziecię na
          słońcu siedzi. Nie zawsze buda pomaga.

          Nie przesadzam z trzymaniem małej w cieniu, ale też nie wystawiam jej
          "specjalnie" na słońce. Jak dla mnie jest za ciepło (a lubię ciepło) to wiem, że
          dla niej upał jest nie do zniesienia (poci się przeokropnie)i siedzimy w domu.
          • pomilak1 Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 16:47
            Mój syn (za kilka dni skończy 2 latka) biega po podwórku ile chce :)
            oczywiście krem z filtrem 50, kapelusik albo chusta na głowę, woda
            niegazowana do picia i szaleje :) jest blady i nie zamierzam go
            opalać :) w wózku naciagam budę i przewaznie ściągam buty :)
            A co do plam to nie mam pojęcia :/
            • cytrusowa Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 17:28
              przede wszystkim nei kupuj bialych ciuszkow - stara prawda:-)

              a czy probowalas odplamiacza Ariela w sprayu lub proszku?

              zreszta zasada jest taka, by namoczyc, posmarowac lub prysnac i zostawic.
              pozniej znow prysnac i do pralki lub rezcnie ale to wtedy trzeba mooocno
              szorowac....

              no inie uzywaj tyhc odplamiaczy typu Oxy czy to drugie, gucio daja

              nie wiem czy w Pl w Rosmanie jest cos takiego, powinno byc, w Niemczech i owszem
              - mydlo na plamy. tez dobre ale kilka razy trzeba bylo nacierac i zostawiac by
              podeschlo i potem spierac
              • mamaly Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 19:30
                Cytrusowa, dzięki wielkie. Zapierania , namaczania itp też próbowałam. Poszukam
                tego mydła na plamy (mieszkam w DE), tutaj też dą takie odplamiacze dedykowane,
                ale na krem nie znalazłam.

                Białych ciuchów dla dziewczynek ciężko uniknąć, całych białych to ja prawie nie
                mam, ale z dodatkami tak. Poza tym kupuję im sporo białych bluzek jako bazę (pod
                sukienkę na ramiączka jak chłodniej, pod kamizelki itp), są uniwersalne , do
                wszystkiego pasują :)

                A.
                • kiniak22 Re: Maluchy smażące się w wózku... 15.07.10, 20:54
                  ja mieszkam w malej miescinie i na szczescie w mojej okolicy nie widze takich
                  smazacych sie dzieci :) przy tak wysokich temperaturach raczej wszyscy staraja
                  sie oslaniac dzieci od slonca, wozki pozaslaniane parasolkami, place zabaw mam
                  niestety w szczerym sloncu wiec ostatnio i dzieci nawet nie widac na polu...
                  zreszta my tez preferujemy siedzenie w domu w takie upaly niz chodzenie po polu
                  :/ srednia przyjemnosc jak sie z czlowieka ciagle pot leje :/
    • mamaly Plamy od kremu !!!! Help 15.07.10, 16:19
      Dziewczyny, wiem, że nie na temat, ale jak już o kremach mowa, to jak się pozbyć
      plam po nich ?????

      Ja mam w domu dwie dziewczyny. Na lato mają sporo białych ubrań, bluzek,
      sukienek, spodenek itp. Niestety po kontakcie z kremem na białych ubraniach
      zostają paskudne żółte plamy. Nie mam już pomysłu czym to doprać (o ile wogóle
      jeszcze się da, ale może przynajmniej na przyszłość jakaś rada :) Korzystałam
      już z różnych kremów, w sprayu, oliwek i innych wynalazków, różnych marek po
      wszystkim jest to samo. Próbowałam mydła, wybielaczy i innych odplamiaczy i nic,
      lub marny efekt.
      Obie moje córki mają bladą karnację, wrażliwą na słońce, smaruję je codzinnie,
      ale kurcze, nawet skarpetki mają żółte.

      Jestem zdesperowana. Pomóżcie

      A.
      • agaciha Re: Plamy od kremu !!!! Help 15.07.10, 22:28
        Hmmm moim zdaniem biale rzeczy mozna pomoczyc w Ace i do pralki.
    • kroliczyca80 Re: Maluchy smażące się w wózku... 16.07.10, 00:27
      O, to mojego 2,5 letniego synka zakwalifikowałabyś do ciemiężonego
      grona opalanych na siłę dzieci:D Od ponad 2 tygodni jesteśmy nad
      morzem, codziennie pogoda plażowa, więc i my na piasku, tuż przy
      lini wody bo młody z tych przelewających wszystko do wszystkiego:)
      Karnację ma ciemną++ czyli ciemny typ nawet bez słońca. W ciągu
      pierwszych trzech dni pomimo smarowania filtrami (25) opalił się na
      czekoladę i tak gania, w kapeluszu, czasem koszulce (jak mocno
      wieje) ale już go niczym nie smaruję. Na slońcu przebywamy po 1,5-2
      godziny na raz.
      A jesli chodzi o wózki - tu żadnego nie używamy, ale w Krakowie
      zawsze w upał obowiązkowo postawiona buda, a w czasach niemowlęcych
      jeszcze dodatkowy daszek przeciwsłoneczny z filtrem. Tez mi żal
      smażacych się maluchów, zwłaszcza tych w gondolach. Bo co innego,
      jak dziecko cały czas jest po kolana w wodzie, a co innego takie
      miejskie słońce, nawet bez lekkiego wietrzku:( Potworność:/
    • zazou1980 Re: Maluchy smażące się w wózku... 16.07.10, 07:06
      mnie najbardziej irytują dzieciaki nadmiernie zabezpieczone, wczoraj widziałam
      jakąś babkę z wózkiem, który miał daszek opuszczony do samego końca - tylko
      kawałek jednej nóżki wystawał i stąd wiem, że tam było dziecko. na dworze żar i
      stojące powietrze, a w tej budzie to chyba mega sauna była, mam nadzieję że
      dziecko się nie udusiło...
      • patysia00 Re: Maluchy smażące się w wózku... 17.07.10, 11:45
        Ha też widziałam takie dziecię. Tylko chłopczyk był większy gdzieś z 2,5-3 latka
        (wnioskuję po nogach;)) Buda naciągnięta do pałąka, a dzieciak krzyczy w środku
        i wali rączkami w budkę;/ a mamusia zadowolona loda je. Ja to nie wiem...
        przecież to oczywiste, że takie dziecko nie da sobie naciągnąć tak budki, bo
        chce patrzeć na świat dookoła...
        Sama niech sobie naciągnie budę po kolana i siedzi w takim słońcu pod nią.

        A co do mamy z Krakowa, która siedzi nam morzem... Potwornością jest nie
        smarowanie dziecka na plaży w takie upały po 30st.
        A filtr 25 może i dobry jest dla dorosłych, ale nie dla małych dzieci.
        • afroddytta Re: Maluchy smażące się w wózku... 17.07.10, 21:41
          W Grecji na wakacjach mama zamontowała dla córci daszek reer na wózku
          Quinny Zapp, to dopiero była masakra...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka