Dodaj do ulubionych

skrętne koła

13.06.05, 19:02
Sprawdzają sie na miejskich drogach...? Czekam na Wasze opinie :0))
Obserwuj wątek
    • silk26 Re: skrętne koła 28.06.05, 21:20
      ja bardzo polecam skretne kola,dla mnie sa super i nie zamienie wozka ze
      zwyklymi kolami super sie prowadzi i skreca oczywiscie musze to byc dobre kola
    • izia30 Re: skrętne koła 27.08.05, 21:33
      sa niezastapione na kazdej drodze!!!!!
    • ajk10 Re: skrętne koła 07.10.05, 16:42
      może w mieście to się sprawdza (i to na równych chodnikach), ale jak pojedziesz na wakacje i będziesz chciałą chodzić po np. lesie to będziesz się modliła o duże, pompowane, nieskrętne opony :-). My sporo wyjeżdżamy, więc może mam inne spojrzenie na tą sprawę.
      • maczkama Re: skrętne koła 19.10.05, 13:21
        dlaczego? Ja moim wózkiem na skrętnych kołach, ale dość dużych piankowych,
        często spaceruję po lesie, piachu, trawie. Jestem bardzo zadowolona. Jak kiedyś
        przyszło mi prowadzić wózek koleżanki na kołach pompowanych to byłam cała
        mokra, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia.
        Na kostce tylko blokuję koła bo mi się trzęsą i po problemie
    • abieniek Re: skrętne koła 12.10.05, 13:55
      Tak, my też mamy skrętne kółeczka (DRIVER 4XL z Implasta) i prowadzi się
      naprawdę świetnie, też bym nie zamienił.
      A nawiązując do jednej z odpowiedzi: wózek jest przeznaczony do jazdy po
      mieście, a nie po lesie czy górach, to chyba jasne :).
      • m_golightly Re: skrętne koła 19.10.05, 12:53
        a kto tak powiedział? są wózki typowo miejskie i są wózki do jazdy w tzw. terenie...
        a jak ktoś mieszka pod lasem to dziecko ma nosić na plecach?
      • ajk10 Re: skrętne koła 19.10.05, 15:54
        a co jest przeznaczone do jazdy po górach???
        • m_golightly Re: skrętne koła 20.10.05, 10:57
          jeśli masz na myśli wyprawę na Rysy to chyba nic, a poważnie to nie słyszałam o
          wózkach górskich tak jak górskie są rowery ale wszystkie wózki "terenowe" mają
          szansę i wiem, że ludzie nimi jeżdżą w tzw. trudnych warunkach i te lepsze się
          sprawdzają ale które są tymi lepszymi to już zupełnie inny temat... pzdr
          • ajk10 Re: skrętne koła 20.10.05, 12:10
            po prostu wiekszośc ludzi jeżdzi z dziecmi na wakcje a nie tylko spaceruje po mieście, więc wózek musi się sprawdzić w róznych warunkach. Oczywiście na Rysy nie wjeżdżaliśmy wózkiem, ale w dolinach tatrzańskich dawalismy sobie radę, także po lodowych muldach zima w Bukowinie, na przełaj przez las, itd itp. Naprawdę po kamianiach o korzeniach z małymi kółkami byłoby ciężko
    • agnieszkalew Re: skrętne koła 19.10.05, 12:36
      Też mamy 4 XL. Jeździliśmy nim i po mieście i po plaży i po lesie (w dodatku
      zimą). Wszędzie się sprawdza. Skrętne koła to super sprawa.
      • kasiadove Re: skrętne koła 19.10.05, 14:20
        Dziewczyny, a jak macie zablokowane koła to się nie chwieją na boki. U mnie tak
        jest i nie wiem ci z tym zrobić.
    • mika_007 Re: skrętne koła 19.10.05, 15:48
      ja nie umiem prowadzić wózka BEZ skrętnych kół :D -nawet żeby ważył tylko 5kgto
      prowadzi się jak czołg,a 12kg ze skrętnymi kołami prowadzi się jednym palcem :)
      • ajk10 Re: skrętne koła 19.10.05, 16:01
        generalnie chodzi chyba o to, że: po pierwsze trzeba zdecydowac gdzie się głownie jeździ, po drugie działa zasada: dobry wózek dobrze się prowadzi. Ja mam nieskrętne, duże koła i moge nim skrecac jedna ręką, moje, półtoraroczne dziecko pchało go prosto też jedna reką. Po prostu jest to dobry wózek - dobrze wyważony (i wcale nie jest lekki). Ktoś tu napisał, że się spocił pchając taki wózek jak mój, ale przypominam zasadę przy jeździe na rowerze - im mniejsze koła tym cześciej trzeba naciskac na pedały ;-), więc nie bardzo rozumiem jak można mieć trudności z pchaniem wózka na duzych kołach. A kwestia przyzwyczajenia i preferencji to oczywiście juz inna sprawa i nie nalezy z tym dykutować. Najlepiej "przejechać" się róznymi wózkami przed zakupem i zobaczyć co się najbardziej podoba.
        • m_golightly Re: skrętne koła 20.10.05, 11:02
          a jaki masz wózek?
          • ajk10 Re: skrętne koła 20.10.05, 12:04
            Teutonię Mistral.
            • m_golightly Re: skrętne koła 20.10.05, 12:32
              oglądałam 2 dni temu w sklepie, fajnie wygląda ale strasznie ciężkie cholerstwo
              więc nie dla mnie niestety, jakbym miała sama go taszczyć na drugie piętro i do
              tego dziecko, a jakby jeszcze jakiś niezbędnik na spacer czy nawet małe
              sprawunki... mój kręgosłup tego raczej nie zdzierży, pzdr
              • ajk10 Re: skrętne koła 20.10.05, 13:35
                no tak, do wnoszenia to on się zdecydowanie nie nadaje. Ja mam jedno piętro do pokonania i wciagam go po schodach, bo nosić mi się nie chce - dziecko czeka na półpiętrze, jak było mniejsze czekało w kojcu. Obijamy ten wózek tak po schodach już ponad rok, co zreszta jest dowodem na jego solidnośc, bo mu to w ogóle nie zaszkodziło - takie łup, łup po kazdym schodku :-). Ale faktycznie, w Twojej sytuacji szukałabym lżejszego. Miałam gondolę Emmaljunga, była bardzo lekka, więc może obejrzyj te wózki?
        • maczkama Re: skrętne koła 20.10.05, 14:22
          to ja się spociłam, prowadziłam bebecara, przy każdym skręcie musiałam naciskać
          na rączkę, podnosić go lekko do góry...
          No przecież taki wózek nie skręci ci w miejscu, a jak ktoś się przyzwyczai do
          skrętnych kół to naprawdę nie jest łatwo, natomiast właścicielka bebecara jak
          zaczęła prowadzić mój wózek nie miała żadnych problemów.
          Ja w jednej rące prowdzą psa, czasami moj półtoraroczniak drepcze koło mnie.
          Mówię, o mnie mi jest z dużymi kołami gorzej. A porównanie z rowarem niezbyt
          trafione, przy dużych kołach mniej ruchów pedałami wykonujesz jak to się ma do
          pchania?
          • ajk10 Re: skrętne koła 20.10.05, 14:49
            z rowerem chodzilo o to, ze duze kolo raz wprawione w ruch pokonuje samo dłuższy odcinek drogi niz małe koło wprawione w ruch z ta sama siłą. Przynajmniej tak mi wyszło przy jeżdzie na rowerze :-) Zgadzam się w 100%, że kwestia przyzwyczajenia jest podstawowa. Z tym, że zuważyłam, że osoby mające skrętne koła maja własnie tendencję do podnoszenia wózka przy skręcaniu, a wystarczy docisnąć rączke z jednej strony. Przynajmniej tak robię w moim, bebe cara nigdy nie prowadziłam. Oczywiście przy zawracaniu wózek trzeba juz unieść. Ja miałam bebe confort ze skrętnymi, teraz uzywam czasem parasolki ze skrętnymi kołami i np. musze unosić wózek żeby wjechac na nawet niski krawężnik czy inne "wzniesienie", poza tym małe koła zahaczały mi o korzenie w lesie itp, a na nierównym chodniku czy kamieniach wózek podskakiwał (nawet z zablokowanymi kołami). Za to wygodniej było mi np. sklepie lawirowac między półkami. Ale ponieważ częściej jeżdżę w terenie niż w sklepie, dla mnie lepszy jest wózek z dużymi pompowanymi kołami i daję Ci słowo, że prowadzę go jedną ręką :-)
            • ajk10 PS 20.10.05, 14:57
              a tak w ogóle temat uważam za zamknięty! Każdy poptrzebuje czego innego i ma różne preferencje, szukajacym wózek proponuję tylko zastanowienie sie gdzie będzie sie jeździć i przetestowanie różnych opcji. Pozdrawia szczęśliwa posiadaczka dużych, nieskrętnych, pompowanych kół ;-)
    • agnieszkalew Re: skrętne koła 20.10.05, 08:34
      Co do blokowania kół, to 4 XL nie ma takiej opcji. I jeszcze jedna kwestia, on
      też ma duże pompowane koła. Piszesz, że Twój wózek nie ma skrętnych tylko duże
      pompowane. 4 XL ma i to i to, więć spróbuj sobie wyobrazić, jak musi być
      wygodny.
      • mamaly Re: skrętne koła 20.10.05, 09:53
        Hej,

        To ja może dopiszę swoje. Według mnie super może się prowadzić zarówno wózek ze
        skrętnymi kołami, jak i bez. Wózki takie jak bebecar, implast, x-lander, i
        wiele innych na amortyzowanych stelażach przeważnie mają skrętne koła, i super
        się je prowadzi na zakrętach, natomiast znacznie trudniej je podbić pod
        krawężnik. Natomiast wózki na stelażach miękkich wachaczowych lub paskowych
        (np. emmaljunga, inglesina)skrętnych kół nie mają, ale prowadzenie takiego
        wózka w niczym nie ustępuje wózkom z kołom skrętnym, ponieważ mają bardzo
        miękkie zawieszenie, a co za tym idzie, bardzo lekko wystarczy je naciskąć,
        żeby podbić pod kraweżnik , czy skręcić. Duży wpływ na to jak wózek się
        prowadzi mają również łożyskowane kółka.

        Ja poprowadzałam sobie sporo wózków po sklepach i najlepiej prowadzą się po
        równym terenie wózki na łożyskowanych , trzech kółkach z kołem obracanym 360
        st, natomiast pewnie gorzej sobie dają radę w terenie.
        Wózki na amortyzowanych stelażach ze skrętnymi kołami prowadzą się super na
        zakrętach ale znacznie gorzej z podjeżdżaniem pod krawężniki w porównianiu z
        wózkami na wachaczach. Te dla trzeba na każdym skręcie lekko podbić wózek, żeby
        skręcić, mimo, że jak pisałam podbijanie nie jest problemem, jednak fakt, że
        trzeba to zrobić.

        A więc, wniosek jest jeden, każdemu według potrzeb. Mnie mimo wszystko
        najbardziej pasowała wersja z wózkiem na wachaczach, bo skręcanie nie jest
        problemem, za to o niebo łatwiej poradzić sobie z krawężnikami. Mam również
        wózek parasolkę amortyzawaną , na skrętnych kołach (fakt, że małych, więc to
        nie ta samo), ale powiem szczerze , że łatwość w pokonywaniu zakrętów jakoś nie
        rekompensuje mi problemów z podjeżdżaniem pod krawężniki. Skrętne kółka są
        super, tylko jeszcze żeby równie łatwo takim wózkim dało się pokonać przeszkodę
        taką jak wysoki krawężnik.

        Pozdrawiam,

        A.

    • bbb21 Re: skrętne koła 20.10.05, 15:48
      tak, sklepy, przejścia dla pieszych, inne; natomiast, gdy chodziłam po parku ,
      ateraz po lesie-blokuję; bo jest taka opcja, którą trzeba wykorzystywać; ja
      jestem zadowolona, korzystamy z niego ponad 15 miesięcy! pzdr
    • agnieszkalew Re: skrętne koła 21.10.05, 07:15
      Widzę, że w listach są trochę pokręcone dwa pojęcia- skrętne koła i skrętna oś
      kół. w tej pierwszej jest możliwość blokady kół i a drugiej nie, ale wygoda
      jest dużo większa ze skrętną osią i z krawęzniakmi też nie ma problemu.
      pozdrawiam
      • larvva Re: skrętne koła.skretna os 25.10.05, 19:12
        w p3 mam skretne kola, a at4 skretna os. obie opcje mam blokowane. obie
        wymagaja innego stylu prowadzenia ale bardzo ulatwiaja zycie;-)
    • kokons Re: skrętne koła 24.10.05, 11:04
      Podobne watki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=30796902&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=30870959&v=2&s=0
    • larvva Re: skrętne koła 25.10.05, 19:10
      tak - po miescie, po chodnikach (niekoniecznie super prostych)
      nie - po duuuzych wybojach i np koleinach ze sniegu

      ale wiekszosc wozkow ze skretnymi kolami (o ile nie wszystkie) posiada opcje...
      ich blokowania :-)

      mialam pierwszy wozek bez skretnych kol. radziam sobie dobrze, bo dziecko bylo
      male/lekkie, wozek tez leciutki. wydawalo mi sie ze skretne kola nie sa
      potrzebne... bo ich nie mialam i sobie radzilam.
      potem nabylam dwa wozki spacerowo-przewozowe - oba ze skretnymi ( i blokowanymi
      wedle upodobania) kolami.
      to jak jazda ze wspomaganiem kierownicy lub bez;-)

      tak dla skretnych kol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka