Dodaj do ulubionych

Wadliwe wózki GRACO

27.10.05, 12:39
Ostrzegam przed wózkami firmy GRACO. Mam na stanie MIRAGE pół roku po
gwarancji... ze złamanym stelazem. Serwis nie jest zainteresowany, dlaczego
nastapilo uszkodzenie, wiecej: nie ma nawet stelaży na wymianę. Po prostu
makabra. Zdecydowanie nie polecam. Dla jasnosci dodam, ze wózek uzytkowany
byl zgodznie z zasadami totez nie ma mowy aby zlamanie nastapiło z naszej
winy.
Obserwuj wątek
    • piola1 Re: Wadliwe wózki GRACO 27.10.05, 16:37
      Co to znaczy , że serwis nie jest zainteresowany????
      Przecież polskie prawo cywilne gwarantuje coś takiego jak rękojmia za towar!!!!!
      To, ze minęłą gwarancja to nie znaczy, ze nie można go reklamować, masz jeszcze
      rękojmię!!! Ale trzeba pamiętać, że jak idziesz do sklepu i zgłaszasz reklamację
      za towar to za każdym razem trzeba mówić, że chcesz skorzystać z prawa rękojmi.
      Oni mają w obowiazku zgodzić się na to i załatwić sprawę w ciągu 14 dni, jak w
      ciągu tego czasu nie powiadomią cię o przebiegu sprawy to znaczy, że reklamacja
      została uznana.
      • adanko77 Re: Wadliwe wózki GRACO 27.10.05, 16:51
        warto wiedziec takie rzeczy, dzieki. A na wszystkie towary tak jest?
        • piola1 Re: Wadliwe wózki GRACO 27.10.05, 19:13
          Tak, na wszystkie towary. Tylko trzeba pamiętać, że podczas składania reklamacji
          należy zastrzec, że korzystasz z prawa rękojmi a nie z gwarancji!!
      • maks15 Re: Wadliwe wózki GRACO 28.10.05, 11:55
        Dzięki za informacje> czy mozesz napisać cos więcej o "prawie rękojmi"? W jaim
        stopniu zabezpiecza prawa(interesy) klienta, co w razie gdyby producet (sklep)
        pozostawal niemy na moje postulaty?
        • piola1 Re: Wadliwe wózki GRACO 28.10.05, 12:00
          Napiszę coś więcej wieczorem lub jutro rano, gdyż na tym wszystkim bardziej zna
          się mój mąż niz ja :-). Możesz sobie ewentualnie sprawdzić w kodeksie cywilnym,
          z tym, że to się nie nazywa tam jako rękojmia a jakoś inaczej. Dowiem się od
          mężą i skrobnę parę słów.
          • maks15 Re: Wadliwe wózki GRACO 28.10.05, 12:17
            Serdeczne dzieki. Jestem właśnie w trakcie wymiany pogladow (z firmą ktora
            sprowadza wózki do Polski oraz ze sklepem, gdzie kupiłem Graco) na temat moich
            roszczeń, toteż wszelkie argumenty natury merytorycznej są jak najbardziej
            pożądane. Będę wyglądał Twojego posta.
    • piola1 Re: Wadliwe wózki GRACO 29.10.05, 07:59
      Rozmawiałam z mężem, ale są tu pewne kwestie do wyjaśnienia. Piszesz, że wózek
      zepsuł się po 1,5 roku użytkowania, zatem zapewne zgłaszałeś reklamacje do
      sklepu, w którym był zakupiony?? Jeśli zgłaszałeś do sklepu i odmówiono Ci
      przyjęcia to postąpiono zgodnie z prawem, sprzedawcy umywają ręce a klienci nie
      znają swoich praw i na tym niestety tracą. Co innego by było gdybyś zwrócił się
      do sklepu od razu z rządaniem skorzystania z prawa rękojmi, nie mają prawa tego
      odmówić (obowiązuje do 2 lata od czasu zakupu), możesz wtedy też rządać albo
      naprawy lub wymiany na nowy towar, nie moga Ci odmówić i w tym wypadku sprawy są
      załatwiane z korzyścią dla klienta. Natomiast producent czy też importer nie ma
      tu nic do rzeczy, gdyż on odpowiada tylko do czasu gwarancji (1 rok
      użytkowania), następny rok rękojmi odpowiada tylko i wyłącznie sprzedawca i to z
      nim należy walczyć.
      Jest jeszcze takie pytanie, kiedy zgłaszałeś tą reklamację do sklepu, bo
      istenieje coś takiego, że trzeba zgłosić bodajże albo 2 tygodnie albo miesiąc od
      daty wykrycia wady, inaczej mogą Ci tego również nie przyjąć.
      To tak na szybko i trochę może chaotycznie. Pisz, pytaj jeśłi masz pytania, a
      najlepiej jeśli napiszesz dokładnie jak to było w Twoim przypadku ze zgłaszaniem
      wady wózka.
      Możesz też zgłosić się do PIH, tam na pewno Ci pomogą.
      • maks15 Re: Wadliwe wózki GRACO 29.10.05, 10:40
        Dzieki za obszerne wyjaśnienia. Mialem wrażenie, ze to importer odpowiada za
        stan techniczny wózka i ewentualne uszkodzenia. Telefonowałem do firmy (wstępna
        informacja, ze nie maja stelazy i po okresie gwarancyjnym nie odpowiadaja za
        wózek), dzwoniłem do sklepu. Sklep z kolei nie zająknął sie o "prawie rękojmi",
        pani powiedziała, ze pierwszy raz maja tego typu sprawę i zadzwoniła do
        importera, po czym poinformowała mnie, ze mam mozliwośc przesłania wózka za ich
        pośrednictwem do importera , gdzie za 200 zł (standartowa cena) wymienia
        złamany stelaz. To wszystko. Uszkodzenie jest tak rozległe, ze nie sposob
        użytkowac wózka. Musiałem domowymi metodami usztywnic stelaz, wkładajac
        metalowe pręty - inaczej nie miałbym czym qwozic synka na spacery i do lekarza.
        Choc moja interwencja w niczym nie zmieniła stanu technicznego, mam
        podejrzenie, ze "samodzielna napraswa" moze posłuzyc za pretekst aby nie uznac
        reklamacji...Gdybym wiedzial wczesniej o "prawie rekojmi", zaraz bym pojechal
        załatwiac. A i tak nie mam pewnosci, czy oni w ogole wiedza , co to za cudo?
        Czy masz moze dokładna informacje, gdzie owo prawo rękojmi jest zapisane, tak
        aby mozna bylo powołac się na konkretną publikacje? Czy chodzi o przepisy prawa
        cywilnego?
        Niestety , nie wiem co to takiego "PIH"... Moglabys rozwinąc ten skrót?
        Dziekuje Ci serdecznie za pomoc. Nie wiem, czy moja walka przyniesie skutek,
        ale dałas mi do reku bron, która umozliwi mi jeszcze jedno podejscie.
        Pozdrawiam.
        • oliwe Re: Wadliwe wózki GRACO 02.11.05, 12:49
          prawo.hoga.pl/poradnik/nowa_ustawa_o_sprzedazy_konsumenckiej.asp
          Tu są informacje o których pisze pia. Trochę się mija z prawdą. Nie ma już
          rękojmi tylko odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z umową.
          Rzeczywiście ograniczona jest w tym przypadu odpowiedzialność producenta (który
          daje gwarancję) ale sprzedawca nie może odpowiadać za wady produktu powstale w
          okresie pogwarancyjnym. Raczej zapis ten dotyczy wad ukrytych o których
          nabywaca dowiedział się w trakcie użytkowania. Czy pęknięcie stelaża było taką
          wadą? Może ale wątpię żeby sam sprzedawca tak uznał, pewnie bedzie to musiał
          rozstrzygnąć sąd konsumencki. Bo przepis jest dość niejasny i nieprecyzyjny.
          Sama mam sklep i stosuję się do tych przepisów gdy np. w opisie produktu byla
          informacja wprowadzająca w błąd bądź umożliwiająca pomyłkę, tak że klient
          myślał, że nabywa cos o innych właściwościach niż rzeczywistości. Wtedy
          podciągnąc to łatwo pod niezgodnośc towaru z umową. Raz klienta reklamowała
          produkt pogwarancyjny i zanim zdążyliśmy zastanowić się co z tym fantem począc
          dostaliśmy wezwanie do sądu konsumenckiego. Takie postępowanie rozjemcze. Nie
          próbowano nas nawet skłonić do naprawy produktu na nasz koszt uznając, że
          przepis o odpowiedzialności sprzedawcy nie ma tu zastosowania. Chciałabym
          wiedziec w jakich przypadkach prawo stoi wedlug powyższych przepisów po stronie
          konsumenta. Bo często sama jestem konsumentem i czuję się naciągana. A
          znajomośc ustawy wcale mi w tym nie pomaga.
          • maks15 Re: Wadliwe wózki GRACO 03.11.05, 09:40
            Dziekuje za Twoje obszerne wyjaśnienia. Faktycznie, w sklepie o "prawie
            rekojmi" nie wiedzieli. Stanelo na tym, że zgodzili sie wysłasc wozek do
            importera i tam ma zostac ocenione, czy szkoda nastapila z mojej strony, czy
            tez powodu wady ukrytej wózka. Czas oczekiwania: ok. 3 tyg, w tym czasie nie
            miałbym czym wozic synka na spacery i do lekarza... Mam watpliwosc, czy w ogole
            poddac sie temu trybowi odwoławczemu, bo ekspert bedzie z firmy, wiec nie mam
            przekonania o jego bezstronnosci, niestety. Co do "wprowadzenie klienta w
            błąd"... cóz, sądze, ze jedank tak drastyczne zepsucie sie wózka jest
            niezgodne, moze nie z litera umowy, ale jednak z przekonaniem klienta, ze
            kupujac wozek markowej firmy bedzie mógl z niego korzystać znacznie dłuzej niz
            18 miesiecy... Ale skoro przepisy sa niejasne, to na dwoje babka wrózyła...
            Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka