junsu 31.03.06, 19:43 ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,31557,wiadomosc.html proponuję nie zaglądać tam wszyskim, którzy są dumi z bycia Polakami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
junsu Re: analfabetyzm 31.03.06, 19:45 A oto treść: Kraj wtórnych analfabetów 2006-03-24 11:19:08 źródło: Przegląd (...ciąg dalszy) W międzynarodowych testach na rozumienie czytanej treści nie lepiej wypada polska młodzież. W 2002 r. Międzynarodowy Program Oceny Umiejętności Uczniów PISA przebadał 265 tys. 15-latków z 31 państw. W Polsce do testów zabrało się aż 4 tys. uczniów, którzy mieli się wykazać zdolnością wyszukiwania informacji, interpretacji tekstu, refleksji i krytycznej oceny. Nietypowa klasówka wypadła fatalnie. Wyniki podzielono na pięć poziomów. Tylko 6% młodych Polaków zakwalifikowało się do najwyższego poziomu. Natomiast niemal 10%... nie spełniało wymogów najniższego poziomu! Wylądowaliśmy na 24. miejscu. W raporcie końcowym PISA stwierdziła, że co dziesiąty absolwent polskiej podstawówki nie potrafi czytać, w zasadniczych szkołach zawodowych zaś analfabeci wtórni stanowią jedną trzecią! Według prof. Janusza Czapińskiego, jeśli chcemy skutecznie walczyć z analfabetyzmem wtórnym, powinniśmy przede wszystkim zmienić system szkolnictwa. W Polsce zamiast uczenia samodzielnego myślenia mamy wkuwanie na pamięć dat i formułek. – Tendencje do ułatwienia sobie życia dotyczą nie tylko nowoczesnych technologii, lecz także edukacji. Uczniowie starają się czytać nie lektury, ale ich omówienia. Nawet na wyższych uczelniach sięga się po nowoczesne metody przekazywania wiedzy, np. slajdy, które pomagają przyswoić wiedzę bez żmudnego siedzenia w bibliotekach – ocenia prof. Czapiński. – Warto też się zastanowić nad różnicą podręczników polskich i amerykańskich. Tu widać przepaść, jeśli chodzi o ich cele. W przypadku naszych podręczników celem zdaje się ukazanie erudycji autora. Celem amerykańskich zaś jest dotarcie z jak największą liczbą informacji do odbiorcy. Nasze po prostu nudzą i zniechęcają do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: analfabetyzm 31.03.06, 19:49 "W przypadku naszych podręczników celem zdaje się ukazanie erudycji autora. Celem amerykańskich zaś jest dotarcie z jak największą liczbą informacji do odbiorcy. Nasze po prostu nudzą i zniechęcają do czytania." Święta prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
janek9912 Re: analfabetyzm 31.03.06, 21:28 Chciałbym zauważyć, że jest to opinia międzynarodowych organizacji PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju),oni piszą także, że w Polsce były tkz."polskie obozy koncentracyjne". Szkalować nie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
wasila102 Re: analfabetyzm 31.03.06, 21:43 Alez Janku to prawda, nasze społeczeństwo jest raczej słabo wykształcone i podatne przez to na manipulację. Może i pisali o tych obozach nie wiem, ale faktem jest że ludzie po prostu nie rozumieją co sie do nich mówi. Czytać, czytać czytać to podstawa. Niestety obowiązki domowe nie pozwalają mi na czytanie tego ile bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: analfabetyzm 31.03.06, 21:48 Przejrzałem artykuł. Sam ten tekst właśnie robi wrażenie, jakby napisany był przez wtórnego analfabetę, który pozbierał rozmaite dane, jakie mu się nawinęły i wrzucił do jednego worka, zwłaszcza w pierwszej części. Przede wszystkim, ów ktoś nie zastanowił się chyba dostatecznie nad określeniem analfabetyzmu funkcjonalnego - który ma dotykać "osoby, kt. składa litery w wyrazy, a wyrazy w zdania, ale nie potrafi zrozumieć ich treści ani znaczenia" - litery z osobna nie mają treści ani znaczenia! Mogą coś oznaczać - wtedy, gdy zostały tak użyte (do oznaczania czegoś) - np. "wyjście F" na lotnisku. I przecież nie umiejąc zrozumieć treści ani znaczenia wyrazów nie możnaby złożyć z nich zdania. Nie tylko w piśmie, ale i w rozmowie telefonicznej. Otrzymałoby się ciąg bezsensowny - tymaczsem nawet zdania dalej cytowane jako reklamy "polskie mleko z polskiej krowy", "serek dla mocnych kości" itp., chociaż nieprawidłowe, są sensowne i wiadomo, o co w nich chodzi. Choć prawdą jest, że tracimy wyczucie językowe. Piętnastolatkowie ! nie zdają testu z "wyszukiwania informacji, interpretacji tekstu..." - otóż "wyszukiwanie informacji" to jeden z przedmiotów akademickich na studiach poświęconych informacji naukowej i na każdym właściwie fakultecie najpierw mówi się studentowi (czy powinno), w jaki sposób ma docierać do potrzebnych sobie wiadomości. Interpretacja tekstu - zależy jaka, zależy jakiego - są teksty, które czynią wrażenie specjalnie napisanych tak, aby nikt (nie tylko piętnastolatek) nic nie zrozumiał. Mam na myśli humanistykę. Slajdy jako nowoczesna metoda nauczania, ale "przecząca" czytaniu - przedziwne. Bo już dawno przestały być nowoczesne. W jaki sposób uczyć - niezależnie od poziomu - np. historii sztuki, botaniki albo medycyny - nie pokazując obrazu jakieś rzeźby, fotografii czy rysunku rośliny, albo reprodukcji rentgenogramu? Itd., itp. Nic tu nie da nawet najbardziej żmudne przesiadywanie w biliotekach, chyba że nad albumem sztuki, zielnikiem albo atlasem objawów chorób. Wcale też nie byłbym pewien aż tak wysokiej jakości amerykańskich podręczników, wiele jest świetnych, ale wiele takich sobie. Nie jestem nauczycielem, czytam sporo, zgadzam się, że trzeba zmianiać system szkolnictwa. Tyle, żeby nie było za bardzo długo. Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: analfabetyzm 31.03.06, 22:00 zgadzam się, bardzo dużo pustych haseł w artykule typu: "w Polsce...wkuwanie na pamięć dat i formułek". "W przypadku naszych podręczników celem zdaje się ukazanie erudycji autora". O studentach i slajdach to zupełnie idiotyczne jakieś było... Zgadzam się tylko z jednym - z nawykiem czytania - ale tutaj, moim zdaniem, nie szkoła a dom jest istotny. Dom i rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
wasila102 Re: analfabetyzm 31.03.06, 22:10 Nie tylko rodzina, szkoła tez jest istotna. Pomimo znajomości szkoł łomiankowskich nie mam o nich najlepszego zdania i uważam że trzeba tu wiele zmienić. Co do kształcenia za mało jest dyskusji a za dużo się narzuca. Każdy może sie mylić nawet dr. czy prof. piszący podręcznik. Wiele istotnych kwestii sprowadza sie do stanowczych stwiedzeń zamiast do otwartej dyskusji, która prowadzi do indywidualnych ocen i wypracowania swoich poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: analfabetyzm 31.03.06, 22:14 moim zdaniem szkoła nie wypracuje nawyku czytania i tyle. Jak już napisałam - to tylko i wyłącznie moje zdanie. Za to może skutecznie do książek zniechęcić. A wspominane w artykule czytanie opracowań zamiast lektur - też szkoła! I tyle. Nie chcę juz chyba pisać na dany temat - miałam być nauczycielką, zaczynam się złościć. Nie lubię artykułów jak ten powyżej, bo upraszczają. I tu też tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: analfabetyzm 31.03.06, 22:23 Podręczniki sa drętwe, napuszone i nie potrafią nauczyć. Zawsze drażniły mnie np. podręczniki do matmy: tłumaczenie na banalnych przykładach, a na końcu do rozwiązania zadania niemal uniwersyteckie. Gwarantuję, że gdyby tłumaczono na początku jak się rozwiązuje trudniejsze zadania, temat opanowywałoby się duzo szybciej. Podręcznik powinien być tak napisany, żeby każdy mówgł się z niego nauczyć sam, bez pomocy nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
wasila102 Re: analfabetyzm 31.03.06, 22:25 Szkoły zniechęcają to jest jasne, ale nie każdy potrafi się skoncentrować na tekście. Jednych to interesuje, inni wolą obrazki. Szkołę trzeba ciągle modernizować i dostosowywać do osobowości i temperamentu uczniów indywidualizmu klasy. Dziś świat pędzi, telewizja uczy nas szybkiego przekazu i długie wywody są dla młodzieży nudne. Najlepsza jest dykusja przynajmniej wciąga i zarazem uczy. Wszystkowiedzący nauczyciele nie pozwalają na taki sposób prowadzenia zajęć przynajmniej w łomiankowskim liceum. To nie jest dobre dla uczniów i dla ich rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: analfabetyzm 31.03.06, 23:02 co do dat i formułek: zgoła nie wiem, jak nauczyć daty bitwy pod Grunwaldem inaczej, niż mówiąc uczniowi, że ma ją zapamiętać. Wcale też nie nad każdą "treścią" da się dyskutować - wzoru na pole trójkąta też się dyskutuje, a zapamiętuje po prostu, tak samo "formułki" np. prawa Archimedesa. Sam, oprócz domu i rodziców, miałem też może więcej szczęścia do nauczycieli, którzy potrafili wciągać w lekturę. Ale o tym, jak ją szkoła potrafi zniekształcać, to już u Gombrowicza chyba było... Podręczniki bywają drętwe bardzo - zdziwiłem się kiedyś mocno, zobaczywszy, że w podręczniku biologii do kl. 6 szkoły podst. jest dokładny podział typów łusek ryb - plakoidalne, cerkoidalne itd. No fajnie, są takie, tylko czy uczeń ma być ichtiologiem? Jeśli zechce nim być, to i tak się tego jeszcze dowie. A ów artykuł jest bałamutny i już. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: analfabetyzm 01.04.06, 00:05 Zgadzam, że obecnie czytelnictwo książek maleje, ale pozwalam sobie wyrazić opinię, że jest to proces nieodwracalny. Można ubolewać, lamentować, ale faktem jest, iż nadeszły czasy, w ktorych książka jest ważnym ale zaledwie jednym z nośników informacji, myśli, literatury, rozrywki (obok TV, internetu, multimediów). Można mieć różne wątpliwości, ale jedno jest pewne: do poprzedniej swojej pozycji książka już nigdy nie wróci! Trzeba się z tym pogodzić! Mnie też się to wszystko nie za bardzo podoba, ale nie ma sensu obrażac się na fakty lub udawać, że ich nie ma. Wszelkie próby obsadzenia książki na jej dawnej pozycji muszą się skończyć niepowodzeniem, będą odbierane jako sztuczne. Oczywiscie zgadzam się z poglądem, że czytanie ze zrozumieniem jest jedną z najważniejszych i najbardziej przydatnych umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: analfabetyzm 01.04.06, 16:59 esscort napisał: czytanie ze zrozumieniem jest jedną z najważniejszych i najbardziej przydatnych umiejętności. Cytuję AUTENTYCZNY fragment pewnej książki (nie podręcznika): Nieufne analizy obrazów składających się na tkankę współczesnej kultury popularnej i wyznaczające sobie za cel dotarcie do ich "drugiego dna znaczeniowego" i opisanie sposobów "przemytu" do społecznego uniwersum symbolicznego sensów, które mają jakieś ukryte funkcje, odsłaniają tylko jeden, być może wcale nie najważniejszy, wymiar spełniania się schematu władzy bez podmiotu. (koniec cytatu, ciąg dalszy w podobnym stylu). Ano właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: analfabetyzm 01.04.06, 17:37 Mocne zdanie/cytat Drabbu. Pozostaje nam maluczkim wierzyć, że ma ukryty sens. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: analfabetyzm 01.04.06, 17:59 Km, sam chciałbym w to wierzyć. To naprawdę jest cytat. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: analfabetyzm 01.04.06, 18:24 Są prace naukowe i są naukawe. Ten cytat jest z tego drugiego rodzaju. Coś w tym jest, że im naukowiec głubszy, tym bardziej naukawe prace pisze. Dlaczego wielki Kotarbiński potrafił pisać prostym, zrozumiałym językiem? Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: analfabetyzm 01.04.06, 19:02 esscort napisał: pisać prostym, zrozumiałym językiem? Albo to jest jakiś talent wrodzony, albo usilna praca nad stylem. A takich sformułowań można znacznie więcej spotkać. Wypisywałem je sobie w księgarniach, ale prawdę mówiąc - szybko mi się sprzykrzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: analfabetyzm 01.04.06, 22:43 :))) pękam ze śmiechu, starałam się ze zrozumieniem przeczytac, naprawdę; wolę Mirona zdecydowanie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atos55 Re: analfabetyzm 01.04.06, 19:26 Zgadzam sie z przedmowcami (przepraszam, przedkorespondentami), ze tekst z Przegladu jest dosc powierzchowny. Z czytaniem i zrozumieniem nigdy u nas nie bylo najlepiej, ale przeciez nie z tego jestesmy dumni najbardziej, wiec nie ma co krzesel lamac, tylko w znojnym trudzie poprawiac i naprawiac, co sie da (szkoly, media itd). A na pocieche, ze jednak zrozumienie jakos czasem samo przychodzi, taki cytacik gdzies z Internetu: Zgdinoe z bdnanaimai unwriweytsetu w Ponznaiu porzadek letir w swlioe nie ma zcnezania, tlyko isntote jset aby peirswza i osatitna letria blya na odwpoidenim meisjcu. Retsza mzoe byc posmiazena a i tak ndaal bedize miwolze ocdztynaie tesktu bez kopoltu. Odpowiedz Link Zgłoś